Narty - skionline.pl
Jump to content

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation since 05/15/2022 in all areas

  1. Wyjazd z domku o godzinie 3 z haczykiem.. Na parkingu w Palenicy jesteśmy około 6.30 . Z morskiego oko wychodzimy przed 9 . W nocy był mróz i to widać Samo wejście całkiem przyjemne. Na szczycie meldujemy się o 13.20 Co do zjazdu to pierwsze 30 metrów trzeba zejść ,słońce wytopiło mocno śnieg na szczycie.Nastepnie bardzo fajna jazda w dół z tym że trzeba przed siebie patrzeć z wyprzedzeniem bo gdzieniegdzie fragmenty skał już się pokazują. Parę foci
    11 points
  2. Docieramy nowe klocki i tarcze 😉 41 km i 800 elevation 😃 Było trochę noszenia na plecach 🤪
    9 points
  3. W kalendarzu maj, a w kąciku blogowym na skionline wciąż zima. Skoro nikt się nie kwapi, to zrobię pierwszy krok ku cieplejszej porze roku i zapraszam na relację z rowerowej wycieczki z minionej niedzieli. Wiele inwestycji w turystykę rowerową w województwie zachodniopomorskim realizowanych jest w ostatnich latach w ramach projektu Urzędu Marszałkowskiego. Jednym ze szlaków długodystansowych jest Trasa Pojezierzy Zachodnich (nr 20), biegnąca od mostu granicznego w Siekierkach przez Myślibórz, Choszczno, Ińsko aż po Pojezierze Drawskie i dalej do Szczecinka i granic województwa w Białym Borze. Jest też odnoga z Ińska przez Stargard do Szczecina i dalej pod granicę niemiecką w gminie Dobra. "Dwudziestka" liczy sobie około 330 km i mimo, że nie jest tak popularna jak trasa nadmorska Velo Baltica, to jest niemniej ciekawa, choć do tej pory znana mi jest tylko fragmentarycznie. Dlatego też korzystając z ładnej pogody i wolnego dnia postanowiliśmy z Darkiem podjechać do Choszczna i sprawdzić odcinek do Barlinka, który jest już prawie ukończony, a na którym nie byliśmy. Choszczno ma bardzo dobre połączenie kolejowe - można dojechać z różnych miejsc w Polsce, a ze Szczecina często kursują szynobusy z miejscami na rowery, takie jak ten: Pierwszy kilometr przez okropnie połataną ulicę Marii Konopnickiej w Choszcznie i szutrową drogę wzdłuż nasypu kolejowego nieźle nas wytelepał. Dobrze, że nie jechaliśmy rowerami szosowymi! Potem było już lepiej, bo zaczęła się równiutka DDR-ka trasą zlikwidowanej linii kolejowej, która doprowadziła nas praktycznie tuż pod opłotki Barlinka. A co po drodze? Pachnące bzy i kwitnący rzepak: Ciekawy skansen kolejowy w Lubianej z zachowanym budynkiem stacji i starymi parowozami: Zamiast dróżnika - rogacizna na sznurku przy budzie Kameralne Pełczyce leżą wśród kilku jezior, z których jedno - jezioro Panieńskie - wręcz wchodzi do miasta. Znaki trasy rowerowej prowadzą przez miasteczko, my jednak wybraliśmy wariant zachodnim brzegiem jeziora, z którego roztacza się ładna panorama na sylwetkę Pełczyc: Niektórzy twierdzą, że ścieżki po dawnych trasach kolejowych są nudne, bo prowadzą po monotonnych terenach. Czy tu jest monotonnie? Droga prosta, ale krajobraz urozmaicony, a barwy wiosennej zieleni bronią się same: Krótko przed dojazdem do Barlinka DDR-ka urywa się i trzeba niestety wjechać na ruchliwą DW 151. Raczej słabo, gdy jedzie się na przykład z