Wszyscy czekają na opinie kogoś kto był na miejscu więc z przyjemnością się podzielę . Więc byłem w terminie 27.12.12 - 03.01.13 oczywiście oferta Itaki , hotel Xanadu Snow White . Jeżeli chodzi o hotel to rewelacja . Hotel jest nowy na wysokości prawie 2100m , jedzenie rewelacja (bufet szwedzki śniadanie,obiad,kolacja ) wszystko bardzo smaczne i bardzo duży wybór . Dodatkowo od godziny 17.00-18.00 w lobby był tak zwany TEA TIME czyli herbata , kawa i ciasteczka oczywiście za darmo . Codziennie podczas kolacji była muzyka na żywo . Basen bardzo przyjemny z ciepłą wodą . Rewelacyjnie rozwiązanie dla narciarzy , wychodzimy z pokoju , przechodzimy przez recepcje i wchodzimy do przebieralni narciarskiej gdzie mamy szafki na sprzęt , ubieramy buty , bierzemy narty i wychodzimy bezpośrednio na stok . Wyciąg hotelowy czynny od 8-20 . Trasy mają naśnieżanie więc były najlepiej przygotowane w całym regionie (tu było śniegu pod dostatkiem ) .Czynne dwie trasy czarne , jedna czerwona i jedna niebieska . Nieczynna była tylko jedna czerwona przecinka o długości około 800 m . Ogólnie było luzno . Przez dwa dni w godzinach szczytu była kolejka na 4 min stania , to dlatego , że tylko tu były normalne warunki . Trasy dobrze przygotowane ale przez 3 noce włączali naśnieżanie no i na rano już się nikomu nie chciało rozepchnąć kup śniegu ratrakiem . Ogólnie w hotelu po angielsku da się porozumieć ale poza hotelem np. gdzieś na wyciągu to tylko na migi . Przejdzmy do ośrodka Palandoken . Sobota - wszyscy mówią , że ośrodek nie chodzi . Wybraliśmy się więc to sprawdzić . Okazało się , że chodziła gondola do stacji pośredniej oraz jeden wyciag krzesełkowy . Ale warunki ?? coż , 5 zjazdow bez patrzenia pod narty i nadają się do kosza . Praktycznie na trasach 1-2 cm śniegu , kamienie , ziemia , miejscami gdzie im nawiało śniegu dało się przejechać 100 m na luzie . Byliśmy tam około godziny 15.30 i zobaczyliśmy parodie a mianowicie Turcy zapinają armatkę do ratraka i wyciągają 200 m wyżej . Kierowca wsiada do ratraka , zaczyna jechać a z tyłu armatkę pcha dodatkowo 6 Turków , następnie jeden odpina armatkę a pozostałych 6 się przygląda . Załamani warunkami wracamy do hotelu i liczymy na opady śniegu zapowiadane na niedziele . Opady rzeczywiście były ale spadł ledwie 1 cm na wysokości hotelu . W wyższych partach widocznie coś te opady pomogły bo w poniedziałek dostaliśmy informacje o otwarciu nowych tras , najbardziej ucieszyło nas otwarcie czarnej 1 o długości około 8 km . W poniedziałek byliśmy na wycieczce w górach Kaukazu , ośrodek narciarski Sarikamis . Zdecydowaliśmy się bo podobno były rewelacyjne warunki i dużo śniegu . To prawda , wszędzie około 50 cm śniegu , na trasach brak naśnieżania więc tylko to co napadało ale żadnych przetarć , trasy przygotowane profesjonalnie , temperatura około -4 i cały dzień słońce . W ośrodku około 30 km tras ale drzewa rosły bardzo rzadko więc można były jezdzić wszędzie poza trasami , była jedna specjalna trasa nie ratrakowana . Świetne widoki . Z hotelu podróż trwała 2 godziny . Ogólnie wszystko rewelacja . Poniedziałek - czas na Palandoken . 9,30 wyjezdzamy skibusem z hotelu . Kupujemy bilety jeden wjazd gondolą czyli 5tl ( 10 zł ) . Bilety mają jeszcze takie papierowe które trzeba włożyć do czytnika . Tylko dwa rodzaje : jeden wjazd lub cały dzień w cenie około 80 zł . Dobra rada dla wszystkich tam przebywających (sami tak robiliśmy) , kupujemy jeden wjazd który sprawdzają przy gondoli . Wyżej już nikt nie sprawdza a czytniki nie działają , czyli to najtańszy ośrodek bo można jezdzić cały dzień za 10 zł . Wjeżdzamy na szczyt 3140 m , widoki boskie , pogoda plaża-żadnej chmurki , kierujemy się więc na czerwoną nartostradę która dojedziemy do trasy na której działa orczyk . Trasa łagodna , nad przepaściami , wąska ale widoki rewelacja . Dojezdzamy do orczyka przy którym jest otwarta trasa czerwona o długości około 800 m , super przygotowana i szeroka . Tam spędzamy godzinę i jedziemy dalej w dół 8 km niebieską trasą widokową . Dojezdzamy do 2-os. krzesełka i wjezdzamy na wysokość połstacji gondoli , zjezdżamy pod dolną stację 2- os. krzesła na szczyt . Jest ono bardzo długie , jechaliśmy nim 14 min . Jedziemy czarną jedynką , trasa piękna , długa ( 8 km ) i ostra ale tutaj dużo śniegu , niema najmniejszego kamyczka . Jezdziliśmy tam jeszcze 2 godziny po czym wróciliśmy do hotelu bardzo zadowoleni . W środę mieliśmy jechać do Konakli ale we wtorek wieczorem dostaliśmy wiadomość , że jedyna niebieska trasa którą rano otwarli już jest nie przejezdna . Pozostałe dni spędziliśmy na Paladoken i Xanadu . Pogodę mieliśmy super , 6 dni samego słońca , i w ciągu dnia lekki mróz . Ogólnie wszystkim polecam pod warunkiem , że jest dużo śniegu . Gdyby ktoś miał jakieś pytania , chętnie odpowiem . Chciałbym zamieścić zdjęcia , może redakcja by jakoś pomogła ??? Zrobiłem też film przy pomocy kamery go pro który niebawem wrzucę na Youtube . Jak się pojawi napiszę link .