Narty - skionline.pl
Jump to content

Cosworth240

Members
  • Content Count

    857
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    17

Cosworth240 last won the day on May 3

Cosworth240 had the most liked content!

Community Reputation

1,691 Excellent

About Cosworth240

  • Rank
    Średnio zaawansowany
  • Birthday 06/26/1977

Personal Information

  • Imię
    Sz
  • Miejscowość
    KRK

Ski equipment

  • Buty marka
    Strolz

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. @marionen napisz proszę jak było na Hochkarze, bo sezon ogórkowy w pełni, a ty jako jedna z niewielu osób postanowiłeś wydłużyć sezon zimowy na późną wiosnę i pękam z ciekawości. Wiem, wiem, ta ciekawość to pierwszy stopień do...
  2. Taki sezon może się jednak długo nie powtórzyć - to, że otwierają taki ośrodek jak Hochkar w drugiej połowie maja, to naprawdę coś niezwykłego. Fajne zresztą podejście do Klienta - ośrodek już się dawno zamknął, a tu nagle na 2 dni i to za darmochę otwierają parę tras. Gdyby nie małe dziecko i obietnica złożona żonie, to grzałbym już właśnie w kierunku Austrii. 2 Noclegi dla mnie i starczej córki ze śniadaniem 120EUR w hotelu ski-in-ski-out (JUFA Hotel Hochkar); 2 karnety na sobotę i w niedzielę w gratisie; do tego dochodzą koszty podróży i żarcie na stoku - dwie knajpy będą czynne. W sobotę zapowiadają słońce - w szczycie ma być plus 12, więc trzeba się nastawić na miękki śnieg popołudniowy; w niedzielę prognozy gorsze. A tak to teraz mniej więcej wygląda - naprawdę mnie kusi - no ale słowo to słowo:
  3. Ciekawe czy armata TR10 okaże sie takim hitem jakim do tej pory była TF10. Znając TechnoAlpin pewnie tak.
  4. Kitzuś super (zmienił sie bardzo na plus dzięki ostatnim inwestycjom), ale wydaje mi sie, ze na Tuxie moze być jeszcze większe wow, wiec polecam także tę miejscówkę.
  5. Bardzo dobry pomysł. Z lotniska Marco Polo do Cortiny jedzie sie stosunkowo szybko, coś koło 1h45 min jeżeli dobrze pamietam. Sama Cortina to bardzo fajna miejscówka, często chwalona na tym forum. Widokowo sa momenty kiedy masz wrażenie, ze jest w tym coś nierzeczywistego - jest tak pięknie. Z lotniska do Cortiny jezdzi Flixbus oraz Cortina Express. Flixbus sporo tańszy, ale przy takiej ilości osób, to być moze rent a car będzie opcja nie droższa, a jednak wygodniejsza. Ja korzystam z billiger-mietwagen.de We Włoszech ceny w wypożyczalniach aut sa raczej niskie, choć zima trochę przeraża mnie fakt, ze dostajesz auto na letnich oponach i dodają jedynie łańcuchy żeby wypełnić wymogi policji. Raz sie uparłem i w Bergamo w Europcarze udało sie znaleźć auto na zimowkach, ale było to dość drogie rozwiązanie.
  6. Film znam, ale ten helikopter był pozbawiony wszystkiego w środku - nie byłby w stanie załadować dodatkowej osoby. Simone Moro - sam wybitny himalaista - chcąc pomóc osobom w potrzebie, a równocześnie widząc potencjał biznesowy sam zaczął eksperymentować z ratownictwem przy użyciu helikopterów na dużych wysokościach, ale zdaje się, że maksymalnie podejmowali potrzebujących z około 6,5-7 tys. mnpm. Tutaj trochę o tym opowiada: https://www.verticalmag.com/features/qa-simone-moro/ . To czego on nie mówi, że z tego co gdzieś czytałem oni ze dwa helikoptery już rozbili. Realnie rzecz biorąc, nie ma póki co i pewnie jeszcze przez chwilę nie będzie do ratownictwa na wysokościach najwyższych szczytów, przy użyciu helikopterów. Intrygujące natomiast możliwości zaczynają stwarzać drony - one człowieka nie podniosą - chyba, że na duchu, ale można sobie wyobrazić ich pomoc jako oczy i uszy potencjalnej akcji ratowniczej; dostawców np. jakiejś tabletki; może - nie jestem pewien udźwigu - jakiejś małej butli z tlenem albo termosu z ciepłym napojem (pewnie to raczej nie). Brat A. Bargieła filmował go dronem od szczytu K2; pomógł też w lokalizacji zagubionych himalaistów - tak więc coś tam można próbować, ale póki co nie ma realnej możliwości podjęcia człowieka partiach szczytowych Everestu.
