Moje lamerskie uwagi:
lepiej Ci idzie skręt w lewo, lepiej w tym skręcie czujesz równowagę, przy skręcie w prawo gdzieś ją gubisz i korygujesz tą niepewność szerszym prowadzeniem nart w czasie skrętu, to może być też kwestia twardości stoku niemniej praktycznie każdy skręt prawy ma tą przypadłość na filmiku, może na mniej twardym pojedziesz taki skręt prowadząc narty w mniej więcej podobnym rozstawie - tu na filmie w skrętach prawych robisz rozkrok, trochę to chyba kwestia pracy rąk bo sobie nie ułatwiasz nimi balansu a trochę różnicy w technice robienia skrętu, inaczej robisz lewy a inaczej prawy co przy twardym stoku może podkreślać ten efekt. Jedziesz tu skrętem średnim, można powiedzieć że nawet "krótkim amatorskim", śmigu tu nie widzę, nart nie prowadzisz praktycznie wcale ześlizgiem, nie szurasz nimi i nie łapiesz tego akcentującego zakrawędziowania, układem ciała i dosyć szybkim balansem szybko wprowadzasz tu narty na krawędź i dosyć mocno je wychylasz przez co korzystasz z ich geometrii i wycinasz wąskie skręty jadąc w pozycji stosunkowo wysokiej miksujac technikę NW z carvingową, to dosyć skuteczny i bardzo ekonomiczny sposób jazdy. Do poprawy masz ręce i poprawienie tego Nw przy skręcie w prawo (tu robisz ten skręt bardziej WN). A śmig potrenuj w przyszłym sezonie na tych Watea-ch, będzie łatwiej to zrobić - zobaczysz:)