Narty - skionline.pl
Jump to content

Cosworth240

Members
  • Content Count

    922
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    22

Cosworth240 last won the day on August 22

Cosworth240 had the most liked content!

Community Reputation

1,824 Excellent

About Cosworth240

  • Rank
    Średnio zaawansowany
  • Birthday 06/26/1977

Personal Information

  • Imię
    Sz
  • Miejscowość
    KRK

Ski equipment

  • Buty marka
    Strolz

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Na to wychodzi 🙂 w miasteczku byli bankierzy, a za niecała godzine zaczyna sie rodeo - w końcu to Dziki Zachód.
  2. To zależy gdzie, ale generalnie drogi maja tu szerokie, bo auta tutaj sa wielkie. Przez większość przełęczy jeżdżą olbrzymie TIRy. Cieżko to porównywać do dróg w Europie. Natomiast widoki w Utah, Kalifornii, czy tu gdzie jestem sa odlotowe. Plusem szerokich dróg jest to, ze jako rowerzysta czujesz sie generalnie dość bezpiecznie. Jest to jednak zupełnie inny rodzaj doświadczenia niz na drogach np w Alpach.
  3. Dirty Kanza - zrobiła sie z tego spora impreza.
  4. Jeździłem pare razy na Grand Targhee i raz wiele lat temu W małym ON w Jackson - tam sa dwa. W największym, czyli Jackson Hole Mountain Resort byłem tylko latem. Na nartach tam akurat nie jeździłem. Z nart tutaj Pamietam głownie średnia pogodę i bardzo dużo sniegu. Sporo osób na freeride i pamietam tez całkiem sporo telemarkowcow Rzeczywiście rejsy American Airlines od maja bezpośrednio pomiędzy Krakowem a Chicago potencjalnie powodują, ze do Jackson można będzie dolecieć z jedna przesiadka, choć loty na odcinku Chicago do Jackson sa dość drogie - za przelot Jackson do Chcago w najbliższa niedziele zapłaciłem ponad 1000 zł od osoby bez bagażu. Być moze jako całość - tzn w zestawieniu Krakow do Jackson będzie rozsądniej cenowo. W każdym razie narciarsko na pewno zima fajnie i do tego można pojechać do Yellowstone na skuterach śnieżnych - wiele lat temu tak zwiedzaliśmy zima park - a latem można łazić po gorach, jeździć na rowerach, spłynąć pontonem po rzece, czy iść powędkować - No prawie jak w Szczawnicy 🙂
  5. Dzisiaj trochę bardziej egzotyczna relacja rowerowa, bo aż z Gór Skalistych. Od paru dni jestem w Wyoming w okolicach Jackson Hole. Jest to jedno z moich ulubionych miejsc i mam to szczęście, że ze względów rodzinnych co jakiś czas (raz na kilka lat) udaje mi się tu przyjechać. Od zawsze obiecywałem sobie, że za którymś razem podjadę rowerem pod ośrodek narciarski Grand Targhee i dzisiaj udało mi się zrealizować ten plan. Z wielu względów łatwo nie było - po pierwsze nikt z sąsiadów nie miał specjalnie nadającego się do jazdy roweru szosowego (niestety mój Canyon czeka w Krakowie); po drugie było cholernie dzisiaj gorąco, choć w miarę nabierania wysokości robiło się przyjemniej chłodniej; po trzecie jestem tu dopiero od dwóch dni i nie bardzo zaaklimatyzowałem się do wysokości - mieszkamy na mniej więcej 2tys. mnpm, a podjazd jest na około 2.500 mnpm. Na Garminie wygląda to mniej więcej tak - zasadnicza część podjazdu ma około 10 km i niecałe 500 metrów przewyższenia. Technicznie nawet to nie jest takie trudne, ale ze względu na wysokość i przełożenia w rowerze, ze dwa razy nawet nie to, że brakło pary w nogach, tyle że kompletnie mnie zatkało i trzeba było przystopować na złapanie oddechu: Teraz co do sprzętu. Najlepsze co udało się znaleźć, to nawet ciekawy rower, bo produkowany przez firmę Lightspeed rower z