dziećmi. W Barlinku trochę sentymentów - nie byłam od 19 lat, a jako dziecko i młoda dziewczyna często spędzałam tam wakacje. Dużo się zmieniło - kurort z aspiracjami kulturalnymi się zrobił, ale tak pozytywnie. Zaglądamy na niemal stuletnie kąpielisko miejskie z zabytkową, drewnianą architekturą. Gdyby nie to otoczenie, można by pomyśleć, że to jakiś alpejski pensjonat. Na kąpielisku i promenadzie nad jeziorem właśnie trwały przygotowania do imprezy kulturalnej - etiud teatralnych i wystaw plastycznych. Takie cuda na promenadzie... Nie da się ukryć, że jest maj: Był także pozatrasowy etap terenowy dookoła jeziora Barlineckiego. Leśną drogą po skarpie i wąską ścieżką przez zarośla. Przydały się szersze opony z porządnym bieżnikiem - trudniejszy odcinek, ale niezwykle piękny. Po drugiej stronie jeziora: Wracamy do Barlinka, z zamiarem zamówienia obiadu w jakiejś miłej knajpce z widokiem na wodę. Gołębnik: Niestety na jedzenie trzeba czekać ponad godzinę, więc rezygnujemy i idziemy do pizzerii przy głównej ulicy. Pizza jest smaczna, sycąca i podana w rozsądnym czasie, a to ważne bo już dochodzi siedemnasta i pora wracać. Z Barlinka do Choszczna jest praktycznie cały czas lekko pod górę - trzeba się trochę przyłożyć i nie zatrzymujemy się już tak często na fotki. Przez Pełczyce jedziemy od strony miasta - na zdjęciu kościół Narodzenia NMP z bliska: Cała trasa jest bardzo dobrze oznakowana, co warto docenić: Około 30 km w jedną stronę, 30 km z powrotem i niespełna 10 km pętli wokół jeziora Barlineckiego. Kończymy na "mecie" w Choszcznie pod dworcem, już po godzinie 19.00. I jeszcze mapka oraz oficjalna strona Trasy Pojezierzy Zachodnich, na której można znaleźć opisy i aktualne informacje na temat stanu zaawansowania prac na poszczególnych odcinkach sieci szlaków rowerowych: https://www.rowery.wzp.pl/trasa-pojezierzy-zachodnich-20
    8 points
  4. Tatry słowackie 4 dni, 2 góry i na koniec Pleso. sezon zimowy zamknięty, choć sedlo jeszcze kusi Pozdrawiam mirekn
    8 points
  5. Fragmentem jednej "nitki" Trasy Pojezierzy Zachodnich w ZP przejechałam dwa dni temu. Choć nie widać tego może na zdjęciach, to odcinek między Choszcznem a Barlinkiem ewidentnie cieszy się zainteresowaniem turystycznym, podobnie jak fragment z Siekierek do Trzcińska, który też znam. Być może również dzięki temu, że są dobrze skomunikowane z regionalnymi połączeniami kolejowymi. Więcej szczegółów na blogu: A strona całego projektu i opis całej sieci tras w Zachodniopomorskiem - z mapami, informacjami o stanie zaawansowania prac, infrastrukturze itp. jest pod adresem: https://www.rowery.wzp.pl/
    6 points
  6. Wygląda jak klify w Dover.. A moje fotki..specjalnie takie wybrałem żeby zobrazować jak plaże są podobne do siebie - zrobione nad zatoką Meksykańską w wieczór sylwestrowy w Naples (miejscówka słynąca z zachodów słońca)...często tam bywałem dawniej.. (taka wariacja na temat..)
    6 points
  7. Dzień dobry ☀️ Uzupełniamy kalorie i w drogę
    5 points
  8. Jutro z ranka o 3 startujemy z córką na Rysy. Gdyby ktoś chciał dołączyć to zapraszam Cieszyn,Bielsko, Korbielów itd . Powrót na kolację.
