-
Liczba zawartości
2 318 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
41
Zawartość dodana przez Piotr_67
-
Jesteś tego pewny? Wcale nie napisałem, że mi się podoba. Znając jednak zaradność naszego społeczeństwa uważam, że możliwość taka byłaby wykorzystywana ponad miarę:wink: Istnieje możliwość czasowego opłacania OC, jest nią rejestracja samochodu jako zabytku. W naszym przypadku "ubezpieczenie" o którym wspominałeś, naszych instrumentów można by pod to podpiąć:wink: Nie za bardzo Chris_M kumam to dopasowanie tego przypadku do mojego argumentu:smile: Wg mnie ten rowerzysta to po prostu "idiota". Pozdrawiam PS: a tak na marginesie to tu dla ewentualnych przeciwników OC:wink: http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/bezpieczenstwo/news-jechal-bez-oc-musi-zaplacic-3-mln-zl,nId,1445041#iwa_item=1&iwa_img=1&iwa_hash=23275&iwa_block=worthSee
-
Ja to mam wrażenie, że projektanci niektórych aut nie przewidzieli w ogóle włączania świateł mijania:biggrin: Mój szwagier posiada HYUNDAI-a i30 i wymienia żarówki H7 co 3-6mcy. Zrobili w nim jakieś śmieszne soczewki i żarówki się palą niezależnie od firmy. Totalny bubel. Ale to nie zależy od przepisu tylko od wykonania tychże świateł. Ktoś te auta homologował chyba:smile: No to fakt. Ale tu znów pytanie. Kto to dopuszcza do ruchu? Każda lampa powinna mieć homologację + po zabudowaniu powinna być dopisana w dowodzie rejestracyjnym. Pytanie jest więc takie: Ile z tych wynalazków jest prawidłowo zarejestrowanych? Andrzeju, co do OC to to rozwiązanie jest niezbędne (tyczy się samochodów które "nie jeżdżą z powodu remontu"). Jak by dopuścić do możliwości "zawieszenia" OC to zaraz byś miał nawał ludzi którzy "remontują" właśnie swój samochód:wink: Wiem coś o tym bo moja połowica zajmuje się ubezpieczeniami:smile: Sorry ale taki mamy klimat. Wiem, że każdy odpowiada za swoje czyny, ale brak OC w razie draki dotyczy również mnie (czyli osoby drugie). Jak taki "zawieszony" we mnie wlepi to zanim wyrwę od niego odszkodowanie miną "wieki". Więc wolę już ponosić wyższy koszt OC niż godzić się na takie "cuda". Pozdrawiam
-
Trochę odbiegliśmy od głównego wątku, ale co tam. O bezpieczeństwie na drogach powinno się mówić jak najwięcej. W temacie świateł: Moim zdaniem jazda na światłach w dzień jest pożyteczna. Jest to moje zdanie i nie wymagam tego aby wszyscy się z tym musieli zgodzić. Prawdą jest, że żarówki przepalają się częściej. Fizyki nie da się oszukać. Prawdą jest, że samochód z zapalonymi światłami pali więcej paliwa. Fizyki jak wspominałem wcześniej nie oszukamy:wink: I to dla mnie jedyne minusy. Reszta to plusy. Moje przemyślenia są następujące: Obowiązek jazdy na światłach powoduje, że nie ma problemu z decyzją czy zapalić światła czy nie. Dawniej było tak, że w pogorszonych warunkach widoczności nie wszyscy zapalali światła bo przecież "nie trzeba". Samochody jadące w słoneczny dzień na drogach wiodących przez lasy są dużo wcześniej widoczne. Dużo rzadziej zdarzają się przypadki jadących po zmroku bez świateł (zapominalscy). Piesi których tu przytaczaliście również wcześniej zauważają samochody z zapalonymi światłami. Wg mnie to już wystarcza aby ten przepis utrzymać. Co do jazdy ze spalonymi żarówkami to nie dopatruję się tego w przepisach a w ogólnym olewactwie kierowców. Przecież jak zatrzyma go policja to powie, że jak wyjeżdżał to świeciła. Zresztą równie często widzę kierowców bez świateł stopu, a tu odniesienie do jazdy na