Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 12.07.2011 w Odpowiedzi
-
Na wstępie chcę podziękować Darkowi Lewandowskiemu,który zorganizował całą wyprawę - wieeeeelki dzięks!!! Wielki dzięks za wszystko - za miłe towarzystwo,że mnie zabrałeś,pokazałeś okolicę,czy pomogłeś poprawić technikę jazdy!Dziękuję również synowi - Bartłomiejowi za miłe towarzystwo,a szczególnie za zabawę w aquaparku. Jeszcze jeden wielki dzięks dla Sławka (SB),naszego moderatora,który zaopatrzył mnie w odpowiedni sprzęt na te warunki - Sławek wielkie dzięki!!!Sprzęt spisał się znakomicie!Opiszę to w osobnym wątku. No to co?Zaczynamy! Wszystko zaczęło się w piątek wcześnie rano,kiedy Darek,po całej nocce,dojechał do mnie.Warunki na drodze nie rozpieszczały,non stop deszcz i kiepska widoczność.Gdzieś w połowie Czech się nieco wypogodziło,żeby znów za Wiedniem pogodę szlag trafił.Samo miasteczko Kaprun przywitało nas szarugą i dość niską temperaturą... Dzień pierwszy. Ranek wita Nas chmurami i chłodem.Szybka zbiórka i grzejemy pod gondolkę,gdzie kupujemy karnety sześciodniowe (127,5 ojro).Pierwsze wrażenie niesamowite!Ona jedzie niemal pionowo do góry i pokonuję różnicę wzniesień ok. 1000 m!Dla mnie już to było frajdą.Dalej drugą gondolką do Alpincenter na wysokość 2452m.Tutaj szok!Jest sporo świeżego śniegu!Tak tak,w środku lata dosypało!Warto jeszcze dodaj,że tutaj jest sklep i wypożyczalnia narciarska,a nawet przechowalnia,tak więc nie trzeba taszczyć sprzętu,jak ktoś wygodny jest.Dalej siadamy na szybkie krzesło czwórkę,które dowozi Nas do lodowca.Na pierwszy rzut oka wydaje się,że ten śnieg taki przewiany i wystaje lód,ale szybko okazuję się,że to tylko w dolnej części trasy.Ogólnie jest bosko!Temperatura na minusie,trasy świetnie przygotowane i nawet sypie śnieg,momentami intensywnie!Trochę jedynie mgła przeszkadza,ale kto by się przejmował... Jedyny problem dla mnie na początku to wysokość - na 3 tysiącach metrów za pierwszym razem ciężko się oddycha,czasami mam "gwiazdki" przed oczami,a płuca jakby mnie paliły... Dzień drugi. Dziś również chłodno.Tym razem do samej góry dojeżdżamy gondolką taką jak na Kasprowy.Rezygnujemy z krzesła,bo wieje,choć ono ma osłony od wiatru.Na górze znów na minusie!Tylko nie ma już mgły,chmury są wyżej.Rewelacja!Prawdziwa zima.Zatem szybko do... czwartej gondolki,tym razem na szynachi jazda do śniegu.Dziś sporo się najeździliśmy i wykorzystaliśmy warunki na maksa. Może jeszcze wspomnę o trasach.Czynne były dwie krótkie: 1 i 1a,oraz dłuższe 4a(do połowy),4b i 4c,przy czym w dolnej części warunki już gorsze. Dzień trzeci. Ranek znów zapowiadał mgły i niskie temperatury,ale od razu widać jak w górach zmienna jest pogoda!Chmury szybko znikły i wyszło słońce.Niby pięknie,ale warunki natychmiast się pogorszyły.