Justyna: Nie ma sensu narzekać
Po dwóch tygodniach Justyna Kowalczyk wraca do rywalizacji w Pucharze Świata. Mistrzyni olimpijska z Vancouver w sobotę w szwajcarskim Davos walczyć będzie w biegu na 15 km techniką dowolną. - Nie lubię tego dystansu - przyznała Polka.
Trzykrotna zdobywczyni Kryształowej Kuli odpuściła ostatnie zmagania w Duesseldorfie. W tym czasie wraz z trenerem Aleksandrem Wierietielnym szlifowała formę we włoskiej Santa Caterinie. W zajęciach brał też Maciej Kreczmer. W czwartek mieszkanka Kasiny Wielkiej przeniosła się do Davos, gdzie w weekend wystartuje w biegu na 15 km i sprincie. Oba wyścigi rozegrane zostaną techniką dowolną, za którą nasza mistrzyni niespecjalnie przepada.
Justyna przed Davos - Biegi narciarskie - Davos
- Przyznaję, że nie lubię dystansu 15 km łyżwą, ale nie ma sensu narzekać. Po prostu są w Pucharze Świata dystanse, które się lubi bardziej, a są takie, które mniej. Trzeba biec, a nie dyskutować, co się lubi, a czego nie - podkreśla Justyna Kowalczyk na swojej oficjalnej stronie internetowej..