światłach jest żadne. Dużo gorsze od jazdy ze spaloną żarówką mijania jest jeżdżenie z wadliwymi lampami (szczególnie w nocy). Kto trochę jeździ po naszych drogach to zna problem świecących w "niebo" świateł mijania. Ludzie lepią reflektory byle tylko świeciły. A jak............. sami wiecie. Jeden oświetla asfalt na metr przed samochodem drugi oślepia auto z przeciwka. To jest nagminne. Dodatkowo dochodzą do tego drgające jak galareta światła niektórych tirów i auta z reflektorami z anglików - przecież on widzi:smile: Szczerze wam powiem, że kierowcy za mało uwagi poświęcają prawidłowemu oświetleniu swojego samochodu. Mnie często zdarza się jeździć po zmroku i dobrze ustawione i mocne światła to podstawa. Niestety nie wszyscy zwracają na to uwagę. Co do wyższego spalania spowodowanego jazdą na światłach, to dużo więcej paliwa tracimy przez złą jazdę (brak płynności, niepotrzebny pośpiech itp.), ale to jakoś nikomu nie przeszkadza. Pozdrawiam
-
Tym bardziej, że oni zawsze "z nocnej wracają wycieczki".:wink: Pozdrawiam
-
No i się wyjaśniło czemu u nas tak zapylają. Mamy za dobre drogi:confused:::wink: Pozdrawiam
-
Kurcze uważaj co mówisz:wink: Przecież podałeś już na tacy dobry powód zakazania CB. CB powoduje, że mandaty służące zdyscyplinowaniu nie mogą być nakładane:biggrin::biggrin: Pozdrawiam
-
Po mimo, że nigdy CB nie miałem i mieć nie będę to dla mnie żaden:smile: Nie mniej pomijając pożytki z niego płynące do odcina on trochę dopływ do państwowej kasy:biggrin: A to dla rządzących (niezależnie od opcji politycznej) może być problemem. Wymyśli się jakiś powód, że zagraża bezpieczeństwu narodowemu i już:wink: Pozdrawiam
-
Przepraszam. Wspominałeś, że zastanawia cię taki paradoks.............. I tak mi się skojarzyło bo to również paradoks (bracia z jednego ojca i matki, a jeden Polak drugi Niemiec):wink: Masz rację, wysokie mandaty uderzą we wszystkich. Wierząc jednak w naszych ustawodawców:wink: wiem, że "problem" CB też będą chcieli rozwiązać. I to pewnie nie długo. Pewnie też w niedalekiej przyszłości postawią te "odcinkowe" pomiary prędkości, więc twój dylemat się rozwiąże. Tak jak wspominałem "wszystko przed nami". Pozdrawiam
-
Dokładnie. Mój brat który jest "Niemcem" (Chris_M, to taki mój paradoks) miał taką przygodę. Zabrali mu prawko na 3 miechy. Teraz jeździ jak wzorowy obywatel. Tu również masz rację. Też mnie to wk....... Szczególnie pod marketami. Zawsze stoją orły, bo przecież nie będzie z wózkiem dylał przez cały parking. Mnie by to nawet przez myśl nie przeszło, chociaż takową "kartę" posiadam od ośmiu lat (ze względu na teścia). Wykorzystałem ją raz wioząc go do lekarza. Niestety ale w większości przypadków ludziska stają na miejscach dla niepełnosprawnych wykorzystując takie "karty" nie przewożąc niepełnosprawnego. Jest to naprawdę denerwująca sprawa. Ludzie nie zdają sobie sprawy jaki to problem wypakować lub wpakować do auta osobę np. z połowicznym paraliżem. Do takiej operacji naprawdę trzeba dużo więcej miejsca. No cóż, samo życie:smile: Pozdrawiam
-
Tak było by znacznie lepiej:smile: Ale to już temat na inną dyskusję. Przykład z "wiślanki" bardzo dobry. Tam faktycznie nastawiali tych ograniczeń jak poj......ni:wink: A czemu miałbym nie wierzyć? Kierowcy tirów wykorzystują takie urządzenie jak CB Radio. Oni jadąc dokładnie wiedzą gdzie jest kontrola i jak ją "ominąć". Co do Litwy to nie wiem jak tam jest, ale pewnie wystarczy, że poustawiali "bramki" do odcinkowego pomiaru prędkości i już. Tego się nie da pominąć. Czy tak jest nie jestem pewny bo tam nie jeżdżę. Znajomego się również nie pytałem o to. Jedno wiem na pewno, że na razie u nas takiej kontroli "odcinkowej" na tamtych trasach nie ma. Ale wszystko przed nami.:wink: Pozdrawiam
