Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation since 05/05/2026 in all areas
-
Lodowiec na który nigdy nie było czasu Ale nasze panie wyczytamy w internetowych że piękny wjazd jest na znikający lodowiec pociągiem z GaPa gdzie zakup biletu na pociąg( 64 euro)jest jednocześnie przepustką na stoki najwyższej góry Niemiec. Tak więc wybraliśmy się to sprawdzić i powiadam Wam że było warto zobaczyć i poczuć ile siły i energii potrzebuje ten zaprzęg żeby wgramolić się na wykuty w skake tunel do środka lodowca.Trasa ma ok 19 km z czego 1/4 wiedzie przez tunel.Czas podróży było ok 70 min. A sam lodowiec i trasy ok 20 km całkiem fajne jak na 3 dnia jeżdżenia w słoneczku Z rana trzymały tak przez 2,3 godzinki potem wiosna pełna gębą. Parę foci18 points
-
Na koniec sezonu z Rohace zrobił się temat prawie jak o Górze Kamieńsk. Dla mnie to była pierwsza wizyta w Tatrach Zachodnich i nie tylko, to był pierwszy raz na nartach w jakimkolwiek ośrodku narciarskim na Słowacji, wcześniej w drugiej części Czechosłowacji jeździłem tylko na skiturach w Tatrach Wysokich. Trochę wstyd ale w moim przypadku to trochę logistycznie słabo wygląda wyjazd z Dolnego Śląska. Żeby być koło 9 w Rohace wyjazd z domu o 4, na drogach zero utrudnień, żadnych korków, jazda płynna. Powrót to inna bajka, fakt był to ostatni dzień długiego weekendu, Jechałem prawie siedem godzin, od Żywca co chwilę korki praktycznie do samego Wrocławia. W zbliżonym czasie to z reguły jestem pod Monachium a to już tylko krok od ośrodków alpejskich. Pewnie drugi raz na Słowcję nieprędko pojadę. Moja opinia o samym ośrodku. Tak jak koleżanka @Maria napisała wcześniej oko już na wiele kilometrów przed dojazdem do ośrodka się raduje pieknym widokiem Tatr, do tego jazda wzdłuż fajnego jeziora. Same Rohace ja oceniam jak najbardziej pozytywnie. Kanapa na wypasie (dla mnie nieszczególnie ważne) trasa okey,, są zmiany nachylenia, wypłaszczeniu i ścianki, brakuje tylko jakiś zawijasów i trawersów. Trasy szerokie i w wielu miejscach z ładnymi widokami. Przygotowanie tras, lepiej się nie da. Toalety nie dość, że darmowe, czyste i techniczno estetycznie na poziomie tych alpejskich. Parking bardzo duży I utrzymany stanie nieczęsto u nas spotykanym, no i darmowy, przynajmniej chwilowo. Generalnie nie mam się do czego przyczepić. Za 5 € podchodzić można spokojnie na skiturach a turujacych było mega dużo, nie wiem czy nie więcej jak narciarzy trasowych. Narciarzy naprawdę niewielu (wiadomo, że w innych terminach obłożenie znacznie inne). Dużym plusem jest tablica informacyjna dla skiturowców o aktualnym zagrożenia lawinowym, to popularne miejsce do atakowania Salatyna chyba Warunki w niedzielę były dość letnie, po 12 na dole 21 stopni w cieniu, na górnej stacji 16. Po 9 na górze było 13 stopni. Nie wiem jakim cudem ale w cieniu koło drzew po prawej stronie orograficznie nawet o 14 był beton i lód. Tak trasy wyglądały między 12 a 13 godziną... Ciężko było złapać kogoś na trasie Gdybym miał taki ośrodek w zasięgu 2 godzin, czy jakieś tam 200 km, byłbym tam częstym gościem, niestety dla mnie zbyt daleko. Zaciekawił mnie jeden narciarz, jeździł z dzieckiem. Ubrany jakoś tam mało narciarsko, kurtka i spodnie jakieś takie miejskie, sylwetka mało sportowa. Jak jednak ruszył w dół trasy to mi zaimponował. Szybko i pięknie wycinał skręty na dużej prędkości, trudny śnieg nie robił na nim wrażenia, technika powiedziałbym mieszana, z przewagą ciętej na bardzo małym promieniu. Dzieciak za nim próbował dotrzymać mu kroku, no ale to jeszcze długa droga przed nim. Przez chwilę myślałem, że to może jeden z forumowych muszkieterów, czekam aż ktoś się przyzna... Pozdrawiam.12 points
