Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

dzojo

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    64
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez dzojo

  1. Pozdrawiam już z Polski pisząc z gipsem na kończynie :-) . Ostatniego dnia w SC zaliczyłem glebę i złamałem palucha w łapie :-) ( nagrało się, miałem Contoura na kasku :-) ). Dużo świeżego śniegu i Rictory mnie poniosły (swoją drogą śmigało się na nich w tych warunkach świetnie) , przykozaczyć chciałem przed resztą ekipy która klęła ile wlezie na trudne warunki i cóż, góry nauczyły pokory :-) . Ogólnie Bormio, S Caterina i Isolaccia mogę z czystym sumieniem polecić bo jest gdzie pobrykać. Tylko komunikacja autobusowa z Izolacji jest fatalna, sporo czasu na dojazdy trzeba stracić i się nałazić. W SC sprawdziłem gigantówki (Atomic D2 GS 12/13) i bajka- petarda z autopilotem. Dwóch moich kumpli mówi że kupuje. Rictory tez super. W termach nie byłem (przez kwaterę na zadupiu w Izolacji, wolałem jeździć) ale kumple byli i mówili że super. Jeszcze raz dzięki za podpowiedź! Pozdrawiam Zerkających, zdrowych wesołych Świąt i śniegowego Nowego Roku! (10.01 zdejmuję gips i czadu :-) )
  2. Izolacja sprawdzona, jest fajnie, można pobrykać, dobrze przygotowane trasy, mało ludzi, dzięki kuger27 ;-) . Było zaskoczenie, bardzo na plus. Przez to teraz nie mogę znaleźć chętnych do wypadu do Livigno...(a bo pół dnia stracimy na dojazdy a tu fajnie itp... :-) ). Jeden minus to orczyki, no ale dlatego pewnie jest luźno. Coś za coś. Ps. wybieramy się jutro do S.Caterina i tutaj mam pytanie... Może jakiś dobry człowiek podpowie jak tam wyglądają trasy??? A pytam dlatego, że chciałbym zabrać gigantówki ale nie wiem czy są tam na nie warunki...potrzebuję równej trasy i trochę przestrzeni ;-). Alternatywa to K2 Rictor. Jak się komuś będzie chciało odpisać to z góry dzięx.
  3. A jeśli chodzi o porażkę z Izolacją to największą jest beznadziejne połączenie z Bormio - z przesiadką... a autobusy jeżdżą tak często jak w Polsce w Nowy Rok...to akurat mega porażka, wpinam się w narty lekko podmęczony wędrówką...
  4. W Bormio wysoko fajnie do czasu aż zrobią muldy, niżej po 12 już trochę zaorane, ale nie ma tragedii, tras aż tak dużo nie ma więc jak zryją to wiadomo. Wczoraj lampa, dzisiaj trochę powiało i przez chwilkę jeździliśmy w mleku, nic nie widziałem dalej niż 5 metrów, ale później było trochę świeżego śniegu i śmigało się spoko. Później wyszło słońce, ale z nieznanego mi powodu makaroni wyłączyli część wyciągów... . Wszystko nie jest otwarte ale ogólnie można pojeździć. Fajna knajpka na 3000 z ładnymi widokami. Mamy wolne ruchy z rana więc na idealną trasę jeszcze nie wyszliśmy (dopiero 2 dni więc może się uda). Z karnetami fajny pomysł, jeszcze się zgadamy (ja chętnie ale nas jest większa ekipa i trzeba znaleźć "wybrańca" żeby inni się w sobie nie zamknęli ;-) ). Jutro sprawdzimy te górki w Izolacji, a później jeszcze Santa Caterina (czy jakoś tak). Na jeden dzień do Bormio śmiało można wyskoczyć, ale w Livigno pewnie lepiej ;-) (w Bormio chyba mniej lajtowe trasy, ale może piszę tak bo dla mnie to nowe miejsce, nie poznałem górek jeszcze więc się gimnastykuję) . Pozdro :-)