  7. Może i technicznie trudniejszy, ale na Evereście podstawowa trudność to wysokość, która co do zasady na Matterhornie nie "zabija". Tymczasem w górnych partiach Everestu organizm ludzki po prostu zaczyna obumierać z każdą minutą przebywania tam na górze. W sytuacji krytycznej z Matterhornu poderwą Cię helikopterem, a na Evereście jest to generalnie niemożliwe powyżej pewnej wysokości. To, że ludzie się tam "pchają" oczywiście wynika z tego, że Everest jest "naj" i to nie chodzi o to, że jest "najtrudniejszy" tylko "najwyższy". Może gdyby technicznie byłby trudniejszy do zdobycia jak np. takie K2, czy Nanga Parbat, to chętnych byłoby mniej, jednak mimo całej tej popularności, to ciągle nie jest tak, że przeciętny bardziej sprawny Kowalski nagle pójdzie w góry, trochę się zaaklimatyzuje i z pomocą Szerpów wejdzie sobie na Everest. Wejście na Everest to ciągle jest wyczyn, choć dla artystów wspinaczki jak np. Kukuczki, Wielickiego, czy Kurtyki, którzy starali się wytyczać ciągle nowe drogi, zdobywać najwyższe szczyty bez tlenu, czy wspinać się w rekordowo krótkim czasie, czy zdobywać najwyższe góry zimą, to jak to robią tzw. wyprawy komercyjne to zupełnie nie byłaby ich bajka.
  8. Polecam książkę Jona Krakauera - Wszystko za Everest - ona trochę pokazuje, początki komercyjnych wypraw i jak się to może niestety źle skończyć. IMHO ktokolwiek wychodzi na Everest - czy mu tam mocno pomagają, czy trochę mniej - to mimo wszystko musi mieć sporą odwagę i końskie zdrowie.
  9. Tam ma iść duża przebudowa systemu. Nie same armaty, a rurociągi, pompy i inne takie atrakcje są w planach. Armaty powinny w tym przypadku być dopełnieniem tego wszystkiego. Nie bardzo widzę ani możliwość przeprofilowania tej końcówki - bo jakby to miało wyglądać, przy obecnych warunkach terenowych - ani za bardzo zmianę położenia dolnej stacji obecnej kanapy - stawianie w zasadzie wyciągu od nowa. Można się zastanowić, czy tam nie powinien stanąć osobny wyciąg obsługujący niebieską trasę - nie wiem, czy w ogóle są takie plany. Wtedy ewentualnie ta końcówka byłaby do pokonania tylko od tzw. czasu do czasu i byłaby mniej uciążliwa dla tych dla których obecnie jest uciążliwa.
  10. Słyszałem o kompleksowej przebudowie śnieżenia na Palenicy w Szczawnicy. Poza tym raczej w temacie PKL cisza.
  11. TMR coś ostatnio stawia na rozrywkę niezimową - o czym świadczy dzierżawa kolejnego pola golfowego wraz z hotelem, a z informacji narciarskich, to podali takie info: In the midterm, TMR plans to add a large Alpine resort into its portfolio, which the clients could use within the GOPASS program. The first step towards this goal is a marketing cooperation with the Austrian Mölltaler Gletcherbahnen Gesellschaft. Zapewne chodzi o dalszą walkę o Nassfeld - to jest duża inwestycja (pomysł rozbudowy ośrodka na włoską stronę) i na pewno wejście do Karyntii spowoduje spowolnienie innych inwestycji - choć w sumie wiadomo na co mniej więcej można liczyć w najbliższych latach - w Szczyrku powiedzieli, że zrobią nową kanapę, ale po tym jak powstanie trasa alternatywna dla Bieńkuli - co zapewne