Narty - skionline.pl
Jump to content

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation since 10/06/2026 in all areas

  1. Przy ostatniej analizie "zarzucono" mi, że nie wziąłem pod uwagę tego ośrodka i tamtego ośrodka. No to teraz wydaje mi się, że wziąłem. Analiza polskiego narciarstwa wysokogórskiego, tj. => 1000 mnpm: https://twojinstruktor.blogspot.com/2026/10/problem-polskiego-narciarstwa.html Oct 8 Problem polskiego narciarstwa Najwyżej położone trasy w PL: Kasprowy Wierch Co jest największym problemem polskiego narciarstwa? Moim zdaniem największym problemem polskiego narciarstwa jest to, że tam, gdzie mamy wysokie góry i naturalne warunki śniegowe i pogodowe, tam są wielkie problemy, a tam, gdzie gór wysokich nie ma, to się jeszcze jakoś da. Problemy polegają na tym, że położone wysoko w górach ośrodki nie mogą bez zgód środowiskowych (czyli na obecną chwilę: w ogóle) zmodernizować infrastruktury, w tym (co kluczowe) wymienić wyciągi na nowe, zniwelować nierówne trasy oraz uruchomić dobrze działający system naśnieżania. Bo przyroda, bo parki narodowe... Tak się jednak składa, że dziś narciarstwo bez naśnieżania nie istnieje, a dowodem na to są obrazki z alpejskich lodowców, gdzie latem śnieg totalnie stopiło, a obecnie są one uruchamiane częściowo głównie dla zawodników tylko dzięki istnieniu systemów naśnieżania oraz dzięki relokacji śniegu maszynami. Tam się da. Da się też modernizować wyciągi i trasy w Czechach (w Szpindlu), na Słowacji (Pleso, Chopok) i we Włoszech (mnóstwo modernizacji, w tym nowe koleje na Kronplatzu). Oni mogą, my nie... Jednak postawiona teza tytułowa (czyli: "Gdzie tkwi problem?") musi się obronić faktami. I broni się, zrobiłem zestawienie wszystkich (może z pominięciem jakiegoś małego wyciągu) ośrodków narciarskich położonych na 1000 mnpm lub wyżej. Wyszło mi 19 ośrodków, z czego 2 najwyższe w ogóle nie mają systemu naśnieżania (oba mają też wyciągi do natychmiastowej wymiany, Kasprowy - jeden, Pilsko - wszystkie), 2 kolejne mają, ale słaby, ułomny i tylko punktowy (znów ograniczenia w parkach na szczytach), a z pozostałych 13-stu aż 4 są chwilowo lub skutecznie nieczynne. Gdyby natomiast skupić się tylko na ośrodkach ze stacją górną powyżej 1200 mnpm i tych dobrze naśnieżanych, rzeczywistość wyglądałaby bardzo słabo, a najwyżej położonym ośrodkiem regularnie naśnieżanym do samej góry (tamże z kolei gorzej wygląda naśnieżanie dołu ośrodka) jest COS Skrzyczne w Szczyrku, a tuż za nim Szczyrkowski ON. Więcej ośrodków w klasyfikacji nie ma, bo ośrodki karkonoskie mają tylko punktowe naśnieżanie wybranych pojedynczych tras, bez naśnieżania na szczytach. Szczegóły pełnej analizy (1000 mnpm lub wyżej) pokazują tabela i wykres: Pozostałe ośrodki narciarskie w Polsce (może poza małymi wyciągami, które mogłem pominąć), nie wystają poza 1000 mnpm i dotyczy to też np. Białki Tatrzańskiej. Brakuje niewiele, ale brakuje! Jeśli coś pominąłem, napiszcie! Mogło się to zdarzyć każdemu, jak mawiał dobry wojak Szwejk! Twój instruktor Maciek Twój instruktor na Kasprowym
    5 points
  2. Za 18 dni startuje Puchar świata w Sölden. Poniżej trzy zdjęcia zrobione dnia 23.9.2026 / 23.9.2021 / 23.9.2013. Widać jak bardzo się zmniejsza lodowiec Rettenbach. Pytanie jak długo jeszcze będą w stanie robić start pucharu świata pod koniec października ? Smutne to wszystko i ze sportów to chyba najbardziej dotyczy tego naszego.
