-
Liczba zawartości
64 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Zawartość dodana przez dzojo
-
Przechowywanie nart i butów w okresie letnim
dzojo odpowiedział uszy → na temat → Tematy narciarskie
To juz coś wiem, dzięki Panowie ;-) -
"johny" i "dembus" jeśli chodzi o Rictora zgadzam się i uważam że ogólnie bardzo fajna narta. Jak śmigałem po równej trasie albo po świeżym miękkim śniegu (na trasie) to "banan" sam pojawiał się na paszczy - super. A jeśli chodzi o te nierówności to może zachwalam po prostu jeden model który jest dobrze zrobiony pod wieloma względami, ale ta niepewność na twardych "betonowych" nierównościach nie występuje w przypadku Atomica D2 GS Redster. Ja przynajmniej nie zauważyłem, a jak wspomniełem wcześniej coś takiego wystąpiło w przypadku Rictora. Miałem akurat obie narty pod koniec marca na "stożku" i zacząłem na Rictorach. Była piękna pogoda, bardzo twardo i dosyć nierówno. Jak Rictory wpadały na te małe twarde "gródki" to zaczynało je trochę trzepać. Zmieniłem na GS-y i szły po tym samym jak czołgi, niezachwiane i pewne. Dla porównania na podobnej trasie spróbowałem Grizzly (bez rockera, z power przełącznikiem- akurat uważam że działa i fajna sprawa), później GS-y i Atomiki zdecydowanie mniej wstrząsów przekazywały na nogi. Ogólnie Grizzly też fajna narta.
-
Przechowywanie nart i butów w okresie letnim
dzojo odpowiedział uszy → na temat → Tematy narciarskie
W temacie serwisowania jestem zielony, oddaje do wyspecjalizowanego serwisu i tyle. Też mam pytanie ponieważ akurat po sezonie nie oddałem do smarowania. Wysuszyłem, sam nasmarowałem smarem w takim żółtym pojemniku, TOKO czy coś, ślizgi i krawędzie, zapakowałem do pokrowca i postawiłem w pokoju gdzie temperatura będzie się pewnie do zimy wahała pomiędzy 15 a 30. Wystarczy czy coś poprawiać ? Do tej pory tak robiłem, ale kupawałem głównie używane deski i często zmieniałem więc mi specjalnie nie zależało i nie wnikałem. Tym rezem sprzęt nowy i ma posłużyć przynajmniej ze 3 lata ponieważ bardzo mi odpowiada. No chybe że wcześniej zniszczę to wiadomo... -
Aaaa...tak już na koniec, bo miałem wcześniej wspomnieć ale mi uciekło. Nie wiem na ile wyniki "Worldskitestu" mówią prawdę, ja akurat zerkam mając nadzieję że to nie ściema i producenci nie sponsorują wyników. W kontekście trzymania na krawędzi przez narty z rockerem - tam zdecydowanie w tej kategorii (grupa Race) z nartami bez rockera innych producentów wygrywa Atomic D2 SL Redster z rockerem... To samo można powiedzieć o nartach z grupy allmountain, które w tej samej kategorii (nowe modele z rockerem) oceniane są nawet lepiej niż starsze odpowiedniki bez rockera (ogólnie upraszczając). Tak już na samiutki koniec (albo i nie ;-) ) osoby które nie są przekonane do rockera - a mówiąc precyzyjnie do tego że (może nie wszystkie, nie wiem) świetnie trzymają na krawędziach (w odniesieniu do dyskusji o dociskaniu do śniegu, tego że rocker wpływa in minus itd.) zachęcam do wypróbowania chociażby Volkl-a RTM 84 który ma "full rocker". Ja jeździłem i wiem o czym pisze, znam jeszcze paru innych którzy jeździli i wszyscy byli zdecydowanie na TAK. I zaznaczam, że nie jestem fanbojem rockera, takie mam po prostu doświadczenia.
-
Szkoda że tak mało opinii osób które jeżdżą obecnie na nartach z rockerem albo sprawdziły i odstawiły z różnych powodów, ale cóż, temat w miarę nowy, może kiedyś...?...
-
Prawdę mówiąc nie spodziewałem się tak sprzecznych opinii ;-) . Widać jest tak, że jednemu pasuje, innemu nie. Akurat ten kumpel z którym miałem rockerowe spięcie miał we Francji dwa lata temu F Progressor 9 i nie był za bardzo zadowolony, niby ok ale coś mu nie pasowało (jak Tobie Cody :-) - za to on w tym roku jeździł na Codach Red w Bormio i jemu akurat pasowały :-) ). Bardziej niż F Pr 9 przypasowały mu tam moje (już byłe) S Aero X, stwierdził że szybsze, a jak się bryknął na (też już moich byłych) Racetigerach RC to zapałał miłością do Volkla. Kupił Tigersharki 10 i z nich akurat był zadowolony do czasu aż przejechał się na moich obecnych ulubieńcach A D2 GS Redster (akurat z rockerem). Ostatecznie Tigery sprzedał i zakupił Grizzly (jak powiedział tylko dlatego żeby się wymieniać i nie mieć na wyjeździe dwóch identycznych- mowa o A GS) które z zeszłym roku sprawdzałem i akurat zachwalałem, myślałem też o ich zakupie. Ostatecznie kupiłem GS-y i już bym ich na Grizzly nie zamienił :-) . Trochę to zamieszane, ale jak widać jeden lubi pietruchę, inny marchewkę, a trzeci jedno i drugie albo żadne ;-) . Kto jeszcze jeździ ten szczęśliwy...oby do grudnia i na rower co by kończyny w gotowości na szczęśliwość czekały :-( ... Pozdro!
-
Ciekawie nawijacie, nie krępujcie się, może wielu czyta, niewielu pisze ;-) .
-
Jak idziesz pojeździć cały dzień to przydaje się nie tylko w miękkim śniegu, ale i na "równej, twardej" trasie (gdzie moim zdaniem świetnie "daje radę"), która po kilku godzinach staje się "równa inaczej" i czasami też "twarda inaczej" ;-) . Nie dotyczy tylko Polski :-) . We Włoszech nie raz jeździłem po muldach i kaszy. Moje doświadczenia z rockerem też są bardzo pozytywne. Nie żebym nie doceniał cambera, tylko chodzi o to że ja w praktyce nie widzę minusów zastosowania rockera. Zakup nart z rockerem też nie był spowodowany zajaraniem się że "uuuuu rocker! nowe coś i chcę mieć". Było to naturalne zastąpienie starszego wysłużonego sprzętu: Atomic GS za Volkl Racetiger RC i K2 Rictor za Salomony X-Wing Tornado, przeszły swoje, przyszedł czas na wymianę. Elany Waweflex SL też opyliłem choć akurat były fajne i nie były wysłużone (mam takie skrzywienie że lubię zmieniać i sprawdzać inne modele) - na przyszły sezon planuję zakup kolejnych slalomek, mam na oku głównie Atomica D2 Redstera SL, Elana SLX i Volkl Speedwall SL - wcale nie jaram się że musi mieć rockera, zobaczymy. To co piszę wynika tylko z doświadczeń praktycznych. Fizykiem nie jestem, choć coś tam rozumiem : , więc się w akademickie dyskusje nie wdaję :eek: . Szymon_K jeździłeś na nartach z rockerem ?
-
To nie jest nowe pojęcie ;-) : http://en.wikipedia.org/wiki/Rocker
-
He he :-) nieźle, chyba wciągnę tego poza trasę w drodze w pagórki na początku maja, jest KFC, będzie ROCKER !
-
Pewnie znaczenie ma jeszcze kilka innych czynników związanych z budową konkretnej narty. W teorii może i tak jest że niby powinny słabiej dociskać do stoku przednią (albo i tylną) częścią z rockerem (krawędzią), no bo skoro bardziej podniesiona to słabszy docisk...niby logiczne. Tyle tylko, że w miarę jak " składamy" się na bok przy większej prędkości to ten niby słabszy docisk jest na tyle dobry że nic złego się nie dzieje i zapindalamy jak ta lala po szynach. Oczywiście jest to całkowicie subiektywne doświadczenie i dotyczy sprzętu o którym wspomniałem, nie wiem jak inne, ale na pewno będę sprawdzał (od grudnia 2013 :-( ). Jedno mogę napisać: naprawdę NIGDY nie zawiodłem się na trzymaniu krawędzi czy stabilności którejś z w/w desek. Z tym że wyróżnię tutaj GS-y - MEGAGIGA stabilne.
