leitner Napisano 13 Luty 2016 Zgłoszenie Share Napisano 13 Luty 2016 (edytowane) Niestety nadszedł piątek. Dziwnie to brzmi, bo zazwyczaj każdy wyczekuje piątku, ale nie wtedy, gdy trzeba porzucić Raj, zupełnie inny świat. W ciągu jednego dnia ponure, szare kopce zmieniły się w rajskie, białe góry. W ciągu jednego dnia szare ulice Szczyrku zmieniły się w niewielkie tunele z niemal półmetrowymi zaspami z boku. Tymi tunelami przyszło nam dzisiaj wracać. Można się cieszyć, bo krajobraz jest cudny! Można też się smucić, że tymi tunelami nie wjechaliśmy do Szczyrku. Wczoraj, jadąc tymi tunelami, zaczęliśmy planować pożegnalny piątek. Pomyślałem, że może warto by było pojechać na Beskid, żeby przejechać się na zamkniętym ośrodku, ale po wczorajszym maratonie narciarskim nie miałem siły podchodzić :stupid: Przez chwilę przeszła myśl...Pilsko... nie. W Wiśle od końca grudnia czeka na mnie prezent, trzeba go w końcu odebrać. No to Wisła. Johnny polecił nam Soszów - niska frekwencja i po ostatnich opadach powinne być otwarte wszystkie trasy. Rano pobudka o 7:00. Pakowanie, śniadanie, małe odśnieżanie i jedziemy. Po drodze mijamy zajęty chodnikowy parking pod COS-em i Golgotę, na której wczoraj pędziłem, ile nogi pozwalały. Jeszcze Biały Krzyż i jesteśmy na Salmopolu. Odśnieżoną drogą jedziemy do Wisły. Na dole mijamy zatłoczony Cieńków i lekko zaludnione Klepki. Jeszcze tylko kilka zakrętów i jesteśmy w Jaworniku. Tam szybki telefon do właściciela pensjonatu, krótki przejazd pod Czupel i w końcu odbieram prezent - oryginalny orczyk Stemag z ok.1970r:angel: Górka bardzo fajna, szkoda, że wyciąg nie chodzi. Właściciel nie chciał za bardzo mówić, co było powodem zamknięcia stoku, ale wiem, że nie była to tylko kwestia pieniędzy. Wraz z "nowym" nabytkiem jedziemy na Soszów - to tylko kilkaset metrów. Na parking dojeżdżamy ok.9:50. Trochę późno, a samochodów jest już sporo. Razem ze sprzętem ruszamy do kas. I tu miła niespodzianka - jest bardzo duży wybór karnetów - 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 i 8 godzin. Ponadto kilka promocji - np, 7h+obiad za 85zł. Bierzemy karnety 5-godzinne. Od poniedziałku do piątku kosztują 65 zamiast 75zł. Ja biorę ulgowy (pierwszy raz na tym wyjeździe dali mi ulgę...) za 55zł. Kaucja 20zł za karnet. Przy kasach stała mapka z trasami. Niestety trasy powyżej krzesełka są zamknięte. No to jedziemy! Przy bramkach wybiła 10:00. Bramki... tu pierwszy MINUS. Czytniki są za nisko i za daleko od przejścia, przez co czasami trzeba było się cofać, żeby przejść. Kolej krzesełkowa 4-osobowa Tatrapoma przewozi 2400 os/godz. Kiedyś stał tu jedyny w Polsce wyciąg orczykowy ze złamaną trasą. Niestety wyższe trasy są zamknięte. Nawet ratrak po nich nie przejechał. Tu kolejny MINUS. Nie ma co więcej rozmyślać - trzeba jechać! Najpierw niebieską trasą. Miękko i śnieg nie jest mokry. Trasa ciekawa - na początku lekko stroma, potem wypłaszczenie i ostry zakręt w lewo (z prawej dochodzi zamknięta niebieska z góry). Potem niestety jest płasko, przed kolejnym zakrętem trzeba się rozpędzić, żeby dojechać do krzesełka. Edytowane 14 Luty 2016 przez leitner 5 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
leitner Napisano 13 Luty 2016 Autor Zgłoszenie Share Napisano 13 Luty 2016 (edytowane) Kolejka do krzesełka na 6 minut. Całe szczęście z biegiem czasu ludzi ubywało. Po wjechaniu na górę, jedziemy kawałkiem czerwonej i zieloną "piątką". Trasa wąska, ale nie wiem dlaczego zielona - na końcu wygląda jak lepsza niebieska. Piątką dojeżdża się do niebieskiej. Po kolejnym wjeździe ciśniemy czerwoną. Na początku niemiłą niespodzianka - kolejny MINUS - luźne kamienie przysypane śniegiem. Dalej wychodził lód, twardy betonowy podkład. W Wiśle spadło 11cm mniej niż w Szczyrku, więc nie ma co narzekać. Kolejnym razem zjeżdżamy zamkniętym tunelem i kierujemy się na czarną, która kusiła od pierwszego wejrzenia : Na trasie puchchchch... chociaż lekko zmrożony. Chyba raz czy dwa zahaczyłem o jakiś minerał, więc nie dziwię się, że jej nie otworzyli. Dziwne jednak, że nie przejechali jej ratrakiem, żeby ubić świeży śnieg. Do końca karnetu (do 15, potem jest ratrakowanie) jeździliśmy na zmianę czerwoną, niebieską i zieloną. Ok. 13:30 zaczęły pojawiać się luźne kamyki na niebieskiej. Podobnie z lodem. Na końcu zielonej pojawiły się przetarcia. O 14 zaczęły nadciągać chmury, a wraz z nimi dwóch policjantów. Sypnie czy nie sypnie? Oto jest pytanie! Edytowane 14 Luty 2016 przez leitner 3 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
leitner Napisano 13 Luty 2016 Autor Zgłoszenie Share Napisano 13 Luty 2016 Sypnęło. Aż przeciarałem gogle ze zdumienia/ze śniegu (niepotrzebne skreślić :wink:). Sypał mokry snieg tak, że jechało się dość wolno. Ostatni przejazd przez bramki o 14:55 uff... Coż więcej napisać? Było pięknie, warunki dobre i bardzo dobre, ale te kilka minusów zapadło w pamięci. Jednak gdy otworzą górę, to ośrodek będzie świetny! Kamerka GoPro mi się zepsuła (albo rozładowała) i filmiki nagrałem, nisch mi Forum wybaczy, telefonem. Jechałem tak, żeby na nikogo nie wjechać, nawet na ekran nie patrzyłem :eek: Jak się załadują na YT, to je wstawię. To niestety koniec nartowania... póki co ;-) Dokładną relację z SON-u z wczoraj postaram się napisać jutro. Jak mi się uda, to napiszę też podsumowanie tego tygodnia. Pozdrawiam już z Warszawy :frown:: 10 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
leitner Napisano 13 Luty 2016 Autor Zgłoszenie Share Napisano 13 Luty 2016 Dwa filmiki z wczoraj. Jakość nie jest wysoka, bo kręcone z telefonu. [video=youtube;z1YchaT5wec] [video=youtube;d_c0E0EmPAQ] 3 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.