Narty - skionline.pl
Jump to content

Wujot

Members
  • Content Count

    1,466
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    66

Wujot last won the day on November 22

Wujot had the most liked content!

Community Reputation

2,929 Excellent

1 Follower

About Wujot

  • Rank
    Średnio zaawansowany
  • Birthday 02/05/1963

Personal Information

  • Imię
    Wiesiek
  • Miejscowość
    Wrocław

Ski equipment

  • Narty marka
    K2 Wayback 96, Hagan Trail 72 mm
  • Buty marka
    Dynafit Beast Carbon, Dynafit TLT 5, Factor Black Diamond,

Skills

  • Styl jazdy
    jazda terenowa
  • Poziom umiejętności
    8
  • Dni na nartach
    0

Recent Profile Visitors

8,193 profile views
  1. @Spiochu No i stało się tyle tłukłeś o tych kijach karbonowych, że zaopatrzyłem się. Co prawda to jakiś kompromis (zgniły) bo karbonowo-aluminiowe. Waga z talerzykami... cena 216 zł Wyglądają dobrze, talerzyki 9 cm (dotąd miałem sporo większe i to był raczej minus) i ruchome. Mogą być??? Pozdro Wiesiek
  2. Ja bym kupił dwie pary - wbrew pozorom nie jest drożej a nawet taniej. Ale to ma sens jak się jeździ z plecakiem. Gogle z szybkami cylindrycznymi mają wystarczającą widoczność. I jeszcze zarówno tanie jak i drogie gogle zarysowują się podobnie (w końcu to ten sam poliwęglan). Lepiej częściej wymienić tanie jak używać porysowanych drogich. Pozdro Wiesiek
  3. Chyba stanowczo jednak nie tyle. Mój syn dostał propozycje pracy w branży IT w mocnej firmie z branży technologicznej w Niemczech. To było w Monachium. Policzył dokładnie zarobki i koszty. Wyszło mu, że w Polsce zostanie (zaoszczędzi) więcej. Pracuje więc w polskim start-upie. Już nie ma tak silnego głosowania nogami jak kiedyś, co ciekawsze pracuje u nas sporo cudzoziemców (nie tylko Ukraińców). Wszystko się powoli wyrównuje choć oczywiście różnice dalej są znaczne. Pozdro Wiesiek
  4. Bo to kochający inaczej! Pozdro Wiesiek
  5. Powiem tak - te ścieżki ze Skalic to jest poziom zielony (gdyby przenieść to na analogię narciarską) i z grubo tkanym sztruksem. Ale przecież są też takie gdzie nie odważyłbyś się wjechać, jak przeciętny narciarz nie odważy się wjechać na czarną Tunnel w Alpe d'Huez. Choć w ścieżkach rowerowych rozpiętość jest większa jak w narciarskich. Czyli zawsze znajdziesz jakieś solidne "oficjalne" enduro dla siebie. Nie zmienia to sprawy, że ja zasadniczo też wolę to co znajdę w terenie. I nawet nie chodzi tu o poziom trudności tylko o charakter łazika, który mam. A w terenie to czasem są to naprawdę świetne kawałki. Choć poziom czujności jaki trzeba zachować to zupełnie inna sprawa. Na opisanej trasie są trzy kawałki przygotowane (dwa w Skalicach i jeden na kopie Nowoleskiej) i trzy naturalne bardziej wymagające kawałki (bez jakiegoś wielkiego hardkoru). Dodając do tego resztę w postaci klasycznego mtb wychodzi fajna urozmaicona trasa. Asfaltu w tym było 200 m w okolicy dworca. Mam pomysły jak ulepszyć jeszcze tę trasę. pozdro Wiesiek
  6. Powoli ograniczam się do matecznika. Czyli blisko domu. Wreszcie mogę też zrobić sobie tematy na które mam ochotę (choć dalej aspekty poznawania oferty Dolnego Śląska są ważne). Do rzeczy. Wzgórza Strzelińskie! Są zarąbiste a będą jeszcze zarąbiastsze. Tym razem wystartowałem w Ziębicach (przeważnie Henryków lub Biały Kościół). Plan był taki, że jadę konsekwentnie czerwonym pieszym (do Gromnika) i może, może zajrzę po drodze na te nowe singielki co je właśnie oddano. Po prawdzie wiedziałem, że są to "popierdółki" bo po prostu 6,5 km. Stąd to może. Ciekawość jednak zwyciężyła i zboczyłem. I powiem - fajnie to jest zrobione! Projektant wykorzystał rewelacyjnie teren. Dwie mocno wcięte doliny potoków i grupki skał. Dużo zmienności szczególnie w pionie, ładne widoki. Do tego na trudniejszej trasie trochę elementów technicznych. Jakby była tak z 5-10x dłuższa to byłaby rewelacyjna. Parę fotek. Na szczęście to była