Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 11.01.2009 uwzględniając wszystkie działy
-
cd UWAGA Wiele serwisów narciarskich o tym zapomina i ostrzy narty na 90° (bez podnoszenia czy bocznego zaostrzenia). Takie postępowanie nie dość, że niszczy "parametry narty" to wymaga potem umiejętnego odtworzenia ustawień "fabrycznych. Pamiętaj o tym oddając sprzęt do serwisu. Podane wyżej ustawienia będą optymalne dla większości z nas. Do rekreacyjnej jazdy nie musimy nic zmieniać, pozostaje nam tylko regularnie ostrzyć krawędzie z zachowaniem nadanych kątów. Jednak gdy drzemie w Tobie dusza ściganta zapraszamy do eksperymentów, poniżej znajdziesz kilka wskazówek: Przeczytałeś, zainteresowałeś się, już nie możesz wytrzymać... to do dzieła, zabieramy się za nasze krawędzie. W dużym skrócie można powiedzieć, że do naszych celów można używać dwóch rodzajów narzędzi: ostrzałki, amerykanie nazywają je narzędziami dla idiotów (for dummies - kto zna serie wie o co biega). Narzędzia te mocno utrudniają próby zepsucia krawędzi. Jak to działa? Ostrzałka składa się z plastykowej obudowy w której zamocowany jest fragment raszpli ( to taki specjalny pilnik), wkład ten jest wymienny, zamiast raszpli możemy włożyć do ostrzałki kamień i wtedy będzie nam ona służyła do utwardzania krawędzi. Współczesne ostrzałki mają możliwość ustawienia kąta pod jaki będą ostrzyły czy podnosiły krawędź. Zalecamy kupno solidnej ostrzałki, bowiem sposoby ustawienia kąta w najtańszych modelach nie gwarantują, że podczas ostrzenia narzędzie nie rozreguluje się samoczynnie. Ewidentnym minusem ostrzałek jest fakt, że wkład raszpli jest bardzo mały i bardzo szybko zużywa się. W chwili obecnej furorę na rynku robią tzw combi ostrzałki, czyli 2 lub 3 narzędzia w jednym. prawidła, to już narzędzia wymagające wprawnej i niezawodnej ręki, nieumiejętne posługiwanie się nimi może uszkodzić krawędzie. Prawidło to nic innego jak prowadnica w którą wkłada się pełno wymiarową raszplę, konstrukcja prawidła zapewnia odpowiedni kąt ostrzenia. W przeciwieństwie do ostrzałek nie ma tu "płynnej" regulacji kąta. Jedno prawidło to jeden kąt. Oczywiście do prawidła możemy również zamiast raszpli włożyć kamień i utwardzać nim krawędzie.1 punkt
-
Ostrzenie i podnoszenie krawędzi Kategoria: Konserwacja sprzętu Autor: Piotr Burda Tym razem, wszystko lub prawie wszystko o podnoszniu i ostrzeniu krawędzi... Uzupełnienie naszego poradnika Tuningu Krawędzie, tajemnice podnoszenia i zaostrzania krawędzi Co kryje się pod tymi tajemniczymi pojęciami ? Postaram się w tym rozdziale w przystępny sposób wyjaśnić co pod nimi się kryje i przekonać Was do "tuningu" waszych desek (dwóch czy jednej - bez znaczenia). Choć w tekście piszę głownie o nartach to jednak większość podawanych tu rad ma zastosowanie również do snowboardów. Tak wygląda klasyczna krawędź narty, do niedawna większość nart miała w ten sposób ostrzone krawędzie, kąt 90° i już. Rewolucję zapoczątkowali deskarze, Ci zwolennicy jednej deski zauważyli że, na twardym śniegu przy dużych pochyleniach deski względem śniegu deska zaczyna tracić przyczepność postanowili zatem jakoś temu problemowi zaradzić i zaczęła się rewolucja. (na marginesie: powyższe dotyczy narciarzy amatorów, zawodowcy już od dawna kombinowali jak spowodować by narta lepiej trzymała). Pierwszy pomysłem było boczne zaostrzenie krawędzi na kąt mniejszy niż 90°, I tu mamy już odpowiedź na jedno z tytułowych pytań: zaostrzenie boczne to właśnie to. Specjaliści radzą by nie przesadzać zbyt bardzo z kątem (kąty w granicach 0,5 do 1 ° będą dla większości z nas zupełnie wystarczające. Kolejnym pomysłem było podniesienie krawędzi, czyli takie zaostrzenie dolnej części krawędzi by obniżyć jej zewnętrzną część względem płaszczyzny ślizgu. Co nam daje ta operacja? - po pierwsze ułatwia inicjację skrętu, narta czy deska łatwiej wejdzie w skręt gdyż krawędź znajduje się lekko ponad śniegiem - zmniejsza