Wybrałam się wczoraj na Mosorny Groń – szczególnie ulubiony przeze mnie stok tej zimy, z uwagi na marna zimę i marna ilość śniegu – ten stok jakos sobie radzi;)
Rano sprawdziłam kamerki, sprawdziłam skionline;) i już wiedziałam o Roháče-Spálená, …myslę sobie trudno innym razem, nie można być przecież wszędzie.
Pogoda cudna, śniegu troszku jest…
Żeby nie było, ze mnie tam nie było
Mosorny Groń w całej swej okazałości
Wczorajszy dzień jednak spędziłam bardziej leniwie niż zwykle, śniegu coraz mniej, warunki od rana dobre, ale około godziny 11-12 jest już nie zaciekawie, można wtedy jedynie usiąść i wygrzewać się w słońcu.
Widać parking na dole więc sami stwierdzicie mało, mało tych narciarzy, czy wszyscy już w ogrodzie działają? Chyba w większości bo i na Mosornym się zieleni
Tak sobie pomyślałam …czy to koniec sezonu?
Pogoda optymistycznie ciepła się nam zapowiada, czas zmienić narty na rower..czas po górach pochodzic.