jasne, że tak. wymyśliłem w tym roku (oczywiście w lecie), że zrobię sobie własne dechy na któreś z okrągłych urodzin, a że czas leci nieubłaganie więc pewnie na 50te się wyrobię
no ale raczej konkurencją dla Stockli nie zostanę
na razie z lubością oddaję się lekturze http://www.skibuilders.com/howto/
EOT
a wracając do tematu. nie wiem skąd mi się to wzięło, ale mam straszny sentyment do marki Stockli, i ta relacja mnie w nim umacnia, choć na razie jeździłem tylko na Wojtusiowych Laserkach