-
Liczba zawartości
1 160 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
12
Zawartość dodana przez ravick97
-
Zawody Red Bull Zjazd Na Krechę 26-27 luty 2011!!!
ravick97 odpowiedział smiths23 → na temat → Zawody dla amatorów
hmmm... nie pomyślałem o tym. masz rację -
Zawody Red Bull Zjazd Na Krechę 26-27 luty 2011!!!
ravick97 odpowiedział smiths23 → na temat → Zawody dla amatorów
a na co Ci skrętność, przecież to jest ZJAZD NA KRECHĘ tak na dobrą sprawę, to za wszelkie próby skrętu powinna być dyskwalifikacja;) -
"Zacznijmy karać za niebezpieczną jazdę na nartach"
ravick97 odpowiedział mała_mi → na temat → Tematy narciarskie
w Krynicy na Słotwinach dają sobie jakoś z tym radę, a jak Ci się przytrafi i podpadniesz pod ten paragraf, wtedy przed karzącą ręką na skuterze nie uciekniesz:p -
Panowie, nie dajmy się zwariować. Może i łatwo nie jest i z kłód rzucanych pod nogi pewnie i las tropikalny dałoby się w Polsce wybudować, ale ilość powstających i rozwijających się stacji na południe od Krakowa świadczy o tym, że na tym się zarabia, choć oczywiście jest ryzyko podobne jak w branży hotelarskiej, że właściciele to entuzjaści narciarstwa z potężnymi kontami dokładający non stop do tego biznesu. Ale patrząc na Białkę, Jurgów czy Kluszkowce śmiem w to wątpić.
-
z drugiej strony slalomy, nawet te wygrodzone nie stawia się na środku stoku, tylko na skraju, najczęściej tuż obok orczyka, czy armatek, wobec czego konsekwencje opuszczenia toru jazdy są dość oczywiste i wpisane w tą zabawę .... u mnie całe szczęście skończyło się dzisiaj na rozerwaniu spodni w ....., chociaż bardziej precyzyjnie będzie na.....:eek:
-
jakieś markowe, czy to samo co w Lidlu? a jak z ich długością i szerokością?
-
no to ja zgłaszam pierwszą drobną korektę do poniższego punktu: * obsługa (4 osoby) – 10 tys. zł miesięcznie Nawet jakby to były 4 osoby pracujące 7 dni w tygodniu od 9 do 21 (na co nie pozwalają przepisy prawa pracy) to trzeba do tego jeszcze dodać absencję chorobową i urlop, a i tak bez tego goła pensja na rękę wynosiłaby ok. 1400PLN/mc. Moim zdaniem za mało. Co do ilości osób, to do obsługi samej trasy potrzeba na pewno: - obsługa wyciągu (2 osoby góra dół non stop) - kasjerka - ktoś do obsługi systemu naśnieżania - mechanik/elektyrk - ratrakowy (czy jak go zwał) 5 osób minimum jak nie 6 + parking + karczma. Jeszcze podatek od nieruchomości też pewnie będzie trzeba zapłacić i za wodę do śnieżenia. Tym nie mniej biznes dość dochodowy się wydaje, choć wrażliwy jak cholera na pogodę.
-
tylko, że ich oferta jest w całości skrojona pod amerykańskich turystów, którzy przedrostek eco połykają tak łatwo jak diet coke
-
Śnieg potrafi wszystko przykryć. Polecam wybrać się na stok w dzień jego spłynięcia. Swoją drogą część z tych rzeczy pozostawionych utylizuje się sama przy drobnej pomocy panów z detektorami metali:). Ciężko generalizować, że my narciarze cacy, a turyści be. W każdej dużej populacji ilość "debili" wzrasta wraz z nią, a że narciarstwo jest już masowe... Ponadto łażąc co nie co po górach i lasach stwierdzam, że najwięcej syfu jest autorstwa miejscowych częstokroć drwali i różnych pracowników leśnych. Choć "debile" biją ich niechlubną "finezją" w śmieceniu.
-
na powyższym zdjęciu wygląda to tak, jakbyś już nigdy nie mógł zamówić pięciu piw jedna ręką :eek:
-
może i fajne to:rolleyes:, ale zawsze gdy czytam o takich wynalazkach to przypomina mi się historia opisana na kartach pewnej zacnej książki dotycząca problemu lawin porywających co rusz narciarzy ze stoków tatrzańskich. aby temu zapobiec, a właściwie łatwiej zlokalizować przysypanych, wymyślono tedy, aby każdy narciarz pod czapką/kapeluszem woził na odpowiednio długiej uwięzi kanarka, najlepiej oczywiście w kolorze kanarkowym :D
-
Kluszkowce - Niedziela 30.01.2011: Jazda od 8-13 przy początkowym mrozie -21, a później w pełnym słońcu. W stacji bez zmian, bardzo dobre przygotowanie tras. Niestety z rana zepsuty był orczyk przy niebieskiej, co skutecznie i szybko przyblokowało kanapę (3-7minut stania). Po godzinie 10 niebieska oblężona, a obie czerwone puste. Aż prosi się o dedykowany wyciąg je obsługujący. Najlepiej jakiś niemiły orczyk, żeby za dużo ludzi nim się do góry nie pchało;). ps.w temacie odkupywania/odsprzedawania/użyczania karnetów: wyraźna informacja przy krześle iż kartą terminową może posługiwać się wyłącznie jedna osoba.
