Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. Dumpling Zębowa Wróżka

    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      2 900


  2. Wujot

    Wujot

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      2 888


  3. SB

    SB

    Moderator


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      7 967


  4. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      7 223


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 27.09.2013 w Odpowiedzi

  1. Hehehe Zima idzie Jeszcze tydzień temu ta kurtka:http://worldcupski.ru/105-kurtka-zhenskaja-rider-jacket.htmlKosztowała 16600 RB a dzisiaj już 36500 RB :)Zasadzałam się na taką samą tylko żółtą: ale niestety w Rosji jej nie było...Generalnie rzeczywiście muszę przyznać, że sklep działa bardzo sprawnie i chyba troszkę byliśmy króliczkiem doświadczalnym dla nich, bo wygląda na to, że zainicjowaliśmy rozszerzenie działalności tego sklepu na kraje inne niż Rosja :)Troszkę cieżko było na początku z przelewem, bo ich bank przyjmował tylko RB, z kolei nasze banki (mój, SB i moich znajomych - było w to zamieszanych więcej osób między innymi mój kolega z pracy biegle władający rosyjskim) nie obsługują akurat tej waluty (tego zrozumieć nie mogę do tej pory), ale Michałek założył nowe konto i już można robić przelewy w Euro i USD. W ogóle obsługa sklepu jest przesympatyczna i wyjątkowo cierpliwa (wykonałam chyba 3 albo 4 przelewy, które po tygodniu do mnie wracały, banki wydzwaniały zarówno do mnie jak i do Michałka). Michałek nawet wyszedł z ciekawą propozycją - mieli jechać na jakieś spotkanie do Berlina i powiedział, że jak będą jechać to zabiorą ze sobą spodnie i kurtkę, a ponieważ w Berlinie mieszka znajoma znajomego więc to też była opcja wymiany pieniędzy na ciuszki Niestety wyjazd został odwołany, ale ostatecznie poradziliśmy sobie w inny sposób :)Pod koniec sezonu ciuszki znów zostaną sporo przecenione i wtedy uderzę do nich, jeśli tylko będą mieli moją kurteczkę :)Jeśli ktoś byłby chętny do kupna czegoś z tego sklepu to możemy połączyć zamówienia - oszczędność na przesyłce
    5 punktów
  2. przemyślałem i: - mamy sytuację gdy dwóch narciarzy ma ten sam wynik "odległościowy" - 40 km. Pierwszy jeździł na niebieskiej trasie - zjechał 15 razy po ok. 2.5 km. Pozostałe pół dna spędził w knajpie. Przewyższenia ma powiedzmy 5 km. Drugi ma też "odległościowo" 40 km ale jeździł na czarnej (np w Skiwelcie albo SFL). Wjechał 30 razy, ma 25 km przewyższenia. I jest to niesamowity wyczyn bo cały dzień grzał na maksa bez chwili przerwy. "Odległościowo" to samo, narciarsko przepaść. Pierwszy był niezmęczony, drugi skatowany - to samo przewyższenie - 10 km. Pierwszy na niebieskich przejechał 80 km. Odwiedził wyciągi 30 x, na knajpę nie było czasu - cały czas jeździł. Drugi był na tej czarnej 12 x - pozostałe pół dnia przesiedział w knajpie, Odległościowo wyszło mu 16 km. Czyli dla odmiany 5x mniej jak pierwszemu. Tyle tylko, że narciarsko to samo - pierwszy dość zmęczony, drugi także. Bo ich wyczyny są porównywalne. Dlatego uważam, że przewyższenie łatwiej pozwala ocenić "wynik" dnia - jeśli masz powyżej 15 km - to znaczy, że na knajpę i leżaki nie było miejsca. Z odległością nic nie wiadomo - 80 km to może być ekstrim jak i luzacka jazda. A ponieważ przewyższenie jest "nie manipulowane" i nie trzeba GPS to tym bardziej warto uznać je za podstawowe. Pogłębione oczywiście o odległość pozwala nam poznać po jakich trasach jeżdżono. A tutaj przypominam "rekordowy" wynik - 33 km w pionie http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/17139-Taki-wykres?highlight=rekord Pogłębione informacją o odległości - 125 km (z GPS bo skiline pokazało 169 km) informuje nas, że średni spad wynosił 25% - czyli mocna czerwona trasa. A po uwzględnieniu czasu wjazdu można nawet obliczyć z jaką średnią prędkością koledzy jechali (choć to pokazał GPS - było coś koło 60 km/h) Pozdro Wiesiek
