Bode ma stałą formę od kilku lat, przeciez to nie niespodzianka że robi numery i albo wypada albo cyrkuje. Dla mnie nie było to zaskoczeniem. Niedługo pewnie coś w koncu wygra tylko myslalam że z wiekiem kazdy niepokorny zawodnik dochodzi do wniosku że nie warto za bardzo ryzykować jak już skapnie się że przez większość wybryków przegrał a nie wygrał... W formie to on jest, kondycja też super, niejeden by się połamał a on zwinnie jak kociak wślizgiwał sie w bramki, sprzecznie z zasadami fizyki.
Moim zdaniem jest zajebistym narciarzem ale średnim zawodnikiem. Niestety, dobry zawodnik musi też mieć poukladaną psychikę.
Co do Svindala to już pisałam gdzies że szacun itd. Kawał dobrej roboty. Maier też wrócił, na gigant może już sie nie nadaje ale przecież zawsze jego koronną konkurencja był SG więc zupełnie olewam ten gigant z którego wyleciał. Cieszy mnie że zajmuje miejsca na podium i wrócił do gry. I że to zwycięstwo to nie był chyba jednak jednorazowy wybryk
Co do generalki to Svindal jezdzi we szystkich konkurencjach i punktuje w nich. Jest w stanie wszystko wygrac. Dlatego stawiam na niego bo jest uniwersalny, nawet jak nie wygra SL to chociaż kilka punktów zarobi i już będzie do przodu w stosunku do tych ktorzy nawet nie startują w SL. U kobitek zdecydowanie stawiam na Vonn - zaczęła pięknie jezdzić SL