SB Napisano 16 Kwiecień 2008 Zgłoszenie Share Napisano 16 Kwiecień 2008 Jak już wspominałem w innym wątku do wczoraj jestem w posiadaniu takiej nawigacji Navigon 71110 i już mogę powiedzieć że na szczęście jestem w jej posiadaniu nie na własność. Zacznę do montażu w samochodzie: uchwyt choć ładnie futurystycznie wyglądający jest nie stabilny wszystkim drganiom które są skutkiem nierówności na drodze doskonale wtóruje. Zatrzask samej nawigacji służący do przytwierdzenia jej do uchwytu to kompletne nie porozumienie, trzeba niemal z zegarmistrzowską precyzją celować w ząbki zatrzasku żeby przytwierdzić urządzenie do uchwytu . Po przytwierdzeniu nawigacji do uchwytu okazuje sie że połączenie uchwytu z urządzeniem ma luzy co potęguje drganie całego zestawu dodatkowo serwując pakiet brzęczących dźwięków:mad: Oprogramowanie: To mapa dla całej Europy wszystko w jednym. Samo wprowadzanie danych jest bardzo czytelne proste i wręcz intuicyjne także po krótkiej zabawie bez instrukcji obsługi można się tam w miarę szybko zacząć poruszać, niestety procesy analizy i przeliczania parametrów mówiąc delikatnie nie należą do najszybszych, trwa to po prostu zdecydowanie zbyt długo. Sama mapa jest bardzo szczegółowa i wszystkie drogi nawet gruntowe wraz z nazwami są na niej. No i na tym koniec pozytywów. Samo prowadzenie do celu to ogromna porażka: urządzenie w ogóle nie uwzględnia dróg jednokierunkowych, zakazów skrętu i próbuje prowadzić pod prąd:eek:. Miałem okazję się dzisiaj przejechać,do zadanego celu w Bielsku Białej niemal po płycie lotniska aeroklubowego a potem była tak ekstrema że jak bym tam nie był samochodem z wyższym zawieszeniem to na pewno bym tam został powieszony na podwoziu, a tak skończyło się tylko na masażu podwozia :eek: No i jeszcze jedno bardzo ważne: komendy głosowe tej nawigacji to totalne nieporozumienie, o ile można to nazwać komendami bo to nie są komendy tylko prośby np: na rondzie proszę skręcić w 2 skręt. Komunikaty pojawiają się w bezsensownych momentach nawet podczas pokonywania łuku drogi a jak jest łuk 180 stopni i jest wyjazdem na inną drogę i jedzie się dość szybko to pani z nawigacji w kulturalny sposób chce się wściec:D, a ja już w mniej kulturalny sposób też. Reasumując stylistycznie urządzenie krzyczy do nas kup mnie, ale tu nie o wygląd chodzi tylko o funkcjonalność i ja już wiem że tego nie chcę. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Gość bobic Napisano 16 Kwiecień 2008 Zgłoszenie Share Napisano 16 Kwiecień 2008 No to jedyne ostatnie wyjście dla Ciebie: http://www.electro.pl/produkt-NOKIA_Nokia_N_500_2B_Automapa_EU_5_0_-134046,450.html Tu masz Automapę, chyba najlepszy program na rynku. Jak to Ci się nie spodoba, to zostaje Ci jeno autoatlas ADAC na kolanach Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
jarek Napisano 16 Kwiecień 2008 Zgłoszenie Share Napisano 16 Kwiecień 2008 dla czego sprzet do navigacji typu Travel Pilot Blaupunkta nie jest popularny ? jest to sprzet sprawdzony i dedykowany do nawigacji w przeciwienstwie do palmtopow i komorek Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
hucu Napisano 16 Kwiecień 2008 Zgłoszenie Share Napisano 16 Kwiecień 2008 Byc może zostane uznany za navigofoba,ale osobiście nie korzystam z nawigacji samochodowej i raczej ciężko bedzie mnie przekonać do jej niezbedności w codziennym zyciu(przynajmniej na ladzie:p ).Nie zdażyło mi sie nigdy żebym nie dotarł do celu.Pewnie,że czasem trwa do dłużej innym razem krócej ale zawsze skutecznie.Zresztą po prostu wole popatrzeć na mape i zaplanować sobie podróż samemu. Zresztą dotarcie od punktu A do B nie jest jakims niesamowitym wyczynem.Przydatnośc nawigacji dostrzegam jedynie w szukaniu ulicy w obcym mieście.Ale nawet w tym wypadku przedkładam nad nią radyjko.Ale może to tylko ja tak mam. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
SKIer Napisano 17 Kwiecień 2008 Zgłoszenie Share Napisano 17 Kwiecień 2008 Ja również nie jestem fanem nawigacji, jednak są przypadki że okazuje się ona pomocna. Szczególnie w dużych nieznanych nam miastach, jeżeli chcemy szybko dojechać z punktu A do B. Ostatnio testowałem jakąś poprzednią wersję navigatora w Budapeszcie i jakoś poszło. Ponadto, szczególnie nocą przy niezbyt dobrej widoczności można się podeprzeć nawigacją, która pokazuje czy zbliżający się zakręt będzie ostry czy nie i za wczasu się do niego przygotować np. wytracając nadmierną prędkość... Ot takie moje spostrzeżenia po jednym użyciu takiego gadżetu. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