  5. Tak na marginesie do wybierających się do Livigno, przejeżdżaliśmy dzisiaj i warunki super, dużo tras fajnie przygotowanych, aż chciało się wyskoczyć.... My śmigamy w Bormio ale jutro się okaże czy jest po czym ;-) . Mieszkamy na zadupiu o nazwie "Izolacja" ;-) czy jakoś tak. Zadupie i trzeba dojechać 8 km do Bormio, nie polecam.
  6. Na Racetigerach SC też jeździłem w zeszłym roku, nie pamietam długości ale dłuższe niż moje RC 163. Nie byłem zadowolony, ale to było pod koniec dnia i byłem już zmęczony, nogi mi siadały i trasa była trochę zryta. Tak czy siak Racetigery nie nadają sie na nierówne trasy, twarde narty, chyba że masz nogi jak rzymski piechur :biggrin:
  7. Zauważalna jest tendencja: " narta przynajmniej do skalpu ;-) " , po co ci krótsza itd... A przecież to zależy i od tego gdzie się jeździ i od umiejętności i od kondycji i siły w odnóżach. Zmieniałem nartki krótsze na dłuższe i nie zawsze byłem zadowolony. Mam 177/86 (dzisiaj) . Miałem kiedyś krótkie Tornado, można było na nich robić cuda, może nie przy dużych prędkościach, ale do zabawy na małe i na strome górki cudo bo super zwinne. Zmieniłem na 8 cm dłuższe i tego samogo roku sprzedałem bo wydały mi się jakieś bezpłciowe. Mam od 4 lat Racetigery RC 163 cm i myślałem o zamianie na 168, ale jeździ mi się na nich tak rewelacyjnie (super stabilne i raczej jak chcę to odsadzam wszystkich na stoku, przyspieszają jakby rozpędzone Yeti zasadziło konkretnego kopa w zad) że do dzisiaj się nie zdecydowałem choć miałem kilku kupców (super stan bo dbam ;-) . Poza tym dzięki temu że nie są bardzo długie mogę się na nich pobawić na mniejszych górkach bo nie mieszkam w Alpach. I nie potrzebuję "lotniska" żeby się rozbujać... A po całym dniu na stoku w Alpach nie umieram i nie pękają mi uda. Choc trzeba przyznać że trochę miejsca potrzebują, slalomka to nie jest. W zeszłym roku pojeździłem na RTM 84 171 cm i super...ale one potrzebują trochę przestrzeni do fajnej zabawy i na Grizzly 177 cm i...też super, nawet bardzo, ale te to dopiero potrzebują przestrzeni, nie wyobrażam sobie na nich zabawy na mniejszych górkach i tam gdzie sporo ludków na celowniku...szybsze od moich Racetigerów ;-) . Moim zdaniem wszystko zależy co, gdzie i jak. W tym roku w grudniu zabieram do Bormio K2 Rictor 167 model 11/12. Kupiłem okazyjnie i zobaczymy. Jak mi podpasują to fajnie, a jak nie to po powrocie kupuję RTM 80/84 166/171 cm bo chcę mieć też jakieś "uniwersalne" narty. Przy okazji ktoś ma porównanie 80 - 84 ? Jeździłem tylko na 84/171. Jeżdżę głównie na trasie ale chcę mieć sprzęt na każde warunki i żeby czasami gdzieś zjechać. 84 przypasowały mi naprawdę, ale kumpel i tak mówił że lepiej wyglądało jak zapindalałem na Racetigerach... (163). Na trasie powiedziałbym, że równie dobre jak RC, ale nie lepsze ;-) .
  8. dzojo