rozgrzewka. Teraz czekał mnie odcinek Skalice - Dobroszów. I to jest prawdziwa jazda mtb. Strome zjazdy i podjazdy w opadłych liściach. Były fragmenty naprawdę czujne. Las bukowy się kończy... Za Buczakiem jest piękny, odkryty kawałek w lesie świerkowym (co go już nie ma a pamiętam, że był). Kawałek dalej mijam Kopę Nowoleską (obowiązkowo do zapamiętania) I jeszcze trochę i dojeżdżam do Gromnika. Wieża oczywiście zamknięta. Więc obowiązkowe foto. I jeśli myślicie, że dzień się powoli kończy to nie - ma się zacząć. Czeka mnie "zawodniczy" singiel Gromnik - Dzik. Zdycham na nim na podjazdach, robię w pory na zjazdach. Do tego świadomość, że parę miesięcy temu zginęła tu dziewczyna. Ale, cóż tu gadać - to jest jazda mtb! Teraz duktem leśnym kieruję się na Ganczarka - tam zaczyna się kolejny już nie dziki ale jeszcze nie oficjalny singiel. Opis i foty tego kawałka Wam daruję. Powoli pora kierować się w stronę Białego Kościoła. Gdybym miał więcej czasu to teraz prosiłoby się zajrzeć do Wąwozów Pogródki (rewelka) a później zjechać singlem z Kopy Nowoleskiej. I to byłoby rozbicie banku!!! Ale nie tym razem. Aby nie było zbyt prosto to serwuję sobie zjazd żółtym pieszym tak aby zaliczyć atrakcje wizualne. Na zakończenie ekg wyjazdu Pozdro Wiesiek
  7. Ja to widzę inaczej. Dziób jest okuty aluminium nie z przypadku. Dzięki temu jest odporniejszy a narty rzadziej się łamią. Przerwanie ciągłości konstrukcji porównałbym do przecięcia zderzaka auta. Jeśli przecięte miejsce trafi podczas jazdy na wystający kamień to narta zamiast pójść do góry (lub się odbić) dostanie siłę rozszczepiającą. Ze skutkiem oczywistym - nie jest to może wysoko prawdopodobny scenariusz ale jednak możliwy. Ale jest jeszcze drugi znacznie ważniejszy powód aby nie robić tej "modyfikacji". To odchodzenie ślizgu. Przecięta krawędź już go nie trzyma. To był mechanizm, który zadziałał w moim przypadku. Przez dłuższy czas było ok po czym lekko podgiął się brzeg ślizgu przy przecięciu (mimo, że było dużo mniejsze niż tu na przodzie). Dalej poszło szybciej i większy kawałek ślizgu "wisiał w powietrzu". W sumie nie wpływało to zbytnio na jazdę więc się nie przejmowałem. Ale to było z tyłu - na przedzie byłoby zupełnie inaczej. Pracujący dziób mógłby rozwarstwić ślizg szybciej a skutek tego dla jazdy byłby opłakany. Reasumując - taka "modyfikacja" to dewastacja ustroju nart, przerwanie ciągłości konstrukcji. Można byłoby oczywiście zrobić przeróbkę zawodowo wstawiając po prostu gniazdo i odpowiednio łącząc je z resztą kompozytu. Ale to już nie jest prosta robótka bo albo trzeba mieć skądś oryginał (i wiedzę jak dokonać tak głębokiej przeróbki), albo wykonać samodzielnie metalowy zamiennik. Do zrobienia ale gra chyba nie warta świeczki... Pozdro Wiesiek
  8. Z ręką na sercu - zrobiłbyś (i poleciłbyś) taką "modyfikację" mając nawet wolne foki dynafitowskie? Pozdro Wiesiek
  9. 1. Nie bo będzie transport wilgoci do środka narty. Zrobiłem sobie kiedyś gumówką niewielkie wcięcie pod ogon z tyłu (jakieś 4-5 mm) bo mi ciągle spadał. Pomogło ale... po paru latach zniszczyło to nartę. Nie wyobrażam sobie tak brutalnej ingerencji jak proponujesz. 2. w narcie są dwie dziurki (w zależności gdzie chcesz mieć klips) odkręca się po prostu zaślepkę. 3. Moim zdaniem tego nie da się dobrze zrobić. popatrz na firmowy zaczep 4. Tak. Z zapiętymi butami jest dużo łatwiej, dlatego od tego zaczynam. Mówimy oczywiście o fokach z ogonem. Bo w Dynafitach ściągam fokę przed zapięciem buta. 5. niekoniecznie. Raz, że Ci odpowiedziałem, że raczej nikt tego nie zrobi , dwa - ramka z przodu i dobry ogon z tyłu też jest dobrym rozwiązaniem. 6. To ramka o regulowanej szerokości, plastik to uchwyt na ramkę (nitowany). W zasadzie lepiej jest znaleźć dedykowaną ramkę i przeszyć na maszynie. Powinno być lżej i chyba pewniej (foka co prawda musi mieć zakładkę co zwiększa troszkę wagę i cenę - jeśli kupujesz na metry). Natomiast to co zlinkowałeś będzie chyba zbyt wąskie do Twojej narty. pozdro Wiesiek
