Sławek,
Jesteś przykładem typowego polskiego podejścia do narciarstwa - czyli strzelania z armaty do muchy!
Chcesz się wybrać w Alpy i ktoś ci zaproponował te NAJ! Największe, najlepsze... naj. Tylko po co, skoro i tak z większości tras nie skorzystasz, albo będziesz się na nich męczył "żeby zaliczyć".
Moim zdaniem powinieneś wybrać się do mniejszego regionu, z dala od zgiełku wielki tłumów i poczuć prawdziwą alpejską atmosferę. Czy będzie miał do dyspozycji 80, czy 200 km tras, dla Ciebie nie będzie to miało znaczenia. Każdy będzie o wiele lepszy od tych, w których wcześniej jeździłeś.
Pamiętaj, że te mniejsze ośrodki to niższe ceny, mniejsza ilość ludzi na stoku.
Wybierz się na Katschberg, Turracher Hoeche, Bad Kleinkirchheim, Fieberbrunn, Alpbachtal, Maria Alm