Przyszedł mi do głowy dym, jaki media zaczęły robić jakiś czas temu, jak to bardzo niebezpieczny jest kwas pruski w pestkach owoców i jak obowiązkowo należy je drylować przed włożeniem do słoika. A ja od małego uwielbiam domowe kompoty, szczególnie z czereśni, zawsze były robione z pestkami, potrafię na raz zjeść litrowy słoik, naturalnie pestki już wypluwam i nigdy mnie nawet głowa nie rozbolała. Raz żona przeraziła się kiedy zobaczyła ile zjadłem, chciała dzwonić po pogotowie - a tu nic, nadal musi się ze mną męczyć :biggrin:. Żeby się zatruć to trzeba by zjeść tego tyle, że się człowiekowi w brzuchu nie zmieści