Narty - skionline.pl
Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 01/17/2020 in all areas

  1. 4 points
    Dzisiaj kolejna beskidzka skitoura w tym sezonie. Niby zima słaba, a warunki dzisiaj po wczorajszych deszczach świetne. Start z Pośredniego w Szczyrku na Malinów, Malinowską Skałę i Małe Skrzyczne. Zjazd trasami do Soliska. Na freeride warunki nie są najlepsze - śnieg lekko betonowy. Kilka fotek:
  2. 3 points
    Zaczynamy kolejny dzień w Austrii, pogoda o poranku bez zmian. Chmur brak, temperatura - 7. Dzień dobry 🎿🌞👍
  3. 3 points
    dzięki panowie za możliwość podłączenia, było bardzo dobrze, pogoda trafiona, trzy dni słońca z niewielkim mrozem w okolicach -5C, przygotowanie stoków -5, cena rewelacyjna ze względu ns "szczyrkowską" sezonówkę, a było tak:
  4. 3 points
    Flachau, Wagrain, St. Johann - pierwszy dzień w SkiAmade Część 2 Paula na trasie 11: Przerwa na pizzę, kawę i Colę - ok 11:30... potem tylko jazda! Pucharówka Hermana Maiera - świetna! Hamowanie Kościółek we Flachau: W doborowym towarzystwie: Czarnuch: Było bystro ale bardzo fajnie. Równo, zero lodu - bosko! Na dole: Tam jedziemy... Kolejna czarna jest moja Widokowo: Paula: To jedziemy... W dole knajpka: Wracamy... Kolejny, krótki fragment czarnuszka... Jedziemy na sam dół, do Wagrain: Miasteczko: I z powrotem na górę... CDN
  5. 2 points
    Flachau, Wagrain, St. Johann - pierwszy dzień w SkiAmade Część 1 W pierwszy dzień zrobione ponad 100 kilometrów Obszar, który zwiedziliśmy: St. Johann, Wagrain oraz Flachau. Jak było? Było pięknie, było słonecznie i było poniekąd tak jak pisaliście - we Flachau trochę Białki i sporo Ludzi, w Wagrain było w cieniu...a St. Johann na koniec dnia - luźno. Dzień możemy zaliczyć do świetnych Trasy czarne - niesamowite i luźne...a nam było to na rękę! Nie będę się rozpisywał - niech zdjęcia mówią za siebie. Kto rano wstaje, temu? Sztruks! Mapka terenu, po jakim jeździliśmy: Prawie jak w Szczyrku Trasy: Marboru: A gdzieś tam dalej, kolejny ośrodek... Wiecie jaki? Panorama: W pierwszy dzień, było SL: Cudownie w Wagrain 😮 Lecimy do Flachau: Gondola Mocarta? Widoczek w stronę doliny - na niebie balony. Jest mróz - armaty działają! Długi zjazd, to i nogi bolą I do samego dołu... Kolorowo! Alpy Ekipa w komplecie: CDN
  6. 2 points
    Schladming - 4 BergeSki Część 2 - ostatnia. Jeśli miałbym podsumować ośrodek, w którym dzisiaj byliśmy - to jest on fantastyczny z niewielką wadą... Wadą tą jest Hochwurzen 1850 m npm. W zasadzie fajne tylko trasy: 31, 33, 35 i 40. Dolna część, to łąka - tu traci się najwięcej czasu przemieszczając się po tutejszych górach. Widoczek: Najwięcej jazdy mieliśmy dzisiaj, po wspomnianej już najwyższej HK. To tam tereny zachwyciły nas narciarsko najbardziej! Z takiego powodu... Na niebie oprócz błękitu, takie oto latadła... Czarno-biała impresja 😮 Lunch był tutaj: Charakterystyczne miejsce i świetna trasa: Zabytkowa gondola również była zaliczona! @leitner spójrz - gondola, ze stacją pośrednią, 5 osobowa...kursowało jedynie 4 wagoniki Pan z obsługi przed jazdą otwierał, a potem zamykał drzwi specjalnym kluczem 😮 Nazwa kolejki: Tauren Seibahn - a wyglądała tak (foto na staci przesiadkowej): Wracamy do Schladming! A tutaj? Miód, malina!!! No i kultowa Pucharówka 😮 Bomba! Czas nas goni, my więc też gonimy Na powrocie: Trasy marzenie... 40stka bardzo przypadła mi do gustu Ostatnie zjazdy, to dwa razy 1 i raz 4 na Reiteralm 1860 m npm. Wjechaliśmy pierwszą gondolą o 8:15... ostatni raz wciągnęliśmy się do góry o 16:28... ostatni zjechaliśmy z tras Jaki był dzień? Wspaniały!!! Ośrodek 4 BergeSki - jeden z najlepszych w jakim byłem! ON na GS Pozdrawiamy marboru i Paula
  7. 2 points
    Flachau, Wagrain, St. Johann - pierwszy dzień w SkiAmade Część 3 - ostatnia. W stronę Alpendorf... Widoki dzisiaj były boskie...zero chmur... Po cienistej stronie ośrodka! To jedziemy pod czarną... Tą czarną Jest krótko ale jakie warunki! Szok! Kolejna czarna przed nami... Boska! Ludzie po tym kolorze mało jeżdżą 😮 I następna... Tu, to zero narciarzy - trasa wiedzie pod orczyk... Jedyny jaki dzisiaj zaliczyliśmy... Klimat. I piękności niebieskie Plac zabaw dla Dzieci 😮 Warunki na trasie 34 ok godziny 15:00 Zaliczamy dwa razy gondolę... I powoli kierujemy się do auta... Dzień kończymy po godzinie 16stej. Rozgrzewkę mamy zaliczoną! Norma wyrobiona Jutro gdzie? Muszę się naradzić z Paulą Dobrej nocy i pozdrowienia dla Forumowiczy! marboru i Paula
  8. 2 points
    Nie wiem jak vixen masz Ponad 800 km skoro ja mam blizej tylko o 36 km, a wychodzi mi 631 km Na kwatere ktora jest w Flattach. @marcinn dzieki za info o knajpie, rewelacja, to ta przy czarnej 10? P.S. Na Ankogel znacznie mniej ludzi.