    5 points
  3. Wspomnienia z rowerowego pobytu w Dolomitach. Sellaronda i okolice w pierwszej połowie września. Zbyt dużo nie kręciłem, więc udało zmontować się tylko coś takiego: Ale gdyby ktoś miał pytania, bo sam chciałby jechać, to służę informacjami w miarę możliwości.
    4 points
  4. Położenie ON w PL (porównanie)
    4 points
  5. masz rację - najwyższy czas aby tego @leitnera jakaś usidliła, kto to widział żeby tak jeździć i jeździć 😀 Mnie się udaje jeździć 2-4 razy w miesiącu bo mam 20 km do Hali
    4 points
  6. Może i można, ale u mnie ani organizacyjnie (zwłaszcza jazda 24h pociągami i autobusami), ani finansowo (wyjazd w 4 osoby), aby jeździć w każdym miesiącu w roku na nartach, jak kolega leitner, to jest nie do wykonania; jeżeli ktoś ma tak zorganizowaną familię i zasobny portfel, aby z rodziną szaleć po stokach w każdy miesiąc roku, to nic tylko pozazdrościć i pogratulować... i żeby nie było ja z rodziną (w różnych konfiguracjach, bo nie zawsze cała czwórka) co roku 2-3 tygodnie w Alpach spędzam, 2 tygodnie w Druskiennikach latem też co roku bywamy, ale to są zupełnie inne wyjazdy niż te szalone i spontaniczne "wyskoki" leitnera.
    4 points
  7. Cze Dawno tu nie byłem. Ale jako użytkownik tego cuda. Czy dla Ciebie? I tak i nie. Zależy do czego. Fajne proste urządzenie w obsłudze, dość rozbudowane funkcje i analiza dość duża. Dobrze się sprawdza jako tracker. Rozpoznaje stacje i trasy. Ale trzeba mieć telefon przy sobie. Dane przesyła do aplikacji przez BT. Baterie dobrze trzymają, ja rzadko ładuję. Nowy model jest prosty, poprzednie były bardziej skomplikowane, bo były dodatkowo wkładki z czujnikami nacisku. Ale producent po paru latach zebrał tyle danych, że doszedł do wniosku, ze algorytmy to ogarną bez wkładek. Czujniki żyroskopowe mierzą praktycznie wszystko, a GPS robi resztę. Wykorzystanie w jeździe sportowej? Kurde nie wiem, raczej umiarkowane, ale przy jeździe free, dość dobrze wyłapuje błędy, albo niedoskonałości (asymetrie skrętów, kąty, transfer masy, rozkład sił podczas skrętu etc.), jest tego sporo + podpowiedzi w formie filmików (po angielsku), raczej proste o co kaman i co trzeba poprawić. Są preferowane ćwiczenia na śniegu wraz z analizą jazdy, a błędy są sygnalizowane na bieżąco. Ja jeszcze ze słuchawkami nie jeździłem, ale chyba tak to działa. Generalnie im masz wyższy level jako narciarz tym bardziej będzie Ci pomocne. Bo wskaże niuanse, a Ty będziesz wiedział jak to poprawić. Ale jest pułapka, bo tutaj jest preferowana jazda raczej prezentacyjna, czyli skręty pełne na dużych kątach, tak jak to robią prezenterzy na YT. Jazda sportowa jest inna, nie musi być ładna, musi być skuteczna. W jeździe treningowej - ale nie na tyczkach czy tez bramkach może się przydać. Urządzenie rozróżnia dość dobrze śniegi, rodzaje skrętów: krótki, równoległy, jazda na krawędziach i muldy, oraz off. Przyznaje stopnie w każdej kategorii i praktycznie w każdej wskazuje najważniejsze co jest do poprawy, są filmiki wykonywane przez b. dobrych narciarzy. Nawet nie uniwersalnych, ale rzekłbym specjalistów w danej dziedzinie. Muldy objaśnia gość (czy tez babka), która doskonale jeździ w muldach. Off - tak samo. Ja aż tak aktywnie z tego nie korzystam, bo jakoś nie czuje potrzeby. Praktycznie każdy skręt który wykonasz możesz przeanalizować, bo zapisuje wszystko. Z każdego przejazdu. Zostają zapisane w telefonie i w każdej chwili możesz