ręcznie wykonaną tytanową ramą. Rowery był produkowany w Tenessee w drugiej połowie lat 90tych. Miał niestety średnio górskie przełożenia - kaseta z tyłu miała 8-przełożeń, coś w stylu 11-23, no ale jakoś daliśmy radę: No cóż trzeba było zacząć zasadniczą część podjazdu - znak pokazuje, że do ON Grand Targhee mamy od tego miejsca 6,1 mili, czyli ok. 10 km: Droga wspina się do Góry. Asfalt jest bardzo równy i gdyby nie dwa momenty, gdzie całkowicie brakło tchu, a nie dało się już zjechać przełożeniami niżej, to byłoby super. Widoki są świetne, już od samego dołu widać królewski szczyt tej okolicy Grand Teton (4199 mnpm) - tzw. Tetons (od nich wzięła nazwę cała dolina, czyi Teton Valley), to tak naprawdę trzy szczyty, z czego będący po środku Grand, no cóż jest najbardziej... grand: Tu parę widoczków ze wspinaczki: Widoki cudowne: Po dłuższym czasie docieramy do szczytu, czyli ośrodka narciarskiego Grand Targhee. Jak głosi tablica - ośrodek obchodzi swoje 50-te urodziny. Dysponuje on 4-ma krzesłami; jest pozwolenie na wybudowanie dwóch kolejnych 6-cio osobowych długich kanap. Ośrodek słynie ze świetnych warunków śniegowych, więc praktycznie nie ma tu sztucznego naśnieżania (widziałem słownie jedną armatkę). Latem jest on mekką dla rowerów XC i Enduro - jest olbrzymia ilość tras i szlaków. Z górnej stacji krzesła na Fred's Mountain (coś pod 3 tys mnpm) rozciąga się piękny widok na Grand Tetons: Po podjeździe nie mogło oczywiście zabraknąć nagrody w postaci lodów i kawki: Zjazd na dół minął bardzo szybko - można się tutaj naprawdę rozpędzić, ale okazało się, że mój Litespeed ma problem ze scentrowanym kołem z tyłu - podjeżdżając tego nie czułem, ale przy ponad 50 km/h wibracje były dość przerażające, a hamowania mocno niepewne. Rower w końcu miał ok. 25 lat na karku, więc postanowiłem dać sobie na wstrzymanie. Za to widoki w dół też piękne: No coż - na tym w zasadzie mogę skończyć relację czysto rowerową. Na koniec mogę tylko polecić te okolice - niestety dostanie się tutaj z Polski jest skomplikowane, czasochłonne i drogie. Ja mam to szczęście, że mieszka tutaj moja rodzina i tzw. wikt i opierunek mamy zapewnione. Magnesem są dwa parki narodowe Grand Teton National Park i oczywiście znany wszystkim Yellowstone National Park, gdzie planujemy wybrać się z dzieciakami jutro. Zakończę relację dwoma widoczkami od strony doliny Jackson Hole - widać Tetony od drugiej strony niż na mojej relacji rowerowej oraz widoczek z jeziorkiem:
  6. Z ciekawostek Giro d'Italia 2020 rozpocznie się na Węgrzech. Pierwszy etap - niecałe 10 km - to będzie indywidualna jazda na czas po ulicach Budapesztu. Finisz w okolicach zamku - więc będzie nieco pod górę; Na Węgrzech odbędą się jeszcze dwa etapy po ok. 200 km każdy, których profil jest prawie tak płaski jak stół stojący u mnie w jadalni - więc o ile nie będzie jakiś zabaw z wiatrem, o laury powalczą sprinterzy. Będzie to 14 start Giro odbywający się poza Włochami: 1965 San Marino (Republic of San Marino) 1966 Monte Carlo (Principality of Monaco) 1973 Verviers (Belgium) 1974 Vatican City 1996 Athens (Greece) 1998 Nice (France) 2002 Groningen (The Netherlands 2006 Seraing (Belgium) 2010 Amsterdam (The Netherlands) 2012 Herning (Denmark) 2014 Belfast (Northern Ireland) 2016 Apeldoorn (The Netherlands) 2018 Jerusalem (Israel)