  9. 2 points
    Moltek teraz, oczywiscie lampa, warun perfekt, zamknieta tylko jedna trasa z uwagi Na zagrozenie lawinowe. No to Hasta la vista las senoras y los senores!
  10. 2 points
    To i ja dodam coś w temacie Takie cuda podają w restauracji w Sonnenterrasse na Moltku przy krześle Schwarzkopf na 2378m Żeberka w miodzie i kaczka nadziewana śliwką węgierską Mniam,mniam...
  11. 2 points
    Z filozofią niewiele to ma wspólnego. Kolorki na mapach oznaczają tylko nachylenie tras. To nie to samo co trudność. Trudność to wiele różnych czynników, nachylenie jest tylko jednym z nich i nie najważniejszym. Jak trochę pojeździsz, nabierzesz praktyki, doświadczenia to zrozumiesz... Pozdrawiam serdecznie.
  12. 1 point
    Czuję potrzebę oddać sprawiedliwość tej stacji. Wiosna w pełnym rozkwicie, a tam nie dość, że stacja działa, to jeszcze z rana są doskonałe warunki. Oczywiście, ok. 11 robi się miękko, ale od początku (czyli 9) można się zdrowo wyjeździć , a później jazda w miękkim cukrze też jest rzeczą pożyteczną . Do tej pory jest możliwy krótki wyskok szkoleniowy z KRK, chwała im za to! No, i niemal pusto, a nieliczni jeżdżący to doborowe towarzystwo. Wcześniej nie przepadałam za tym miejscem, zniechęcała mnie konieczność zostawienia auta na dole i czekania na busa, teraz wolno już dojechać do parkingu przy samej stacji.
  13. 1 point
    Schladming - 4 BergeSki Część 1 Dzisiejszy dzień, to był chyba narciarsko najlepszy dzień w naszym życiu! Dlaczego? Rekord dystansu wg Endomondo... Nigdy nie mieliśmy aż tyle 😮 Kolejne dlaczego? Słońce - długie, szerokie lotniska! Warunki? Doskonałe!!!!! Rano -10, później +6 - nartowanie jak na wiosnę Rozpoczęliśmy w Gleiming, a potem wszystkie tutejsze "Górki" - zaliczyliśmy niemalże wszystkie wyciągi i większość tras. Niektóre, po dwa razy (nie liczę licznych niebieskich przejazdówek - choć wszystkich nie udało się pominąć). Paula: GS marboru Najpiękniejsze zdjęcie dzisiaj? Jak myślicie? Przedzieramy się po zaliczeniu kilku tras pod naszą pierwszą gondolą. Na dole... Zakochałem się w moich nartach... ...albo one zakochały się w tutejszych trasach! Knajpka na szczycie: Pędzimy ku kolejnej górce... Klimat: Nieliczne zdjęcie pod słońce...ciemne I prawie na 4 wzniesieniu I już prawie najwyżej... Jedziemy tam - przed nami jest najwyżej!!! Na widocznej trasie mam dwa filmiki nagrane z jazdy Świetna! Ze szczytu w drugim kierunku... Hauser Kaibling 2015 m npm. Tu krótka sesja i kręcenie widoków. A może to najlepsze zdjęcie z dnia dzisiejszego? Jedziemy w dół! CDN
  14. 1 point
    Tu się z Tobą zgadzam. Post został usunięty
  15. 1 point
    To był mega intensywny i rekordowy dzień w 4BS 😮 Zapraszam do relacji na blogu: Będzie mi miło jak skomentujecie nasze wyczyny Pozdro! marboru
  16. 1 point
    Dla porównania nowo wybudowany, duży bar na Pośrednim. Ten zamiast ubiegłorocznego grzybka. Ciepło, sucho bo mają wydajne ogrzewanie podłogowe. Na razie na papierze i plastiku. Podobno ma się zmienić. Dania z grilla tak jak w zeszłym roku bardzo smaczne. Toaleta czysta i pachnąca. Te dwie porcje + dwie herbaty 38 złotych. Chętnie dołożymy do 50 za szkło i metal.
