Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Piotr_67

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    2 318
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    41

Zawartość dodana przez Piotr_67

  1. Witam. Jako, że w wątku o kurtkach post ROCH-a i mój przeszedł bez echa to założę nowy temat. Zgodnie z sugestią ROCH-a można by się pokusić o założenie wątku dotyczącego szeroko rozumianej historii naszego nartowania. Myślę, że każdy z nas posiada jakieś wspomnienia z wcześniejszych lat nartowania a do tego pewnie jakieś materiały audio i wizualne którymi by się chętnie podzielił z innymi zakręconymi na punkcie dwóch jak i jednej deski. Powstał by taki wątek w którym każdy mógł by podzielić się (jak wspominał ROCH) starymi fotkami, filmikami anegdotami oraz wiedzą związaną z uprawianiem narciarstwa drzewiej. Ten wątek to taki wstęp który posłużyć by miał wysondowaniu czy jest zapotrzebowanie na coś takiego i czy byli by chętni na dzielenie się swoimi zasobami szeroko pojętej pamięci (również tej zewnętrznej):wink: Ja ze swojej strony mogę zapewnić, że będę sukcesywnie dołączał stare fotki i filmiki narciarskie (na tyle ile ich mam). A zasoby me (prywatne) sięgają początku lat 60, wspomnień osobistych też nie brakuje. Mile widziane by było, żebyście zadeklarowali czy jesteście gotowi na coś takiego. Piszcie co tylko wam przyjdzie do głowy. Co byście chcieli widzieć w takim wątku, czym ewentualnie dysponujecie itp. Tak jak wspominałem w tym „innym” wątku bez szerokiego frontu userów to nie będzie miało sensu. Co do spraw technicznych – temat w dziale „pogadajmy” – „tematy narciarskie” tytuł do wybrania. Czekam na propozycje i sugestie. Pozdrawiam
  2. Biorąc pod uwagę to co tu "spłodziłem" to twoje stwierdzenie jest nad wyraz delikatne:biggrin: Powinno się powiedzieć "Chopcy przestońcie już dupc..ć":wink: Myślę, że sprawa jest do ogarnięcia. Jest tylko jeden warunek. Potrzeba chęci większej ilości userów. Inaczej po paru postach temat umrze:smile: Wiem z autopsji. Wykorzystajmy więc "szalone" zainteresowanie tym tematem i zróbmy "konkurs" na tytuł takiego wątku. Moja propozycja to umieścić temat w dziale "pogadajmy" w pod dziale "tematy narciarskie". Tytuł wybierzemy jaki nam najbardziej przypadnie do gustu. Jako, że podjąłem temat to podaję jako pierwszy propozycję tytułu: "Nasze narciarstwo - czyli jak drzewiej bywało" Zachęcam do przedstawiania propozycji. Jak temat się rozwinie to może JC nam go podepnie i nie będzie znikał w czeluściach naszego forum? Pozdrawiam
  3. :smile: Znam ludzi (osobiście) którzy brali kredyty na np. kurtki za 2000pln. I to jest fakt. A to nie jest zdanie stwierdzające, tylko odzwierciedlające moje odczucia w tym względzie. Pozdrawiam PS: pomimo "poważnego" wydźwięku mojego poprzedniego posta, nie poczułem się w jakikolwiek sposób urażony przez ciebie drogi Roobs-ie. Po prostu lubię sobie pogadać, a w zasadzie poklikać.
