Pa, pa
WZF - Dream Team
Wstawiłam oczywiście zdjęcia głównie z części alpejskiej, bo reszta zdjęć na forum narciarskim będzie nieciekawa, ale cała podróż była niezwykła i myślę, że co roku będziemy się wypuszczać z namiotem w Europę
Alpy latem też są piękne!
Maranello czyli Ferrari:
Prawie jak Audi:
Buziak z Loreto:
Nasze campingowe śniadanie czyli wczorajsza pizza na zimno, a na deser fragmenty pizzy bez dodatków ("księżyce") z Nutellą i dżemikiem - mniam!!!
Na wyspie Krk mieszkaliśmy na campingu tuż obok 2 Słowenek. Troszkę się zaprzyjaźniliśmy z Nimi i Panie ugotowały dla nas obiad ze słoweńskimi specjałami Było przepyszne! Mam przepisy Oczywiście rozmawialiśmy każde w swoim języku, bo polski i słoweński są niemal identyczne
Paznokcie pod kolor
...stroje też:
Stelvio:
Ten bazar widać z kamerki internetowej
Przepiękna droga w kierunku Bormio:
Sesja zdjęciowa naszego krążownika udekorowanego ślubnymi wstążeczkami:
Tonale - pierwszy raz tu byłam i cóż... te bloki całkowicie psują widok. Niesamowite jak łatwo popsuć Alpy.
Co do Wisły to na szczęście w sezonie zimowym przynajmniej jest nieco lepiej niż latem jesienią. W zeszłym roku we wrześniu po wycieczce na Baranią Górę musiałem przeczekać 1,5 h w knajpie koło Nowej Osady bo nie było sensu palić benzyny w korku. Zimą jednak rzadko kto przyjeżdża do Wisły na cały dzień. Rano jadą amatorzy sztruksu i po dwóch-trzech godzinach już wracają do domu. Potem rodziny z dziećmi. Około 15-17 często robi się luz na trasach i potem kolejna fala amatorów jazdy nocnej. Jakoś się to wszystko rozkłada. Co do Szczyrku to jestem pełen obaw tak jak Ty
Rzeczywiście pogoda dopisała, klimat na zawodach również. Udało się ukończyć zawody bez strat na ciele a jedynie z niewielkimi w sprzęcie - urwany łańcuch na ostatnim oes-ie trochę mi popsuł wynik
Ścieżki zacne- szczerze zazdroszczę Wam takich fajnych miejsc na jazdę rowerami -można się naprawdę pobawić. W końcu nie trzeba bedzię jeździć do Czech i w czeskich barach koron zostawiać. Przydałoby się jeszcze w Szczyrku reaktywować tamtejsze trasy rowerowe co by nie piłować ciągle na rowerze dosyć obleganego przez pieszych turystów "czerwonego" do Buczkowic
Przez pierwsze dni te wytyczone ścieżki będą troszeczkę zapchane rowerzystami którzy nie do końca są przygotowani na takie traski - w niedzielę na twisterze działy się istne cyrki - ludzie bez kasków, na rowerach miejskich, z pieskami itd. Było sporo wypadków na szczęście niegroźnych.
Szacunek to spore nadużycie jednak wyśmiewanie się z kogoś że ma siako na taką firmę również podchodzi pod obraz politowania z powodu zazdrości, bo nic innego tego nie tłumaczy. A tłumaczenie że jeżdżą Ci co nie umieją? To też między bajki można wsadzić. Drogie wdzianko czy sprzęt o niczym więcej nie świadczy jak tylko o tym że ktos ma więcej gotówki w kieszeni!!! Więcej obiektywizmu koledzy, bo mógłbym nie jedno napisać co ja widzę na stoku. Tylko ja plotkami-pudelkami stokowymi się nie zajmuje:) Każdy ma to co chce i jeździ jak umie
A może wersja MAX... pokazałem to Richterowi to się tylko uśmiechnął znacząco.. i powiedział.. Eech....
Oczywiście najpierw trzeba by kupić kałacha i wytępić ekoszkodników.