  17. 1 point
    Wobec kolejnego wysypu kamerkowych fachowców, kilka zdjęć z dzisiaj. Śnieżenie było sporym zaskoczeniem, biorąc pod uwagę wieczorną odwilż.Zwłaszcza, że o 8:30 było prawie od dołu. Stan tras też widać. Ocena dostateczna jest najwłaściwsza. Od HS w górę chmury, widoczność 20m. Cała artyleria odpalona. Zamknięty fragment 7. Raczej długo nie ruszy. Parking na Pośrednim, jak poprzednio. Do południa jazda na bieżąco, to żółtej sporadycznie 2-3 minuty. Dla odmiany Biały Krzyż z kolejką.
  18. 1 point
    Doszłam do wniosku, że założę 1 temat, w którym będę opisywać moje jednodniowe wypady zamiast robić każdy kolejny temat na chwilę... Dzisiaj ponownie padło na Kasinę. Miałam nakręcić "fajnego" vloga, ale po przyjechaniu na miejsce i zjechaniu 3 razy byłam zła i mi się odechciało...na siłę coś tam pogadałam, ale nie miałam weny.Na filmie aż tak tego nie widać ale na prawdę było pełno ludzi, którzy średnio sobie radzili na nartach i widziałam jak snowboardzista skosił dziecko, awantura na stoku, ku**y leciały straszne...aaaa masakra....Jutro postaram się opisac jak mi minął dzień, bo jakby nie patrzeć to trochę pojeździłam, ale nie były to warunki na wyłączność ze sztruksem jak ostatnio Narazie krótki filmik, obiecałam ze bede robic to zrobiłam, ale na prawdę mi sie nie chciało dzisiaj później relacja pisemna...
  19. 1 point
    Bad Hofgastein & Bad Gastein Część 1 Bosko!!! Po prostu bosko... Obydwa "Złe" ON, nie są złe - są fantastyczne! Bad Hofgastein & Bad Gastein, to miejsce dla narciarzy, którzy uwielbiają długie trasy i szybkie gondole. Mocna czerwień, szerokość i GS = doskonały dzień na nartach. Słoneczko, lekki mróz... Pięknie było! Poniżej fotorelacja No to start! Flota 😮 Mapa narciarska: I znowu...kto rano wstaje, temu? Sztruks! O godzinie 8:30 i przez cały w sumie dzień - pustki 😮 Takie nartowanie, to my lubimy! Wciągamy się na Hohe Scharte 2300 m npm. Ostatnie krzesło na horyzoncie. Jedziemy trasą H1 i H2 - na mapce pisze: "Eine der langesten Abfahrten der Ostalpen" Początek: No to sru, po dziewiczej trasie, nie zmąconej nartą narciarza... Kilka kilometrów w takich warunkach 😮 Żyć nie umierać Klimaty... Dalej jest równie dobrze! Końcówka zjazdu jest pod klimatycznym mostem 😮 Znowu gondola - zwiedzamy środkową część Bad Hofgastein. Po drodze mijamy "Zwierza" - nie mieliśmy przyjemności nim jechać. Szybsza była 10siątka! Trasy szerokie, garbate - to co lubimy! Jeszcze tylko gigant... Paula czas: 28:00 Marboru: 26:00 Spadamy do drugiej część ON. Bad Gastein. CDN
  20. 1 point
    Rano - 6 i znowu z oddali słychać armaty. Mógłby do Polski przyjść ten mróz... Jemy śniadanie i niebawem wybywamy do Pilch. W planach 4 góry...czy damy radę, to objechać? Zobaczymy. Dzień dobry 🌞
  21. 1 point
    Fantastyczne miejsce dla narciarzy trasowych! Dwa razy Bad... Hofgastain i Gastain. 117 km na deskach drugiego dnia w SkiAmade - zapraszam na relację, do poniższego linku i wpisu na blogu: Pozdro!
  22. 1 point
    Bad Hofgastein & Bad Gastein Część 2 - ostatnia. Ot na początek czarno-biała impresja... Marboru i "wiedźmińska" miejscówka 😮 Paula na początek sobie spaceruje po moście...mi się nie chce, chce mi się jeździć...ale wiecie jak, to jest z Kobietami na nartach Bad Gastain: Cudowne miejsce na narty - świetne widokowo, Stubnerkogel 2251 m npm, ma to coś! I zaczyna się zabawa kamerą, aparatem Razem Iść, nie iść? Cóż za "dolomity"? 😮 Tabliczka: Te skały są piękne! Paula solo! No i razem Nartujemy! Widok na most z dołu: Na trasie: Widok na Moltka!!! 😮 Wiało tam dzisiaj nieźle... Dzisiaj Lunch, to zupa gularzowa + kawa z ciastem Wszystko pycha! W kasku, a raczej na szybie! Trasa 18 - kosior!!! Widok z niej w stronę doliny powala!!! Szeroko, ostro, pusto! Wracamy i na koniec zaliczamy H2 od gondoli. Miejscami o godzinie 15:35 (ostatni zjazd) jest sztruks 😮 ...a żeby nie było tak kolorowo - wyciągi tu działają do 15:30 - skandal!!! 15:30??? To naprawdę przegięcie!!! A poza tym? Fantastyczne miejsce na narty! Na koniec druga, czarno-biała impresja Wynik dzisiejszego dnia? Proszę: Pozdrawiamy serdecznie marboru i Paula
  23. 1 point
    10 stycznia piątek, 5 pobudka, o 6 wyjazd do Zwardonia na kolejne eliminacje MPA. Po drodze zielono, a w Zwardoniu biało. Jechalam że znajomą, byłyśmy tam poraz pierwszy. Początkowo nie moglysmy znaleźć wyciągu tym bardziej że informacja na stronie była, że będzie otwarty górny parking. Pierwsza myśl to że parking jest na górze, chociaż ja stwierdziłam że to może być zmylka a on i tak będzie na dole. Ani pół drogowzskazu, znaku, biloabrdu czy czegokolwiek co by podpowiexzialo gdzie mamy w ogóle szukać wyciągu... Wjechalysmy do miejscowości, zasypane śniegiem, ani żywej dużej, spytalysmy jedna Panią ale ona nie wie..... W końcu wrocilysmy się o trafilysmy, przed wjazdem do miejscowości wystarczyło skręcić w lewo a nie w prawo na główna drogę i od razu był zaraz parking i dolna stacja wyciągu... Ale i górny parking.... W każdym razie warunki wydawały się być fajne, twardo, mrozik. Jeszcze przed zawodami jadąc na wyciągu widziałam przykra sytuację.... Jeden z zawodników podczas jazdy (przez zawodami) przewrócił się... Jechalam akurat wyciągiem, widziałam jak leci w dół i w bok w stronę drzew gdzie nie ma zadnych siatek.... Wypadł poza trasę, prosto w drzewa.... Zaczęliśmy z wyciągu krzyczeć żeby ktoś tam zjechał bo w ogóle go nie było widać..... Tylko głowa przy drzewie.. Konkretów nie znam, nie wiem kto to dokładnie był ale podobno nie miał czucia w nogach, zwiezli go na dół a później śmigłowiec..... Po tym wydarzeniu miałam pietra trochę jeździć żeby się nie wywalić..... W pierwszym przejeździe poszło mi słabo, w drugim już trochę lepiej... Startowały 4 dziewczyny w mojej kategorii, ja byłam przedostatnia czyli 3. No ale 2 pierwsze na prawdę super jezdzace, daleko mi do nich 😉ale punkty do pucharu polski sa. Po zawodach powrót a na następny dzień pobudka o 4.30....w sobotę zawody na Złotym Groniu w Istebnej. Start o 8.30 więc trzeba było wcześniej wstać. Tym razem pojechałam z Miskiem. W prognozie zapowiadali deszcz i śnieg. Tak też było. Padał i deszcz i śnieg, raz jedno raz drugie.... Mokro było, śnieg średni, przed drugim przejazdem sypali nawet. Pierwszy przejazd poszedł mi do dupy strasznie ale znowu były 4 zawodniczki w tym 2 z dnia poprzedniego. Ta która była 1 w piątek to w sobotę była 2,a ta która była 2 była 1,przede mną jeszcze jedna dobrze jeżdżąca a dalej na końcu ja😛po drugim przejeździe który też mi słabo poszedł stałam na mecie i patrzyłam na czasie. Dziewczyna która wygrała w piątek wypadła kilka bramek przed meta. Odjechala jej narta, moim zdaniem gdyby wróciła na trasę to i tak by miała lepszy czas od mojego 😂ale zrezygnowała i dzięki temu zebrałam 60 punktów za 3 miejsce😉 Takie szczęście w nieszczęściu... Dzisiaj dzień bez zawodów, ale na nartach byłam, ale o tym później. Nie wiem gdzie najbliższe straty i kiedy bo coś tu odwołują co chwila.... Kilka fotek
  24. 1 point
    Wracając do tematyki narciarskiej. Dziś piękna pogoda, lekki mróz zero ludzi. Czego więcej trzeba? Wyjeżdżeni do fizycznego bólu. Warunki średnie, trasy przygotowane na 3+. Widać coraz większy problem braku śniegu. Sporo przecierów, sporo minerałów i niestety lodowy gruz wynikający z nieumiejętnego ratrakowania. Poziom zagruzowania dziś nie przeszkadzał w jeździe. Może wszystko razem spowodowało, że nie ma ludzi. Godz.10:45 (w południe było tak samo): Godzina 11:30:
  25. 1 point