    5 points
  9. Uzupełnienie, z wczoraj. Ostatni parking gdzie można zaparkować nie będąc mieszkańcem obiektów w Plesie to ten naprzeciw Turistická ubytovňa SHB ,Štrbské Pleso czyli tego: http://ubytovna-shb-strbske-pleso-vysoke-tatry.slovakiahotel.net/pl/ Cena za cały dzień 7E. Nawet jak będziecie wcześnie to nie polujcie na te miejsca przy odbiciu na hotel Patria wyrysowane przy głównej drodze. Wczoraj o 15:00 policja zakładała tam blokady i wystawiała mandaty za wjazd do strefy z zakazem ruchu ;). Parking pod FIS też był sprawdzany . Od 2 lat jest on zamknięty i zapis, że dostępny dla "korzystających z infrastruktury narciarskiej" zniknął z regulaminu. Budka przy wjeździe jest obsadzona i samochody są zawracane. Pozdrawiam mirekn
    4 points
  10. Śledzę od paru lat ten temat. O wiele lepszą mapę znajdziesz tutaj https://trasyrowerowe.wzp.pl/ Można ocenić sobie proporcje koloru fioletowego (ddr) do czerwonego (drogi ogólnodostępne) Widać, że w zachodniopomorskim konsekwentnie realizowana jest założona koncepcja. W Polskich warunkach to ewenement. Ale trudno jest ocenić rzeczywistą jakość tego projektu bez jego przejechania. O ile Velo Baltica ma dobre recenzje i rzeczywiście powstaje pod potrzeby i wysoki ruch turystyczny to o pozostałych trzech nitkach trudniej się wypowiadać. Z doświadczenia wiem, że bardzo często linie kolejowe prowadzą przez nudny teren, nie powiązany z atrakcjami. Tak jest np u nas na ddr Żmigród - Grabownica gdzie większość jazdy jest niezbyt ciekawym lasem w mega przecież atrakcyjnych Stawach Milickich. Jak przypadkiem przejedziesz te pozostałe nitki to zamieść foty i recenzję
    4 points
  11. Jedziemy nad Zegrze, tu plaża Nieporęt. I samo Zegrze. I kolejne zdjęcie jeziorka (zalewu). Mapka pokazująca gdzie się kręciłem. A to miejsce do którego nigdy nie chciałbym trafić, choć pomogli już dużej liczbie osób. I pyszny kebab - trochę inaczej robiony niż zazwyczaj.
    4 points
  12. Dziś trochę pojeżdżone. Takie trochę większe kółko. Były ścieżki rowerowe, był ich brak (czy naprawdę Warszawa przez 30 lat nie potrafiła zbudować ścieżki rowerowej wzdłuż Kanałku Żerańskiego ?), był wiatr w oczy nad Zegrzem, kilka fajnych miejsc do jazdy. Był też przepyszny kebab w Legionowie, taki trochę w innym wydaniu - polecam. Zaczynamy - pałacyk w Jabłonnej. Most MSC. Kanał Żerański w Warszawie ścieżki rowerowej brak. Ten sam kanałek, Gmina Nieporęt - ścieżka jest. Tu drzewa podgryzione przez bobry. Był plac zabaw. Oczywiście dla rowerzystów. c.d.n.
    4 points
  13. Jak się ogarnę w pracy to wrzucę fotorelację bo byliśmy na Niżnych 🙂
    3 points
  14. coś jak Athabasca Glacier w kanadyjskiej Albercie a star to prawdopodobnie z gwiazdozbioru Andromedy
    3 points
  15. Puste? W Polsce większość to małe stacje które są zapchane ludźmi haha.
    3 points
  16. 3 points
  17. eee co tam jakaś mexykańska, NAJFAJNIEJSZE są tylko w Polsce
    3 points
  18. Bokami Zachodnich Tatr, piękny profesjonalny reportaż Rasto Hatiar https://www.rastohatiar.sk/
    3 points
  19. Dziś pożyteczne z przyjemnym 🙃 . Załatwione zaległe tematy w NL a przy okazji żeby nie tylko dzionek w aucie to postanowiłem zabrać rower i chwilkę spędzić przyjemnie w nadmorskim klimacie,zresztą w jednym z najładniejszych miejsc moim zdaniem w NL szczególnie w okresie kwitnących kwiatów cebulkowych, tulipanów,irysów ,hiacyntów czy czosnek ozdobny itd …można by wymieniać . Jest tu naprawdę kolorowo ale niestety trzeba się tu wybrać w kwietniu,maj to już ogólnie pozamiatane ale gdzieniegdzie jeszcze można coś zobaczyć.tzw Zuid Holland Noordwijkerhout,De Zilk,Lisse, Vogelezang,Keukenhof ..👌 Polecam wszystkim . tu link do parku w Keukenhof gdyby kiedyś ktoś chciał zobaczyć . https://keukenhof.nl/nl/ kilka fotek z dzisiejszej wycieczki 😏 Początek trasy i takie klimaty,miłe zaskoczenie 😂 po prawej na zdjęciu aż do Haarlem albo i dalej a jestem obecnie blisko Noordwijk’u, rozciąga się rezerwat przyrody,bardzo duży niestety nie można poruszać się w nim na rowerze tylko pisze spacery,jednak zwierzątka wychodzą na boczne trasy rowerowe tak jak w tym momencie 😏 https://awd.waternet.nl/ następnie trochę szutru wśród wydm Noord Zee w pobliskim lesie z racji że teren mega znam tu zaczęła się moja przygoda z Beneluxem. Wcześniej mieszkałem w NL a obecnie w BE,ale w 96r tu były moje pierwsze wakacje poza granicą polski a miłość do tych terenów pozostanie wieczna …tak,wiec w owym lesie jest świetna trasa MTB nawet zainstalowany jest serwis rowerowy Dalej już klimaty regionu masa domków do wynajęcia,pola namiotowe czy campingowe jest tego bardzo dużo w tej części Holandii,zreszta gdzie tego nie ma w tym kraju 😂 czosnek ozdobny tulipany ogólnie pola wykoszone,wiec o tej porze nie za wiele można zobaczyć pobliskie jezioro w PL podobno nie wolno za blisko wiatraków stawiać bo krowom w głowie sie zakręci 😂,w NL to norma To co uwielbiam w tym kraju najbardziej czyli domy ogrodzone kanałami z wjazdem na posesje przez mostek,mega a na powrocie do domu coś dla żonki ps. 50 sztuk jedyne 2.5€ 🤷‍♂️ tylko w NL 🙃 Pozdrawiam
    3 points
  20. Wycieczka co prawda z niedzieli, ale wczoraj nie było czasu pisać. Trasa po polsko-niemieckim pograniczu - po Pojezierzu Meklemburskim w okolicach Löcknitz i Pasewalku. Wypad towarzyski we czwórkę z sąsiadami, którzy tej wiosny też sprawili sobie rowery na szosę, więc trasa asfaltami - choć w paru miejscach na krótkich odcinkach trafił się stary bruk i płyty. Wszystko kwitnie i pachnie w majowym słońcu, a sielskie jeziora i doliny rzek Randow i Uecker kuszą malowniczymi widokami. Niemiecka DDR-ka tuż za granicą w Dobieszczynie: Droga za Rothenklempenow: Sielsko, wiejsko Nad rzeką Randow Bywało i tak ... Postój nad malowniczym jeziorem Kiessee k/Pasewalku: I jak tu nie fotografować? DDR-ka wzdłuż murów obronnych Pasewalku: Gotycki kościół NMP w Pasewalku - z czerwonej cegły, jakich wiele można znaleźć na Pomorzu. Nad rzeką Uecker: Na rynku mix starej zabudowy i socjalistycznej wielkiej płyty Dzyń, dzyń Rzepak w maju musi być i obowiązkowe fotki w żółtym: Löcknitz i Löcknitzer See: Nad jeziorem Monika złapała gumę. Mamy dętkę, mamy łyżki, ale okazało się, że pompka została w drugim plecaku. Na szczęście poratowała grupa kolarzy ze Szczecina. Szynobus do Szczecina: Gdzieś pod granicą, w okolicach Plöwen I przejście Buk-Blankensee Mapka:
    3 points
  21. Dziś straszenie wiało. Zrobiłem tylko 30 km i miałem serdecznie dość, dalszej jazdy. Po drodze spotkałem 2 rowerzystów i 1 rowerzystkę. Tym bardziej szacun dla @Mitek za jazdę w SUDOVIA GRAVEL – ULTRA 2022, gdzie ma do przejechania ponad 400 kilometrów (szczególnie w tych jakże sprzyjających okolicznościach przyrody). Ścieżka rowerowa zyskuje oświetlenie, te latarnie trochę blisko jezdni (nie chciałbym w nią trafić w razie wypadnięcia z trasy), niemniej jednak, ostatnio było u nas dużo wypadków z łosiami. Oświetlenie drogi poprawi ogólne bezpieczeństwo. I w drugą stone. Ruchu rowerowego praktycznie brak. A to zdjęcie z przedwczoraj, szkoła moich dzieci. Zobaczcie ile rowerów, a to tylko jedno wejście. A po powrocie do domu czekał na mnie pyszny deserek, przygotowany przez moją żonę.
    2 points
  22. Pszczyna na Rynku mnóstwo atrakcji Program
    2 points
  23. Kolej pójdzie osobną przecinką (po prawej), która wydaje się na tyle szeroka, że być może zmieszczą tam też drugą trasę pod słupami kolejki. I jak wspomniałem, będzie docierać nieco wyżej (o jakieś 20-30m zwiększy się przewyższenie). A takich przypadków z osobnymi karnetami jest/było więcej, nie tylko Rusiński/Białka. Chociażby Słotwiny, albo krótkie krzesło w Ramzovej przy parkingu (dawniej służyło do dojazdu do głównego krzesła, które miało dolną stację jakieś 200m wyżej - ci, którym nie chciało się podchodzić, mogli dokupić osobny przejazd tym krótkim 500-metrowym krzesłem).
    2 points
  24. Hmmmmm... Dla mnie to zupełnie nie ten wątek. Tzn. to powinno być w Słowacja : nowe inwestycje. Ale skoro zaanektowaliśmy część Słowacji narciarsko / Tatryski / to się wypowiem, bo tam wiele razy jeździłem. Deny to jedna trasa, mogą wybudować 3 gondole i 4 krzesła, ale jeśli nie połączą się z Bachledową, która jest o wiele bardziej urozmaicona, to narciarzy będą mieć tylko wtedy jak będą kolejki do kolejki gondolowej w Bachledowej. No chyba, żeby w Denach dzień za 1 ojro. Dla mnie to nawet bardziej bez sensu niż niechęć Rusińskiego do połączenia z najbardziej topowym ośrodkiem w PL. No chyba, że o czymś nie wiem / kasa, Misiu kasa /. Pzdr A.
    2 points
  25. Już od kilku lat słyszę o tym sporcie elitarnym, bo od kilku lat ceny rosną (przynajmniej karnetów). I jak stawiam się w jakiejkolwiek sensownej stacji z nowoczesną infrastrukturą to widzę, że tych elit jest w Polsce cholernie dużo. W zasadzie łatwiej byłoby mi wymienić, gdzie nie ma dzikich tłumów w sezonie, niż gdzie są. Przepraszam, chrzanię głupoty. Wszędzie są tłumy. Nie ma ich na kilku stacjach.
    2 points
  26. Nie zgadzam się. Kondycha wpływa na Psychę. Masz braki to zaczynają się nerwowe ruchy. No i trzeźwość samooceny przy wyborze celu musi uwzględniać realną kondycję a nie chciejstwo albo e.......jakoś to będzie.
    2 points
  27. W Polsce lepiej jeździ się w mniejszych stacjach niż tych "dużych" gdzie ceny mocno alpejskie i zatłoczenie też spore. Taką mam strategię. Na dłuższy wyjazd to w Alpy bo to inny wymiar. Ciekawe jak będzie wszystko wyglądać w przyszłym sezonie i na co będzie można sobie pozwolić.
    2 points
  28. CD. https://www.radiobielsko.pl/wiadomosci/czy-powstanie-hotel-inwestor-sie-wycofa/51802
    2 points
  29. Sportem elitarnym już jest. Jedziesz rodziną 4 osobowa na 1 dzien, zjesz jeszcze obiad to już jakieś 700 nie twoje... Jak jeszcze w nowym sezonie wzrosną o jakieś 20-30% to może 1000 wystarczy....
    2 points
  30. Szczerze mówiąc to dokładnie tak wygląda jak język lodowca
    2 points
  31. Jest już oficjalne z 2022 roku Bokami 2022 (Official video)
    2 points
  32. Jak juz mowa o starych walach kolejowych to moze wakacje w Szwecji na rowerze? Kolege¨znalazlem na YT i pozniej poznalem osobiscie. Utrzymujemy kontakt i czasem sie uda razem cos pojechac.
    2 points
  33. Na zachód od ujścia Piaśnicy
    2 points
  34. Stary Kolejowy Szlak etap II odcinek Złocieniec - Wałcz. A tu masz więcej o samej trasie i koncepcji jej dalszego rozwoju. http://zzdw.koszalin.pl/html/news/i/4187694
    2 points
  35. Plaże są fajne ...i często bardzo podobne do siebie.......
    2 points
  36. No tak, ale przynajmniej nie ma równych i równiejszych.
    2 points
  37. Tuż przed odjazdem nocne Polaków rozmowy w cieniu zachodzącego słońca, bo przecież nie blasku. Rano kąpiel i wizyt(acj)a w porcie, ot tak dla wspomnień.
    2 points
  38. Duże zmiany. Dobra muza na deptaku. Nowoczesność w każdym calu. Port zadbany. Choć to nie Szczecin. Już po kąpieli. Nogi marzną - a dojść trzeba daleko brodząc jak czapla. Auto namierzyłem Lexus RC F, fajna zabawka. Na tablicy rejestracyjnej nie było ale są inni śledczy po blachach. Mamy sublokatorów na parapecie, choć to my jesteśmy goście, one u siebie.
    2 points
  39. Kolejne km na koncie. Tym razem wycieczka do Malmö i trochę przygód na singlach po drodze 😃
    2 points
  40. Kanapa przy Bieńkuli oznaczałaby zbyt duży tłok na trasach 1 i 3, bo Bieńkulą i tak prawie nikt by nie jeździł. Nie mówiąc już o ogólnym tłoku na Hali Skrzyczeńskiej, gdzie już teraz trudno jest się w ogóle poruszać, bo w tak wąskim miejscu jedni zjeżdżają, inni podchodzą, inni zakładają narty, jeszcze inni "plażują" - krzyżówka tylu wyciągów to już byłaby przesada. Natomiast na Hali Pośredniej racja, że by się przydała (jest jeszcze dużo przestrzeni do zjazdu - nieużywana 9-tka i 9a). I też nie widzę na ten moment innych, sensownych miejsc do jazdy w Polsce, z trasami o tak dużym przewyższeniu i szybkimi kanapami. Dodałbym jeszcze Kasprowy - dla pięknych, "alpejskich" widoków. Jednak znacznie więcej sensownych miejsc widzę u sąsiadów (Dolni Morava, Rokytnice, Strbske Pleso, Jasna - mimo ogromnego tłoku). Słowacy mają też ośrodki z potencjałem, gdzie już teraz są szerokie tereny do zjazdu, za to aż prosi się o nowe wyciągi (np. Vratna, Rużomberok). Tam jednak od lat nic się nie dzieje. Gdzieniegdzie mówi się o nowej gondoli w Oravicach, czy T.Tłomnicy (dolna część - zastąpienie nieczynnego wagonika z centrum miasta). Tymczasem, podobnie jak u nas, jeśli już coś powstaje, to na pagórkowatych terenach typu Zdziar (taka ich Białka).