-
11 points
-
9 points
-
Passo Tonale zapowiada 3 nowe inwestycje w tym roku: - budowa 10os. kolei gondolowej Leitnera w miejscu 4os. kolei krzesełkowej Valbiolo z 1993 r. (tej najbardziej na wschód). Planowana przepustowość 2400 os/godz, czyli tyle samo co obecnie kanapa - budowa 10os. kolei gondolowej Leitnera w miejscu 2os. kolei krzesełkowej Corno d'Aola z 1989 r. oraz wyciągu talerzykowego Angelo wraz ze stacją pośrednią w miejscu, gdzie teraz trzeba było się przesiadać (to po stronie Ponte di Legno). Planowana przepustowość: 1800 os/godz (obecnie krzesło ma 1200 os/godz, a wyciąg talerzykowy 800 os/godz) - wymiana gondol na kolei Paradiso z 15 na 12 osobowe (dzięki temu będą w niej normalne miejsca siedzące).8 points
-
Wyjazd powrotny w południe w niedzielę 3 maja, przyjazd nad ranem w poniedziałek. Tropiki w drodze powrotnej, w dolinie Pitztal 23 stopni ale w okolicach Innsbrucka już 30 stopni a w Bawarii 31. Dobrze że w aucie tego nie czuć. Droga dobra, lekkie przykorkowanie na autostradzie przed Rosenheim, a tak to płynnie. Pożegnanie z sąsiadami Tankowania: Arzl im Pitztal stacja Avanti - 1,819e (benzyna) Thalgau stacja JET - 1,759e (benzyna) Fischamend stacja Avanti - 1,717e (benzyna) Nowy Sącz stacja Tank System - 5,98zł (benzyna) Ładna sceneria wczesnego poranka (przed 5 godziną) przy Tatrach na Słowacji. Zdjęcia poniżej. Pojeżdżone super przez 7 dni, jeden dzień krócej wtedy gdy była słaba widoczność z opadami śniegu. Wyciągi + zjazdy 707,5 km (średnia na dzień 101,07 km) Przewyższenie 77600 m (średnia na dzień 11008 m) Bardzo udany i szczególny dla mnie sezon zakończony. Rozpoczęty 29 listopada w stacji Tylicz Ski a zakończony 2 maja na lodowcu Pitztal. Ponowne szusy będą gdzieś w grudniu. Trzeba będzie pomyśleć nad kształtem kolejnego sezonu.7 points
-
Fajnie się ironizuje ignorując oczywiste dane i przesłanki. Każdy kto ma oczy widzi jak wygląda sezon w Polsce, ile mamy naturalnych opadów, ile epizodów z deszczem w trakcie sezonu itd. Nie dziwię się, że TMR nie chce inwestować w infrastrukturę narciarską, gdy nie ma w tym biznesie żadnej stabilności przez pogodę. Obstawiam, że głównym problemem biznesowym nie jest nawet sama długość sezonu, a brak pewności, że w okresie styczeń-luty ośrodek jest w stanie stabilnie funkcjonować i inwestycje będą miały okazję się odpowiednio zamortyzować.6 points
-
Dzięki za foty bo mam fajne wspomnienia z przed prawie 20 lat Lipiec 2008 - wygląda na to że było więcej śniegu niż teraz na tym daszku lądują helikoptery podejście na Pigne d*Arolla i szczytowanie i widoczki ze szczytu widać Mont Blanc niesamowite położenie schroniska . PS.Przepraszam że wcinam się w Twój temat6 points
-
Maciek, to nie kryzys ekonomiczny, tylko jest relatywnie drogo, społeczeństwo jest bardziej zamożne i wybiera zagraniczne ośrodki. Rodzime ośrodki już nie odbiegają cenowo (globalne koszty pobytu) od zagranicznych, a oferują sporo mniej niż przeciętny ośrodek alpejski. Pragmatyzm. pozdro5 points
-