Śnieg ciężki i lodowiec dosłownie zaczął płynąć!W zasadzie tego dnia lepiej było się opalać,a smaży tam niemiłosiernie!Mimo balsamu z dużym filtrem,od razu spaliło mi twarz. Dzień czwarty. Znów pogoda pokazała jak potrafi być kapryśna.Wydawało się,że będzie ciepło i słońce,a tu zonk!Na górze mgła i dość zimno!Za to warunki narciarskie całkiem dobre i można poszaleć.Jest fajnie!Darek wziął kamerkę,więc nakręcaliśmy parę filmików - fajnie po raz pierwszy zobaczyć siebie... Dzień piąty. Budzi Nas słońce,jest dość ciepło,więc miny trochę mizerne.Jednak mimo to,te warunki całkiem znośne.Ba!Nawet bym powiedział,że całkiem fajne!Można też się poopalać.Zdjęcia lepiej oddadzą klimat: Dzień szósty. Niestety już na kamerkach widzimy,że jest bardzo ciepło.Lodowiec spływa,na powierzchni powstają nawet strumienie.Powstaje też wiele niebezpiecznych szczelin.Tak to wygląda w dolnej części,u góry ciężko,ale da się jeszcze pojechać.Dziś więc spokojnie,aby na koniec nie się nie połamać. Co dalej? Jak wyjeżdżaliśmy,na lodowcu było dość ciepło i jeśli pogoda się nie zmieni,to chyba całkiem go zamkną. Zapraszam do mojej galerii,jest tam ok 60 zdjęć,wybranych spośród ok. ośmiuset... Co po nartach?To już opiszę w innym wątku,to był bardzo aktywny tydzień!3 punkty
-
Ja zawsze spóźniony po takich wypadach,powrót do mojej depresji/geograficznej /odbija się na zdrowiu,ale powoli dochodzę do siebie;). To ja Maćku Dziękuję Tobie,za podjęcie męskiej decyzji i zdecydownia się na wyjazd w moim towarzystwie.Dzięki za pomoc w czasie wyjazdu,wyruzomiałości w stosunku może nie dokońca mojej sprawności fizycznej i wszelkiej okazanej pomocy:rolleyes:.Wypad był bardzo udany,na 6 dni nart , 4 dni warunki śniegowe nie odbiegały od marcowych.Pierwsze dni temp. na lodowcu nawet poniżej - 6 st.C i opad śniegu:rolleyes:Naprawdę było warto .Maciek może był pierwszy raz w Alpach,ale to przecież mieszkaniec gór i nawet podczas pożegnania w B-B powiedziałem mu,że warunków klimatycznych i widokowych nie zmienił po powrocie;).Johny to prawdziwy narciarz,a w dodatku odpowiedzialny facet,o czym przekonałem się już wcześniej ! Mimo,że był to Nasz pierwszy tak długi wyjazd ,rozumieliśmy się bez słów-bez zgrzytów,prawie wszystko jak w planie dnia z podziałem na role i obowiązki:cool:,byliśmy zgrani jak Polacy w meczu LŚ w siatkówce z Aregentyną o brąz.Szkoda tylko,że tak szybko minął ten czas i teraz okrutny powrót do rzeczywistości. Co do pijaństwa !-tak naprawdę go nie było,jedyna dłuższa noc/typowe nocne rozmowy Polaków/-najmłodszy uczestnik imprezy pochwalił się pewnym źródłom przez telefon,co poskutkowało pewnymi dorażnymi konsekwencjami;):DAle tak jak moje zdrowie,to też powraca do normalności:p Maćku masz Pozdrwoienia od Bartka,który oczywiście jest w powietrzu:p Jeszcze raz Dzięki za super wypad i towarzystwo:rolleyes:,mam nadziję,że nie po raz ostatni:rolleyes:2 punkty
-
cz.1. Będąc w tak pięknym miejscu,chcieliśmy wykorzystać każdą minutę jak najlepiej,więc po nartach robiliśmy różne wyprawy,czasem w "niewłaściwą stronę",ale to się wytnie... Na początek zwiedzanie Kaprun i Zell am See: Niewątpliwie te miasteczka mają swój urok,ale najbardziej chyba zadziwia jak dobrze są zagospodarowane i zadbane,no ale wiedzą tam jak przyciągnąć turystę.1 punkt
-
1 punkt
-
