No przecież gdybym pewności nie miał to bym takich deklaracji nie składał, nie narażał swoich stópek, stópki ważny organ, wiadomo do czego, więc narażanie go było by bardzo nierozsądne, ja wiem że rozsądek to jest ostatnia rzecz jaką można mi zarzucić, no ale nie w przypadku stópek:biggrin:.
I nie, nie cieszy się, wolał bym żeby powstało to krzesło, to i inne.. piąte.. i dziesiąte.., ale jednak jestem realistą i wiem że w tym przypadku i tym miejscu się to nie zdarzy, a sami jesteśmy za to odpowiedzialni, bo pojechaliśmy tam na narty w minionym sezonie i to to był błąd, trzeba było nie jechać, a tak panu Richterowi kasa po sezonie się zgadza, bez kredytów i zobowiązań, więc po co inwestować, na taką kolej trzeba wziąć kredyt gdzie okres spłacania będzie dłuższy niż on pożyje, choćby dożył nawet sędziwej starości(czego mu życzę), no to na jaką cholerę mu taki wrzód...
A ja w związku z powyższym to się mu nawet nie dziwię: