Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 13.04.2009 uwzględniając wszystkie działy

  1. witam, sorki za opóźnienia w odp. ale czas świąt od początku , Panowie wróćmy do źródeł tego postu > RACEMAN zapytał przecież: cytuje : Na jakich wysokich płytach jeżdziliście i jakie wrażenia z jazdy? i prosze przeczytajcie dalsze wątki o wysokościach, materiałach , kombinacjach i już macie odpowiedz na stawiane pytania. Podsumuje : 1. podniesienie buta dla bezpieczeństwa 2. zwiększenie sił oddziaływania na nartę 3. poprawa mechaniki narty w skręcie Warto czytać wątek w całości a nie po łebkach wtedy jest pełny obraz tego co ktoś chciał przekazać a w skrócie mój post o płytach nr1 był umieszczony jako "ciekawostka" co w 1zdaniu skomentowałem smiechem i odpowiedz po wypowiedzi Homar-a(pozdrawiam) w temacie "recznie" robionych płyt jak to okreslił metalowych (później doszliśmy do porozumienia że chodziło o alu). Tak jak pisałem miałem taki okres że płyty zmieniałem po każdym wyjeździe na narty - jakieś tłumaczenie braków technicznych trzeba było sobie znaleść a tak poważnie (dzieki uprzejmości zaprzyjaźnionego serwisu) miałem tą możliwość że troszke tego potestowałem od typowych prostych plastikowych 9 11 13 23 mm przez metalowe polipropylenowe alu gumowe i inne wynalazki zarówno firmowe "uniwersalne"vist hagel sportul tyrolia a także oryginalne motion salomona, pilot volkla czy fischerowskie >booster, flowflex , fis i ich mieszanki oraz właśnie takie dziwolągi jak zademonstrowałem. Jak już wspomniałem miało to miejsce jakiś czas temu i chyba nie potrzebnie wymieszały się informacje fis+ tyrolia a kwestia klocków alu (to 2 różne tematy). I tu panowie nie zapędzajmy sie w kozi róg post numer 2 był informacją uzupełniającą po ich odnaleznieniu w garażu po 2 latach > jako info do czego desperat jest zdolny , był to jakiś rozdział w mojej historii nartowania który już sie zakończył ale był dość jak widzicie śmieszny i oryginalny wiec pomyślałem że bedzie to jakaś ciekawostka dla chcących eksperymentować. Tyle kwestia wyjaśnień a teraz aspekty techniczne . amortyzować drgania , lepsze przenoszenie siły .... taaaaa ... ładnie brzmi jako hasło reklamowe w folderze i chwyt reklamowy mający przyciągnąć w następnym sezonie klietnów (min dot. flowflex) to co powyżej może i jest prawdą ale na ile to jest odczuwalne każdy z Was sam stwierdzi,poza tym co lepiej przenosi siłe jak nie sztywne połącznie? aby zredukować ew "drgania" podkładałem na całej powierzchni styku płyty z nartą gumę grubości 1,2 mm takiej jak z dętki ale raczej z myślą aby ewentualne nierówności nie niszczyły narty.Przenoszenie siły idealne > to tak jak w sztywnym sportowym zawieszeniu a nie rodzinnym kombi . Pewnie że nie wskazane jest usztywnianie środka narty aby mogła wygiąć sie na całej długości co zapewnia to prawidłową mechanikę narty w skręcie. Zestaw wiązanie + but usztywniają nartę w jej środkowej części. But jest jak by nie było bardzo sztywny. Zastosowanie płyty odpowiednio mocowanej powoduje zachowanie elastyczności narty w całej długości.To teoria min systemów flowflex pilot motion itp stosowane do konkretnych nart i konkretnych wiązań > ale co ma zrobić narciarz nie posiadający innej możliwości ? stosuje uniwersalna lub sam wykonuje jak porównywałem gotowce vist i inne to czasem miałem wrażenie że te "kombinowane" śą lepsze bo bardziej przystosowane pod konkretne rozwiązania. Fajnym rozwiązaniem nie powiem (uniwesalnym) był sportul : bo mocowanie płyty było bliżej środka narty niż oryginalnie wiązań Ale to wszystko piedrodły ... Dla mnie płyty mają duuużo większe i bardziej odczuwalne zadanie (punkt 1wszy - bezpieczenstwo) a mianowicie podnieść narciarza a dokładnie zwiększyć odległość snieg-but (jak już też o tym pisałem) zabieg ten został mocno zaakcentowany właśnie wśród funujących. Dlaczego ? odp. jest bardzo prosta > przy radykalnym pochyleniu ciała względem stoku czesto dochodził do tzw. wybutowania czyli kontaktu buta ze śniegiem co kończy sie różnie albo upadkiem albo co najwyżej odpięciem klamer dolnych co mnie osobiście bardzo często sie zdażało zwl. w salomonach które nie miały "nosków" zapobiegących temu. Oczywiście pomijam tu kontakt na życzenie czyli np bodycarving gdzie wybutowania nie da sie uniknąć. Po latach i rozmowach z wieloma "ikonami" funcarvingu wiem że nie ma sensu stosować bardzo wysokich płyt bo to znowu rodziło kontuzje min. mocno uświadomiła mnie w tym temacie p.Małgosia Naróć z Akademi Carvingu (za co bardzo dziekuje).Poziom optymalny to ok 7-8cm śnieg-but. Proszę porównajcie odległość między nartą a piętką buta bez płyty (prawa strona) i z płytą (lewa strona). Efekt; działając z taką samą siłą na nartę z płytą pod butem działamy mocniej. Ale możemy to samo powiedzieć inaczej: aby osiągnąć taki sam skutek oddziaływania na nartę z płytą musimy użyć mniejszej siły. A to znaczy, że łatwiej, lżej nam kierować nartami oraz uzyskać większy kąt pochylenia wzgledem stoku. Tak naprawdę obojętnie jaką techniką jeździmy. w miekiej i kopnym śniegu oczywiście poprawia pod warunkiem że nie bedzie to płyta jak opisywałem w wersji 1,0 gdzie otwarte fronty powodowały "zbijanie" sie tam śniegu i mocny wzrost wagi co wpływało na szybkość zmian krawędzi oraz sił które musieliśmy użyć aby zmienić krawędź. to tak na szybko jak coś sobie przypomne to dopisze ... Zdrowych wesołych dla Wszystkich pozdrawiam
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...