    1 point
  41. Wiesz, skoro w Polsce nie ma żadnych inwestycji, to równie dobrze można tu pisać o Słowacji. Dla mnie narciarsko Słowacja to ojczyzna, w sezonie zwykle jeżdżę tam więcej niż w PL:) A co do Deny, to zgadzam się z tym co piszesz. Muszą mieć jakieś ambitne plany, bo stawianie krzesła wzdłuż tej traski jest bez sensu. Zresztą nie nasze pieniądze, nie nasze zmartwienie:)
    1 point
  42. Niestety widzialem 😢. Cóż wypadki chodzą po ludziach ...ale słabo kondycyjnie i w RACZKACH to ewentualnie można do Morskiego Oka, nie w poważne góry...
    1 point
  43. Dlatego zapytałem o to odbicie na Niżne bo tam szybciej odpuszcza i około 12:00 (z tego co pamiętam a zdjęć nie mam bo miałem wtedy Nokię a nie srajfona )powinno już puścić
    1 point
  44. Niekoniecznie, spodziewałbym się raczej zamykania wyciągów przez nierentowność. Byłem w szczycie sezonu w kilku mniejszych stacjach i ludzi było mało, a poza sezonem to już praktycznie nikogo. W Polsce taki biznes nie ma już sensu i sporo stacji się już o tym przekonało. Podnoszenie cen to nie zwiększenie zysków tylko ratowanie się przed bankructwem.
    1 point
  45. palm beach to lepszy kierunek niż starachowice ciepło... szersza perspektywa fotka nie moja z wiki specjalnie dla twych schorowanych oczu twoja fotka przypomina mi marina di pisa poza sezonem też jak w opustoszałym miasteczku na dzikim zachodzie choć nad morzem niby jest
    1 point
  46. Gdyby ktoś szukał lekkiego fullface: W tym roku wyszedł nowy model Dainese: - Certyfikowany do DH - MIPS - Waga 570g!! - Regulowny daszek pod którym mieszczą się google. Link: https://www.dainese.com/us/en/bike/helmets/linea-01-mips-203869820.html#
    1 point
  47. Tam każdy może być chamem 😀
    1 point
  48. Moje okolice w nieco inną stronę. Zegrze, ach to Zegrze. Sam dojazd niezbyt interesujący. Czasem trzeba przejść przez tory. Tu szlaban i światła dla pieszych i rowerzystów. Jesteśmy na miejscu. Zegrze nieco dalej, nawet reklamy na wodzie wchodzą w kadr. A @JC narzeka, że się na forum nie wyświetlają 😉. Z innej strony. Bywa klimatycznie, gdyby ta woda była jeszcze czysta. I jeszcze odnośnie dojazdu, główna droga (ścieżka) od Wieliszewa nieprzejezdna, bo budują linię kolejową. Mili Panowie, wytyczyli jednak tor przejazdu dla rowerzystów i pieszych. Można poczuć się jak na zawodach, jazda w torze, wyznaczonym taśmą.
    1 point
  49. Ja dziś znowu w moich okolicach. Od jeziora do jeziora, do rzeki i ścieżką do domu. Jezioro Góra. Jezioro Góra raz jeszcze. Tu kolejne jeziorko - tym razem Okońskie. A tu Narew płynie. I raz jeszcze. Wałem taka jazda. Nowy Dwór Mazowiecki - powrót do cywilizacji - "betonozy". Jeszcze trochę przyrody zostało. Gdzieby tu zaparkować rower ? Trochę tych miejsc miałem do wyboru ?
    1 point
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2021
×
×
  • Create New...