Przepraszam,że się wtrącę,nie jestem jakimś super technicznym narciarzem,więc nie wiem czy powinienem... Używa 3 pary narty z Rockerem:K2 Rictor,K2 Coomback,K2 Hellbent (ta ma nawet podwójnego rockera).Jakie są moje wrażenia?
- W kopnym śniegu,obojętnie czy puchu czy mokrej ciapie,sprawdza się świetnie!Zdecydowanie lepiej jadą takie narty od tych bez Rockera
- Kiedy mamy równy,dobrze ubity stok przez ratrak,rocker nie jest potrzebny do niczego.Ba!Rocker potrafi tylko wprowadzić niepewność,polegającą na tym,że narty mocniej dociśnięte nieproporcjonalnie mocniej dokręcają...
- Kiedy jest "beton" i do tego sporo nierówności,Rocker może tylko przeszkadzać!Na pewno niczego nie poprawia,za to skaczące dzioby potrafią zaskoczyć mało pozytywnie np. nieoczekiwanie się sczepiają...
- Trzymanie krawędzi,jak dla mnie,bez zmian,większe znaczenie ma ich odpowiedni serwis!Więcej!Rictory mają wyjątkowo rewelacyjną krawędź,którą trudno stępić,a ja talent mam... :wink:
Jak dla mnie,coś za coś!Jeśli jest Rocker,będzie lepiej w ciapie czy kopnym śniegu,na równym twardym nic się specjalnie nie zmienia,ale na nierównym betonie trza trochę tolerancji wykazać,ale mimo to wynalazek oceniam pozytywnie.Może temu,że sporo jeżdżę w naszych polskich warunkach? :tongue: Rocker tak,ale zależy gdzie i w jakich warunkach jeździmy... :