    Dojechaliśmy Podróż bez problemu, spokojna jazda (985 km w czasie ok 9:30 h) - po drodze do Salzburga i dalej bez żadnych utrudnień. Tankowanie prawie pod kwaterą - ceny o ok 0,30 EUR taniej niż na autostradzie. Widok ze stacji na jakieś trasy... Do naszego lokum musimy podjechać troszkę w górę - tragedii nie ma. Widok spod naszego "domku". Zbliżenie na jakiś wyeksponowany obiekt: Nieopodal w dole, tama: Widok w stronę południowego zachodu: W sypialni jak w domu - widok w dwie strony. Pierwsza: Drugi widok z sypialni... miły sercu Bliżej... ...i jeszcze trochę Jutro startujemy na pierwszy dzień Alpendorf do Flachau. Teraz pijemy piwko z takim oto widokiem Jest ciepło. Na dole +6 i trochę chmurek, trochę słońca. W okolicach Salzburga i dalej, do tuneli dużo chmur i lekka mżawka. Zaraz mały spacerek po okolicy. Pozdrawiamy z Austrii marboru i Paula
  26. 1 point
    Szalony Tata tu mam coś dla Ciebie.
  27. 1 point
    Jako geolog zapewniam Cię, że nie ma żadnego wpływu. Generalnie klimat odnosimy do atmosfery, a dryf kontynentów do litosfery; nie ma w atmosferze takiej energii, która mogła by jakkolwiek modyfikować masy skalne i ich ruch poprzez np. uskokowanie. Jedynym znanym mi miejscem gdzie klimat modyfikuje coś więcej niż morfologię terenu jest Wenus. Planeta ta bywa okresowo przegrzewana tak mocno, że termicznie rozszerza skały, co skutkuje powstaniem niewielkiej skali struktur "kolizyjnych" (uskoki odwrócone, być może niewielkie nasunięcia). Tyle że na Wenus zdaje się, że nie ma niczego w rodzaju dryfu kontynentów (łatwiej obserwować takie procesy na tektonicznie pasywnym obiekcie), a temperatur tam panujących nie da się w żadnym wypadku porównać do ziemskich. Natomiast bez żadnych wątpliwości można stwierdzić sytuację odwrotną, czyli że ruchy płyt tektonicznych mogą zmieniać klimat pewnych obszarów. Dzieje się tak poprzez: 1) otwieranie i zamykanie dróg morskich (konfiguracja prądów oceanicznych; np. dla współczesnej Europy kluczowy jest dostarczający ciepła i wilgoci Prąd Zatokowy, wystarczy spojrzeć na klimat panujący na tych samych szerokościach geograficznych w Ameryce Północnej), 2) tworzenie barier geograficznych (czyli gór blokujących prądy atmosferyczne). Jeśli zaś chodzi o te "polskie Himalaje", to nie jest to takie oczywiste i należy się kilka słów rozwinięcia. Ogólnie bardzo trudno jest precyzyjnie wnioskować na temat morfologii terenu w przeszłości, natomiast mam wrażenie, że narrator trochę przerysował słowa prof. Lewandowskiego i Krzywca. W skrócie: wzdłuż strefy Teysseira-Tornquista faktycznie są zlokalizowane orogeny (kaledoński na Pomorzu i waryscyjski na w Górach Świętokrzyskich i częściowo Lubelszczyźnie). Ten pierwszy jednak powstał zapewne w wyniku skośnej kolizji (zbyt mała energia kolizji, żeby powstałya góry skali Himalajów; analogiem mogą być Pireneje). Ten drugi, którego struktury na powierzchni możemy obserwować w Górach Świętokrzyskich, był faktycznie ogromny, a powstał w wyniku trwającego ~ 100 mln lat procesu zakończonego powstaniem superkontynentu Pangei. I tutaj pojawia się problem - góry są na bieżąco erodowane, my obserwujemy tylko zapis ich najgłębszych części oraz, jeśli mamy szczęście, terenów przyległych. Trudno powiedzieć, czy Góry Świętokrzyskie miały duże kilka kilometrów wysokości - musiałyby być bardzo mocno wypiętrzone, co zapewne wiązałoby się z odsłonięciem skał krystalicznych (np. granitów). Z prowadząca do kilkukilometrowych wypiętrzeń kolizja powinna również doprowadzić do powstania nasunięć (powtórzeń w sekwencjach skalnych). My jednak czegoś takiego nie obserwujemy, co może nie wyklucza, ale mocno podważa hipotezę o "himalajskości" Gór Świętokrzyskich (podobne argumenty dotyczą badań geofizycznych na pozostałych odcinkach linii T-T). Jeśli miałbym typować jakieś miejsce we współczesnej Polsce, które mogło w przeszłości być naprawdę wysokimi górami, to są to Sudety. Jest tam mnogość skał magmowych i metamorficznych oraz mamy mocne dowody, że były one podawane erozji przez ostatnie nawet 300 mln lat. A to by świadczyło o naprawdę dużym wypiętrzeniu, może nawet większym niż w Himalajach. Natomiast faktycznie, struktury wgłębne bywają ogromne w skali, ale musimy pamiętać, że nie były one erodowane. A o takich Tatrach wiemy np., że brakuje im około 3 km nadkładu, co wcale nie znaczy, że był taki moment w historii geologicznej, że miały one 5,5 km wysokości Mam nadzieję, że wybaczycie ten przydługi wpis, ale przy zerwanym ACL z aktywności okołonarciarskich zostało mi chyba tylko pisanie na forum
  28. 1 point
    Udany powrot mojej żony Na stok. Jej radosc po prostu bezcenna, po roku przerwy jezdzi fantastycznie!