  10. 1. Nie wyobrażam sobie zrobienia tego, to musi być okute aluminium. Skąd weźmiesz i jak założysz ten profil? 2. Możesz za to bez problemu założyć okrągły klips Volkie (który odradzam) a także klips k2 (który wygląda sensowniej ale też może źle schodzić przy szybkim ściąganiu (tak sądzę) 3. To rozwiązanie do Dynafita (a może też Skitraba) więc i tak nie wchodzi w rachubę. Wydaje mi się to lepsze od oryginalnych (bądź na wzór oryginalnych - gruba gumka). Choć nie wiem jak z trwałością. W każdym razie widuje się to w schroniskach. Gdybym miał wybierać to system skitraba uznałbym za najlepszy. Ale... nigdy go nie używałem. Wolę ściąganie z tyłu (trzeba wpierw zatrzasnąć buta) - od razu mocna pozycja. Z dynafitem (a dokładniej bardzo podobna Pomoca) muszę czasem powalczyć, w grubych rękawicach. Wcale nie jest łatwo czasem go zdjąć. Dla odmiany rozwiązania z "lisim" ogonem jednak czasem spadają. No może poza BD (chyba Kohla ma też bardzo podobny) - ten za to ciut trudniej schodzi i się zakłada. Ale wydaje mi się, że tylko rozcięcia w nartach (czy z przodu czy z tyłu) gwarantują pancerne trzymanie foki na zaczepach. W sytuacji trawersu na stromym, przy nie trzymającej po 6-tej przepince foce, jest bezcenne. Z drugiej strony nie wiem po co robisz ten set. Teraz przód - moim zdaniem dobrze dobrana ramka jest najprostsza i wystarczająca. BD robi ciekawy uniwersalny przód (linka z regulowaną długością) - pasuje do wszystkiego. Ale zakładając, że fokę robisz do określonej narty to chyba nie ma sensu (wygląda na cięższe a na pewno dużo droższe). Ramkę jakąś zawsze się dobierze. Z tyłu jak pisałem bardzo dobrze mi się sprawdzały paski BD ale z tego co pamiętam to inni nie wystawiali im takich entuzjastycznych opinii. Zresztą bardzo to zależy od konstrukcji tyłu. Miałem jak dotąd 6 systemów i aż trzy (Volkie, Gecko, i ramka z gumką) były słabe. W każdym razie zbierz jeszcze jakieś inne opinie bo mocowanie fok to ważna sprawa. pozdro Wiesiek W sumie przećwiczyłem 6 systemów i aż trzy z nich były słabe (Volkie, Gecko, i ramka na gumce) tak, że zanim coś wybierzesz
  11. Skoro kupiłeś Volkie to odpada nam rozważanie co do wyższości dynafitowskiego/skitrabowego zapięcia z przodu/tyłu. Ramka na gumce zapinana z przodu to też już historia (po prawdzie najgorsze rozwiązanie). Teraz "firmowe" zapięcie Volkie (na tę dziurkę z przodu) - odradzam. Czyli zostało nam jedyne słuszne rozwiązanie - ramka z przodu i ogon z tyłu. Masz tutaj do wyboru parę firm (z tych co znam z autopsji): - BD - mnie się najlepiej trzyma/trzymało (mówię o tyłach, bo przód mam "zwykłą" sztywną ramkę) - contour - z tyłu biały plastikowy klips - sprawuje się też dobrze - zapięcia z Gekonów (nie polecam) a jeszcze takie zapięcia robi Pomoca, Coltex W tej chwili skłaniam się do opinii, że zestaw - ramka przód i ogon z tyłu jest najlepszy. Nie zdecydowałbym się na samo zapięcie z przodu bo już nie raz dzięki zaczepom udało ukończyć się trasę (kiedy foka doszczętnie zamokła). Pozdro Wiesiek
  12. Nie chodzi o kopiowanie tylko zaimplementowanie sprzedawanego gniazda (i raków) na inne buty. Tego żaden patent nie zabroni. Pozdro Wiesiek
  13. Po to aby track udostępnić innym lub włączyć go do kolejnej trasy. Najogólniej często jeżdżę różne fragmenty z których składam coś później. Jak się korzysta z ogólnie dostępnych edytorów to nie można wrzucić swoich śladów a jak napisałem sporo ścieżek nie jest zaznaczonych na mapach. Co do mnie to zawsze ciągnie mnie na bezdroża... Pozdro Wiesiek
  14. Wydaje mi się, że zakładanie będzie bardzo łatwe. Co do gniazda to w butach Dynafita jest podebranie pod to. Z innymi markami może być gorzej. Ale Arni pracuje aby dopasować to do Alienów. Ma jakieś pomysły więc zobaczymy. Pozdro Wiesiek
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...