  4. A ty zzochy? A tak na poważnie. Nie chodzi mi o merytoryczną stronę twojej konwersacji z Bumerem. To wy ze sobą rozmawiacie. Chodzi mi o to, że post wcześniej pouczasz mnie abym kierował się "rzeczywistością" A sam post wcześniej piszesz w formie "mam wrażenie". Jeśli chcesz kogoś "pouczać" to bądź konsekwentny. Pozdrawiam
  5. Pewnie z tego samego powodu napisałeś to: Pozdrawiam
  6. Zzocha jest jeszcze jedna możliwość. Są tacy którzy tej kasy mają mało a kupują. Mam wrażenie, że takich jest najwięcej:wink: Pozdrawiam
  7. Co do śniegu to zdjęcie nie jest z tego wyjazdu o którym pisałem.To zdjęcie pochodzi z wyjazdu wielkanocnego więc jest to najprawdopodobniej kwiecień.Po mimo to na Wielkiej Raczy zawsze był śnieg.Jeździliśmy tam na zorganizowane obozy narciarskie w latach 84-87.Zawsze były to dwa tygodnie w czasie ferii i potem tydzień w Święta Wielkanocne.Wyjazd pociągiem do Żywca, potem PKS do Rycerki Górnej i potem z buta (czasami po pas w śniegu) do schroniska na Wielkiej Raczy.Oczywiście z plecakiem i nartami na ramieniu. W zimie zajmowało to nawet 2-3 godzin.To co pisałem o 3m śniegu było w czasie ferii w roku chyba 84. Padało praktycznie co noc.Rano była doskonała rozgrzewka - odkopanie budy wyciągu i wyciągnięcie liny wraz z rolkami ze śniegu.Potem zaś pełna jazda w puchu.Łza się w oku kręci.Co do kasku to tylko takie były dostępne:wink:Dziś już niestety z niego wiele nie zostało, dlatego kupiłem plastykowy:biggrin:Co się zaś tyczy wyrwirączki to do pasa na sznurku przywiązany był "klucz" drewniany lub aluminiowy który zakładało się na linę i na skutek obciążenia klinował się powodując, że można było jechać w górę. Najważniejsza jednak była umiejętność odpięcia tegoż "klucza" w razie upadku. Wyciąg był bezobsługowy więc w razie czego trzeba było liczyć na siebie lub, że zadziałają wyłączniki krańcowe. Dodatkowo na wejściu liny do budy były płaskowniki które miały spowodować "automatyczne" zluzowanie się klucza. Niestety nawet wujek googl nie ma fotki takiego klucza.Wyglądało to mniej więcej tak: Zdjęcie z witryny http://energetyk-elektronik-bytom.net/_eeb/Pozdrawiam
  8. I vice versa:smile:Jak mówił Albert Starski - "agresywność jeden"Ot takie forumowe "przepychanki"PozdrawiamPS: przez przypadek natknąłem się na fotkę z Wielkiej Raczy (rok coś 1984-5): Ten w sweterku ręcznie tkanym to ja. To tak żeby nie być gołosłownym:smile:PS2: ups.... dopiero teraz zauważyłem, że napisałem Atrix. Przepraszam to było niezamierzone.
  9. Wybacz Roobs, na forum jestem od nie dawna a z wrodzonego lenistwa nie chciało mi się zaglądnąć do starszych tematów odnośnie kupna kurtek. Bez szans:wink:. A tak poza konkursem to mam nadzieję, że ten Bergans to nie jest jakieś obraźliwe sformułowanie:wink: Nigdy nie pisałem w ten sposób. Mam tylko inny pogląd na zakup kurtki i tego typu sprzętu około-narciarskiego. W końcu to forum i nie wszyscy musimy się ze wszystkim zgadzać. .....Narty mam dla przykładu dość niszowe i nie tanie:wink: Pozdrawiam
  10. I to jest bardzo dobry powód. "Jest zajebista" - to do mnie przemawia. Jak się w niej dobrze czujesz i ci się zaje...e podoba to kupujesz i już, nic mi do tego. Mnie chodziło o dorabianie do tego ideologii typu - "niesamowita membrana bez której praktycznie nie da się jeździć" itp..... Atrix mnie ta wyższość kurtki technicznej z "cudami na kiju" dla przeciętnego narciarza stokowego trochę przypomina sytuację z tego dowcipu: Młody wielbłąd pyta ojca. Tato do czego służą nam te garby na plecach? Synu, kiedy idziemy w karawanie