Darku z Ciebie to niesamowity Gość Johnny czaił się, czaił z tymi Alpami...a Ty, po prostu Go tam zabrałeś na narty w środku Lata...w antySezonie. Brawo!!! Mistrzostwo Świata. ...oj gdybym dowiedział się nieco wcześniej... pewnie próbowałbym się do Was jeszcze jakoś doczepić Niesamowita sprawa... ...Maciek a z Tobą w zimę, czyli w sezonie to pewnie teraz nie ma się co umawiać w Alpy No chyba, że z żoną ...i co najwyżej w Dolomity :D Pozdro.1 punkt
-
O żesz! Ale fajny wątek! Trzy razy sprawdzałem datę w postach czy to nie jakieś nieporozumienie Zazdroszczę i dziękuję za niesamowitą lipcową relację!1 punkt
-
Może na wstępie wspomnę,że nie jestem wirtuozem narciarstwa,więc moje spostrzeżenia nie koniecznie oddadzą w 100% prawdziwą charakterystykę tych deseczek.Jednak one mnie zachwyciły,stąd pozwoliłem sobie po raz pierwszy na wyrażenie opinii na temat sprzętu. Ponieważ w lecie raczej dobrych warunków nie należy się spodziewać,pożyczyłem od Sławka taki oto dechy: Narty Blizzard Magnum,długość 172cm,taliowanie:122/81/107,promień skrętu 17. Na początku nie mogłem ich wyczuć,może temu,że ostatnie lata jeździłem tylko na slalomce,a do tego była długa przerwa w nartowaniu.Jednak im więcej czasu na nich śmigałem,tym bardziej mnie zachwycały.Pierwsze dwa dni to jazda w idealnych niemalże warunkach i tu od razu dało się zauważyć,że te narty pięknie suną długim i średnim skrętem,krótki nie za bardzo lubią.Parę razy zdarzyło mi się wyjechać lekko poza trasę w kopny śnieg,trochę się obawiałem,ale szybko te nartki pokazują co potrafią - nie toną nadmiernie,dają się łatwo wyczuć,można się poczuć dość pewnie.A co na lodzie?Znakomicie!Trzymają i budzą pełne zaufanie. Następne dni to już jazda w mokrym i ciężkim śniegu,właśnie w takich warunkach jeszcze lepiej widać ich zalety.Trasa czy poza trasą suną pięknie,obojętnie czy jedziemy carvingowo czy klasykiem,byle nie za nerwowo kręcić.Nawet w wodzie sobie nieźle radziły,jak lodowiec płynął,to zdarzały się skręty w dość głębokiej kałuży. Jednak te narty dają takie poczucie pewności,że w ogóle nie obawiałem się po czym jadę. Również muldy nie robią na nich większego wrażenia,po prostu suną po wszystkim! Podsumowując,to chyba slalomka pójdzie w kąt,a ja sobie sprawie takie właśnie Blizzardy.1 punkt
-
No Panowie piękna sprawa i niezła niespodzianka. Człowiek zalatany w tej paskudnej porze roku ;) miedzy pracą, trawnikami i innymi pierdołami, a tutaj takie cacko Gratulacje Kolegom prześwietnego wypadu I dzięki za przypomnienie zimy.1 punkt
-
1 punkt
-
Johnny gratuluję udanego pobytu i obszernej relacji. Jeżeli można to trzy fotki jakie ja zrobiłem w Tauern Spa. Pierwsze zdjęcie jest zrobione z basenu hotelowego na trzecim piętrze. Nie tak drogo! Np. na Słowacji w Besanovej wejście kosztuje dokładnie 16 Euro za 3 godziny, a Białce w poza sezonem - Termy Bania kosztują 65 zł do 4 godzin.1 punkt
-
Co jeszcze?Atrakcje na samej górze! Jedną z nich jest kino na wysokości 3000 m.Tam pokazuję filmik reklamujący Kitzteinhorn - jest ładny! [YOUTUBE] [/YOUTUBE] Poza tym sporo w tunelu,który ma 400m długości! Ale chyba najfajniejsze są tarasy widokowe - wysooooko,ale też pełen zachwyt! Po prostu jest co zwiedzać...1 punkt