  7. Myślę, że większości piszących chodzi o wątpliwy walor krajobrazowy tej wieży - nikt tu nie negował (przynajmniej tak mi się wydaje) kwestii czysto narciarskich - nowych wyciągów, rozbudowy systemu naśnieżania, czy poprawy sytuacji z parkowaniem. Nie wiem jednak, czy byłeś w Krynicy po postawieniu tej konstrukcji? IMHO - mam właśnie dlatego mieszane uczucia, że średnio jest to to ładne, a widać zewsząd wokół Krynicy. Dla widoków można było wyjść albo wyjechać na Jaworzynę, na której nikt nie postawił na sztorc kupy desek... zaznaczam, że to moja subiektywna ocena, tym bardziej że miałem okazję Pana Rusinka poznać i mu kibicuje, bo to cholernie pozytywny człowiek jest. W tą wieżę na pewno zostało zainwestowane sporo pieniędzy; jest to inwestycja ze sporym rozmachem; i zapewne będzie się cieszyć sporym powodzeniem wśród turystów, co nie oznacza, że wszystkim musi się podobać.
  8. Tez mam mieszane uczucia. Nie będzie to jednak ostatnia tego typu atrakcja w ośrodkach spod znaku pingwina. Chodzi o stworzenie atrakcji, które spowodują ze poza sezonem zimowym ośrodek tez zarabia. Muszę przyznać, ze byłem zaskoczony ile osób korzysta z bike parku w Kasinie. Co prawda byłem tam w weekend i była piękna pogoda, ale mimo to naprawdę sporo osób trochę pieniążków tam zostawiło płacąc za karnety i w knajpie. Teraz jeszcze dojdzie tam muzeum motorynek i skuterów. Krynica ma wieże, a na tym nie koniec. Skolnity otwarły sie na rowery. W tym szaleństwie jest metoda. Zarabiać przez okrągły rok.
  9. Co za niefart: Andrzej Sypytkowski, dyrektor sportowy reprezentacji Polski, opisał w rozmowie z Polskim Radiem szczegóły zdarzenia. - Wszyscy kolarze są załamani. Nasi kolarze są załamani. To działo się na oczach Pawła Franczaka i Marka Rutkiewicza. Oni to widzieli. To był moment, gdy kolarze jechali bardzo wolno, szeroką, nową drogą. Było sucho, wszyscy byli rozluźnieni. Chwila nieuwagi, Bjorg najechał na odblask plastikowy, poślizgnął się i wpadł do rowu, gdzie był przepust betonowy. Upadł tak, że kolarze myśleli, że za chwilę wyjdzie z rowu, wsiądzie na rower i pojedzie dalej. Ale on już nie wyszedł - powiedział Sypytkowski.
  10. Strasznie smutna sprawa. Wielka tragedia przede wszystkim dla jego bliskich. RIP
  11. Bora ma mocny skład na TDP - Ackerman na sprinty praz Majka z Formolo na generalke. Na papierze wydaje sie, ze mocny powinien być jeszcze poza nimi Pozzovivo z Bahrain-Merida, Mikel Nieve z Michelton-Scott i moze coś pokaże Sivakov z Ineos, a subiektywnie dla mnie największa gwiazdę podstawiła Astana z Miguelem Angelem Lopezem.
  12. W Krakowie czuć powoli atmosferę TDP. Dzisiaj odbierałem kogoś z lotniska i trochę samochodów team’owych odbierało przyjezdnych. Byli także ludzie z Katiushy i inni, ale nie zrobiłem zdjec.
  13. Nowa inwestycja na lodowcu Kaunertal: powstaje 100 osobowa gondola Falginjoch. Inwestycja ma kosztować ponad 10 mio EUR i ma zastąpić dwa orczyki na Falginjoch. Gondola ma być bardzo odporna na wiatr i ma mieć dwie podpory. Prace maja zakończyć sie w październiku: https://www.tt.com/wirtschaft/standorttirol/15765643/kaunertaler-gletscher-investiert-10-3-mio-euro-in-neue-bahn-aufs-falginjoch
  14. Fuglsang i tak sporo w tym roku wyjeździł. Natomiast Mas miał problemy żołądkowe. Jak mu przeszło to zaczął mocno wspierać Alaphilippe. Ostatnie trzy etapy włącznie z dzisiejszym był w pogotowiu. Szkoda ma Francuza. Walczył do końca, szkoda ze nie uratował chociaż podium... Dzisiejszy etap mnie mocno rozczarował. Praktycznie żadnych emocji. Nibali pokazał klasę...
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...