Otwarcie sezonu "Po polsku"
Właśnie wróciliśmy ze Szczyrku. Pogoda śliczna, dużo śniegu postanowiliśmy więc sprawdzić co słychać "narciarskiej stolicy" Beskidów.
Po za nowy śniegiem nic sie nie zmieniło. Golgota nie chodzi, a śniegu od groma! Biedni ludzie na piechotę wchodź pod górę aby choć kilka razy zjechać na rozpoczęcie sezonu. Jedziemy dalej. W okolicach Julianów (działają orczyki) korek. Bałagan próbują uporządkować dwaj policjanci. Nie ma gdzie stanąć, ciężko przejechać ... norma!!!
Dojeżdżamy na Biały Krzyż. Stajemy na parkingu i jeszcze nie zdążyliśmy zgasić silnika, a już gość sprzedający oscypki wali w szybę i krzyczy - pięć złoty , już!, teraz, z góry!!! Aż się człowiek gotuje na dzień dobry!
Nic. Zapłaciliśmy i wyszliśmy pstryknąć kilka fotek. I tu miła część pobytu. Piękna pogoda, prześliczne widoki, pełno śniegu!!! Herbatka w karczmie przy ognisku. Bardzo smakowała
Podsumowują. Po widoki do Szczyrku na narty ... za granicę!
Zobacz galerię: http://www.skionline.pl/galerie/?ids=&co=&g_rodzaj=&g_co=galeria&g_id=432&g_numer_zdj=1