Urosłem, przytyłem, a moje Fischery Radarc 155 cm się zestarzały i (z uwagi na 2 pierwsze zdarzenia) przestały być ok.
Poszukuję więc nart, które dałyby mi tyle samo radości, ale przy 187 cm i 93 kg były bardziej stabilne przy większych prędkościach i lepiej trzymały na twardym.
Jeśli chodzi o styl jazdy, to preferuję skręty o małym promieniu, skrętem nie-carvingowym poruszam się tam gdzie już muszę (np. wąsko, muldy i ludzie), a jak nie muszę to preferuję skręty cięte o małym promieniu, średniej długości. Często jeżdżę fun carvingowo, przy czym skręty nadal są średniej długości.
Od czasu do czasu lubię pojechać śmigiem carvingowym, albo skrętem od-slalomowym (większa częstotliwość, krótszy skręt, mały promieć, wyginanie nart). Raczej nie jeżdżę długich skrętów o dużym promieniu z dużą prędkością. Jeśli już to jak jest miejsce i na narcie do tego przeznaczonej.
Zastanawiam się nad
http://www.skionline.pl/sprzet/?co=kolekcje_narty&id_grupy=3260&id_modelu=4674
lub
http://www.skionline.pl/sprzet/?co=kolekcje_narty&id_grupy=3260&id_modelu=4678
lub
http://www.skionline.pl/sprzet/?co=kolekcje_narty&id_grupy=3260&id_modelu=4680
w długości 165, przy czym te srodkowe wydają mi się z opisu i testów najbardziej przyjazne w jeździe codziennej, dowolnej, a jednocześnie dają potencjał naprawdę ciasnych skrętów, także przy moich gabarytach. Nie wiem jak jest w rossi z płytą (czy trzeba dokładać?) oraz zastanawiam się jak oversize wpływa na szybkość przejścia z krawędzi na krawędź.
Rozważam także serio
http://lusti.cz/Lusti-red/detail.php?param=cenik1.php&kod=002001008010&end=1&show=002001008010&seznam=2&menu=002001008&fill=FCT%20165%20cm%20124-71-113%20(R%2012%20m)
+ płyta
Mam więc pytanie do tych, co czasem funcarvingują o poradę. Z testowaniem byłby problem.