potrwa chwilę, bo chyba nie ma nawet specjalnie koncepcji takiej trasy, zapewne poprawią ofertę gastronomiczną; na Chopoku kanapa z Jasnej na Priehybę - mają problemy z papierkami, ale pewnie powstanie jak nie za rok, to za dwa, za to wydaje się, że pomysły nowej kanapy na południu poszły w odstawkę; są pomysły na nową trasę w kierunku na Otupne; w Tatrzańskiej - ma powstać kanapa spod Grandu - znów problem z papierkami, o innych inwestycjach tam brak mowy, a pomysły połączenia Łomnicy z Hrebeniokiem koleją 3S to karkołomny pomysł raczej poszedł w odstawkę; Szczyrbskie Pleso - są duże plany, ale wszystko zależy od papierków; w Szpindlu mają spinać ośrodek w całość - ale też coś zwolnili; Jested zapewne coś dostanie, bo to nowa zabawka.
  12. Zgadzam sie, ze problemem jest dostępność sprzętu i wiadomo, ze nie trafisz od razu na wszystkie możliwe warunki. Sprzęt skitourowy maja w np. W Zakopanem Np. W Kuźnicach w Mountain Explorers, ale nie tylko oni. Nie maja wszystkiego ale coś tam do wyboru maja - były zwykle Atomici i Dynastary z nart. Renomowane wypożyczalnie maja sprzęt praktycznie nowy. Ostatnie stockli na których jeździłem, tak sie zdarzyło ze byłem pierwsza osoba, która nimi jeździła. No ale nie zawsze tak jest oczywiście. W Mountain Explorers dostałem tez prawie nowe Atomici Backland w zeszłym sezonie.
  13. Tu akurat ma sens skorzystać z testów albo wypożyczalni - ja będąc ostatnio na Tuxie chciałem sobie przetestować kilka nart ze stajni Stockla i po prostu zapłaciłem ze jeden dzień w trakcie którego przetestowałem 3 różne pary nart tej firmy, skutecznie zresztą się przekonując, że jeden model na który w teorii byłem jakoś tam nastawiony, nie bardzo mi leży w praktyce...
  14. Jak ktoś jest początkujący i chce zobaczyć z czym to się je, to powinien IMHO skorzystać z oferty wypożyczalni sprzętu i sensownego instruktora narciarskiego. Problem nart używanych jest taki, jak samochodów używanych - tj. uczciwość lub nieuczciwość sprzedającego co do stanu sprzętu, który czasem na pierwszy rzut oka widać, że jest do bani, a czasem jest to dobrze zamaskowane. Początkująca osoba teoretycznie najłatwiej się da naciąć na złe narty - zjechane, nie takie jak trzeba itd. Tu w teorii najlepiej pójść drogą nart nowych kupowanych w sklepie, gdzie rzetelny i fachowy doradca pomoże wybrać odpowiedni sprzęt. Problemem jest znów jednak jakość tego sprzedawcy - moje subiektywne zdanie jest takie, że te całe ich porady są często mało fachowe, choć zdarzają się chlubne wyjątki, albo sklepy które stawiają mocno na jakość obsługi - wbrew pozorom są takie. Sam osobiście kupiłem ostatnie dwie pary nart, jako narty po testach, które miały opisane, że były na śniegu dosłownie parę dni - chyba nawet podali 1-3 dni zależnie od pary - i które były po pełnym serwisie. Dodatkową dla mnie atrakcją ostatniej pary, jaką w ten sposób nabyłem - jest ich odmienna szata graficzna - całe czarne jedynie z napisem Volkl - bez podania typu, długości itd. Dlatego są generalnie "inne" niż wszystkie. Doświadczenie ze sklepem gdzie to kupowałem mam dobre - narty rzeczywiście praktycznie nowe, po pełnym serwisie, a jednak w cenie dużo niższej niż nowe (coś -40-60% w stosunku do narty nowej). Obecnie jest oferta nart Volkla GS tegorocznych i zeszłorocznych w cenie 400 EUR, przy cenie katalogowej 1000 EUR - narty były 4 dni na śniegu (stan oceniany jako dobry-bardzo dobry): https://www.skitreff.de/de/shop/artikel/gruppen/525181.test-ski.html .
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...