Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 29.07.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
8 punktów
-
5 punktów
-
3 punkty
-
2 punkty
-
Odpowiadam: Gąsienicowa - wymiana nastąpiła 26 lat temu! Kasprowy - no dobra, 19 lat temu, jeszcze się łapie! Nie zwiększono przepustowości. Karpacz - wyciąg w praktyce ma wymiar turystyczny, do miejscowych pytanie: - Kiedy ostatnio dało się tam ze szczytu Kopy zjechać na nartach? Za to tłumy walą latem na Śnieżkę! Karkonosz Express - pomijając problemy z naśnieżaniem Loli, to najnowsza (sic!) inwestycja i najdłuższy wyciąg w Polsce. Powstał 16 lat temu! Od 16 lat nie powstało ani nie zmodernizowano NICZEGO!1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Niejednokrotnie jeździłem na narty w Alpy na jeden lub dwa dni i ceny karnetów jednodniowych są dla mnie istotne, natomiast myślę, że nigdy nie wybiorę się na jeden czy dwa dni do USA, podobnie nie kupię sezonówki EPIC, ICON i jakie inne tam jeszcze mają. Cena karnetów w USA jest dla mnie bez znaczenia, gdyby rozdawali je za darmo też nie skorzystam. W Alpach też są sezonówki, sam o tym wiesz doskonale, a co kto kupuje zależy od ilości dni w sezonie na nartach.1 punkt
-
1 punkt
-
a możesz zacytować konkretne ustawy i paragrafy z krajów alpejskich dotyczące owego "prawa śniegu" ?1 punkt
-
No nie jest źle ale to grudzień. Zastanawiam się jak kiedyś zlikwidują freeski w VdS, wtedy będzie słabo, bo zdaje się skipass 6 dni w zeszłym roku w sezonie (Superskirama) – coś koło 450€.1 punkt
-
Ceny zaporowe to mają w USA. Biorąc pod uwagę możliwości pozatrasowe w Ischgl ceny karnetów są akceptowalne. Do tego wiele dni po opadach zawsze można znaleźć dla siebie jakieś miejsca nierozjeżdżone. W innych ośrodkach alpejskich też ceny idą w górę. Nie uważam, że ceny karnetów to margines kosztów wyjazdów narciarskich, no ale ja nie sypiam w hotelach przy stoku narciarskim a jak mi będzie brakowało na karnet to wolę zrezygnować z żarcia i picia na stoku. W Billi też się można najeść w Ischgl i to blisko wyciągu za małą kasę. Zresztą oszczędności można szukać jeszcze przed wyjazdem na narty...1 punkt
-
O 15:00 rozpocząłem kolejną kolejową podróż na narty. Tym razem przez Berlin do Bazylei. Na narty dotrę pewnie w środę, ale jest to okazja na kolejne podziwianie państw zza okna pociągu. I jednocześnie na przygody, których brakować nie będzie. Początkowo miała wystarczyć tylko jedna przesiadka w Berlinie, ostatecznie będą aż 3, bo Niemcy nie potrafią w kolej 😉1 punkt
-
Świt wypada koło 3 na Równi pod Śnieżką. Tłumy z Karpacza wspinają się na wschód słońca, po lampkach widać, że samotności na szlaku już nie będzie... Okolice Domu Śląskiego... Końcowe podejście Drogą Jubileuszową bo trochę mniej ludzi i słońca trochę widać... I coś tam z góry udało się zobaczyć... Wyszło solidnego spaceru trzydzieści kilka kilometrów i 1500 m podejścia. Pozdrawiam.1 punkt
-
Wydawało się, że wraz z sezonem letnim ruch turystyczny w Karkonoszach będzie duży. Pogoda dopisuje, na szczęście jest wyjątkowo gorąco i ma to swoje plusy. Start ze Szklarskiej Poręby przez Szrenicę. Nie pamiętam by kiedykolwiek było całkowicie pusto przy źródłach Łaby... Na szlaku Grzbietem Karkonoskim podobnie... Śnieżne Kotły to teraz tylko Kotły, na śnieg trzeba będzie trochę poczekać, w oddali można dostrzec Wielki Szyszak... zachód słońca w okolicy budynku RTON i Wielkiego oraz Małego Kotła też zdecydowanie na plusie... Im dalej tym ciemniej. Petrovka to schronisko które doszczętnie spłonęło w 2011 roku, na szczęście Czesi postanowili je odbudować, choć w zmienionej architekturze i mniejsze niż przed katastrofą... Księżyc pomaga w nocnej wędrówce, Petrova Bouda z innej perspektywy... Teraz kolej na Spindlerovu Boudę w pobliżu Przełęczy Karkonoskiej... Ciekawe co to za miasto, ktoś wie? Jeszcze trochę trasy zostało do pokonanie, w jakiej okolicy wschód słońca wypadnie... Pozdrawiam.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt







