Narty - skionline.pl
Jump to content

Wujot

Members
  • Content Count

    1,384
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    63

Wujot last won the day on June 16

Wujot had the most liked content!

Community Reputation

2,832 Excellent

1 Follower

About Wujot

  • Rank
    Średnio zaawansowany
  • Birthday 02/05/1963

Personal Information

  • Imię
    Wiesiek
  • Miejscowość
    Wrocław

Ski equipment

  • Narty marka
    K2 Wayback 96, Hagan Trail 72 mm
  • Buty marka
    Dynafit Beast Carbon, Dynafit TLT 5, Factor Black Diamond,

Skills

  • Styl jazdy
    jazda terenowa
  • Poziom umiejętności
    8
  • Dni na nartach
    0

Recent Profile Visitors

7,612 profile views
  1. Wujot

    Green Velo

    Takie liniowe szlaki są wprost idealne dla organizatorów z busikami. Ogarniają logistykę (noclegi, żarcie, przewozy rzeczy i oczywiście sensowne warianty trasy). Być może dla sukcesu Green Velo zabrakło tego elementu (znam jednego z takich organizatorów ale ten kierunek jest dla niego drugorzędny). Na pewno jest pole do zrobienia takiej oferty. Na razie "na odległość" trudno ocenić wartość tego produktu. jest multum niepochlebnych opinii i to nie tylko od niedzielnych rowerzystów. Dla równowagi, sporo osób bardzo dobrze wypowiada się o regionie. W każdym razie sprawdzę, ale chyba green velo załapało się w pierwszej 10-ce najlepszych miejsc do jazdy w Polsce (w opracowaniu POT). Pozdro Wiesiek
  2. Wujot

    Green Velo

    Jak widać koncepcja liniowa szlaku ma poważne minusy i zresztą myślę, że to jeden z powodów dla których nie ma ruchu na Green Velo. Mnie zdecydowanie bardziej leży system stacjonarny. Wybierasz punkt i robisz okolice. Jak popatrzyłem na mapę to widać, że bez problemu można to zrealizować bo jest sporo "dodatkowych" szlaków. Które wybrane fragmenty Green Velo uznalibyście za najlepsze do takiego modelu? I dlaczego? Dodam parę moich ulubionych dolnośląskich "kładek rowerowych" Pozdro Wiesiek
  3. Wujot

    Green Velo

    Nie do końca rozumiem koncepcję wyjazdu niby 500 km pętla ale...plecaka nie widzę ani sakw. Cała trasa na komplecie ciuchów na sobie? Raczej nie bo koszulki różne i cywilki też widzę. Czyli auto w odwodzie... Pozdro Wiesiek
  4. Wujot

    Green Velo

    Intencją mojego pytania było tylko ustalenie "jakości" oznaczenia. A nawet sprawdzenie tego co w tej materii mówią inni. W
  5. Wujot

    Green Velo

    Oznakowanie na drzewach czy dedykowane słupki? Da się jechać 100% bez nawigacji?
  6. Wujot

    Green Velo

    Jak jest zrobione (technicznie) i jaka jest jakość oznakowania trasy? Czy są miejsca serwisowe (i np mycia rowerów). Te agroturystyki to dedykowane do Green Velo? Pozdro Wiesiek
  7. Odpowiedni długi klucz (takie mają w serwisie). Pozdro Wiesiek
  8. Przede wszystkim orczyki oferują niewielkie przewyższenie (do 200 m), krótki stok (do 1000 m), mogą iść tylko w równym i niezbyt stromym terenie. Dodatkowo nie oferują możliwości wypoczynku i nie chronią przed warunkami atmosferycznymi - czyli trzeba się ubierać cieplej. Więc obiektywnie widzicie jakąś zaletę? Są bo są. I tyle. Przy orczyku przejadę sporo mniej, krótszymi i mniej ciekawymi trasami więc jeśli mogę wybiorę stromą kanapę idącą nad urozmaiconym terenem (taką jak E4 w Ischgl). A mogę. Nie wyjeżdżajcie mi tutaj z awangardowymi nielicznymi orczykami na stromych ściankach na końcach niektórych francuskich czy szwajcarskich systemów. Tam kanapy też byłyby lepsze. Zresztą jest tam zawsze pusto. Orczyki, podobnie jak minione już wyrwirączki, to urządzenia wymierające (poza lodowcami). Taka stacja z samymi 3-5 orczykami to skansen. Nie oznacza to, że nie da się tam pojeździć. Czasem jeśli w wypasionych stacjach są tłumy to może to być dobra opcja. Zarówno "prawdziwi" jak i "nieprawdziwi" narciarze zasadniczo jednak omijają te wyciągi. Chyba, że to grupa sportowa na lodowcu. Pozdro Wiesiek
  9. Teraz wygląda to jak po 100 latach dewastacji. Po przekazaniu tego do LP przyjechali miejscowi z ciągnikami i powyrywali wszystko co można było sprzedać na złomie. Pozdro Wiesiek
  10. I jeszcze warto zderzyć ruiny "naszych" obiektów (tu konkretnie tego w Chocianowie) rozebranych ciągnikami z podobnym z okolic Berlina - gdzie Niemcy stopniowo skompletowali wyposażenie. http://www.bunker-wollenberg.eu/index.php/das-qmuseumq-bunker-wollenberg Pytanie "Czy my jesteśmy idiotami?" uznam za retoryczne. Pozdro Wiesiek
  11. Witku! To w zasadzie jedna całość: Trzebień, Pstrąże Wilkocin (stamtąd są foty). W Wilkocinie są dwa bunkry pierwszy na mapie LIDAR i schemat drugiego Kompleks dwóch strategicznych obiektów Armii Czerwonej o powierzchni łącznej zabudowy 8,60 hektara, zlokalizowany na wydmie śródlądowej (Piaszczysta Góra, 182 m npm.), na wschodnim skraju Borów Dolnośląskich. Obiekty były otoczone 12 km długości ogrodzeniem z drutem kolczastym, wsparte ogrodzeniem pod napięciem. Dodatkowo wokół obiektu mogły biegać na stalowych linkach psy. Obiekty zmieniały swoje przeznaczenie, jednak głównym zadaniem kompleksu w Wilkocinie było funkcjonowanie stacji nadawczo-odbiorczej łączności dalekiego zasięgu (Sztab Dowodzenia Północnej Grupy Wojsk Armii Radzieckiej - SD PGWAR), kryptonim: TUMAN (mgła) oraz Zapasowe Stanowisko Dowodzenia Zachodnim Teatrem Działań Wojennych - ZSD ZTDW, kryptonim SYRIUSZ (?). W SD PGWAR mieścił się w nim sztab dowodzenia i centrum łączności z wszystkimi grupami wojsk radzieckich zlokalizowanych w Europie Środkowej i Zachodniej. Obiekty w Wilkocinie wraz z węzłem Chocianów-Patera tworzyły stanowisko dowodzenia działaniami na zachodnim teatrze działań wojennych. W okolicach Chocianowa osobno rozlokowane było centrum nadawcze i centrum odbiorcze 202 WŁR (Węzeł Łączności Radioliniowej - poprawna nazwa), węzeł miał kryptonim PATERA. Węzeł był w strukturze sieci węzłów mających zapewnić łączność na szczeblu taktycznym Układu Warszawskiego. WŁR 202 zapewniał łączność dla SD PGWAR. ZSD w części podziemnej mógł pracować autonomicznie 8 dób. Pod koniec lat 80. w ZSD stacjonowała jednostka nr 48665 »Сибиряк» (Sybirak) z 4 Armii Powietrznej. Kompleks został przekazany stronie polskiej 29 lipca 1992 r. Obiekt został pozbawiony przez Rosjan możliwości sterowania. Stacjonowała tu jednostka wojskowa nr JW 2876. W krótkim czasie (do końca 1998 r.) został opuszczony przez WP i zaczęła się jego stopniowa grabież. Obecnie bunkier jest nieużytkowany. Mnogość korytarzy i pomieszczeń stworzyła dogodne warunki zimowania nietoperzy. Bunkry udostępnione są do zwiedzania poza okresem zimowym. W skład kompleksu bunkrów w Wilkocinie wchodzą: - obiekt zachodni - nadziemny i podziemy ZSD ZTDW: - obiekt wschodni - podziemny SD PGWAR: Pozdro Wiesiek
  12. W skrócie - teren poligonu poradzieckiego na południu oraz bagien i stawów na północy. Do parku przylega od dołu Pustynia Kozłowska a także pozostałe fragmenty poradzieckiej infrastruktury w Trzebieniu. Walory obszaru są dwa - pozostałości infrastruktury militarnej - przyrodnicze Parę fot z SD (jest tam wyznaczona pod ziemią trasa turystyczna oczywiście trzeba mieć oświetlenie) Równie ciekawy jest aspekt przyrodniczy Rezerwat Buczyna Szprotawska Dąb Chrobry - jeden z najstarszych w Polsce Część bagienno-stawowa Wracając do lasów - nie wszędzie jazda jest łatwa, prawdę powiedziawszy FAT byłby idealny Jak zawsze można też znaleźć coś dla ducha A tu na zachętę - to formalnie nie należy do Przemkowskiego PK ale... warto. Dojazd na rowerze trudny. Z innych ciekawostek obok w Ciechanowie, jak zagadasz, to możesz zobaczyć u leśniczego stację BARS Najogólniej Przemkowski PK to fragment Borów Dolnośląskich - trzeciego kompleksu leśnego Europy (i największego w Polsce). To niedoceniane a jednocześnie zupełnie puste obszary. Z zagubionymi w lasach miejscowościami, zarosłym miejscem katastrofy górniczej (już zaanektowane przez przyrodę), kompleksem pięknych stawów, niedostępnymi dużymi pustyniami poligonów wojskowych (Soszów). Część w województwie dolnośląskim właściwie nieźle znam a resztę dosłownie liznąłem. A i do tego dwie ciekawe rzeki Kwisa i Bóbr. Ale nie każ mi o tym już pisać! Pozdro Wiesiek
  13. To stosunkowo niewiele daje - cały ten obszar jest dostępny z linii do Zielonej. Co prawda kwadrans dłużej, ciut drożej i gorsze pociągi Mnie się marzy linia do Złotoryi. Ale lepszy rydz jak nic - można coś liniowego rozpiąć. Pozdro Wiesiek
  14. Nie, nie, nie. Sytuacja teraz jest diametralnie inna od tych co je przywołujesz. Po prostu dawniej świat był niezmienny (w okresach powiedzmy setek lat). Golfsztrom płynął, prąd strumieniowy był stały, zwierzęta gdzieś sobie żyły. Nawet jak wybuchł wielki wulkan to wracało do równowagi. Człowiek prowadził swoje małe wojenki ale nie wpływało to globalnie na świat. Teraz zostały przerwane liczne ustalone cykle. Świat z poziomem dwa metry wyżej wody i gwałtownymi zjawiskami atmosferycznymi i wymieraniem gatunków to naprawdę inny świat. Problemem jest tempo zmian, to są zjawiska 1000x razy szybsze niż te co zaszły wcześniej. Bez precedensu w historii (jeśli chodzi o tempo). Za Twojego życia (tak Twojego) wygięło 80% owadów (ilościowo). I to nie budzi Twojego przerażenia??? Skutki już tego jednego faktu będą drastyczne. A takich faktów są dziesiątki. OK wypieraj sobie. nawet to rozumiem - miło jest żyć w homeostazie. Oby Ci ten dobry humor dopisywał jak najdłużej. Choć jeśli reszta ludzi jest równie krótkowzroczna to nadziei nie ma. Pozdro Wiesiek
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...