wrócić. Koszt 200 EUR/sezon z urządzeniem - a nie wiem czy to dużo, czy mało. Jak policzę ile wydałem na narciarstwo w zeszłym sezonie, to chyba jest to nie istotne. Subskrypcja jest stała i niezależnie czy masz, czy też nie masz urządzenia, kosztuje tyle samo, więc możesz co roku dostawać nowe. W jeździe nie przeszkadza wcale, montaż prosty i trwały (do boostera, chyba że masz jakiś ultra szeroki). Z ochraniaczami też raczej nie powinno być problemu. BTW. Każdy użytkownik ma darmowe kody i możesz sobie zainstalować apkę i sparować czyjeś urządzenie i sprawdzić. Ja będę pewnie w Tyliczy na rozpoczęcie sezonu, mogę zabrać i wtedy możesz sobie popróbować o co kaman. pozdro
    3 points
  8. Ja już swoje pierwsze skitoury mam za sobą, nadejszła wiekopomna chwila na debiut skitourowy Ani. Po naradzie z doświadczonymi tourowcami, wybór padł na Szklarską Porębę i podejście na Łabski Szczyt. Mieliśmy wyruszyć rano, ale nie mogłem dodzwonić się do wypożyczalni w Cieplicach i zrobił się problem. Ania zaczęła szukać innej i znalazła w Szklarskiej. Ruszamy ze sporym opóźnieniem, do tego w Szklarskiej tłok na dojeździe do Ski Arena Szrenica. W drodze do Jeleniej Góry piękna lampa, warunki do tourowania wydają się idealne. Przejeżdżamy Jelenią i warunki w kilka minut zmieniają się, nagle wszędzie chmury i pada śnieg. Taki warun też lubimy. Ania dostaje fajny sprzęt Narty K2 Wayback 88 dł.170 z wiązaniami Marker Kingpin, foki K2 Trim To Fit Skin, buty Tecnica Cochise 110 Light Dyn. Zakładam foki, mam już wprawę, robię to w końcu 2 raz i można do góry Puchatkiem w strone stacji pośredniej... Po kilku krokach (suwach) orientuje się, że z moimi butami coś nie tak, pięty mnie palą od spodu i od wewnętrznej strony, zwłaszcza prawa stopa. Przechodzę 200-300 metrów i ściągam prawy but, Ania daje mi chusteczki higieniczne i wkładam je do skarpetek z boku pięt. Kolejne 100 m idzie mi się fajnie i ciągniemy równym spokojnym (leniwym) tempem do góry. Niestety chusteczki zsuwają się pod pięty i ból powraca. Dochodzimy do stacji pośredniej i robimy przerwę. Kombinuję co dalej z butami, od pani z baru dostaję taśmę samoprzylepną i obwiązuję nią chusteczki na stopach. Ani wyskakują bąble na śródstopiu od wewnątrz obu stóp, ale jest twarda jak stal i postanawia iść dalej...Po drodze widać, że są świetne warunki do freeridu i widać pierwsze ślady riderów Z pośredniej stacji kierujemy się zielonym szlakiem w kierunku Schroniska pod Łabskim Szczytem. Widoki naokoło oczywiście cudowne i śnieg do tego ciągle pada. Staramy się nie myśleć o butach. Warunki w lesie tak piękne, że Ania pozwala mi na chwilę wpaść do lasu i zaliczyć kilka skrętów.... jestem zachwycony! Spotykamy snowboardzistów którzy wyruszyli ze Szrenicy i przez Kocioł Szrenicki ruszyli w dół i przez las dotarli do nas. Zrobili to bez wiedzy strażników Karkonoskiego Parku Narodowego. Byli happy i pokazali nam nawet filmiki ze zjazdów. Warto się narazić strażnikom lub nawet zapłacić mandat za zjazd w takich warunkach i w takim miejscu (jakby ktoś coś to...). Chłopaki fajni jakby byli narciarzami. Wychodzi mi na to, że wielu snowboarderów jest sympatyczniejszych od narciarzy, może czas zakopać topór wojenny między nami (narty-snowboard) choćby tylko poza trasami. Zmieniamy szlak z zielonego na żółty i idziemy dalej, mijamy granitowe formacje skalne, Kukułcze Skały. Do schroniska już blisko Wreszcie przed 17 docieramy do