Pobyt oceniam na bardzo dobry. Zatrzymałem się w pokoju nad zajadem Koliba Besenova w miejscowości Beszeniowa, bardzo dobre żarcie. Na stoku codziennie od 8 do 12, od poniedziałku do czwartku mało ludzi, można do południa pośmigać na pełnym carvingu, kto jak lubi. Potem robota przy biurku i co zauważyłem robił się nagle napływ dość sporej ilości narciarzy od 12. W niedziele dodatkowo zauważyłem że od 10:00 policja nie wpuszczała tak po prostu na Domanowską Dolinę ze względu na zapełnione parkingi, przeludnienie? potem trzeba było wsiadać na skibusa. (Mnie musieli puścić i tak :P) . Dojazd dobry, nie ma aż tyle dziur na drodze, trzeba patrzeć jak jechać aby nie wjechać. Dojazd drogą przez góry serpentyną to nie opłaca się, szybciej i wygodniej pojedziesz ekspresówką i autostradą do Lipovski Mikulasz, mało tego w dniu kiedy jechałem w radiu usłyszałem że droga zablokowana bo kolizja. Dodatkowa uwaga, to sporo policji na drodze i okolicach co za tym idzie kontroli: trzeźwość, papiery, winieta, lina holownicza i łańcuchy na koła-o więcej mnie nie pytali. Odnośnie pogody, to pochmurno było, słońce się pojawiało i mróz trzymał. Wrzucam parę zdjęć: