Potknięcie Kowalczyk! Ale i tak się obroniła!
Justyna Kowalczyk trzecia w sprincie techniką dowolną we włoskim Toblach! Wygrała najgroźniejsza konkurentka naszej mistrzyni Marit Bjoergen, ale Polka pobiegła nadspodziewanie dobrze i obroniła prowadzenie w Tour de Ski!
- Żebym zbyt wiele w tym starcie nie straciła, muszę pobiec powyżej swoich możliwości. Martwiła się Polka, która nie cierpi sprintów techniką dowolną.
- Plan minimum? Nie gadajmy o tym dniu. Zbywał pytania o środę trener Justyny Aleksander Wierietielny.
Marzeniem polskiego obozu był awans do ścisłego finału. Bo choć w sprintach nie ma mowy o dużych różnicach czasowych, to jednak tu wchodziły w grę potężne bonifikaty. Za zwycięstwo w środowym etapie Tour de Ski przewidziano 60 sekund premii. Dlatego Kowalczyk tak zależało na minimalizowaniu ewentualnych strat.