schroniska i całe szczęście bo stopy nam odpadają. Na Śnieżkę to wchodziłem w kapciach, a nie butach narciarskich, teraz przekonałem się, że buty skitourowe to to samo co zjazdowe i trzeba znaleźć te jedyne - pasujące do naszej stopy. Od środka widać jak wspaniale natura maluje i rzeźbi pięknie okna od zewnątrz Są dwie szkoły kiedy buty niewygodne, pierwsza dla mięczaków, mówi ściągaj, gdy tylko jest możliwość. Druga dla twardzieli, nie ściągaj do końca. Ja należę do mięczaków i ściągam od razu na sali, Ania twardzielka w swoich wytrzymuje do powrotu. Z uwagi na porę i stan naszych stóp rezygnujemy z dalszej części "wyprawy". W planie był jeszcze Łabski Szczyt, Szrenica i zjazd Lolobrygidą. Zrealizujemy innym razem. O 18.30 zjeżdżamy do Szklarskiej tą sama drogą którą wchodziliśmy, bo jest ciemno i tak będzie łatwiej, czołówki na głowy i ruszamy. Powrót w całkowitej ciszy, nikogo nie spotykamy, od czasu do czasu widać tylko między drzewami majaczące światła Szklarskiej Przed stacją pośrednią nieoczekiwanie trafiamy na sztruks, przysypany warstewką świeżego puchu Jeszcze tylko zjazd Puchatkiem i przed 20 kończymy świetny dzień (wieczór), gdyby nie te buty... za to nasze narty były super... Za wypożyczenie Ani sprzętu zapłaciliśmy 102 zł, warto było? Pożegnanie ze Szklarską Porębą, będziemy tu jeszcze wiele, wiele razy... Pozdrawiam serdecznie.
    3 points
  9. Nie wiem czy dla elektryków pewno w drugą stronę jak najbardziej… bo gorzej. Mój pierwszy raz - elektryczna dziewica już mi nie grozi;-) Izery. Szklarska pod Stóg przez góry i powrót skosem do Szklarskiej.
    3 points
  10. Grupa Pingwina - Nuda się nie uda (jedna z najdroższych sieci stacji w PL - nie licząc promocji) ruszyła dziś właśnie z promocjami. Co można kupić? bilety 4-godzinne (na dowolny ośrodek grupy) - za 90 zł (vouchery na cały sezon), działają też wieczorem; bilety dzienne (bez wieczoru) - za 108 zł; PINGWIN PASS GOLD (narty i rowery chyba, cały rok) za 1919,20 zł. Link do zakupów: https://grupapingwina.e-skipass.pl/
    2 points
  11. Przez 40 lat pracowałem w budownictwie szeroko rozumianym. Przede wszystkim prowadziłem inwestycje jako inwestor zastępczy, byłem też dyrektorem duzych projektów budowlanych. Widziałem cuda w umowach, w kosztorysach, w interpretacjach przepisów. Nie pisz o takich oczywistych sprawach jak kolejność wykonywania robót, no bo jak zapłacić za ocieplenie dachu kiedy roboty ziemne i fundamentowe nie są wykonane? Ale zauważ, w systemie zaprojektuj i wybuduj, wysoko przeceniasz koszt dokumentacji projektowej, zanizasz koszt robót budowlanych. Robisz projekt i dostajesz kasę, dalej robota ci nie idzie...... dopowiedz sobie sam. Albo, wyceniasz super roboty ziemne, fundamenty, uzbrojenie terenu, robisz to i bierzesz kasę. Możesz też wysoko wycenić dostawę materiałów, maszyn, realizujesz to dostając zapłatę. Reszta nie idzie, wycofujesz się. Nie bez znaczenia są tu tez odpowiednie zapisy w umowach, o które trzeba "zadbać". Oj, mógłbym ksiązkę napisać o wprowadzeniu w Polsce systemu przetargów, funkcjonowania i kontroli zamówień publicznych, zmów cenowych, zmów inwestorów z wykonawcą itp, itd. Raczej odstąp od pouczania mnie. A w Warszawie? Cóż, teren jest bardzo specyficzny pod wzgledem uczciwości przetargowej, nazwijmy to ogólnie. Górka Szczęśliwicka moze padła tego ofiarą, a moze zupełnie nie miała szczęścia bo splot niezależnych zdarzeń tak się potoczył?