-
No w sumie zgadzam się, ja też nigdzie nie twierdzę, że narty z rockerem coś tam "dodają" na twardej równej trasie. Dzielę się tylko spostrzeżeniami na temat tego sprzętu który wypróbowałem, zaznaczając że nie zauważyłem żeby te narty na krawędziach trzymały gorzej niż inne bez rockera ;-) .
-
Szymon_k" - zapewniam Cię że nie jestem podstawionym manipulantem chcącym promować rockera i zapewniam Cię, że w punkcie 2 podsumowania (logicznego wywodu) nie masz racji (moje zdanie jeno ;-) ), przynajmniej jeśli chodzi o trzy modele z rockerem na których dosyć sporo jeździłem (177,85 kg): Atomic D2 GS Redster 174 , K2 Rictor 167 i Volkl RTM 84 - 171 (volkl-full rocker!!) na twardym stoku są szybkie i super stabilne. Skręcają łatwo i jeśli chodzi o moje odczucia zapewniają naprawdę sporą psychiczną "rezerwę bezpieczeństwa" pozwalającą pojechać szybko i agresywnie. Trzymanie na krawędzi super, bez dziwnych akcji. Na lodzie i w dużym puchu nie jeździłem. Rictory na świeżym miękkim śniegu pięknie pływały, za to na małych twardych nierównościach wpadały w lekkie wibracje ale bez strachu. Za to Atomy na tych samych małych twardych nierównościach niezachwiane szły jak czołgi. Pewnie jeśli chodzi o stabilność to inne zastosowane technologie mają oprócz rockera spore znaczenie. Na pewno też w tych samych warunkach (trochę małych zamarzniętych przeszkadzajek) Volkl Grizzly -177 na miękkim ustawieniu bardziej wpadają w wibracje niż w/w Atomy - sprawdziłem ;-) . Na RTM 84 jeździłem tylko na trasie w dobrych warunkach, mniej "ikry" niż moje stare Volkl Recetiger RC (ale to inna narta), ale jeślli chodzi o łatwość wykonywania skrętów, stabilność i trzymanie krawędzi pół złego słowa nie powiem.
-
No raczej ;-) . NIGDY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
Witam serdecznie. Jest sprawa :-) . Prośba do osób naprawdę kompetentnych (zajmujących się narciarstwem profesjonalnie, albo doświadczonych przynajmniej w temacie - nie teoretyków) aby wypowiedziały się na temat technologii Rocker. Wiem co piszą producenci. Sam od tego sezonu posiadam dwie pary nart z rockerem : Atomic d2 GS Redster i K2 Rictor. Wcześniej, przez kilka ostatnich lat jeździłem na wielu różnych sprzętach wielu producentów (sl,rc,gs,allmountain,allround) więc całkiem zielony nie jestem. Moje spostrzeżenia są takie : GS jak na gigantówkę łatwo skręca, jest super stabilna, przepływa po nierównościach nie oddając wszystkiego na nogi i świetnie trzyma na krawędziach, Rictor: Lekka, płynie po miękkich nierównościach (na twardych trochą mniej stabilna) świetne krawędzie, dosyć szybka jak na allmountaina, łatwo skręca ale sl to nie jest - wiadomo). Ogólnie mógłbym się podpisać pod tym co o rockerze pisze Volkl, Salomon, czy Atomic. Ostatnio pokłóciłem się z kumplem, który oświadczył: "Coś kosztem czegoś, rocker jest głównie po to żeby narta łatwiej skręcała ale za to gorzej trzyma na krawędzi, fizyki nie oszukasz a producenci wciskają kit" . Ponadto stwierdził, że jest laureatem jakiegoś tam konkursu z fizyki i dłużej jeździ na nartach niż ja :-) . Krótko mówiąc ja nie mam prawa mieć racji jeśli On ma inne zdanie :-) . Dodam tylko, że inne cechy rockera które ja dostrzegam, np. łagodniejsze