johnny_narciarz Napisano 20 Maj 2016 Zgłoszenie Share Napisano 20 Maj 2016 Dziś kolejna dłuższa trasa,tym razem z nutką MTB. Wcześniej wyszedłem z pracy,pogoda piękna,więc nad czym się zastanawiać? Była opcja Paprocany,bo tam się dzieję (jutro dokładniej opiszę),ale ostatecznie postanowiłem zrealizować pierwotny plan. Wyjazd ok. 12 i kierunek tradycyjnie J.Goczałkowickie.Dalej przez pola do główniej drogi,bo innej "szybkiej" opcji nie ma i do Wiślanej Trasy Rowerowej. Poszło szybko i już byłem w drodze do Skoczowa.Na tym odcinku trasa jest miodzio. Dalej wzdłuż Wisły do Wisły,choć węglowodany wchłonąłem w Ustroniu,bo tu fajna knajpka była... Od jakiegoś czasu,w kilku miejscach w Beskidach,można wypożyczyć Fat Bikea - również w Ustroniu.Cena: 99 zł/dzieńWisła w Ustroniu i te kłódki... ludziom już odwala... Po wchłonięciu frytek w Ustroniu,postanowiłem wskoczyć na lody do Wisły.Mam tu swój ulubiony punkt.Idzie lato i w każdej miejscowości coś się dzieję.Nie inaczej w Wiśle - dziś siatkówka plażowa.Dalej od centrum i w stronę Salmopolu,bardziej znanego tu jako Biały Krzyż...Najpierw jednak jakiś stawek,Gessler...Przy okazji zajrzałem pod skocznię im. Adama Małysza. 7 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
johnny_narciarz Napisano 20 Maj 2016 Autor Zgłoszenie Share Napisano 20 Maj 2016 cz.2Wisła przejechana,czas na konkretną wspinaczkę! Zaczyna się mniej więcej przy jakiejś pętli autobusowej.Kiedy tu zjeżdżałem,myślałem,że od tej strony musi być baaardzo ciężko,ale jest zupełnie odwrotnie - od strony Szczyrku jest ciężej. Po drodze jeszcze zwracam uwagę na kolejne wyciągi narciarskie - ciekawe ile z nich jeszcze działa? Podjazd nie jest jakiś mega trudny,ale dał w kość,bo wczoraj stówka,dziś już w nogach prawie stówka,zanim dojechałem,ale bidy nie było.W końcu jestem na Białym Krzyżu. Teraz czas na spijanie śmietanki,tzn. zjazd w dół! Niestety jakieś zawalidrogi mi przeszkadzały do połowy zjazdu... Ciągle na hamulcu! Długo się nie zastanawiałem,trza było wyprzedzić! Jak ja lubię rowerem wyprzedzać samochody,zwłaszcza w sytuacji kiedy kierowca nie wlecze się bo czegoś szuka,tylko po prostu robi co może,ale to za mało... :biggrin:Tak więc przymiarka,choć przełożenia właściwego brak i depa! Poszło gładko i dalej żadne AUTO już mi nie przeszkadzało. Tu muszę przeprosić,bo na "czterdziestce" jechałem blisko 70 km/h... Ale byłby mandat! I to na rowerze... Gdzieś przy dole zatrzymałem się żeby zdjęcie zrobić.samochód,który wyprzedziłem pojawił się za ok. minutę.Jak ja lubię jazdę w dół!Pozostał przejazd przez Szczyrk i po drodze skocznie,a dalej już główną drogą oraz szlakiem do Bielska-Białej.Sam light! Po drodze miłe zaskoczenie na wysokości Mesznej,gdzie zrobili piękną ścieżkę rowerową - oby więcej takich akcentów! Później trochę szutrów,aż dotarłem do cywilizacji rowerowej w B-B.Od tego momentu już rekreacyjna jazda do samego domu.Estakady,równiutki asfalcik - to lubimy.Po drodzę Ratusz w B-BDalej to już tylko utarte ścieżki i do domciu.Dziś łącznie 143 km,z czego przed pracą 21,a po pracy 122km i przewyższenie nieco ponad 1000 m - mało! Trzeba trenować dale,bo ta Śnieżka mnie zmiażdży... :biggrin: 7 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
aklim Napisano 21 Maj 2016 Zgłoszenie Share Napisano 21 Maj 2016 Maciek , Ty musisz mieć dwa nicki : zimą johnny narciarz a latem johnny kolarz :biggrin: 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.