Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. jodek1

    jodek1

    Użytkownik forum


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      1 012


  2. SB

    SB

    Moderator


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      7 967


  3. siluete

    siluete

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      312


  4. Piotr_67

    Piotr_67

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      2 318


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 08.05.2014 w Odpowiedzi

  1. za "Solisko Arena" z Fb info z dziś : Brzmi pięknie !!!! :laughing:
    7 punktów
  2. A ja wpierw jadę od Bystrej popatrzeć jak zieloni ze śmiechu umierają :tongue:
    4 punkty
  3. tylko '8'??? powiem wiecej!- stać nas na '10' osobowe! (a ja postoje spokojnie w kącie i poczekam na prawomocne pozwolenie na budowę..... )
    2 punkty
  4. a uda zaczynają się w d.... i to też mają......:tongue::biggrin:
    1 punkt
  5. No na Zicher pierunie :wink:
    1 punkt
  6. Codzienny raport z facebooka Jeszcze Ania w kinie była...
    1 punkt
  7. na co robią? w zimę słyszałem, że wyciąg ma być rozebrany i postawiony na nowo... a jak będzie to zobaczymy
    1 punkt
  8. Cześć A ja popatrzę sobie jak trasy przeniosą tą ilość osób. Ale będę sie bawił :) POzdro
    1 punkt
  9. Wracając (?) do tematu, kupisz sobie rower i zaczynają się problemy. Boisz się aby ci ktoś go nie podprowadził. To samo dotyczy samochodu, mieszkania.... Jadąc w autobusie uważasz aby cię nie okradli. Ale co tam, idziesz do roboty, zarabiasz kasę i... martwisz się aby bank nie zdarł z ciebie skóry, podatkobiorca wziął jak najmniej, ubezpieczyciel cię nie naciągnął. E, z robotą to dziś jest jeszcze inna sprawa, obawiasz się żeby ci ktoś świni nie podłożył i tej roboty nie zabrał. Przychodzisz do domu, patrzysz na żonę i..... Coś mi się wydaje że ten świat, nie tylko rowerowy, to ino wokół złodziejstwa się kręci. PS. do roweru mam linkę na kluczyk.
    1 punkt
  10. Witam.Jak już wspominałem w wątku „Kasprowy Wierch” sezon narciarski zakończyłem definitywnie w dniu 24.04.2014.Nie wstawiłem w nim żadnego video z powodu błyskawicznego wyjazdu na majówkę.Przez zupełny przypadek trafił się wyjazd zorganizowany do Rumunii.Wyjazd 28.04.2014 o godzinie 5.00 z Bytomia. Trasa przez Czechy, Słowację, Węgry Rumunia.Przewidywany przyjazd do miasta Deva 21.00. Niestety dwa poważne wypadki tirów (jeden na moście w Cieszynie, drugi przed Żyliną) spowodowały, że na miejscu byliśmy 24.15.Pierwszy dzień po śniadanku to:Zamek w miejscowości Hunadoara: Następnie przepiękna miejscowość Alba Iulia: Następnie miasto Sibiu: Dzień drugi to szlak z Sibiu do Bukaresztu tu zaliczyliśmy:Monastyr Cozia: Przejazd krętą drogą Karpat Południowych nad sztuczne jezioro Vidraru: Zamek Vlada Palownika w Poienari (w zasadzie jego ruiny) czyli osławionego Draculi do którego prowadzi 1480 schodów. Było co dylać. Sobór Curtrea de Arges. Dzień trzeci to zwiedzanie Bukaresztu: I na koniec przejazd na nocleg koło miejscowości Braszow. Jak się później okazało jest to miejscowość narciarska. Z okna hotelu widać było takie cuda. Dzień czwarty to wpierw zamek Peles: Zamek w Bran który Rumuni wykreowali jako zamek Drakuli choć nic wspólnego z nim w zasadzie nie ma: I jeszcze ciekawostka - jak stwierdził znajomy - "Wejścia do zamku Drakuli strzegą trzy zwinięte węże" :biggrin::biggrin::wink:Miasto Braszow: Dzień piąty i ostatni to wpierw niesamowity kościół warowny w Premjer (wpisany na listę Unesco World Heritage): Zwiedzanie miejscowości Sighisoara: O 15.30 dnia 3.05.2014 wyjazd do Polski. Na miejscu zameldowaliśmy się 4.05.2014 o godzinie 6.00.Majówka jak widać dość „intensywna”. Co do Rumunii do muszę powiedzieć, że się nie zawiodłem. Jest to piękny kraj o niesamowitych krajobrazach. Od totalnej równiny (Wołoszczyzna) do pięknych i wysokich Karpat.Na moje oko jest to kraj jeszcze dość „dziki” ale w dobrym tego słowa znaczeniu. Komunizm go na szczęście nie pokonał. Myślę, że jest to ciekawa alternatywa dla innych krajów europejskich.Jak wspomniałem widoki cudowne, a ceny nie wygórowane. Obiad w knajpie można było spokojnie zjeść za 7-12 lei (1lej = 0,95zł), dobre piwko lokalne to wydatek w sklepie 2,5zł, w knajpce 6-7zł.Noclegi w kwaterach prywatnych to koszt od 25zł. Problemem jest język. Niestety pomimo, że j. angielskim władam słabo to i tak lepiej od nich.Niestety w tak krótkim czasie wiele zobaczyć się nie dało. Ciekaw jestem jak wygląda wybrzeże Morza Czarnego czy delta Dunaju. No cóż może następnym razem.A może tam na narty?Pozdrawiam
    1 punkt
  11. No właśnie fragmentem tej trasy jechaliśmy pod zaporę (jezioro Vidraru) i zamek Poienari.Niestety jej dalsza część jest zamykana od października do maja ze względu na śnieg.Tu masz widok na ten kawałek którym jechaliśmy: Widoki są obłędne, a jadąc dalej jest podobno tylko wyżej i piękniej.Dodam, że jechaliśmy autobusem (14m długości) i dał radę.Pozdrawiam
    1 punkt
  12. Przecież w środku to wygląda jak rumuński burdel :-D Wysłane z mojego GT-I9505
    1 punkt
  13. Tina wieczorowo i nie porą Wysłane Tapatalkiem
    1 punkt
  14. Wyjechaliśmy w piątek około 13tej, zatrzymaliśmy się w Mikulovie żeby się przespać i o 6 rano wyruszyliśmy do Maso Corto. Dwoje dorosłych i dzieci 7 i 3 latka. Pogoda piękna, wprawdzie stanęliśmy na przełęczy Brennero w godzinnym korku, ale nie zepsuło nam to humorów. Po dotarciu do Bolzano mieliśmy spokojną chwilę na pastę we włoskim Bistro i mega zakupy w supermarkecie. Mi się zapalają oczy jak wchodzę do ich sklepów i zawsze popołudniami po nartach gotuję dla przyjemności:-) Po drodze mijamy miejscowość Merano-coś jak nasze górskie miejscowości sanatoryjne. Po pokonaniu 30 km bardzo krętej drogi docieramy na koniec świata czyli do miejscowości Kurzas gdzie śpimy w apartamentach Top Residence Kurz. Wieczorem dyrekcja hotelu pokazuje nam kilka slajdów, obrazujących ośrodek i częstuje gratisowym aperolem (mmmmmm...) Menedżerem hotelu jest Sepp Platzgummer, bardzo miły instruktor narciarstwa, z którym można wymienić narciarskie poglądy, pogadać o innych rejonach narciarstwa i o nartach blizzarda, które można w ośrodku testować. Wioska jest malutka, 4 hoteliki na krzyż, kilka barów apres ski, pizzeria (świetna pizza-polecamy, ceny około 8 euro za sztukę) i sklep z podstawowymi produktami spożywczymi. Dostępny jest też ski service i sklep narciarski. W naszych apartamentach jest możliwość nieodpłatnego zostawienia dzieci w mini przedszkolu, co będzie miało znaczenie dla rodziców, którzy chcą sobie sami szybciej pośmigać przez chwilę. Dziećmi opiekuje się Pani Hania, która w razie czego smsem poinformuje rodziców co dzieje się z dziećmi. Kolejka kursuje co pół godziny zaczynając od 9 tej i wwozi narciarzy w ciągu 6 minut z wysokości 2200 na 3200. Robi to wrażenie, niestety nie jest zbytnio komfortowe dla uszu:-))) Niestety kolejny ranek to mega rozczarowanie, sypie śnieg z deszczem na dole a na lodowcu totalna