pokonywanie nierówności, dla niego nie istnieją, twierdzi że tu chodzi właściwie tylko o łatwiejszy skręt. On doświadczenie praktycznego z Rockerem właściwie nie ma (no, może minimalne, jeździł na moich GSach kilka dni - ogólnie był zachwycony!). Kupił Volkl Grizlly (dlatego że ja mu zachwalałem w zeszłym roku, ale ja się nie znam... - dzisiaj tego pewnie nie przyzna) żebyśmy się wymieniali, nie jeździli na tym samym. Ma jakiegoś tam samozwańczego guru narciarskiego z jakiegoś sklepu na Mokotowie, który ma takie samo zdanie jak on i się nakręcają że rocker to ściema (może i tak, choć ja różnice dostrzegam) i podsyła mi jego opinie na maila jakby to był GURU. Moim zdaniem kompletnie nie ma racji ponieważ w swoich twierdzeniach nie uwzględnia budowy narty (płaska i rozszerzana z tyłu i z przodu, więc na boku jest ułożona zupełnie inaczej w stosunku do podłoża niż na ślizgu - oczywista oczywistość) . Ja nie zauważyłem żeby GS czy K2 gorzej trzymały na krawędziach niż np Volkl Grizzly, Racetiger RC czy Elan SLX - nigdy mi nie "uciekły". Napiszcie proszę co myślicie o rockerze i jakie są Wasze spostrzeżenia. Pozdrawiam.
-
Atomic redster sl d2, EDGE czy ST ?A może jeszcze coś innego?
dzojo odpowiedział skimoto57 → na temat → Sprzęt narciarski
Tak na marginesie to mogę śmiało polecić te Elanki Waweflex SL (o ile nie ma to być jakaś mega super duper hardkorowa jazda uchem po stoku 500 km/h), albo SLR (tańsze a fajne, to podobno siakieś instruktorskie wcielenie SLX-a, z pojedynczą warstwą tytanu (czy jak to się tam nazywa ;-) - tak mi jeden śpecu mówił, ja nie wiem). Na moich SL (160) śmiga mi się super, ale kumpla który waży 100 trochę na nich miotało. Sam jeździ od tego roku właśnie na tych SLR 165 i zadowolony, kupiłem mu w Warszawie w sklepiku Górczewska/Plocka roczne używki w super stanie z grubaśną krawędzią za 700. Też się bryknąłem i o ile nie aż tak zwinne jak moje SL, to jednak stabilniejsze... Na pewno warto spróbować. Wcześniej nie byłem fanem Elana, ale jestem od zeszłego sezonu. -
Atomic redster sl d2, EDGE czy ST ?A może jeszcze coś innego?
dzojo odpowiedział skimoto57 → na temat → Sprzęt narciarski
Tak, tak, ogólnie zgadzam się i sam wcale nie uważam się za jakiegoś mega specjalistę, trochę pokory trzeba mieć ;-) , niedawno złamałem palucha bo glebnąłem na muldach, Rictory i fantazja mnie poniosły. Też zastanawiam się nad zmianą slalomek ze 160 na dłuższe (177/85) Chodzi mi tylko o to, że nie zgadzam się z tym, żeby "zaawansoawnie" oceniać po tym "ile lat" się jeździ ponieważ znam ludzi którzy mają po 35 lat, jeżdżą całe życie a i tak są "kołkami". Inni po 5 potrafią dużo więcej. Nie z każdego zrobisz Messiego ;-) . Ważniejsze chyba jest to jak intensywnie jeździmy, jak bardzo chcemy się uczyć i robić postępy- rozwijać się. Ale to TYLKO moje zdanie :-) . Sam muszę koniecznie obczaić w tym roku D2 SL. Aktualnie śmigam na Elanach Waweflex SL - lekka, zwinna, bardzo ją lubię. Ale pociąga mnie coś ostrzejszego, SLX albo właśnie D2 SL. I jeśli zdecyduję się zmienić to na 90 % na którąś z nich i na trochę dłuższą, ale na pewno nie na dłuższą niż 165. Pozdro ;-) -
Atomic redster sl d2, EDGE czy ST ?A może jeszcze coś innego?