jarek Napisano 17 Kwiecień 2008 Zgłoszenie Share Napisano 17 Kwiecień 2008 Byc może zostane uznany za navigofoba,ale osobiście nie korzystam z nawigacji samochodowej i raczej ciężko bedzie mnie przekonać do jej niezbedności w codziennym zyciu(przynajmniej na ladzie:p ).Nie zdażyło mi sie nigdy żebym nie dotarł do celu.Pewnie,że czasem trwa do dłużej innym razem krócej ale zawsze skutecznie.Zresztą po prostu wole popatrzeć na mape i zaplanować sobie podróż samemu. Zresztą dotarcie od punktu A do B nie jest jakims niesamowitym wyczynem.Przydatnośc nawigacji dostrzegam jedynie w szukaniu ulicy w obcym mieście.Ale nawet w tym wypadku przedkładam nad nią radyjko.Ale może to tylko ja tak mam. ... moim zdanim navi przydaje sie przede wszystkim jak masz trafic w konkretne miejsce pod konkretny adres w duzym miescie ktorego nie znasz albo w malej wiosce np. w Alpach gdzie numery sa calkiem przypadkowo porozrzucane i w dodatku jest noc, jestes zmeczony itd. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Boogie Napisano 17 Kwiecień 2008 Zgłoszenie Share Napisano 17 Kwiecień 2008 Byc może zostane uznany za navigofoba,ale osobiście nie korzystam z nawigacji samochodowej i raczej ciężko bedzie mnie przekonać do jej niezbedności w codziennym zyciu(przynajmniej na ladzie:p ).Nie zdażyło mi sie nigdy żebym nie dotarł do celu.Pewnie,że czasem trwa do dłużej innym razem krócej ale zawsze skutecznie.Zresztą po prostu wole popatrzeć na mape i zaplanować sobie podróż samemu. Zresztą dotarcie od punktu A do B nie jest jakims niesamowitym wyczynem.Przydatnośc nawigacji dostrzegam jedynie w szukaniu ulicy w obcym mieście.Ale nawet w tym wypadku przedkładam nad nią radyjko.Ale może to tylko ja tak mam. Hucu po prostu dla ciebie jechac po lądzie to tak jak splunąc:) jesteś wprawiony juz na oceanach, wiec takie cos na lądzie to pryszcz, też byłem jakoś nastawiony na NIE do nawigacji zakupiłem tomtoma i odziwo- fany gadżet ale na codzień zabawka zbyteczna, ja uzywam tylko jak jadę gdzies dalej:) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
MB Napisano 17 Kwiecień 2008 Zgłoszenie Share Napisano 17 Kwiecień 2008 Ja również nie jestem fanem nawigacji, Ostatnio testowałem jakąś poprzednią wersję navigatora w Budapeszcie i jakoś poszło. i ja nie jestem fanem tych wynalazków szczególnie zaś w Budapeszcie jest mi to urządzenie niekonieczne znam Budapeszt ,cały nawet z zakamarkami lepiej niż np.Kraków czy Katowice o stolicy nie wspomnę bo nie jest ona (stolica) skomplikowana (choć nie przejezdna) ale wybieram się w najbliższych dniach do Bp.i chcę wspomnianego Navigona wypróbować zobaczę czy tak samo wali w ...... jak w B-B choć Budapeszt się też komunikacyjnie zmienia ale dla mnie te zmiany tam ciągle są czytelne a tak ogólnie to zgadzam się z Markiem (hucu) wolę liczyć na swój GPS w makówce Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
SB Napisano 19 Kwiecień 2008 Autor Zgłoszenie Share Napisano 19 Kwiecień 2008 ... moim zdanim navi przydaje sie przede wszystkim jak masz trafic w konkretne miejsce pod konkretny adres w duzym miescie ktorego nie znasz albo w malej wiosce np. w Alpach gdzie numery sa calkiem przypadkowo porozrzucane i w dodatku jest noc, jestes zmeczony itd. Dokładnie taki przypadek mieliśmy ponad miesiąc temu w Grossarl tyle że nie było to w nocy mieliśmy z sobą MIO którego w samym już Grossarl można było przez okno wyrzucić i dopiero nam pomógł recepcjonista z hotelu położonego po drugiej stronie miejscowości przeniósł na na kartkę papieru dane z swojego GPSa którego miał w głowie i to z precyzją podaną w metrach do punktu do punktu i w zasadzie wszystko się zgadzało:) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
SB Napisano 20 Kwiecień 2008 Autor Zgłoszenie Share Napisano 20 Kwiecień 2008 Ja będę testował Sony NV-U93T. Pojadę w Polskę, w Alpy, a następnie napiszę co to jest warte. Ja testowałem Sony, do którego mapy przygotowuje Navigon. Czyli mamy to samo tylko w innej obudowie! No ja na szczęście mam pożyczone a Ty Jacku co nic nie napisałeś nam o tym Soniaku nie ma co pisać chyba, bo jak to te same mapy i oprogramowanie jak w Navigon to porażka przynajmniej dla Polski:( Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.