To co się dzieje na polskich stokach to nie tylko wina źle przygotowanych stoków, zatłoczenia, braku wyobraźni, ale w głównej mierze - ALKOHOLU!!! Począwszy od niewinnego piwa a skończywszy na wódce spożywanej litrami.
"Dobrze" jesli taki " pijany sportowiec" sam odniesie kontuzje, ale niestety jest tak, że cierpią również niewinne osoby.
W Białce jest gdzie się "napić" więc taka ponura statystyka wcale mnie nie dziwi....