  29. 1 point
    Chodzi o udowodnienie, że z gorylem mamy wspólnego przodka.
  30. 1 point
    Mam cala Karyntie w zasiegu, mam zone pod opieka, ktora wraca Na narty po ciazy, bedziemy do 13 stycznia Na moltku, ankogel i moze Serfaus, ale jak pisalem, nie zamierzam robic kolejnych relacji z wyjazdow na narty. Polecam restauracje z fotki, widoki zapieraja dech.
  31. 1 point
    Suche i Harenda się łączą krzesłem. https://gazetakrakowska.pl/podhale-zakopane-i-suche-polaczy-wspolny-wyciag-narciarski/ar/c1-14696699
  32. 1 point
    3 razy w Kasinie, raz w Kluszkowcach a wczoraj i dzisiaj Suche. 6 "dni" na nartach za mną. Slalom chodzil po głowie jak już wcześniej wspominałam. W końcu wczoraj pojechałam na pierwszy trening do Suchego. Jak na pierwszy raz to byłam zaskoczona że daje rade. Wertikal mi na początku sprawiał trochę problemu bo nie wiedziałem jak zbić tyczki.... W teorii wiedziałam a jak już jechalam to mój mózg zostawać chyba na gorze😂ale w końcu ogarnęłam. Po 3 godzinach treningu byłam wykończona, bolały mnie mięśnie chyba wszystkiego.... Nie miałam siły w rękach i później do mnie dotarło że tak mocno sciskalam kijki😂😂 pogoda nie rozpieszczala, padał deszcz ale było na prawdę super, spodobało mi się, dopiero dzisiaj to do mnie dotarło jak pojechałam na trening Giganta już na Suche na kanapę.... Jakoś mi się źle jeździło, co prawda byłam zmęczona, niewyspana(o 5 pobudka wczoraj i dziś, zdecydowanie to nie moja godzina wstawania). Padał dzisiaj śnieg, a raczej sypal, był mróz, na dodatek moje gogle nie chcialy współpracować i nie mogłam ogarnąć jakie i gdzie jest podłoże. Dzisiaj coraz bardziej do mnie dociera że slalom to coś dla mnie 😁 niestety nie mam filmów z moich pierwszych kroków w zabijaniu tyczek, jedynie kilka fotek po nartach Teraz już wiem że na trening należy jechać w gumie... A dlaczego? Bo ma dodatkowe ochraniacze... Raz wczoraj leżałam, chyba zlapalam tyczke bo aż mi narte wypielo i wywalilam jak nie wiem 😂później dostałam tyczka po udzie, wewnętrznej stronie ręki, ramionach i nie wiem czym jeszcze, na udzie bolało najbardziej ale jest tylko 1 mały siniak... nie mogę się doczekać następnego slalomu 😁😁😁😁 Najbliższe narty chyba 10 stycznia w piątek, zawody MPA w Zwardoniu
  33. 1 point
    No dobra, cała historia wygląda tak😛 Mam kilka dni wolnego więc na narty trzeba pojechać. Gdzieś dalej nie ma z kim więc trzeba sobie radzić lokalnie. Myslenice nie chodzą, Harbutowice też nie, najbliżej do Kasiny.... Warunki przecież ostatnio były super. Początkowo miałam w planie jechać wczoraj, ale stwierdziłam że 1 stycznia może być sporo ludzi, 2go cześć pójdzie do pracy i będzie spoko... Jednak nie 😂 Pod koniec tamtego sezonu zacząl mi chodzić po głowie slalom, żeby startować w MPA, ale nigdy nie jeździłam... W Kluszkowcach kilka znajomych osób mnie namówił, a że pierwsze zawody miały być 4 i 5 styczeń to musiałam się spiąć z ochraniaczami i chociaz jednym treningiem bo oprócz oglądania go w tv to nie mam pojecia😂😂😂 Myślałam czy dziś nie pojechać do Szczyrku właśnie na trening, ale cena karnetu, dojazd i cena za trening w całości trochę mnie zniechecila a przy okazji okazało się że zawody w sobotę są odwołane i umówiłam się w sobotę na trening w Suchym więc dziś zdecydowałam się na Kasine. Pogoda ładna, dojechałam na miejsce po 10, widziałam już w drogi że ludzi dość duzo i rano