    2 points
  12. Lodowce w listopadzie 2026: jakich warunków spodziewać się na długi weekend? Pięć centymetrów. Tyle śniegu raportował 9 października Hintertux przy górnej stacji na 3224 m, a to przecież ośrodek, który uchodzi w Austrii za wzorzec pewności śniegu. Lodowce w listopadzie 2026 będą więc startować z niższego pułapu niż w poprzednich latach, a do długiego weekendu, na który kluby, szkoły i organizatorzy wyjazdów mają dawno zarezerwowane hotele, został miesiąc. Co da się dziś powiedzieć o warunkach w terminie 7–14 listopada? Cały tekst znajdziecie tutaj
    2 points
  13. Ja mam wszystko. Jestem szczęśliwym człowiekiem, który ma wszystko i niczego nie potrzebuje.
    2 points
  14. Nie ma wyjścia, my zawistni, co mu tych wyjazdów zazdrościmy musimy znaleźć jakąś przyszłą białogłową 😉 A bliskości hali mogę tylko pozazdrościć, choć jeżeli Pan Prorok z Wadowic rzeczywiście zrealizuje swoje wizje prorocze 😉 to może i z Krakowa nie będziemy mieli szczególnie daleko na taką halę. Choć przede wszystkim życzyłbym sobie fest zimy w górach, tak abyśmy mogli jeździć choćby w takich Myślenicach, bo tam jest naprawdę spox i da się z Krakowa nawet po robocie wyskoczyć na parę szusów.
    2 points
  15. Ale biorąc pod uwagę coroczne podwyżki cen to karnet dzienny będzie kosztował chyba ze 100.000 Eur, nie będzie nas stać na to 😁
    2 points
  16. Szkoda, że Pilsko to tak trudny temat - mam wrażenie - może kogoś krzywdzę - że ten ON, nie ma szczęścia do właścicieli gruntów, inwestorów, wykonawców inwestycji narciarskich, wreszcie lokalnych władz samorządowych... w takim "układzie" to nie ma prawa działać... Mam do tej góry wielki sentyment, bo się tam w zasadzie narciarsko wychowałem - pamiętam ten ON sprzed ponad 40 lat, gdy to wszystko hulało - łezka się oku w jakiś sposób kręci, ale straciłem jakąkolwiek nadzieję, na to, że tam stanie się jeszcze cokolwiek dobrego w temacie rozwoju tego ośrodka. Natomiast góra do skiturów świetna i też można na niej dalej pasję narciarską realizować.
    2 points
  17. @leitner Szacun!!! Ale żeby nie było - pojawią się żona, dzieciaki itd. - to się skończy rumakowanie 😉
    2 points
  18. Niestety lata coraz bardziej upalne i śnieg pojawia się w wysokich partiach gór coraz później; 9 lat temu byłem coś 25 września na Pitztalu i było absolutnie genialnie; od pewnie 10 lat jeżdżę (z chyba jedną przerwą) w połowie listopada na Tux i nigdy się nie zawiodłem - z tą różnicą, że od paru lat do ostatniej chwili się zastanawiam, czy się tym razem nie będzie ten pierwszy raz kiedy się zawiodę, bo śnieg pada coraz później i ostatnie zimy, to tak były opady last minute. Znalazłem parę zdjęć z z tego Pitztala z 21 września 2017:
    2 points
  19. i tak wychodzi taniej niż zaangażowanie instruktora
    2 points
  20. Ciągle rozważam różne warianty, byłem już kiedyś w dolinie Zilertal, samej Areny nie zaliczyłem, pogoda wyjątkowo nie siadła (większość wyjazdu mgła, deszcz i wiatr), chyba mimo wszystko też wolę zwarte ośrodki.
    1 point
  21. @Jeeb@WojtekM Skipass Silvretta jest darmowy do 8 roku (ciekawe czemu, bo VIP jest do 10 roku życia), w terminie którym planuje jechać czyli 6-13 marca to ceny za 2+1 zaczyna się od około 4k PLN w okolicach See, w Kappl to bardziej 5k PLN, im bliżej Ischgl tym bardziej chore się robią.
    1 point
  22. Kup Wispass i bez stresu! Nie wiem, czy oferują 6-7 dowolnych dni, ale rok temu taka opcja była, za ok. 100 zł/dzień.
