Narty - skionline.pl
Jump to content

Wujot

Members
  • Content Count

    1,646
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    76

Wujot last won the day on September 4

Wujot had the most liked content!

Community Reputation

3,445 Excellent

1 Follower

About Wujot

  • Rank
    Średnio zaawansowany
  • Birthday 02/05/1963

Personal Information

  • Imię
    Wiesiek
  • Miejscowość
    Wrocław

Ski equipment

  • Narty marka
    K2 Wayback 96, Hagan Trail 72 mm
  • Buty marka
    Dynafit Beast Carbon, Dynafit TLT 5, Factor Black Diamond,

Skills

  • Styl jazdy
    jazda terenowa
  • Poziom umiejętności
    8
  • Dni na nartach
    0

Recent Profile Visitors

9,411 profile views
  1. Diabelska Pętla. Rzecz dla prawdziwych twardzieli. Wszystkich co jeżdżą "trochę" mtb, a chcieliby zobaczyć jak wygląda trasa zawodów XC zapraszam do Polanicy-Zdrój. Naprawdę warto zlustrować z czym zmagają się zawodnicy (czy to amatorzy, czy profesjonaliści). Pierwszą żółtą tabliczkę znajdziemy zaraz za platformą widokową "Góralka". I w zasadzie tyle informacji wystarczy. Znaki są umieszczone wszędzie gdzie trzeba. Pętla ma około 7 km i 250 m przewyższeń. W większości biegnie ścieżkami i drogami leśnymi. O jej trudności decydują jednak odcinki z ciężkimi, zakorzenionymi i za
  2. Nie chodzi o siarę tylko nieprzydatność. pozdro Wiesiek
  3. Zacytuję sam siebie: "Największy tłuścioch w rodzinie singletracków I to nie tylko dlatego, że najdłuższy i z najwyższym przewyższeniem (ok. 30 km, 800 m). I zrobiony z największym zadęciem: czasem prawie, że na dwa rowery, twardo, gładko (no tutaj trochę przesadzili). Na szczęście na podjazdach multum stromych ścianek, na zjazdach garby, do tego parę głębokich band, takich, że szczęka opada. Na to wszystko nakładają się jeszcze piękne okoliczności przyrody (to za Himilsbachem) i spora zmienność terenu. Część niebieska jest naszym zdaniem lepsza od czerwonej. Zdjęcia "na zachętę" są jes
  4. Chyba bym polemizował. Norma to chyba jest w okolicy większości ??? A jeśli tak to są nienormalni! Ty Mitku też z pewnością nie jesteś normalny! (emotki nie będzie, bo jest tylko dla normalnych) Pozdro Wiesiek
  5. Przyuważyłem kiedyś bardzo fajną przystań dla wodniaków nad Bobrem w Janiszowie, oczywiście Bukówka też byłaby super. Co do tego objazdu czeskiej części Gór Stołowych to jest tam totalnie pusto i bardzo dobre asfalty, niewielki ruch jest w okolicach przejścia granicznego (obu) no i oczywiście sam Adrsbach to mega atrakcja i ludzi full. Ale na drodze na południe już spokój. Widoki są trochę gorsze niżby się oczekiwało ale biedy nie ma. Broumov to perełka. Kudowa też warta zobaczenia... jeśli ktoś lubi oglądać innych ludzi! W okolicach granicy z Kudową Czesi mają kupę nowych dróg rower
  6. LUBAWKA 1. Jeśli byś był w Lubawce to zdecydowanie warto podzielić kierunki i wybrać się też mocniej na południowy wschód. Mam na myśli okolice Krzeszowa z licznymi atrakcjami geologicznymi i jednak robiącym olbrzymie wrażenie opactwem w Krzeszowie (co zaplanowałeś) a dalej przejechać w Góry Stołowe (przez Mieroszów) i zaliczyć Adrsbach (i może Broumov). Jest tam wyznaczona pętla wokół tych gór (po stronie czeskiej - nr 4020, po polskiej niebieska. Po stronie czeskiej droga jest idealna. Być może część polską trzeba by skrócić np drogą stu zakrętów (dość ruchliwa, czego nie cierpię, ale b