    Val Thornes 8 grudnia

    Dwa lata temu byłem w VT od 8 czy 9 grudnia i było super. Przez 6 dni nie widziałem potrzeby "odjeżdżania" gdzieś dalej. Jak jedziesz pierwszy raz to myślę, że karnet na VT w zupełności wystarczy, można się wyjeździć jak dziki śnieżny prosiak ;-) . Gdybym jechał drugi raz to już bym sobie dokupił opcję na całe trzy doliny, ale za pierwszym nie ma się co jarać bo jest tego naprawdę sporo, chyba że na dłużej jedziesz.
  9. Do Racetigera SL potrzeba trochę masy i siły, takie przynajmniej mam odczucia ja. Jak ważyłem ponad 90 kg to wydawały mi się zwinne i lekkie, ale jak później schudłem do 78 to musiałem sie trochę na nich nagimnastykować. Osobiście przy mniejszej wadze (do 75-80 kg np.) polecam Elan Waweflex SL/SLX, albo Salomon 3V. Super nartki, zwinne i lekkie w prowadzeniu i dają radę nie mniej niż Speedwall-e. Speedwall SL spodobał się za to w zeszłym roku bardzo mojemu kumplowi - ale on ma 185/95kg.
  10. dzojo

    WorldSkitest 2012

    nowsze nie zawsze lepsze Byłem kiedyś "zakochany" w XW Tornado 06/07, sprzedałem żeby kupić nowsze. W zeszłym roku zakupiłem świetnie ocenione w WST Tornado 10/11 i...jakoś się nie zakochałem. Potrzebowałem kasy więc opchnąłem, niby szybkie, niby trzymają na krawędzi...ale w porównaniu (na trasie) do Volkl Racetiger RC (mam już ze 4 lata i jakoś nie znalazłem nic co by dawało mi więcej frajdy na stoku, kumple którym dałem się bryknąć też się zajarali) mułowate. Poza tym dużo twardsze od tych starych XW i mniej zwinne. W poprzednim sezonie pojeździłem na kilku modelach i najbardziej przypasowały mi Volkl RTM 84, Grizlly i Head Chip. Pośmigałem tez na nowych Racetigerach RC i...tez jakos mi nie podeszły, wolę te starsze. Pomyślałem że w tym roku kupię sobie RTM 84 albo 80, bo Grizlly to jakaś chora sprawa z ceną. Chciałem kupić jakieś używki w dobrym stanie ale jakoś nie mogłem trafić. Trafiłem za to na K2 Rictor 11/12 i wszedłem w ich posiadanie. Już nie mogę się doczekać aż je sprawdzę w "Makaronach" w grudniu. Myślałem też o zakupie nowych RTM 84 na ten sezon bo fajnie mi się jeździło w zeszłym...a tu patrzę na oceny i...gorsze niż w zeszłym roku... Zepsuli nartę czy wymagania tak wzrosły? Wychodzi na to że muszę poszukać modelu z zeszłego sezonu, chyba że się "zajaram" Rictorami. : Pozdro.
  11. dzojo

    WorldSkitest 2012

    :-) Ok, spoko, więcej po pijaku nie piszę ;-) . Ale żeby przestać całkiem to juz pojechałeś...Pozdro!
  12. Super wybór, mam od 2 sezonów, nie wymieniam, rewela :-)
  13. dzojo

    WorldSkitest 2012

    11 Sorki...ale skoro każdy ma do oblatania 11 par nart dziennie to z całym szacunkiem dla umiejętności, ale jak można się kompetentnie o każdej wypowiedzieć... Może czegoś nie kumam bo pisze po dobrym drinie u szwagra, więc zerknę ponownie np. jutro. Osobiście w zeszłym sezonie oblatałem kilka topowych modeli i wiem, że potrzebna była chwila żeby sprzęt wyczuć i docenić... ps. Ostatnio gadałem z pacjentem w pewnym dużym "ski-sklepie" w Warszawie i choć "daję radę" to poczułem się amatorem, gdy gość mi powiedział że oblatał 150 par nart w zeszłym sezonie...to jak długo testował każdą z nich...jeden zjazd???...i skąd aż tyle...no może u mnie rok trwa krócej... i w ogóle o co kaman???... Ps2. Rozbrajają mnie ludzie którzy założyli coś raz na kopyto i uwazaja sie za GURU. :biggrin:
  14. Do zakupu kamerki przymierzałem się conajmniej ze dwa lata. Żałuję, że nie miałem jej ze sobą na kilku fajnych wypadach... Co jakiś czas zaglądałem tu i tam robiąc obczajkę testów, opinii i cennika. Biłem się z myślami: drogo i pewnie dobrej jakości czy taniej żeby tylko coś nagrywać i bez szaleństwa. Szkoda mi było trochę kasy na kolejny gadżet. Znając jednak trochę siebie pomyślałem, że kupię po taniości to za rok będę się czaił na lepszą... W końcu klamka zapadła, może nie najdroższy model, ale liczy się jakość! Wybór padł dosłownie kilka dni temu na Contour GPS. Normalnie chyba jakoś 1300 zł, w RTV-EURO promocja 1050 (wziąłem sobie na raty i miesięcznie płacę jakieś grosze). Dlaczego ta kamerka? Dlatego, żeby zamocować z boku do gogli, bo fajnie wygląda i czarna, bo łatwo włączyć w rękawicach, bo ma GPS, bo można ostatecznie zamontować chyba do wszystkiego, samochodu, roweru, kasku rowerowego itp., bo dobrze o niej piszą (generalnie o marce) itd. Muszę przyznać że sprzęt sprawia BARDZO dobre wrażenie jeśli chodzi o jakość wykonania i wygląda kozacko. Można nagrywać w różnej rozdzielczości, oczywiście też w hd - 1080p i 720p. Nie testowałem jeszcze na rowerze, ale z tego co widzę w necie to o jakość filmików nie ma się co martwić, jest bardzo dobrze. Mam nadzieję na jak najszybsze śniegowe testowanie w grudniu i jak przeżyje to coś napiszę. Do GoPro zraziłem się dosyć szybko (na deskę może tak, nie wiem, nie śmigam), z uwagi na jej budowę - taka mała biała cegłówka na wysięgniku nad głową...słabo to wygląda, a wygląd trochę jednak się liczy (nie żebym jakoś mega się tym jarał, jestem normalny...chyba :-) ), kto mówi inaczej sam siebie chyba troszkę oszukuje... ;-) . Pozdrawiam.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...