zawierucha, widoczność zerowa, śnieg po kolana. Nikt nie jeździ, wszyscy załamani bo nikt nie spodziewał się takiej pogody o tej porze roku. Kupiliśmy rodzinne skipassy na 6 dni i to był błąd, bo jeżdżenie było możliwe przez 3. My jednak nie chcemy uwierzyć, że jest tak źle i próbujemy cokolwiek porzeźbić, zostawiając dzieci pod opieką i wyjeżdżając na lodowiec. Jedziemy sami gondolką i pomimo bardzo złej widoczności próbujemy zjechać pierwszą trasą do pośredniego krzesła. Moja nowa slalomka nie daje kompletnie rady (a raczej to ja nie daję na niej rady...), zapadamy się bardzo, wszystko jest mokre i nieprzyjemne. Wciągamy się na górę i zjeżdżamy gondolą na dół, nie podejmując się zjazdu czarną schmugglerrinną. Trasa ta oznaczona jest jako czarna, ale w moim odczuciu tylko ostatnia jej część jest stroma. Dała radę bez problemu zjechać nią moja siedmiolatka. Trzeba przyznać jednak, że jest bardzo malownicza. Kolejny dzień jest taki sam, decydujemy się wyjechać z wioski i zwiedzić położone niecałe 40 km od Maso Merano. Miłe miasteczko, gdzie można pospacerować wzdłuż rzeki, zjeść tyrolskie specjały i zabić czas oczekiwania na lepszą pogodę. We wtorek ma być lepiej i rzeczywiście od rana świeci słońce. Jesteśmy pierwsi pod gondolą, na górze okazuje się, że jest świeżo wyratrakowane, twardo i śmigamy w pełnym słońcu. Na koniec dnia hotel funduje nam obiad w chacie Lazaun, na wysokości 2400 i zjazd po prawie 3,5 kilometrowym torze saneczkowym do apartamentów. Fajna atrakcja dla dzieci, chociaż i nam sprawiła frajdę. Następny dzień znowu brzydka pogoda, w nocy napadało mnóstwo śniegu i ratraki nie nadążają go ubijać. Ale nie to jest najgorsze, wyjeżdżając na górę kompletnie nic nie widać. Rozjaśniające gogle nic nie dają, nie ma kompletnie kontrastu i bardzo utrudnia to jeżdżenie. Czwartek i piątek już są ok, chociaż tak naprawdę to przez cały okres naszego pobytu pada śnieg. W dni kiedy jeździliśmy też padał, tylko popołudniami, do południa było słonecznie. W czwartek dodatkowo hotel funduje toast prosseco na tarasie hotelu Grawand na wysokości 3200. W sobotę wstajemy rano i o 6 wyruszamy, żeby dotrzeć do domu około 19tej. Pokonujemy 1340km. Maso Corto to fajny ośrodek, niestety nam pogoda spłatała ogromnego figla i nie mogliśmy w pełni docenić uroków lodowca Hochjoch. Trzeba jednak przyznać, że pomimo tego, że to był ostatni tydzień funkcjonowania ośrodka to miejscowy dokładali dużych starań, żebyśmy mogli jeździć w dobrych warunkach. Ratraki ratrakowały zaraz po zamknięciu wyciągów i od 5 rano do otwarcia. Na górze są dwie łatwe trasy przy długich orczykach, na których spokojnie mogą jeździć małe dzieci. Nasz 3letni syn właśnie w tym ośrodku nauczył się samodzielnej jazdy właśnie na orczyku. Ja jednak czuję niedosyt i planuję już Kronplatz w grudniu:-) Oby tym razem pogoda dopisała...
    1 punkt
  15. Honda to taki przykład, bo przy okazji tej marki mam akurat rozeznanie. Do swojego roweru też kiedyś dokupiłem amortyzator za 500zł. Rower kupiłem od Niemca za 150 DM, czyli taniej niż widelec. Ale Hondy nie są dla szybkich i wściekłych. Przykładem jestem ja, stateczny pan w odpowiednim już wieku. (Kurcze jak to zabrzmiało!):smile:
    1 punkt
  16. [video=youtube;T_lTNRs_9vc] [video=youtube;TENCkz13HOk]
    1 punkt
  17. Tutaj link do odpowiedniego watku o tym odcinku A1 na skyscrapercity: http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=542716&page=1071
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...