tarcie narty o śnieg, bowiem kontakt krawędzi ze śniegiem jest zmniejszony. Lecz prawdziwie rewolucyjne stało się dopiero połączenie powyższych rozwiązań, czyli boczne zaostrzenie połączone z podniesieniem krawędzi. Każdą z tych czynności tuningowych dokonujemy z różnymi kątami (dobór kątów zależy od własnych upodobań i związany jest z preferowaną techniką jazdy - o tym w dalszej części). Dzięki takiemu potraktowaniu naszych krawędzi narta czy deska łatwiej wejdzie w skręt a w skręcie wytrzyma zdecydowanie większe obciążenia niż narta ostrzona tradycyjnie. Jak już pisałem wcześniej rozwiązania te trafiły do narciarstwa amatorskiego z dwóch źródeł: snowboard i zawodnicy startujący w Pucharze Świata. Lecz by naprawdę zawładnąć umysłami narciarzy potrzebny był jeszcze jeden czynnik. Katalizatorem zmian w sposobie ostrzenia nart stało się pojawienie pod koniec lat 90 nart taliowanych (popularnych carvingów). Dlaczego ?, zapytacie. Odpowiedź jest dość prosta, narta carvigowa umożliwia jazdę z zdecydowanie większymi wychyleniami niż narta tradycyjna, przy tak dużych wychyleniach i sile odśrodkowej okazało się że, tradycyjnie ostrzone krawędzie, mimo taliowania narty, nie trzymają tak jak byśmy chcieli. Wynika to z zasad mechaniki, spróbujemy na poniższych rysunkach wyjaśnić to zjawisko (fizycy... wiem... wiem, wybaczcie ale to opracowanie popularne, więc pewne uproszczenia są dopuszczalne. Sytuacja na rysunku A Narty nachylone są wobec stoku o kąt mniejszy lub równy 45°(2),a krawędzie wcinają się w śnieg z zachowaniem optymalnego kąta (do 45°)(1). Narty zachowują przyczepność i wszyscy są szczęśliwi. Sytuacja na rysunku B Nasz narciarz postanowił jeszcze bardziej ścieśnić skręt, jego taliowane narty o niewielkim promieniu skrętu powinny mu umożliwić jazdę z większym pochyleniem względem śniegu (>45°(2)). Lecz oups!!! spotyka go niespodzianka narty tracą przyczepność, najpierw uciekają tyły potem reszta krawędzi traci przyczepność... i nasz narciarz musi się ratować. Tu w sukurs przychodzi tuning ślizgów, podniesienie połączone z bocznym zaostrzeniem pomoże nam otrzymać optymalny kąt natarcia krawędzi na śnieg przy większym nachyleniu narciarza względem powierzchni śniegu. Sytuacja na rysunku A Nasz narciarz tym razem podniósł krawędzie i zaostrzył je bocznie o ten sam kąt. Przy "normalnym pochyleniu narta doskonale trzyma się śniegu a w dodatku łatwiej ją wprowadzić w skręt. Sytuacja na rysunku B Narciarz ścieśnił skręt, by pokonać siłę odśrodkową pochylił się w stronę stoku, kąt natarcia nart spadła poniżej wartości optymalnej ale dzięki tuningowi kąt natarcia krawędzi nadal nie przekracza wartości optymalnej i pozwala krawędzią optymalnie wcinać się w śnieg. Na razie koniec z teorią, przystąpimy teraz do praktycznych rad, czyli ile stopni dla kogo. Oczywiście nie ma tu żadnych złotych i jedynych reguł, najlepszą szkołą doboru kątów są własne doświadczenia. Na dowód że nie ma doskonałych, jedynych kątów podniesienia i zaostrzenia bocznego niech będzie poniższy przykład zaczerpnięty wprost z stajni zawodników startujących w Pucharze Świata Pewien zwycięzca biegu zjazdowego (olimpada) rozgrywanego na dość "płaskiej" trasie trasie miał krawędzie podniesione o 4 do 5° i bocznie zaostrzone tylko o 1°, dlaczego? bo trasa była jak już pisałem płaska i takie rozwiązanie zredukowało do minimum tarcie krawędzi i zapewniło maksymalną prędkość. Takie przygotowanie krawędzi na stromą i zlodzoną trasę skończyło by się... no cóż pewnie na jednej z pierwszych bramek. Wracajmy jednak do obiecanych wskazówek, proszę jednak, w związku z powyższym przykładem, traktować je TYLKO JAKO WSKAZÓWKI. Tylko metodą doświadczalną dobierzesz właściwe wartości dla swojego stylu i poziomu jazdy. Większość współczesnych nart (snowboardów pewnie też) opuszcza fabrykę z następującymi "ustawieniami": krawędzie podniesione o 0,5° do 1,0° zaostrzenie boczne 1,0° do 2,0°1 punkt







