Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. johnny_narciarz

    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      8 428


  2. JurekByd

    JurekByd

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      889


  3. Annaa

    Annaa

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      730


  4. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      7 223


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 31.08.2019 w Odpowiedzi

  1. Trochę wschodu objechałem podczas Piękny Wschód 510 i w tym roku podczas Pierścienia Tysiąca Jezior 610. Trzecia część na pewno będzie łatwiejsza, ale i tak da nam popalić! Zdjęć wiele nie robiłem, bo się uwijalem...
    2 punkty
  2. Dziękujemy Marcel 😥😥😥 Szkoda, że już go nie zobaczymy jak walczy 😕 Marcel Hirscher zakończył swoją karierę sportową 🙄
    1 punkt
  3. W sobotę rusza MRDP. Ze Świeradowa do Przemyśla pojedzie Nasz serdeczny Kolega @johnny_narciarz, wspieramy go i trzymamy kciuki
    1 punkt
  4. To nie jest TSC tylko tańsza okrojona wersja głównie ośrodków wokół Innsbrucka , niestety tylko dla Tyrolczyków....a cena dobra - 488 e za dorosłego i tylko 66 e za dziecko - i do tego obejmuje również lato ( 365 dni w roku ) , baseny , nocne jazdy itd.
    1 punkt
  5. O kurcze co tu się wyprawia 😮 Maćku wielkie gratulacje,szacuneczek
    1 punkt
  6. Wszystko dosłownie ,tylko poza sezonem
    1 punkt
  7. Jest - https://www.freizeitticket.at/mein-ticket/ ale nas dyskryminują niestety .....
    1 punkt
  8. Serdecznie wszystkim dziękuję za kibicowanie, a @marionen i @Annaa za królewskie ugoszczenie i dostarczenie mnie na start - jesteście wspaniali! To był zdecydowanie najtrudniejszy maraton, w którym wziąłem udział. Zupełnie inna liga niż wszystko, co przejechałem dotychczas. Niemal non stop góra - dół, gdzie nachylenie w okolicach 20% było czymś normalnym! Chyba najtrudniejsza próba był podjazd pod jakiś hotel na Podhalu, większość tam wymiekla i prowadziła rower. Ja to wziąłem na raz i wyjechałem, ale serce miło biło chyba 200 na minutę! Myślę, że tam może być nawet 30%! Swoją drogą podjechałem wszystko bez zsiadania z roweru. Pogoga w dumie odpisała, ale w Cieszynie zlapala mnie mocna burza. Sciana deszczu! Przeczekalem, a następnie dojechałem do Ustronia, gdzie postanowiłem wziąć nocleg. Dobra decyzja, choć już się niebo rozjasnialo. Ale 3 noce bez snu nie obskocze. Ruszylem 4 rano, przespalem moze 3 godz.,ale tresciwie! Podjazdy w okolicach Istebnej moga zniszczyć, ale widoki z rana super! Wiedziałem,że burze w rejonie Podbeskidzia i Podhala na pewno będą, więc szybko chciałem opuścić te rejony, mimo widoków. Udało się jedną burze przeczekać pod wiatą i myślałem, że już dalej na sucho. Niestety w okolicy Głodówki złapał mnie deszcz, choć raczej nie groźny. Chyba miałem sporo szczęścia, bo co chwila wjeżdżalem w miejsca, gdzie dosłownie przed chwilą musiało padać! Jeszcze w Pieninach mocna nocna harowa i wreszcie troche płaskiego, lub kazdy w dół. Ale i tu czasem trafił się "niewinny" podjazd 19%. Powoli wjezdzalem w Bieszczady, gdzie znalezienie choćby czynnego sklepu spozywczego jest wyzwaniem. Raz zlekceważylem problem i za to zapłaciłem... Na głośnym żołądku trudno robić kolejne podjazdy. Ale za to ta cisza... Bieszczady to idealny teren na rower! Asfalty idealne! Rzadko zdarzają się źle i raczej to niewielki procent, do tego kompletny brak ruchu samochodowego. Często jeździłem całą szerokością drogi... Niestety temperatury dawały się we znaki i na jakieś 30 km przed Ustrzykami Górnymi miałem mocny kryzys. Ale co się dziwić, kiedy od 6 rano zjadłem 3 bułki z serem, a dochodziła już 16! Na szczęście w Cisnej trafiam na ekstra knajpe i zjadłem wielki obiad - placek po bieszczadzku. To mi dało nie małego powera i znowu sprawnie się wspinalem do Ustrzyk G. Udało się za dnia, choć byłem tam później niż chciałem. Czas jechać do Przemyśla. Jak ktoś myśli, że to już koniec najgorszego, to się może zdziwić! Sam dojazd do Ustrzyk Dolnych może zniszczyć! A to tylko część trasy. Dalej kierunek Arłamów i kolejne 6 tresciwych podjazdów, zanim dojedziemy do Przemyśla. Ale i w końcówce drobne górki były... W końcu meta! Czas lepszy niz zakladalem: 85:49. Od razu mam kwalifikacje do pelnej petli MRDP! Trzeba bylo sie zmiescic w 96 godzinach. Pierwsza noc jechałem, druga spalem ok 3 godz.,trzecią jechałem, czwartą dojechałem do mety o 1:49. Było ciężko, ale cel osiągnięty! Poszło lepiej niż zakładałem. Tyle teraz, powoli wracam do świata żywych... Pozdrawiam.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...