  7. Trochę jest za stromo i zbyt pokręcone aby wjechać... W
  8. Najtrudniejsza znakowana pętla mtb na Dolnym Śląsku (?) Najdłuższa i, chyba, najciekawsza pętla w systemie Strefa MTB Sudety. Poprowadzona w Górach Suchych i Sowich (a nawet kawałek w Wałbrzyskich). Wiele fragmentów jest topowych i to takich, że natychmiast by się je powtórzyło. Przy wytyczaniu przyjęto chyba kilka założeń: - jak najmniej asfaltów - jak najwięcej wąskich, dosłownie jednokierunkowych, ścieżynek - podjazdy i zjazdy są solą mtb - omijamy osady ludzi i uczęszczane szlaki Na pewno, ze względu na długość i trudność, nie poleca
  9. 1. W nocy nie potrzebujesz energii. 2. To dobrze pracuje przy stałej dostawie prądu (elektrownie węglowe, atomowe). Projektujesz system na średnie zużycie energii. W nocy pompujesz do górnego zbiornika w rannym szczycie odbierasz energię, podobnie z drugim szczytem. Elektrownie szczytowo-pompowe nie przechowają Ci większej ilości energii (np z tygodnia upałów) a tym bardziej z lata na zimę. Popatrz na Porąbkę Żar czy Żarnowiec i pomnóż je razy 100 i odpowiesz sobie dlaczego to nie wypali. W
  10. Bubel albo i nie. Myślę, że ten mechanizm "zabezpiecza" przed zbyt wysoką mocą zainstalowaną w panele. To bardzo nieprzyjemne źródło bo nierytmiczne, sezonowe i nie ma jak magazynować tego prądu. Dopóki z ogniw fotowoltaicznych nie zacznie się produkować wodoru to wcale nie jest takie pożądane źródło energii. Napisałem, że w zasadzie skorelowane jest tylko z pracą klimatyzatorów. Pozdro Wiesiek
  11. Trzeba przyznać, że ten antyekologiczny mechanizm, który opisałeś, choć na pierwszy rzut oka zaskakujący, widać gołym okiem - działa! Gdyby prosument dostawał kasę (nawet w stosunku 0,5) to byłby zainteresowany oszczędnościami a w barterze jest odwrotnie. Pewnie nie z przypadku zapisano ten mechanizm... Czytałem, za zasadniczo fotowoltaika miała być skorelowana z letnimi szczytami energetycznymi (prąd dla klimatyzacji) - stąd było te 500 MW. Pozdro Wiesiek
  12. Nowa płotowa rzeczywistość... To często nawet bardzo malowniczo wygląda... W zeszłym roku skala zjawiska nie była jeszcze taka wielka ale teraz całe połacie lasów, a czasem łąk, są ogrodzone. Tak walczymy z ASF (choroba dzików). Dla rowerzystów ma to całkiem poważne konsekwencje. O ile trasy znakowane (czyli te na www.rowerem.info) przeważnie są przejezdne (choć znam jedną sytuację, że taki szlak został przecięty) to z "własnymi projektami" już różowo może nie być. Nawigacja na OSM-ie (na której wszystko się opiera) nie wie, które drogi są już nieprzejezdne a leś
  13. @Witek Z Twojego rozumowania wynika, że w ogóle nie warto mieć nadwyżki (bo jak rozumiem koszty są dość liniowe). Pozdro Wiesiek
  14. Myślę, że w całej tej sprawie, braci narciarskiej, umyka, że sam wjazd dla wielu ludzi jest atrakcją "samą w sobie". Na Śnieżkę zresztą muszą jednak trochę podejść. Czyli te parę godzin to jest czas oczekiwania na "atrakcję" (do tego Śnieżka i zejście przez Strzechę i Samotnię). Podobnie jak w Energylandi gdzie czasem na główny rollercoaster czeka się 3 godziny. Ja wiem, że jak ktoś jeździł wagonikami ze szklaną podłogą (i 300 m luftu) albo zaliczył krzesełko przez grań w Espace Killy to wjazd na Kopę raczej go nie powali. Ale z drugiej strony to całkiem przyjemne jest - taka podniebna po
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...