widziałam na kamerze że armatki chodzą cały czas. Wzięłam skipass i na górę.... Kolejki o dziwo nie ma, na prawdę sprawnie to idzie no chyba że jest rodzina z 2 czy 3 dzieci to wtedy trzeba poscic kilka kanap z 2 osobami bo oni muszą razem.... I nie są rady wcisnąć się przed nich..... Ale dłużej jak minute to na pewno nie stałam. Na stoku sami początkujacy.... Ledwo się trzymają na nartach, nieoczekiwanie zatrzymują się na środku, zmieniają kierunek jazdy, wszystkich dookoła maja gdzieś.... Armatki sypia, robią się muldy, sztruksu nie widziałam, ale warunki jak dla mnie ok, chociaż trochę za miękko..... No nic... Jeżdżę raz, drugi, trzeci, piąty, dziesiąty... Ludzie mnie coraz bardziej zaczynają irytować. Odechciało mi się kręcić vloga bo nie było nawet gdzie w spokoju stanąć i się skupić. Rozmowy na wyciągu zalamuja mnie... "...ale fajnie, drugi raz masz narty na nogach, jak tu zajedziesz to już będziesz prawdziwa narciarska..." tak powiedziała mama do ok 13-15 letniej dziewczyny🤦‍♂️ dużo by wymieniać.... "... Po co im te kije, tylko przeszkadzają...." Zjechalam w końcu do karczmy zamówiłam spagetti bo czekaniu dobrych paru minut aż Pani podejdzie. Pana przede mną obsługiwała długi czas a chciał tylko kawę i szarlotke, Terminal nie działal też... Dramat... W końcu się doczekałam, spaghetti było dość szybko ale w smaku nie pozwalało, słabe wręcz.... No nic.... Na grałam może ze 3 zjazdy, pogadalam chwilę co widzieliście i mi kamera padła.... Zanioslam do auta i w karczmie telefonem już nagrywalam.... Były momenty że udało mi się zjechać bez tlumow, ale głównie to była jazda między ludźmi którzy nie wiadomo co kiedy zrobią.... Bez kasków, bez czapek bez mózgów.... Po 15 skończyłam bo miałam już dość tych ludzi walczących o życie na każdej muldzie i wróciłam do domu... W końcu ktoś mnie nagra, na razie same samotne wypady na narty.... 😑 Ta trasa faktycznie jako niebieska średnio się nadaje....
  34. 1 point
    Gastronomiczna mapa SMR, pamiętajcie że nie jesteście zdani na na wątpliwej jakości pokarm od TMR, największy wybór jest na Hali Pośredniej (niebieska kanapa) Aktualna mapa Szczyrk zima 2020, zlikwidowałem wirtualne trasy i dodałem 11 barów (zielone kwadraty) z dobrym jedzeniem, grillami itp prowadzonych przez miejscowych o których TMR nie raczył wspomnieć. Pod Rudym Kotem - czynny zdjęcia 30.12.2019 @moruniek Budynek nowego baru (nie należy do TMR).
  35. 1 point
    No nic pomału kończymy dziś nartowanie bo robi się niebezpiecznie Widoczność spadła praktycznie do zera A dziwnych narciarzy pozatrasowych w tych warunkach nie brakuje 🙄
  36. 1 point
    Ukazał się artykuł opisujący kierunki rozwoju narciarstwa w Polsce i europie https://businessinsider.com.pl/firmy/narciarskie-kurorty-w-polsce-i-europie-dlaczego-maja-pod-gorke/7lec6np
  37. 1 point
    Oprócz firmy, warto też zwrócić uwagę na skład. Mnie osobiście bardzo pasuje wełna merino - lepiej się czuję w takiej bieliźnie niż 100% sztucznych włókien.
  38. 1 point
    😍 za fb: Drodzy fani Kolejki w Koninkach! Niezmiernie miło nam poinformować że od jutra tj. 17.08.2019 Kolej Linowa Tobołów wznawia swoją działalność. Po dzisiejszym badaniu Transportowy Dozór Techniczny dopuścił Kolejkę do eksploatacji. Jeździmy jutro od 9:00 do 17:00, a w niedzielę od 9:15 do 17:00 Rozkład jazdy w tygodniu podamy w niedzielę. Do zobaczenia Koninkach.
