Doświadczony narciarz raczej się martwi,czy wiązanie przy odpowiednim ustawieniu/sile naciągów-bezpieczników/wytrzyma narastające obciążenia w warunkach śniegowych,w których właśnie się znaleźliśmy/np.mokry śnieg/-doświadczałem,że w takich momentach zostawałem o jednej narcie pomimo "agresywnego"ustawienia wiązań,ale często dzieje się odwrotnie-nie odpinają się przy upadkach:(-i to w/g mnie jest argument do oceny danego wiązania.Ale może faktycznie muszą zwrócić uwagę na Twój argument/łatwość wypinania za pomocą kijka/,w nadchodzącym sezonie przetestuję i może wyciągnę wnioski:rolleyes:.Co do metod wypinania-to faktycznie obecnie króluje metoda narta/wiązanie/fun,carving/,ja jednak jak Sławek jestem tradycjanolistą/za pomocą kijka/,chociaż zdarza mi się,że otwieram pierwsze wiązanie nartą ,a kolejne butem:).Ale to są tak oczywiste sprawy dla Wszystkich,że doświadczenie a tym bardziej inteligencja człowieka/narciarza nie ma tu znaczenia:).Przypomniało mi się w tej sprawie,jak kiedyś młody adept narciarstwa na Naszym Forum pisał o więzaniach do nart:),ale może miał rację-są tak samo ważne,i nie zawsze komfort idzie w parze z bezpieczeństwem:rolleyes:
PS.Przepraszam,że długo!.Sławku a zamontowałeś już te Markery do desek?Wróżka pisała o edycji tekstu,nic nie daje,zawsze tylko pare linijek?Nie wiem!