-
też tak uważałem dopóki nie trafiłem na "komórkę" stówę tańszą od najtańszej pierwszej sklepówki:eek: a tak po prawdzie to wszystko kryje się w technice. a jak jej się jeszcze nie ma, to warto wziąć się za serwisowanie handmade. standardowe narty po umiejętnych zabiegach potrafią tak jechać, że rd zrobione maszynowo klękają.
-
ja bym to żywicą epoksydową zrobił. zresztą jak oddasz do serwisu to pewnie też w ten sposób załatwią sprawę.
-
Gdzie kupie/przymierze topowe buty Fischer-a ?
ravick97 odpowiedział Ambro → na temat → Sprzęt narciarski
No, ale w czym problem skoro każdy zakupiony w internecie produkt można oddać do 10 dni od otrzymania towaru bez podania przyczyny. Jedyne co, to ewentualne koszty wysyłki nas obciążają. -
Rafał, sprawdź sobie takie możliwości wysyłki kurierem, jak wirtualni operatorzy: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php?p=104209&highlight=wysylajtaniej#post104209 Wysyłałem w ten sposób kaloryfery, coś koło 12 kg i wyszło 18PLN. Pełna wygoda: składasz zamówienie online, płacisz kartą, drukujesz list przewozowy i po to wszystko przyjeżdża pod wskazany adres kurier po stawkach jak dla firm. Szybko, tanio i bez ruszania się z domu.
-
choć wydaje się, że lepiej w Szczawniku, gdyż jednak bliżej do wyciągu, no ale w Muszynie też można
-
Najlepszego Krakusie
-
i to jest najlepsze rozwiązanie na ten kolejny "turbolot":). też wspominam dobrze to miejsce bo byłem, tam kiedyś przelotem z moją ówczesną dziewczyną całą jedną noc, tak aby akurat ubranie i zawartość plecaków zdążyła wyschnąć. całe szczęście, że było późne lato/wczesna jesień więc nie mieli wtedy problemów z ratrakowaniem :D.
-
Karnety narciarskie - kupić/sprzedać z drugien ręki... czy wolno?
ravick97 odpowiedział francuz → na temat → Tematy narciarskie
to jeszcze tak informacyjnie. Będę chciał/zmuszony:cool: wybrać się na parę dni do Wierchomli. Przezornie i z ciekawości zadzwoniłem do do nich, aby się dowiedzieć czy w Dwóch Dolinach karnety kilkudniowe są na okaziciela i czy będę mógł nimi zamieniać się z inną osobą. Odpowiedź zabrzmiała - Tak:). ech ta wymarzona Austria... -
Bode, przecież najlepiej nauczyć się na cudzym:cool:. Idziesz na ten przykład do gościa układać mu kafelki. U pierwszego sknocisz, u drugiego lekko sknocisz, u trzeciego w końcu się nauczysz i może zaczniesz zarabiać. No, w najgorszym przypadku bogatszy o wcześniejsze doświadczenia przynajmniej u siebie w domu sobie dobrze ułożysz. I tak samo jest z serwisem nart...
-
Małe uzupełnienie relacji Bończy (tej wcześniejszej z 19-go:)). Przede wszystkim w stosunku do ubiegłych lat mamy 2 nowe trasy. Po wyjechaniu tym super wolnym długim krzesełkiem na górę, nie musimy już człapać z buta lub z narty 30m, tylko od razu możemy zjechać z krzesła w prawo i dojechać niebieską traską do czerwonej i kontynuować dalej nią zjazd do 4osobowego krzesła. Jadąc wspomnianą wyżej czerwoną trasą po prawej stronie dostrzeżemy przecinkę, która prowadzi do "talerzyka" obsługującego nową czarną trasę. Nie jest może ona specjalnie długa, ale bardzo przyjemna i miło skonfigurowana - taki iście slalomowy stok. Jeszcze jedno. Do dnia wczorajszego obowiązywała promocja i karnet całodniowy kosztował 14,5 EUR. Warunki super. No i te widoki na Tatry Bielskie. ps. oprócz wyżej wymienionych zmian mam wrażenie, że pozmieniano także oznaczenie trudności poszczególnych tras (o jeden kolorek w górę). no chyba, że miejsca mi się pomyliły ;)
-
Marcin, napisanie dziewczynka, a nie napisanie Twoja Córka, to dość istotna informacja (a raczej jej brak), dla potencjalnych naśladowców
-
na ten temat kiedyś na jednym z krakowskich forów rolkowych toczyła się ostra dyskusja. konkluzja jej była taka, że żaden z bardzo doświadczonych i naprawdę profesjonalnie jeżdżących rolkarzy biorący udział w tej dyskusji by tego nie uczynił, a przy najmniej nie w miejscach publicznie dostępnych i powszechnych, gdzie krzyżują się drogi rolkarzy, rowerzystów i przechodniów, a w szczególności na błoniach krakowskich. Decyzja należy do każdego z rodziców i z pewnością taka jazda może sprawić wiele frajdy dzieciakowi (i tu najmniej martwiłbym się o przeziębienie, o zamarznięciu już nie mówiąc). Niestety obecne stoki różnią się nieco od tych sprzed paru -nastu/-dziesięciu lat przede wszystkim zatłoczeniem jak i wielokierunkowością torów jazdy, częstokroć kolizyjną. A tu coś dla przypomnienia: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php?t=12329
-
Bończa, takie zdjęcia to Ty po weekendzie zamieszczaj, a tak to tylko znajomym info na PW:mad:.