    1 point
  23. Mam ... w planach 🙂. A może tylko na toury będę chodził, bo rezerwacji w Kappl jeszcze nie opłaciłem? 🙃 Po co mi kolejna kurtka i kolejne spodnie, kiedy te dwie pary, które mam, są tylko trochę pocięte? Skarpetek pełna szuflada - najlepsze są takie cienkie kolanówki, których używam do garnituru. Ale mogą być też długie rowerowe itp. Wszystko jest. Tylko kijki muszę naprostować na kolanie - jak przed każdą zimą. Wszystko kurde mam 🙂
    1 point
  24. Teresko, trza jakoś zarobić na te przyjemności, w zimie przecież się nie da, się nie rozdwoję, są rzeczy ważne i ważniejsze. pozdrawiam
    1 point
  25. Może bardziej Marek zmęczył się tematami nienarciarskimi 😁
    1 point
  26. czyżbyś zatęsknił za tematami narciarskimi ?
    1 point
  27. Wszystko na wspomaganiu leki, praca z ai, rower elektryk to i w góry wyciągiem co by się nie wygłupiać i bohatera nagle nie zgrywać…
    1 point
  28. Zielu zaczyna śnieżyć 26 października:
    1 point
  29. W wolnej chwili postaram się podejść pod Górkę i rzucić okiem, jak dużo prac zostało do zrealizowania.
    1 point
  30. Tłumów nie było, samochodów specjalnie dużo też nie (oprócz bardziej głównych dróg). Jednak wiadomo specjalnie dużo oznacza jedynie, że nie było zatorów na drogach - na podjazdach i zjazdach trzeba się było i tak ścigać z Ferrari i Ducati ;). Miejsce do parkowania mieliśmy w Arabbie bez problemu. A jeżeli chodzi o bikeday to podobno 18 tysięcy ludzi. Część pensjonatów w Arabbie zamknięta po sezonie letnim, w oczekiwaniu na zimowy - widać było auta Leitner. Sklepy i restauracje pootwierane w pierwszej połowie miesiąca, chociaż w jednej cukierni usłyszeliśmy, że zamykają po weekendzie bikeday i otwierają dopiero na sezon zimowy. Niektóre inne biznesy zrobiły pewnie podobnie.
    1 point
  31. W Solden po drugiej stronie góry na lodowcu Tiefenbach w maju skrócono jakoś o ponad połowę ten długi orczyk Mutkogl... została tylko górna część, na razie. Gdyby nie zapasy starego śniegu w hałdach to zawodów PŚ by nie było. Widok live na lodowiec Tiefenbach z kamerki z nowego miejsca:
    1 point
  32. Ale klimat się nie zmienia. Nie ma co panikować. 😁 Poza tym "zaraz" to się odwróci, trzeba tylko spokojnie czekać.
    1 point
  33. Dla skiturów też już tak słabo. Praktycznie do wysokości Buczynki musisz w ostatnich latach korzystać ze sztucznego śniegu (jeżeli chcesz wchodzić / zjeżdżać na nartach rzecz jasna).
    1 point
  34. a co to za problem - z żoną i dzieciakami też można jechać na narty
    1 point
  35. Jeszcze o muzeum narciarstwa:
    1 point
  36. Trochę było (chyba ze 2-3 wyjazdy), bo początek w grudniu w Jurgowie, koniec w marcu na Czarnej Górze, niemniej problemem jest brak czynnych tras trudnych. Najtrudniejsze po drodze: cieńkowska ściana oraz czerwona Soszów - czynna dopiero od połowy sezonu.
    1 point
  37. Wrażenia z jazdy po lodowcu na przełomie września i października... mieszane. Na jednej trasie leżał śnieg, dzięki czemu warunki były bardzo dobre. Niestety na pozostałych trasach jeździło się głównie po lodzie lub lodo-śniego-kamieniach. Do tras wyjeżdżało się ratrakiem, ponieważ niższe wyciągi zostały zamknięte. Normalnie powinno już leżeć sporo świeżego śniegu. Dość powiedzieć, że w poniedziałek i wtorek powietrze było rozgrzane jak na przełomie lipca i sierpnia. Wyobraźmy sobie, żeby u nas w tym czasie było po 30 stopni na nizinach. Choć 25, które jest na zachodzi Polski też pokazuje patologię, w jakiej jesteśmy.