-
Masz rację a zarazem jej nie masz:smile: Edukacja związana z ruchem drogowym jest niezbędna - fakt. Tylko, że zanim wyedukujemy "nowych, lepszych kierowców" minie trochę czasu. No i tu jest problem. W tym czasie zginie parędziesiąt tysięcy ludzi. Trzeba temu jakoś radzić. Może drakońskie mandaty? Nie wiem, ale na niektórych po prostu tak trzeba. Szczerze mówiąc to wali minie to czy za przekroczenie w zabudowanym +50 będzie 2kzł czy 10kzł, ja przy 500 stówach zwalniam przynajmniej do 60km/h. Jak wprowadzą "zero tolerancji" to zwolnię do 50km/h i tyle. Jeździjmy przepisowo to mandaty nie będą takie straszne. Jak jedziemy na narty do Austrii to wiemy, że tam mandaty są kilkukrotnie wyższe od naszych a jednak jedziemy. I to przepisowo. Da się? No pewnie, że się da. Tylko trzeba chcieć. Jako przykład jak działają wysokie mandaty na kierowców przytoczę wypowiedź znajomego który mieszka niedaleko Sejn. W tamtym rejonie "mówi się", że kierowcy z Litwy, Łotwy i Białorusi to szaleńcy którzy na terenie Polski wyprawiają takie rzeczy, że włos na głowie powstaje. Po prostu horror - wyprzedzanie na trzeciego, jazda stówą w zabudowanym itd to norma. A ten mój znajomy z racji bliskości granicy z Litwą jeździ tam dość często. Co ciekawego powiedział, że ci sami kierowcy na Litwie jeżdżą przepisowo i wolniutko. Prawda jest taka, że mandaty na Litwie są wielokrotnie wyższe od naszych. Wniosek nasuwa się sam. Gdyby je zrównać to pewnie wielu z tych szaleńców zdjęło by nogę z gazu i tyle. Może kiedyś, jak już wyrośnie nowe "lepsze" pokolenie będzie można w ogóle zlikwidować mandaty? Ot taka moja mrzonka, ale fajnie jest marzyć. Pozdrawiam
-
Pewnie, że się da. Dla tego napisałem, że ciężko. [video=youtube;iHeK9Etm0Dk] Pozdrawiam
-
Nie trzeba dodawać. Bez kultury jazdy nie ma umiejętności. Suwak to już "ekstrema":wink: Wystarczy spojrzeć na samochody pod światłami, "robi" się zielone to dopiero zaczynają wajchować aby wrzucić bieg. Potem zamiast przejechać przez skrzyżowanie przy jednej zmianie świateł 20 samochodów to przejeżdża 5. Ot taki pierwszy z brzegu przykład. Pozdrawiam
-
Dokładnie Andrzeju. Znam osobiście parę osób które słynne "straszne" rondo w Katowicach (przed wybudowaniem tunelu) omijali nadrabiając nawet 20km:smile: Wzbudzało ono strach i przerażenie. Tak w ogóle to moim skromnym zdaniem korki nie są spowodowane nadmiernym ruchem a słabymi umiejętnościami kierowców. Pozdrawiam
-
Mam takie przeczucie, że Robert N czyta głównie komentarze pod swoimi filmikami i to głównie te wyrażające podziw. Więc nie martwiłbym się tym zbytnio:wink: Poza tym autobusem ciężko się driftuje:smile: Pozdrawiam
-
To jest słuszna koncepcja. Mało tego to przeanalizowałem te statystyki policyjne i wychodzi mi: Najmniej wypadków powodują pijani kierowcy autobusów. Dodatkowo nikt w tych wypadkach nie zginął. Wniosek jest prosty: należy kupić autobus i pić:wink: Pozdrawiam PS: i jeszcze jeden plus. Właśnie wpadło mi na monitor coś takiego: http://biznes.interia.pl/wiadomosci/news/spelnia-sie-czarny-scenariusz-dla-rynku-wodki,2024699,4199#iwa_item=1&iwa_img=1&iwa_hash=90098&iwa_block=business Tak, że można by tym sposobem jeszcze poprawić inne statystyki.