    3 punkty
  3. Wyprawa Andrzeja Bargiela dociera na 6400 m.n.p.m [video=youtube;bP8mAd3ZlrY] [video=youtube;aIthZHoQZ0c] Andrzej i Grzegorz Bargielowie, Darek Załuski oraz Marcin Kin kontynuują swoją narciarską wyprawę na ośmiotysięcznik Shishapangma. Po wycieńczającym podejściu dotarli do kluczowej bazy numer jeden. W dniach 14 -16 września, uczestnicy wyprawy Shishapangma Ski Challenge przedostali się do bazy na lodowcu Yebokangal Glacier. 15 września wieczorem, wyprawa dotarła do bazy głównej (Base Camp, w skrócie BC) na wysokości 5 000 m.n.p.m. Tam spotkali się z czekającym na nich z całym ładunkiem zapasów, kucharzem Renzzim. Wspólnie z nim, 16 września, transportując sprzęt i ekwipunek na jakach, wyprawa przedostała się dalej do wysuniętej bazy na wysokości 5600 m.n.p.m. Zastali tam 5 innych wypraw. 17 września, po zaaranżowaniu obozu, wyprawa spotkała się z lamą, który odprawił rytualną pudżę (mszę) za powodzenie wyprawy. 18 września postanowili dojść do obozu I, już na nartach ski tourowych. Czekał ich kilkugodzinny, trudny marsz, poprzez skomplikowane formacje lodowcowe, w tym barierę lodowcową- tzw. Icefall. Po pokonaniu trudności, kontynuowali podejście już na nartach, do obozu pierwszego na wysokości 6400 m.n.p.m. Po odpoczynku i uzupełnieniu płynów, zjechali do bazy, w której regenerowali się przed sobotnim (20.09.) wyjściem aklimatyzacyjnym. Jego celem jest poprzez obóz pierwszy, dotarcie do obozu II oraz założenie obozu III. Wg. wstępnych założeń obóz II ma stanąć na wysokości 6700 m.n.p.m.. Obóz III już na 7500 m.n.p.m. Po dotarciu do obozu III, wyprawa zejdzie na noc do obozu II, skąd w dół do bazy. Dla wyprawy, to aklimatyzacyjne wyjście jest kluczowe w całym przebiegu wyprawy. Podczas zejścia z obozu I (6400 m.n.p.m.) Andrzej Bargiel i Darek Załuski, próbując skrócić trasę przez lodowiec, odnaleźli stare narty pochodzące z innej wyprawy. Znany jest fakt, że Jerzy Kukuczka- zdobywając swój ostatni ośmiotysięcznik- właśnie Shishapangmę (18.09.1987 r.), użył w powrocie nart. Szczyt zdobył z Arturem Hajzerem, który niechętny zjeżdżaniu w dół, schodził na piechotę. Czy stare narty należą do wyprawy Kukuczki i Hajzera? Być może dowiemy się wkrótce. Shishapangma Ski Challenge 2013 jest wydarzeniem inicjującym projekt „Hic sunt leones”. Pod łacińską sentencją oznaczającą „nieznane kraje” – skrywa się wielki narciarski plan, zakładający zjazdy z najwyższych szczytów Ziemi. Narty skracają wielogodzinne wędrówki w rozrzedzonym powietrzu, ułatwiają poruszanie się w głębokim śniegu. Celem „Hic sunt leones” będzie pokazanie, że narciarstwo to sport radosny, nawet na dachu świata - tłumaczy Bargiel. Realizacja tak ekstremalnych marzeń to nie tylko wyzwanie fizyczne i psychiczne, ale również finansowe. Na szczęście są w naszym kraju firmy, które są gotowe poprzeć nawet najbardziej ryzykowne przedsięwzięcia. Pierwszą z nich jest firma CTL Logistics kompleksowy operator logistyczny, który jest sponsorem strategicznym wyprawy. Kolejnymi jest LOTTO, sprzęt elektroniczny Sony, oraz łączność satelitarna TTcomm. Ekipę wspierają sprzętowo Salomon, Sunnto, Atomic, Pajak, a skrzydeł dodaje im Red Bull. Dodatkowe zdjęcia z wyprawy można znaleźć na stronie redbull.pl oraz w serwisie mediowym Red Bull Content Pool. Najnowsze informacje z ekspedycji będą publikowane blogu Andrzejbargiel.com, fanpage’u oraz na platformach partnerów medialnych czyli National Geographic, Malemen, Art. & Business, Teleexpress, RMF FM i Spotkania z Filmem Górskim. O oprawę PR’ową akcji dba firma JoyRide. Źródło: http://www.national-geographic.pl