dzojo odpowiedział skimoto57 → na temat → Sprzęt narciarski
http://www.atomic.com/pl-pl/Products/Alpine/Ski/Race/REDSTER_D2_GS/AA0024300.aspx -
Atomic redster sl d2, EDGE czy ST ?A może jeszcze coś innego?
dzojo odpowiedział skimoto57 → na temat → Sprzęt narciarski
Druga opcja. REDSTER D2 GS model 12/13. Zapodałem sobie w tym roku i zarówno ja jak i inni którzy się bryknęli są pod wrażeniem. Właśnie pożyczyłem kumplowi na kilka dni bo jest zajarany... ;-) a ja śmigam ze slalomkami i Rictorami. -
Atomic redster sl d2, EDGE czy ST ?A może jeszcze coś innego?
dzojo odpowiedział skimoto57 → na temat → Sprzęt narciarski
Ps2: Niektórzy moi znajomi jeżdżą 25 lat i jak pokraki a inni 5 i świetnie bo dużo ;-), ale może ja się nie znam ;-) . -
Atomic redster sl d2, EDGE czy ST ?A może jeszcze coś innego?
dzojo odpowiedział skimoto57 → na temat → Sprzęt narciarski
Witam Panowie, sorki że się wcinam bo to tak na pół w temacie ale ocenianie kogoś czy jest zaawansowany czy nie po tym "ile lat" jeździ to lekkie nieporozumienie... To tak jakby oceniać umiejętności kierowcy po tym ile lat jeździ samochodem... A chyba ważniejsze jest ile km przejechał...??? Nie żebym sam jeździł od roku, ale zdarzało się, że w jednym sezonie śmigałem więcej niż większość moich kumpli przez 5. Ps. nie wiem jak SL ale Atom Redster GS bajka ;-) -
Bieliznę też mam i też sobie chwalę. Widziałem ciuchy w sklepie w Isolaccii (czy jakoś tak) koło Bormio - droższe niz u nas. To się pisze jakos tak : Flii Campagnolo. Czytałem o nich jak kupiłem kurtkę: "Rodzinna włoska firma". Jest sklep firmowy : Warszawa Wola Park ul. Górczewska 124 . Ciuszki noszą się i wyglądają świetnie ( zdanie moje i znajomych), mam 2-gi sezon i nie myślę o zmianie. Takie specjalnie tanie to też nie są, z tego co czaję to droższe niż Berkner i Hi-Mountain, porównywalne cenowo z Icepeak. Tez kiedyś trafiłem na "Rowerowe" ale to chyba nie to :-) .
-
Ja mam kurtkę i spodnie i sobie chwalę, fajnie wygląda i daje radę, choć niby to "tylko" 5000. Miałem różne ciuchy i ja tam specjalnie różnicy 5-10 000 nie odczuwam. Ale pewnie to kwestia indywidualna. Jakościowo bardzo spoko. Mała włoska firma.
-
Witam serdecznie. Pytanko za 10 punktów ;-) : czy ktoś jeździł na RTM 84 11/12 i 12/13 i może mi podpowiedzieć czy była różnica? Pytam dlatego że w zeszłym sezonie śmigałem (wszyscy się nim zachwycali w testach itd. , ja też byłem zajarany) a na nowych z tego roku nie (już tak mega-giga-super-duper nie ocenianych, choć ciągle bardzo dobrze). Chcę kupić i mam malutki dylemat, bo nowe trochę fajniej wyglądają, ale chciałbym lepsze. Wiem...można sprawdzić...ale akurat nie mam jak a może się trafi coś "okazyjnie". Zastanawiam się czy już się wszyscy full rockerem nacieszyli i przestał jarać czy nowy model nie jest już tak super jak 11/12. Nie znalazłem nigdzie porównania do modelu z zeszłego roku. Z góry dzięx.
-
Niestety nie wszystko było otwarte, żadnych przejazdów. Czynne były tylko stoki na górze od strony gondolki. :frown:: ale i tak śmigało się spoko. Prawie pusto.







