Bjoergen nie mogła patrzeć na błąd. Takie szczegóły zdecydują?
Marit Bjoergen nie mogła patrzeć i odwróciła się, gdy zobaczyła, w jakim stylu zjechała na trasie prologu Tour de Ski w Oberhofie.
Największa rywalka Justyny Kowalczyk do końcowego zwycięstwa w Tour de Ski straciła do Polki w prologu 0,4 s. Już w czasie transmisji w Eurosporcie można było zauważyć, że podczas podchodzenia do zjazdu w najszybszym fragmencie trasy Norweżka pogubiła się i wyhamowała w miejscu, gdzie zawodniczki rozpędzały się do blisko 60 km/h. Ale nie tylko Bojergen popełniła na tym odcinku trasy błąd. Inne zawodniczki wcześniej zaliczyły tam upadki.
Wydaje się, że Marit właśnie wtedy straciła szanse na wygranie z Kowalczyk i po wyścigu zdawała sobie z tego sprawę, bo gdy telewizja NRK TV pokazała jej zdjęcia, to Bjoergen była zniesmaczona do tego stopnia, że aż się odwróciła, bo nie mogła patrzeć na styl.
- To była kiepska jazda. Źle wyszłam z zakrętu i jechałam zbyt zachowawczo, skomentowała Bjoergen.
- W końcówce było lepiej i na początku. Czuję się bardzo dobrze, ale może trochę brakowało mi szybkości. Justyna wygrała tutaj rok temu i pokazała, że jest w świetnej dyspozycji. Jest silnym kandydatem do zwycięstwa, ale ja mam takie same pragnienia i spróbuję ze wszystkich sił, dodała.