-
No cóż przyjdzie mi żyć ze świadomością, że jestem "dinozaurem" Za to dziękuję. Tak pozytywnie oczywiście. Wolałem dodać aby była jasność:wink: Pozdrawiam
-
Chyba Chris_M mijasz się z prawdą. http://dlakierowcow.policja.pl/dk/statystyka/47493,dok.html Na przykład rok 2013 - strona 24. Pozdrawiam
-
Ja również napisałem, że skutek jest identyczny. Ale oprócz tego, że ktoś cierpi dochodzi do tego sprawa odszkodowania za toż cierpienie. Dochodzi również odpowiedzialność karna. A tutaj to już nie jest tak oczywiste. Czy waszym zdaniem to jest jednoznaczne, że odszkodowanie powinno być wypłacane przez np. ubezpieczyciela tak samo za osobę która popełniła błąd jak i za osobę która z premedytacją narażała innych? Czy waszym zdaniem ktoś kto doprowadził do wypadku przez "nieuwagę" ma być karany na równi z kimś kto zrobił to z "premedytacją"? Pamiętajmy, że największą karą dla "kierowcy" jest świadomość tego, że się kogoś pozbawiło życia. To nie jest tak, że można przejść nad tym do porządku dziennego. W większości przypadków wystawianie mandatów załatwia sprawę (poza przypadkami takimi jak ten gostek). Nie, nie uważam tego za coś całkowicie normalnego (nie wiem po co ten wykrzyknik na końcu) Prokuratura to nie Policja. Pozdrawiam PS: @zapalony narciarz "Dopóki w Polsce nie doczekamy się bezpiecznych dróg oraz autostrad umożliwiających poruszanie się nie tylko z zachodu na wschód i z północy na północ w dwóch punktach kraju to wypadki będą się zdarzać" A w Niemczech wypadki się nie zdarzają?
-
Mitek i tak i nie. Skutki są te same ale ich geneza zupełnie inna. Czym innym jest nieuwaga (np. chwilowe rozkojarzenie) a czym innym świadome stwarzanie zagrożenia. Nie wrzucajmy wszystkich do jednego wora. Pozdrawiam
-
? Mnie wychodzi, że ponad 60 000No i jego kanał ma już ponad 3500 subskrypcji:smile: Zarabia pewnie na paliwo. Pewnie coś koło tego:smile:Bez różnicy, pewnie obie te kariery zakończą się w spektakularny sposób. Oby tylko "Boguś" nie zabrał kogoś postronnego ze sobą na tamtą stronę.Pozdrawiam
-
To specjalnie dla ciebie Andrzeju - pozdrowienia od "Bogusia":wink: [video=youtube;mPMWcaDLHWo] Pozdrawiam
-
Tak jestem pewny. Skoro gostek dostał 89 mandatów i odebrano mu prawko to trudno tu mówić o tym, że policja nie działa. Inną sprawą jest to o czym wspominał Mitek - nieuchronność kary, tutaj jest wiele do zrobienia. A poza tym ja i bez policji takiego czegoś bym nie zrobił, za bardzo szanuję innych. Kwestia wychowania? Pozdrawiam
-
Pewnie zarombistym bo to ERICSSON:wink: Pozdrawiam
-
Panowie odchodzimy od tematu. To nie chodzi o policję a o tego gostka. Dla mnie to potencjalny zabójca i koniec kropka. To co on wyprawia na tym filmie wygląda jak gra komputerowa ale niestety nią nie jest. Jedna rzecz mnie tylko rozbawiła. Taki koleś, jazda na maksa, szaleństwo w oczach, pełna adrenalina, walka o zwycięstwo i życie aż tu nagle............"NOKIA TUNE" Myślałem, że padnę. Żeby choć jakiś motyw "szybcy i wściekli", chociaż jakiś trash metal, kur...a chociaż zwykły dzwonek:smile: Nie!!!!!!!!!!!! NOKIA TUNE:biggrin::biggrin::biggrin: Jaki dzwonek taki kierowca:wink: Pozdrawiam







