Zawsze myślałem że można po czasie sprzedać taki karnet cało dniowy, np. ze zmęczenia albo po jakiejś kraksie.
Przy każdym cenniku jest jednak info że z karnetu może korzystać tylko jedna osoba.
A co do porcji mięsa to nie jest do końca tak jak mówisz. Bo płacisz za konkretną ilość, w przypadku karnetu byłoby to tak jak karnet punktowy.
Karnet czasowy na stoku to tak jak szwedzki stół w jadalni, płacisz od osoby nie od ilości.
Chyba że się mylę i karnetów punktowych też nie wolno na kilka osób?