  39. 1 point
    Udało mi się zrobić filmik z tego wyjazdu, rok później co prawda, ale lepiej późno niż wcale 😂 Niestety YT zablokował mi filmik ze względu na jedną piosenkę więc wrzucam link z dysku google https://drive.google.com/file/d/17cknF8-9Rwy9xz_IJoyTvoNvVK7wizVz/view?usp=drivesdk
  40. 1 point
    Hecą jest tylko to że ktoś nie wytrzymał i chciał blokować naszą jazdę😄
  41. 1 point
    Cześć Oczywista oczywistość!. Każda trasa jest łatwa jak jest szeroka pusta i dobrze przygotowana. Po przygotowanych przez ratrak polach w kotłach na Kasprowym przy piękny kontrastowej pogodzie zjedzie każdy. Gdy na Mosornym czy nawet w takiej Białce będziesz miał pole muld przy mgle - jak nie umiesz nie zjedziesz. Kolor jest tylko wskazówką czego ewentualnie można się spodziewać w sensie nachylenia i tyle. Szeroka dobrze przygotowana, krótka czarna z wybiegiem jest łatwiusieńka w porównaniu na przykład z długim na dwa kilometry trawersem na jedną nogę o szerokości 3-4 metrów oznaczonym jako niebieski. Pozdrowienia
  42. 1 point
  43. 1 point
    Na Kasprowym są wspaniałe trasy zjazdowe. Nie ma trudnych tras, są tylko źle zjechane, ewentualnie...
  44. 1 point
    Ale żeby nie było tak całkiem pesymistycznie:) Jeżeli nie przeszkadzają Ci tłumy na trasach, da się jeździć bez kolejek. Jeśli chodzi o Kotelnicę, zawsze możesz jeździć starym trzyosobowym krzesłem oznaczonym chyba na mapkach nr 1. Zwykle nie ma kolejek do starej czwórki wzdłuż czerwonej trasy na prawo od głównej trasy z Kotelnicy. W miarę luźno jest też na talerzykach przy tej czerwonej trasie. Jest też mało oblegany talerzyk po lewej stronie mniej więcej w połowie Kotelnicy. Jest jeszcze jeden bonus. Jeżeli jedziesz na dwa dni, warto kupić dwudniowy karnet Tatry Super Ski i możesz z nim jeździć na 14 stacjach, w odległości maks 40 minut od Białki (w tym w samej Białce). Jeżeli mieszkasz w Białce, to w 10-15 minut dojedziesz samochodem do takich ośrodków jak Grapa Ski, Koziniec Ski czy Jurgów. Tylko nieco dalej jest naprawdę fajna Bachledova na Słowacji, gdzie też można jeździć na tym karnecie. Tłumy będą tam na pewno mniejsze niż w samej Białce.
  45. 1 point
    Dziś lampa od rana więc - Kuhtai. O 9tej nie było nikogo chętnego do jeżdżenia. Na stoku po lewej jakieś młodziki trenowały na gigancie. Przez ponad godzinę ten prawy północny stok (blisko 2km dł/ 500m wys) mieliśmy tylko dla siebie. Ludzi na stoku przybyło dopiero przed 11tą, kiedy słońce podniosło się wyżej i oświetliło drugą stronę dolinki. My też przenieśliśmy się na słoneczko. Większość stoków w Kuhtai to czerwone trasy o długich solidnie nachylonych ( jak na czerwone oznaczenie) zjazdach. Można się najeździć na fula.
  46. 1 point
    Dzisiaj powtórka z przed tygodnia. Całą drogę pada deszcz, który po przekroczeniu granicy magicznie zmienia się w śnieg. Po przybyciu na miejsce o 10 00 opad ustaje. Ludzi jak na tę stację dużo co i tak oznacza absolutny brak kolejek do kolejek, oraz przy odpowiednim zaplanowaniu pusty stok w trudniejszej części ośrodka Warunki dobre, na górze twardo, na dole z biegiem czasu trochę puszcza. Brak jakichkolwiek przetarć czy minerałów. Jedynie zastrzeżenie co do szerokości przygotowanych tras, bo aż żal patrzeć ile się miejsca marnuje, a i łatwiej i bezpieczniej można by wymijać innych narciarzy.
  47. 1 point
    W Czyrnej (nie pamiętam czy w Ciosanej) jadłem dwa lata temu bardzo dobry i ładnie przygotowany obiad (oczywiśćie kotlet nie był pokrojony ) Ośrodek u Fojta znam trochę z innej strony - właściciel podarował mi orczyk z wyciągu na Czupel
  48. 1 point
    Z zewnątrz nie ma wyglądu budy Jedzenie (deser to też jedzenie) podane ładnie, a nie na odpr. Obsługa kelnerska możliwość płatności kartą.
  49. 1 point
    Karczma Ciosana w Szczyrku. Na końcówce Bieńkuli. Smacznie, czysto, na szkle, z metalowymi sztućcami. Jedliśmy kilka razy, polecamy.
  50. 1 point
Booking.com


www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...