Przejechałem się tą Mazdą na trasie B-B - Bischofshofen i powiem,że nie odczuwałem dyskomfortu z powodu twardości zawieszenia (przejedźcie się starą Hondą CRX!) czy też wysokości siedzenia (może to pozostałość po długich trasach spędzonych za kierownicą busa).Ba!Ja nawet wolę wyższą pozycję za kierownicą! Zdecydowanie lepiej się jedzie,zwłaszcza w kiepskich warunkach,np. jak mocno nap... deszcz,a tak mieliśmy na początku i końcu trasy.Fajne jest też to,że na gorszej nawierzchni w ogóle się człowiek niczym nie martwi... Raczej umiarkowane podejście miałem do aut typu SUV,ale teraz patrzę inaczej i gdyby nie inne ważniejsze sprawy,to pomyślałbym nad zakupem takiego auta. Jedyne co mnie trochę irytowało to "twarda" skrzynia biegów (moja stara audiczka o niebo lepsza),jakby trochę źle umieszczona "wajcha" i trochę trudne do wyczucia obroty/pedał gazu przy ruszaniu - albo "depa" albo auto muli.Ale silnik 2.3l 260KM dobrze sobie radzi.
Nie mam Subaru,nie mam nawet napędu 4x4 i też sobie w takiej sytuacji sunę gładko lewym pasem. Nigdy nie jadę oczywiście na granicy przyczepności,bo to już głupota/nieodpowiedzialność,a tą wyznaczają przede wszystkim opony,a nie napęd (pomijam przyspieszenie,tu zawsze 4x4 wygrywa zdecydowanie). Napęd niewątpliwie pomaga,ale drifting na drodze publicznej odpada...
Patrząc na stylistykę nadwozia i wnętrza to jak najbardziej porównanie do aut koreańskich jest właściwe. Natomiast już napęd to inna sprawa.Jednak jeśli się żąda za auto sporych pieniędzy,to wypadałoby choć trochę popracować nad wyglądem i wykończeniem wnętrza.