-
cz.4.Wyprawa na wodospady,czyli Wasserfallen w miejscowości Krimml.Jak zwykle myślałem,że to będzie taka lajtowa wycieczka... nic bardziej mylnego!Tutaj są przewyższenia i na każdą atrakcję najlepiej zarezerwować cały dzień! :rolleyes:Ruszamy z wysokości ok 800 m.Już pierwsze widoki powalają!Przedtem trzeba zapłacić za wejście do parku,jak w Zakopanym,a właściwie przed wejściem do drogi na Morskie Oko. ;)Narzucamy spore tępo,wszystkich turystów zostawiamy gdzieś na dole,jakbyśmy mieli Audi S8,a reszta zasuwała fiatami 126p... :pNiestety to się odbiło na kondycji,choć nie specjalnie. :cool:Wszędzie po drodze są tarasy widokowe,gdzie można sobie pooglądać czy też zdjęcia porobić.Po drodze jest też kiosk,a właściwie sklepik,gdzie są pamiątki,ale też np. lody.Kiedy właściciel widział,że je rozpakowujemy,od razu wołał i prosił,żeby wyrzucić je do jego kosza - dba o czystość i oczywiście to uszanowaliśmy! :cool:Trochę fotek:1 punkt
-
cz.2. Aquapark - to niewątpliwie dobry pomysł po nartach.Jednak takiego to jeszcze nie widziałem!Już z zewnątrz wygląda imponująco: Tam po lewej widać taki balkon... to nie zwykły balkon: To już pokazuję,że obiekt jest niebanalny.Wstęp do tanich nie należy,jakoś 16 ojro za 3 godziny,ale też nie żal wydać tych pieniędzy.Kupujemy karnet i dostajemy taki zegarek z numerkiem szafki.Tych szafek jest blisko 1000!!!Nie jak u nas bywa,że trzeba za wszystko dopłacać,albo trząść się o dokumenty.Po przebraniu ruszamy w stronę basenów,a tak to wygląda: Tu widzimy to od środka;duża przeszklona ściana i widok na lodowiec - pięknie!Kompleks składa się z 6-u czy 7-u basenów plus kilka małych niecek dla dzieci.Każdy z basenów ma inną temperaturę wody,a jeden ma nawet słoną wodę!Trzy podstawowe są w środku i 4 na zewnątrz.Każdy jest opisany i podana jest temperatura wody.Co poza tym?Mamy całą masę niespodzianek.Już w pierwszym basenie wewnątrz są takie leżanki,gdzie możemy zażyć masażu w postaci bąbelek. Oprócz tego jest jaskinia pełna tajemnic - raz leci woda z góry,raz bąbelki z dołu.No dobra,ruszamy dalej. Wchodzimy do basenu obok.Tam również zaskoczenie - bąbelki na środku.Dalej "rwąca rzeka",to takie koło,gdzie jest sztucznie wytworzony prąd.Jest zabawa! Pora na trzeci basen,na zewnątrz.Wpływamy do niego przez takie żaluzję - fajnie!Tu niesamowicie ciepła woda,jak podają ma 36 stopni!Jakby tego mało,jest słona!Nosi lepiej niż Bałtyk! Idziemy dalej,jest kolejny basen,specjalnie do pływania,jednak woda tuuu... hmmm... zimna,ma 26 st. Następny cieplejszy,ma leżanki i masaż - znów bąbelki!Oprócz tego z góry leje się strumień wody,można kości nastawić. Dalej jeszcze mamy zjeżdżalnie,obecnie dostępna jest mała,ale na ukończeniu jest też większa i to będzie jazda!Jest jeszcze jakaś nie wysoka dla dzieci itp.Sporo by można...1 punkt
-
Już ja wiem co było po nartach, od Darka wiem;), z powodu tego Waszego apres ski nie przyjechał do mnie, a ja się przygotowałem:rolleyes:, włącznie z tym że domowników do Bułgarii ewakuowałem:D.1 punkt