przez pustynie, to zmagazynowana woda w tych garbach pozwala nam przetrwać w tych ciężkich warunkach. Tato a po co mamy takie grube futro na sobie? Synu to futro pozwala nam na pustyni przetrwać noc kiedy temperatura spada poniżej zera i dzień kiedy izoluje nas od palącego słońca. Tato a po co mamy takie wielkie racice? Synu, kiedy idziemy w karawanie przez pustynie to te wielkie racice, chronią nas przed zapadaniem się w piasku. Tato po kiego diabła nam to wszystko skoro mieszkamy w zoo? Co do panów w Himalajach, oni zbytniego wyboru nie mają. Tak, że ten przykład trochę nietrafiony. Bo jak to porównać np. z pobytem w Szczyrku przy temperaturze -2stC z możliwością posiedzenia w knajpce i pojechaniem cieplutkim samochodem do domu? Co do "ołówków" to muszę ci powiedzieć, że mam (nie jeżdżę ale są, może kiedyś?) Zresztą sprzęt narciarski ewoluuje i tak samo za parę lat chłopy 190cm wzrostu nie będą się pytać czy narta 155cm nie jest za długa:biggrin::wink: A kurtka nie jest sprzętem narciarskim tylko "dodatkiem" do narciarstwa. Muszę ci powiedzieć, że świetnie się jeździ bez kurtki. Spróbuj a się przekonasz. Ja jeździłem wielokrotnie. Np w sweterku z owczej wełny:biggrin: na Wielkiej Raczy przy -20stC (w latach 80 po polskiej stronie przy schronisku była wyrwirączka) i przy pokrywie śnieżnej około 3m - tak były takie czasy:smile: Jezu jaki ja już stary jestem:smile: Szczerze ci powiem, że nawet kataru się nie nabawiłem. Pozdrawiam
  11. ????????? Przecież napisałem, że kto co kupuje to jego sprawa. Przedstawiłem tylko swój pogląd na potrzebę zakupu "niesamowitej" kurtki. A co do dostrzegania, sztuką jest spowodować abyś zobaczył to czego nie ma. Pozdrawiam
  12. Z góry informuję, że nie mam nic do ciebie (a tym bardziej do tego co kupujesz) - cytat jakiś był mi potrzebny do postu:wink: Narzekamy na drogie skipassy i wyjazdy narciarskie. A tu lekką rączką pisze się, że 1kzł to można za kurtkę dać. Moim zdaniem to cena kosmiczna jest no chyba, że dla żony:biggrin: W moim przypadku jest tak: W roku na nartach jakieś 15 dni. Z czego 10 dni wymaga kurtki (powiedzmy narciarskiej) bo reszta to w softshell-u czy jakimś "ortalionie". Nie używam kurtki narciarskiej do innych celów. Jako, że kurtkę zmieniamy pewnie co cztery lata wychodzi, że jeden dzień nartowania z powodu kurtki wynosi 25zł. Jak ujął to kolega W.W. IMHO za dużo. Teraz druga sprawa - jakość. Co to znaczy? Ja się pytam czy w ciągu 40 dni na nartach ta "słabej jakości" kurtka się rozpadnie? Mam w tym względzie trochę inne doświadczenia. Trzecia sprawa to te wszystkie parametry. Pytam się ile z tych czterdziestu dni życia kurtki spędzamy w jakichś ekstremalnych warunkach? Mam tu na myśli temperatury rzędu -25stC, wichury, ulewne deszcze.....itd. Obecnie posiadam kurtałkę za 250zł. Membrana nawet nie wiem czy jest. Nie marznę w niej bo zawsze sprawdzam pogodę jaka będzie i odpowiednio się ubieram. Nie przemaka bo tak już ma:biggrin: - przypadek? Nie bo w zasadzie przez ostatnie 20 lat nartowania nie trafiłem na deszcz. Zdarzało się w pod koniec marca czy w kwietniu, ale wtedy jeżdżę w leciutkiej kurtce z przysłowiowego "ortalionu" Tyle z mojej strony. A jak wcześniej mówiłem co kto kupuje to jego sprawa. Dla mnie 1000zł za kurtkę (choć by była kosmiczna) to za dużo. Pozdrawiam
  13. Trochę to tak wygląda jak w tym fragmencie filmu: [video=youtube;MLlJb1HRJpQ] To takie polskie:smile: Pozdrawiam PS: sorry za OT
  14. Ale trawnik ładny:smile: A co do kolei - w końcu to odłam PKP:biggrin: Pozdrawiam PS: z taką podpowiedzią to zgadywanka traci sens, no chyba, że ktoś strzeli - "Gubałówka":wink:
  15. Poczekam na zmianę miejsca po przecinku:wink: Pozdrawiam
  16. Tak masz rację.Mnie to zabrzmiało jednak tak jakbyś chciał powiedzieć, że w Alpach to przygotowują a u nas nie. Dla tego też załączyłem "nasz trawnik".Myślę, że nie wszędzie taki ogrom prac jest potrzebny (mowa o Alpach). Większość tras to jednak łąki i tam kamieni nie uświadczysz.Oczywiście, że są miejsca gdzie trzeba te łąki ze sobą połączyć i tam pewnie "kamieni kupa":biggrin::wink:A tak już całkiem żartobliwie, to na fotce poniżej zamieściłem specjalistyczne alpejskie maszyny do "utrzymania" łąk alpejskich: Bez nich se neda:wink:Pozdrawiam
  17. Chris_M nie popadajmy w paranoję:wink: To jest "trawnik" w Polsce.Moim zdaniem nie brzydszy jak w Alpach:smile:A może zarazem zagadka - gdzie to jest?PozdrawiamPS: nigdy na nartach tam nie byłem:smile:
  18. Piotr_67

    Fotozagadka

    Tadek, dodaj jeszcze, że za paręnaście lat trzeba to będzie zutylizować:smile: Co też niemało kosztuje. Pozdrawiam
  19. Praojciec:biggrin: [video=youtube;LFkT6Al7YqA] Pozdrawiam
  20. Ach ta nuda........ To przez nią natrafiłem na taki "storyboard" jak sobie zamarzył BuenosAires: Szczerze mówiąc to przebija nawet opowieść Andrzeja:smile: [video=youtube;5Rc2mGtMJTc] [video=youtube;VqOWeQF2k1o] Na YT jest tego więcej:biggrin:. Miłego słuchania. Pozdrawiam
  21. No ale przecież założył rękawiczki:wink: Pozdrawiam
  22. No ale musisz przyznać, że podium jest mocne. miejsce 3 - pokaz igraszek:confused:: miejsce 2 - Św. granat z Antiochii miejsce 1 - Pojedynek z Czarnym Rycerzem. Osobiście najbardziej lubię "Most śmierci" i "zbieranie martwych". Kara tylko z pozoru jest sroga. Moim zdaniem wydaje się być adekwatna względem przewinienia. Co do jej wysokości, to przeoczyłeś fakt, że jest szansa aby chory na serce małżonek krócej mógł nie korzystać z windy. Tylko mogę się domyślać z jakiego powodu:eek: :wink: Faktem również jest, że zaszalałeś tylko raz i mam nadzieję, że "rada" weźmie to pod uwagę i zaliczy ci to jako okoliczność łagodzącą. Pozdrawiam. PS: u ciebie deszcz, a u mnie rozbierają trylinkę. Qrva można zwariować!!!!! PS2: Ciekawa rzecz. Jako pozycję nr 3 wpisałem "pokaz s.e.x-u" (bez kropeczek) i forum z automatu zrobiło coś takiego "pokaz ***-u". Taka forma cenzury?
  23. Z tego powodu powinieneś zostać przykładnie ukarany przez radę forumową!!!! [video=youtube;7QtCj6IZcXQ] Wydaje się, że to jest słuszna koncepcja. Pozdrawiam PS: No cóż z nudą niema żartów.
  24. Kiedyś to trafnie, choć również dosadnie ujął Chris_M - "jeden lubi pomarańcze a drugi jak mu nogi śmierdzą":smile: I niech tak zostanie. Z gustem się nie dyskutuje. Co do opłatka to klasyka: [video=youtube;XCnK3B7Ftow] Tam również znajduje się fragment związany z dekapitacją, że nie wspomnę o ucinaniu innych członków:wink: Czy fakt, że takie rzeczy się zdarzają w rzeczywistości, ma spowodować to, że przestaniemy się śmiać? Jeśli tak to wolę być tym co woli "jak mu nogi śmierdzą":wink: Pozdrawiam PS: aleś BuenosAires zdynamizował:biggrin:
  25. U nas te kontenery nie są objęte patronatem PCK i nie posiadają jego loga. To tak poza konkursem:smile: A co do używanych zbędnych ubrań, to zawsze jak mam takowe (kurtki, spodnie, swetry itp.) zawożę je albo do MOPR-u albo bezpośrednio do "noclegowni" przy MOPR. Dla kolegi glox-a (bo też z Bytomia) noclegownia mieści się w Bytomiu Szombierkach ul. Kosynierów 26. Pozdrawiam
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...