W zeszłym sezonie jeździłem na Progressorach 800 i wg mnie nic specjalnego, zwłaszcza jeśli na stoku jest głębszy /rozjeżdżony śnieg, muldy itd.
W tym roku jeździłem na Blackeye Ti i jeździło mi się świetnie, zarówno na trasie jak i trochę obok. Narta łatwa, lekko się prowadzi, nie "gubi się" przy szybszej jeździe, świetna kiedy w drugiej części dnia warunki na stoku gorsze (albo jak dowali świeżego śniegu)
Heady - jeśli z nowej kolekcji, to spróbuj i.Rally lub i.Titan
RTM mają dobrą opinię, ale nie jeździłem.
Osobiście całkowicie nieracjonalną "miętę" czuję do Heada (mam i.Speed z 2011), ale obiektywnie A. Blackeye są bardzo fajne jako uniwersalne narty do całodziennej jazdy w różnych warunkach.
EDIT: Z Fischerów zamiast Progressorów weź pod uwagę serię Motive : http://www.skionline.pl/sprzet/narty,13-14,fischer,motive-80-powerrail,6467.html