najzabawniejsze ze widok nie byl z dolu taki zly /pomijajac tlum ktory zjechal na stok ledwie przed poludniem/ ... dopiero po drodze z wyciagu widac bylo "kolor dalece odbiegajacy do białego" a jadac w dol mozna bylo zostac "zatrzymanym" w mokrym swiezo naarmatkowanym sniegu ... na najlepiej przygotowanej trasie w gornym odcinku byl snieg wymieszany z kamieniami ... mam dziure w narcie tak okolo 20 cm ...