    2 punkty
  4. Wybieramy się ze znajomymi pod koniec października na kilka dni (środa wyjazd - niedziela powrót) na nartki do Austrii. Pytania do Was Forumowicze: 1. Gdzie najfajniej? 2. Gdzie najwięcej śniegu (wiem, że to trudno określić ale napewno macie jakieś doświadczenie)? 3. Gdzie najbliżej (nie chodzi mi tu o odległość co o czas dojazdu, startujemy z Gliwic)? 4. No i cena (to nie najważniejsze dlatego na końcu)? Osobne pytanie, czy noclegi rezerwować wcześniej, czy jechać na tak zwaną "palę" i szukać czegoś na miejscu? Z góry dzięki za wszystkie podpowiedzi. Pozdrowienia. wid
    1 punkt
  5. strasznie upraszczasz - trzeba jeszcze znać 77 innych danych m.in. - warunki pogodowe (słońce, mgła) - warunki śniegowe - czas stania w kolejkach - czy to były gondolki czy krzesełka (wpinanie nart) - prędkość urządzeń wyciągowych - jakość oznakowania tras - ilość trawersów - szerokość tras -... Dopiero to wszystko coś powie o jakości wyniku - Tobie.:smile::smile::smile: Bo mnie wystarczy przewyższenie - taki wynik jak z linka robi wrażenie i w zasadzie reszta jest już tylko dodatkiem Pozdro Wiesiek
    1 punkt
  6. moje opinie : Pitztal - bo najwyżej , bo genialnie przygotowany bo gondole jest ambitnie Solden - bo nocujesz w mieście gdzie można wieczorem normalnie wyjść i się pobawić a rano gondolą na górę. Stubai - na koniec dużo łatwych tras Kuntertal - to nie jest łatwy lodowiec - dużo free ridu Hintertux w lato idealny zimą bywa okrutnie zimno i szklanka na górze Molltaler w lato czasami lepszy od tux-a - jednak czasami nie chodzi przez wiatr ( częsciej niż inne) ramsain dachstain - bardziej jako punkt widokowy ps: wszystkie już działają
    1 punkt
  7. Cenowo było tak jak w DE czy USA, ale te spodnie mieli tylko ruscy, nigdzie indziej nie znalazłem, a kurtka w de np. była 48 i 52 a ja potrzebowałem 50 i też ruscy akurat mieli. Przesyłka droga z RU, bo 100e istnieje ryzyko że fiskus po cło rączkę wysunie, ale się nie to nie zdarzyło, no i jeszcze taki fakt do sklepu w DE jak nie pasuje można odesłać, bo reguluje to prawo EU, a tu może i można bo ruscy sympatyczni, tylko trzeba wydać kolejne 100e, czyli się nie opłaci... Jako ciekawostka sklep internetowy pisany Cyrylicą: http://worldcupski.ru/ Odważy się ktoś na zakupy? czy tylko ja taki pierd...y jestem?:stupid:
    1 punkt
  8. To z zeszło rocznej kolekcji, która w mojej ocenie była dużo ciekawsza:rolleyes:: A kupowałem nie na wagę, ale nie mniej ciekawie... bo za ruble w Moskwie:eek: Trwało to od kwietnie do połowy sierpnia i tu pragnę podziękować Wróżce, bo to ona mi pomogła, sam bym nie ogarnął, brakło by mi determinacji, a przede wszystkim biegłej znajomości języka rosyjskiego:eek: A to może Kasia napisze co i jak, bo ja już w pewnym momencie mówię... zamkną nas za malwersacje finansowe, po pieniądze w prawo w lewo, posłane wróciły no i tak se prze wiosnę i lato...:tongue:
    1 punkt
  9. No jak mówię że za mało kolorów to za mało i ni cholera, nie będą mi pasować do nowego zestawu:
    1 punkt
  10. Kiedy ludzie się w końcu nauczą,że nie ma nic za darmo i coś takiego , jak darmowy karnet , nie istnieje.....Oj - naiwność ludzka nie zna granic , ale muszę przyznać ,że marketingowy bełkot FREE SKI dobrze Włochom wyszedł i się , jak widać , rozprzestrzenia..... Ostatnio znajomi kolegi znaleźli promocję z "darmowym karnetem"nawet w szwajcarskim Samnaun , tyle tylko ,że nocleg kosztował wtedy 450 euro za tydzień , ale zamówili,bo przecież karnet dostali GRATIS....promocja jak diabli....
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...