    1 point
  38. Zapraszam na mojego jutuba na film o Korbielowie - relacja z wycieczki Kamienna - Jontek - Buczynka - Miziowa - powrót: https://www.youtube.com/watch?v=kwbQFhdrMbU
    1 point
  39. Widziałem filmiki z dzisiaj z przejazdu trasami po Hintertuxie. Dramat. Nie powinni otwierać jeszcze. Lód, szczeliny, czarny pył i pewnie kamienie też się znajdą. Luźnego śniegu a raczej w formie zdrapanego lodu malutko. Utwierdzam się w przekonaniu że w ostatnich latach lodowce jesienią (przynajmniej wczesną) są bardzo słabą opcją do jazdy. Potrzeba opadów śniegu i to dużych. Wiosna na lodowcach (kwiecień - maj) to jest inna kategoria. Wtedy wszystko gra i można być zadowolonym. Wtedy też planuję odwiedzać lodowce narciarsko.
    1 point
  40. Wizyta w muzeum narciarstwa: https://twojinstruktor.blogspot.com/2026/10/wizyta-w-muzeum-narciarstwa-przed.html Oct 3 Wizyta w muzeum narciarstwa przed sezonem: Korbielów ON Jontek–Pilsko — Korbielów bez nart nie przetrwa? Za mało rozmawia się o innych pomysłach na zarabianie — przeczytałem w Gazecie Wyborczej (w internetach) i mnie zatkało. Odpowiadam: — To może zaproponujmy Sölden, aby zrezygnowali z pucharu świata, tras i wyciągów w celu promowania regionalnych dżemów. Albo to samo Obertauern, aby zamienili narciarstwo na turystykę pieszą, a na G2 postawili zakaz wstępu. Problem w tym, że samo Obertauern twierdzi, że narciarzy do nich co zimę przyjeżdża milion, a turystów letnich – co najwyżej 100 tysięcy. I tak samo jest z Korbielowem, który wizytowałem dzisiaj. Turystów na szlakach było naprawdę dużo jak na to miejsce, na parkingach też trochę, w hotelach trochę, a z wyciągu Buczynka (jedyny czynny) korzystała garstka. Jakby nie patrzeć, zimą ludzi z nartami jest zdecydowanie więcej. Każdy pensjonat ma narciarnię, w miejscowości jest co najmniej kilka wypożyczalni sprzętu narciarskiego, widać też oferty instruktorów. Nie ma wielkiej (a może nie ma nawet żadnej) alternatywy dla narciarskiego Korbielowa. A może jest: wymarła wieś? To może idźmy innym torem: — Co się musi zdarzyć, aby narciarstwo nie tylko w Korbielowie przetrwało, ale aby znów tysiące narciarzy, jak kiedyś, szturmowało zimą tę miejscowość? Odpowiadam: — Musi się wydarzyć bardzo dużo i to dużo naraz. Bo jeśli się nie wydarzy, to nie będzie czego zbierać. Co konkretnie? Wymieniam: DOJAZD – Dziś jechałem (z Rudy Śląskiej) ponad 2 godziny w jedną oraz ponad 2 godziny w drugą stronę. Nie ma źle, ale mogło być lepiej. Były korki przez grzybiarzy. Z tego są dwa wyjścia: zwykłe i cudowne. Zwykłe: należy zakazać zbierania grzybów jak na wymarzonym dla Polaków tzw. Zachodzie (w Niemczech można do 1 kg, zbiór powyżej = 1000 euro mandatu). Cudowne: należy wybudować nową drogę od S1, bo obecna przez centrum Żywca, Pewel Małą oraz Jeleśnią nie jest drogą transportową, lecz lokalną z licznymi skrzyżowaniami, zwężeniami, zakrętami, wyjazdami. Trasa z Buczynki jest naprawdę długa, okresami bardzo szeroka i znakomita narciarsko. Za to system naśnieżania do tej pory raczej nie spełniał zadania. Trasa działała sporadycznie Aż trudno uwierzyć, że to coś jeszcze niedawno działało INFRASTRUKTURA WYCIĄGOWA – Tu też mamy rozwiązanie zwykłe oraz cudowne. Zwykłe: eksploatujemy do naturalnej śmierci (urządzenia lub ostatniego narciarza) lub (co nastąpi pierwsze) do pierwszej negatywnej decyzji UDT-u to, co mamy, czyli poza dwiema kolejkami w dolnej części ośrodka równoległe dwa orczyki na Miziową i jeden orczyk na Pilsko. Cudowne: zastępujemy to muzeum narciarstwa czymś nowoczesnym i praktycznym: nowa kolej Baba z peronem górnym 50 m wcześniej, gondola Jontek – Szczawiny – Miziowa oraz krzesło z Miziowej na Pilsko. Najnowocześniejszy korbielowski wyciąg: Buczynka. Powstał w... 2014 roku i ma jedyne 13 lat INFRASTRUKTURA NAŚNIEŻANIA – Tu też mamy rozwiązanie zwykłe oraz cudowne. Zwykłe: dopadamy najsłynniejszego ekologa w Polsce i walimy z pięści. Co nic nie da. Cudowne: budujemy pracą u podstaw lobby polityczne we wszystkich partiach, które pomoże Polakom zrozumieć, że narciarstwo to też ich interes. Nasz polski interes. ON Jontek - Pilsko nie ma naśnieżania w górnych partiach, nie ma go też słynna Piątka TRASY – Tu jest tak źle, że ręce opadają. W zasadzie ostała się trasa Buczynka >>> Jontek >>> Kamienna oraz Pilsko >>> Miziowa >>> Szczawiny, tzw. Piątka, o którą toczy się spór pieniężny właściciela ośrodka z właścicielami gruntów. Czarna z Miziowej zamknięta. Kopiec – zamknięty. Niebieski (kiedyś zielony) łącznik Buczynka >>> Szczawiny to ścieżka, a Miziowa >>> Buczynka to w dodatku ścieżka nierówna. Trasy Szczawiny >>> Kamienna nie ma od lat. Aż trudno uwierzyć, jak dziś wygląda trasa z Kopca. Trasa i wyciąg są nieczynne od lat Twój instruktor Maciek
    1 point
  41. Pomału można myśleć https://www.facebook.com/share/p/1Z5HWZo9NK/?mibextid=wwXIfr
    1 point
  42. Jesteś niesamowity - naprawdę podziwiam
    1 point
  43. Marek ma.. mam i ja zabawka sprytna dość- mierzy prędkość, pochylenie siły odśrodkowe, położenie jednego sensora względem drugiego i Bóg wie co jeszcze, analizuje to wszystko porównując z tysiącami (czy setkami tysięcy ) wzorców.... "zgaduje ' co jedziesz (czy na krawędziach... czy równoległym a może w muldach ..czy kopnym śniegu.. Ocenia twój poziom i wytyka błędy - może gadać do słuchawki w czasie jazdy albo pokaże ci ćwiczenia jakie trzeba wykonywać żeby było lepiej (filmiki na których demonstratorzy pokazują..np. jakTed Ligety itp.). Rejestruje każdy zjazd na mapce ośrodka na którym jesteś. Jeśli masz znajomych pokazuje na jakim jesteś poziomie względem nich.......itd itp. :).. fajna zabawka.. ale nie tania
    1 point
  44. @marekbtl ma (albo miał). Ale coś mówił, że w bucie uwiera i planuje to gdzieś wszczepić
    1 point
  45. Sycylia Trapani- Erice vertical 750m Przy okazji pobytu Kietesurf, pdjazd z Trapani do Erice
    1 point
  46. To jest piaskownica dla początkujących tylko. Nie wybieraj się tam, nie warto. Poza tym łapią.
    0 points
  47. Chyba już można Molltalera wykreślić z listy lodowców. Katastrofa. Zdjęcia z początku października 2026: Trzymają się niby na stronie daty otwarcia 23 października. Ale już kiedyś przekładali otwarcie i to na druga połowę listopada bo było słabiutko ze śniegiem.
    0 points
  48. "Rozwiązano umowę na remont stoku Górki Szczęśliwickiej. O ile opóźni się remont obiektu?" https://miejskireporter.pl/rozwiazano-umowe-na-remont-stoku-gorki-szczesliwickiej-o-ile-opozni-sie-remont-obiektu/
    0 points
  49. 0 points
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Create New...