Ale jakie to ma znaczenie? To, że części społeczeństwa odbija i własną głupotę próbują usprawiedliwić ociepleniem klimatu, w ogóle nie oznacza, że temperatura nie rośnie. Skoro przez pewien czas w Warszawie dzieciaki blokowały mosty, ulice, niszczyły pomnik itp., to bujdą jest wzrost średniej temperatury w Szczyrku?5 points
-
Schronisko Vignettes (3176 m) Najbardziej spektakularne schronisko na trasie Haute Route. Możecie zobaczyć kilka kadrów z życia narciarza. Zimą brak jest bieżącej wody do mycia, plecaki trzeba zostawić na parterze i nosić do pokoju rzeczy w reklamówce. To blisko tego schroniska była tragedia w 2018, w której zmarło 7 osób. Zatrzymali się 550m od schroniska. Zginęli zamarznięci w nocy lub zmarli w szpitalu z hipotermii.5 points
-
Zgadza sie, to bardzo popularne podejscie na Salatyna a troche nad ta tablica jest tester detektorow lawinowych - tez fajna rzecz.5 points
-
5 points
-
4 points
-
4 points
-
4 points
-
Ja ręki do ocieplenia klimatu nie dołożę! Dziś właśnie, zgodnie z ustaleniami i działaniami ministerstwa klimatu, i tej co to zbyt długo ssała smoka, co widać po łuku zębowym, oddałem do butelkomatu butelki plastykowe. Połowe mi butelkomat przyjął, połowę odrzucił. Tak samo z puszkami po piwie. No ale nic, wziąłem kwit, resztę butelek zabrałem do bagażnika i do domu, na śmieci! Zrobiłem zakupy, oczywiście robiąc też za kasjera, no bo w tej sieci sklepów kasjerów nie ma zbyt wielu. Z reguły robi jedna kasa, a do niej koooooolejjkaaaa! Kwit zeskanowałem na koniec i..... nic. Nie odjeło mi kwoty za oddane butelki. Interweniowałem, kasjerka powiedziała abym czekał, no ale jakoś się zlitowała i podeszła fdo mnie i mojej samodzielnej kasy. Zrugała mnie, że nie zeskanowałem kwitu, co było nieprawdą, no bo kwit zeskanowełem , nawet słyszałem jak zapiszczało! Po ustaleniach i wyjaśnieniach, niczego nie naprawiła. Zaproponowała mi abym zrobił jeszcze raz jakieś zakupy i znów spróbował, czego nie zrobiłem, no bo i dlaczego miałbym. Na to pani sprawdziła jeszcze raz kwit za butelki i powiedziała że jest on ważny do któregoś tam czerwca i żebym spróbował następnym razem. Opusciłem sklep, aha Motoru nie kupiłem, mimo, że to po niego przede wszystkim przyszedłem do tego sklepu. No i przychodząc do domu tak się zastanawiam. Ile to energii zuzyłem kazdorazowo zbierajac butelkę i wynosząc ją z domu do składu przy moim pieknym elektrycznym rowerze. To jest cos koło 20 m drogi w obie strony na każdą butelkę. Tych butelek, ważnych butelek uzbierało sie 9 szt, drugie tyle jak pisałem, zabrałem do domu. Te zbierane butelki przeszkadzają mi w wyciaganiu z miejsca garażowego wspomnianego roweru, przez co klnę zawsze kiedy wyciagam rower. No ale niech tam. Ale do rzeczy, na system zbierania butelek wydano ogrone pieniadze, zaangażowano wiele osób, wiele osób przy tym pracuje! Efekty tych działan widać,przedwczoraj było u mnie zimno, po prosto w nocy to było koło 0 stopni. Ale tak na serio, koszty związane z zebraniem średnio jednej butelki nijak nie pokryją wydatków, nie mówiąc o przynoszeniu korzyści z procederu. No nie mówię tu o tych co to z tego zyją, a o obywatelach. Zuzywamy dodatkowo wiele energii aby bulelkę mozna było zebrać i napaść bandę układowych biznesmenów. Tresura obywatela trwa w najlepsze. Kazdy obywatel poświeca swój czas za który mu nie płacą!!! Poiliczmy, min. płaca to dziś ponad 4,5 tys zł. Ja wynosząc, zbierając, przestawiając, wożąc, wsadzajac do maszyny, idąc do kasy trace czas. Myślę, ze na te 9 prawidłowych butelek straciłem min kwadrans. No to policzmy 4500zł : 210 godz= 21 zł za godz. Kwadrans to będzie około 5 zł. Na tyle co najmniej mnie system okradł za wykonywanie mojej pracy! Ale, podatek jaki płacę od nieruchomosci to około 900 zł rocznie. Jakis metr kwadratowy musiałem poświecić na te butelki, to tez kosztuje! No cóż, chronię przyrodę jak umiem, dbam o nią, ale w kraju rządzonym przez idiotów jest to niewykonalne. Tresura jaką narzucił reżim wiedzących więcej i lepiej rozwija się w zastraszajacym tempie. Pamietacie zakaz wstepu do lasów? Czarno widzę naszą przyszłość, no i to nasze ulubione narciarstwo. W moim przypadku dochodzi jeszcze sport samochodowy. Ta pani od klimatu miała kiedyś stwiedzić, no a po co w ogóle mają się samochody ścigać?!!! To ja jeszcze dodam pytanie, które moze paść w każdej chwili, po co w ogóle jeździć na nartach? No po co? ( Przepraszam za zbyt długie dywagacje, które tak tylko lizną temat, ale w głowie się nie mieści czego to wiedzący lepiej nam nie wymyślą. Aha, ponoc ONZ w pizdu olała całe te plany kliatyczne, programy ochrony, emisji itp, itd. Nie będą juz karać jak ktoś sprzeciwi sie przyjetej narracji i powie, że Ziemia nie płonie, a rura wydechowa niekoniecznie jest przyczyną robienia getta gdzie ogranicza się ruch pojazdów. )3 points
-
Dużo we Włoszech będzie budować się w tym sezonie, w Dolomitach jak i poza. Dolina Aosty, dokończenie transformacji ośrodka Pila, nowa gondola w La Thuile, nowa gondola w Courmayeur. Nowe krzesełko w zmienionym śladzie w Bormio. Prawdopodobnie połączenie gondolą Mottolino z Carosello w Livigno. Ruszy też prawdopodobnie budowa nowej gondoli z Centrum Cervini na Plan Maison. Pewnie coś jeszcze coś by się znalazło.3 points
-
Jutro (9 maja) pożegnam sezon zimowy 25/26 na Chopoku (północnym). Może ktoś chce dołączyć? Planuję ze dwa maks trzy podejścia. Na miejscu będę pewnie po 10. Może @marcinn? Dzisiaj warunki pozwalają na zjazd Priechyby.3 points
-
zgadza się. planeta płonie. jak nie zareagujemy, to nasze wnuki będą mieć afrykańskie upały na spalonej słońcem ziemi. na narty będą jeździć w Himalaje, bo tylko powyżej 6k m npm będzie śnieg -> pojawi się nowy rodzaj narciarstwa, z butlą z tlenem na plecach.3 points
-
3 points
-
Ja zakończyłem przygodę ze Stubai-em w piątek 1 maja. Po śnieżnej środzie, czwartek i piątek pełna lampa. Świży opad ze środy pięknie przez ratraki ubity. w czwartek po nartach wizyta przy wodospadzie Wasserfall Stubaital W piątek b. gorąco i mnówstwo ludzi choc do większości wyciągów bez kolejek Dla mnie sezon zamknięty -b. udany łącznie 15 dni na nartach ~655km3 points
-
3 points
-
3 points
-
3 points
-
Dziś przyjechałem do Liptowskiego Mikulasza. Widoki z pociągu całkiem ładne. Z miasteczka też dobre, szczególnie gdy się patrzy w stronę gór. Na obiad tradycyjne halušky, choć nie z bryndzą, a kapustą. Masa tłuszczowa zrobiona pod jutrzejszą zabawę na Chopoku. Wieczorem z kolei spacer do Tesco, po kostkę do ładowarki, bowiem poprzednia postanowiła się spalić. Nie ukrywam, że spacer przez opuszczony cmentarz po ładowarkę jest jedną z bardziej nietypowych czynności na wyjeździe narciarskim3 points
-
2 points
-
Jeśli rozważasz latem Passo dello Stelvio to czerwiec, max połowa lipca. Potem może być zamknięte lub będzie bardzo słabo. Tej zimy spadło tam dosyć mało śniegu więc w zależności od letnich upałów może starczyć na krótko. Na ten sezon będzie w końcu (po 2 sezonach przerwy) odbudowany wyciąg Geister (a raczej wyciągi bo dotychczasowy będzie podzielony na dwie części). W tym sezonie planują działać od 30 maja do 1 listopada. Jazda tam przeważnie od 7:30 do 12:30 (krótko). Za to teamy z zawodnikami jeżdżą nieraz już od 5 rano... Najlepiej spać na przełęczy żeby szybko wystartować i nie dojeżdżać z dolny (z Bormio lub Trafoi). Ale ceny na przełączy też wysokie a liczba obiektów ograniczona. Można też spać w Hotelu Livrio na 3174m (dojeżdża tam kolej linowa z przełęczy) ale warunki dosyć surowe a i trochę euro trzeba sypnąć. Od tego sezonu będzie nowy dyrektor zarządzający całym ośrodkiem narciarskim (zmiana po 26 latach). Także okaże się jak to będzie hulać. Nie byłem nigdy tam na przełęczy ale paluje się wybrać dopóki będzie sens szusowania na Stelvio i warunki będą akurat dobre (może w 2027 lub 2028). Pewnie połączę to z rowerem i wędrówkami a narty będą dodatkiem na 2-3 dni. Zdjęcia z kamery z przełęczy z 9 maja 2024 na górze i 9 maja 2026 na dole. Różnica w pokrywie śniegu około 2 metry. Zobacz mój wpis z czerwca 2022, tak też tam bywa...2 points
-
Tak, jeszcze się wahamy co do konkretnego noclegu, ale chcemy nocować w samym Zermatt.2 points
-
A więc postanowione. Na przełomie lipca i sierpnia jedziemy rodzinnie do Zermatt. Dlatego też na weekend Bożego Ciała trzeba się przejechać gdzieś bliżej - Hintertux, a może Passo Stelvio? Tam nigdy nie byłem i stąd to kuszenie. Pewnie pozostałe austriacko-włoskie miejscówki będą już zamknięte.2 points
-
Inwestycja na Alpe Lusia łącząca plac Navalge w Moenie z Valboną czyli miedzystacją obecnej gondoli z Ronchi już obrosła legendą. Pisze się o niej od 2016 roku. Najpierw sprawy ekologiczne, później finansowanie. Pomimo, że są już po akceptacji finansowej to nic się nie dzieje. Poza tym jest dość niemądry trend zamiany krzesełek na gondole. Z punktu widzenia narciarza jest to uciążliwe, ale rozumiem, że z punktu widzenia turystyki pozanarciarskiej to jest przyszłość. No niestety przyszłością turystyki górskiej nie jest narciarstwo, co jest przykre. Całość informacji na temat obecnych i planowanych inwestycjach można znaleźć na funivie.org.2 points
-
Tu szczegoly zmian w DSS, cieszy wreszcie wymiana starego 'jajka' na saslongu https://www.skiresort.info/ski-lifts/new-ski-lifts/dolomites/2 points
-
To jest decyzja na podstawie ostatnich lat. Ocieplenie klimatu. Liczne opady deszcze podczas zimy w Szczyrku, zamiast naturalnego śniegu.2 points
-
I po Bieńkuli. Game over: bielsko.info: [FOTO] Nowa atrakcja w Beskidach: Salamandra Alpine Coaster na Hali Skrzyczeńskiej. Otwarcie już wkrótce - Bielsko-Biała2 points
-
2 points
-
Wczoraj kapitalne zakończenie wyjazdu jak i całego wyjątkowego dla mnie sezonu. Genialnie przygotowane trasy. Skręty na dużej prędkości od szczytu. Jazda na gigantkach do 13 godziny, potem zmiana na Head Kore i jazda do końca. Forma do końca bardzo dobra więc i jazda mocna. Pitztal na koniec sezonu to diament narciarski. To była moja czwarta majówka tyrolska (3x Pitztal, 1x Hintertux). Polecam każdemu tak zakończyć sezon i świetnie pojeździć! Ostatni rzut oka na trase treningową przy orczyku Brunnenkogel (dla Mariusza @marionen ) Ostatni zjazd sezonu! Wczoraj również impreza przy górnej stacji kreta na zakończenie sezonu. Mamy zdjęcie z królem Pitztala 🤣 Zajebisty wyjazd ogólnie. Niedługo wyjazd powrotny. Teraz trzeba czekać na grudzień i ponowne szusowanie.2 points
-
2 points
-
Pitztal dzień 3. Przyszły chmury ale słońce trochę się przebijało, ważne że nie było mgły. Jazda fajna, puste trasy, śnieg z czasem miękki ale przyjemny. Pojeżdżone tradycyjnie do końca. Jutro może być gorzej z widocznością i w prognozach jakieś opady śniegu. Ale wszystko okaże się dopiero na miejscu. Narciarski grill czeka na lepszą pogodę a taka jest w prognozach na trzy ostatnie dni sezonu! Kopią i wiercą coś w skałach wzdłuż dolnej części lodowca, może jakieś elementy naśnieżania? Wspominkowo dla Mariusza @marionen trasa treningowa przy orczyku.2 points
-
da się załatwić - już kiedyś mi się udało (zasadniczo udaje mi się w każdym sezonie ale mam 20 km do hali narciarskiej) maj powinien być dobry na Stubaju, czerwiec na Hintertuxie, lipiec Saas Fee, sierpień - wrzesień Zermatt, koniec października miżna już planować Sölden Tu jako ciekawostka - Zermatt w Sierpniu 2025 kilka fotek obrazujących warunki narciarskie z 11 sierpnia 2025 na lodowcu w Zermatt. Do dyspozycji mamy 4 wyciągi orczykowe i jedną dużą kabinę między 3420 m.npm i 3890m. Rano o 7 kilka stopni poniżej zera, trasy zmrożone i bardzo twarde, od 11 godziny zaczynają być miękkie ale wytrzymują do zamknięcia o 13.2 points
-
Bo mamy polski paradoks narciarski: WYSOKO W GÓRACH - NIE WOLNO INWESTOWAĆ (PARKI NARODOWE LUB INNE PRZESZKODY) NA PAGÓRKACH I NIZINACH - WOLNO INWESTOWAĆ. A na nizinach bywa różnie i kapryśnie. Mamy więc czołowe ośrodki na wys. 500-1000 mnpm i żadnego wysokogórskiego z naśnieżaniem. Nie ma naśnieżania ani na Pilsku, ani na Kasprowym. Nie wiem, jak jest z naśnieżaniem na Kopie i Szrenicy, ale patrząc na długość sezonu - realnie nie ma na szczytach, może jest na jakichś Puchatkach.1 point
-
Tak. Igrzyska były niesamowite. Niepowtarzalne wydarzenie na zawsze będzie w pamięci. Niedawno dotarł do mnie bilet pamiątkowy z ceremonii otwarcia i jeszcze coś specjalnego. Może wrzucę w wątku o igrzyskach.1 point
-
1 point
-
Nie dziwię się, też bym wyklęła jakby Mój beze mnie gdzieś na nartach wojażował sobie. To się nie godzi!1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Czemu tajemnica? Mam raport z przejścia trasy, więc mogę Ci to skopiować. Argentiere Le Dahu Albert Premiere (2702 m n.p.m.) Orsieres Hotel Terminus Valsorey (3030 m n.p.m.) Chanrion (2462 m n.p.m) Vignettes (3176 m n.p.m.) Argentiere Le Dahu1 point
-
Jasna - Przełęcz Polany (Sedlo Pol'any) - Polana (Pol'ana) 1890 m.n.p.m. Wycieczkę na tą górkę położoną w Niżnich Tatrach odkładałem już długo. Można ją porównać do tury z Kuźnic na Kopę Kondracką (choć nieco krótszą). W końcu dzisiaj się tam wybrałem. Warunki wyborne, szkoda że sezon skiturowy wedle przepisów kończy się tutaj 30 kwietnia Śniegu jest sporo. To była pierwsza w tym miesiącu wycieczka skiturowa na której wiatr nie urwał mi głowy. Pierwszy raz od niepamiętnego czasu siedziałem w ciszy na grani jedząc spokojnie obiad. Na końcu dnia poszedłem odwiedzić stok i tor saneczkarski w Pavčinej Lehote gdzie śpię. Fun Park Žarice. Gdzieś na górze w połowie stoku pasł się niedźwiedź. 😉 byłem 200 m niżej Czy ktoś kojarzy czy tam gdzie jest prostokątna przecinka u góry był kiedyś wyciąg wyżej?1 point
-
1 point







