Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 09.08.2020 w Wpisy na blogu
-
Sobota - chyba najgorętszy dzień tego roku. W prognozach +35 stopni, co tu robić w taki dzień? Nad morze? Nieee - na pewno będą tłumy ludzi i ogromne korki na S3. Nad jezioro? Ale dokąd? Te w pobliżu Szczecina czy Stargardu na pewno będą również bardzo oblegane, albo ostatnio zakwitły. Meklemburgia? Niestety nie da rady - wciąż obowiązuje zakaz jednodniowych wjazdów turystycznych. Gdzieś dalej? Ale dokąd? Mamy więc do wyboru godzinę drogi gdzieś za Gryfino albo w stronę Ińska, albo ... Brandenburgia ! Ale tak leżeć plackiem cały dzień w jednym miejscu? Nuuuda! To może rower? Dobra - to wymyślamy trasę taką, żeby było sporo wody i lasu i też nie za długą, bo ma być rekreacyjnie. Padło na pobliskie Prenzlau i pętlę wokół Jezior Wkrzańskich (Unteruckersee i Oberuckersee), a że to tylko 50 km to jeszcze dokręciliśmy dodatkową pętlę w kierunku południowym. Skład ekipy - Darek, nasza sąsiadka Monika i ja. Auto zostawiamy w Prenzlau i ruszamy rundką wzdłuż Unteruckersee. Gotycka panorama Prenzlau: Nasza trasa na sporym odcinku pokrywała się z długodystansowym szlakiem Berlin-Uznam, o czym informowały różne pomysłowe instalacje: Szlak prowadzi tutaj asfaltową DDR-ką, pnąc się w górę i w dół. Nagrodą są widoki na taflę jeziora i sielskie krajobrazy. Około południa dojeżdżamy do południowego skraju drugiego z jezior - Oberuckersee. Czas na odpoczynek i orzeźwiającą kąpiel w cudownie przejrzystej i chłodnej wodzie! Dalej - od Stegelitz - jedziemy niestety szosą. Docieramy do węzła tras: Ruch jest niestety bardzo duży i straszna patelnia. Zjeżdżamy na chwilkę w boczną drogę, bo ... no sorry, taki mamy klimat : Po siedmiu uciążliwych kilometrach szosą docieramy do Temmen i zjeżdżamy w boczną drogę. tutaj też jest ładne jezioro: Droga jest miejscami brukowana, miejscami szutrowa a miejscami gruntowa. W mijanych wioskach czas jakby się zatrzymał: A przy leśnym dukcie obelisk ku pamięci 30 nieznanych, młodych żołnierzy, którzy zginęli tu kilka dni przed zakończeniem wojny: Jedziemy przez lasy i pola: W takim upale naprawdę nie jest to bułka z masłem. Pijemy litrami, na skórze zaschnięta sól - należy nam się odpoczynek i wzmocnienie. Z ulgą zaglądamy do ogrodowego bistro pani Doritis w Stegelitz, która ugościła nas - a jakże - smakowitym bratwurstem z sałatką kartoflaną i kuflem zimnego Berlinera! No, teraz możemy jechać dalej! Jedziemy wschodnią stroną jezior, znów - góra-dół. Krajobraz po żniwach. Kilka kilometrów przed Prenzlau znów wskakujemy do jeziora, aby rozkoszować się cudowną, wieczorną kąpielą po długim i gorącym dniu. Gdy dojeżdżamy do miasteczka, słońce powoli chyli się ku zachodowi. Za nami ponad 76 km w poziomie i 512 m w pionie w tropikalnych temperaturach.1 punkt
-
Orla Perć - najtrudniejszy, tatrzański szlak pokonany przez nas w całości, wczoraj z Palenicy Białczańskiej przez Dolinę Pięciu Stawów Polskich. Jak było? Hardkorowo (łańcuchy, klamry, drabinki) i pięknie! Na początku fantastyczny wodospad Siklawica, Stawy Polskie, potem kosmiczne widoki, wspinanie po skałach, a na końcu nawet wyszła do nas Kozica zapozować do zdjęcia. Całość trasy zajęła nam 15 godzin, dostaliśmy nieźle w kość, ale wróciliśmy na dół szczęśliwi. Na trasie zaliczone: Zawrat (przełęcz) 2159 m npm Mały Kozi Wierch 2228 m npm Zmarzłe Czuby 2189 m npm Zmarzła Przełęcz 2123 m npm Kozia Przełęcz 2126 m npm Zamarła Turnia 2179 m npm Kozie Czuby 2263 m npm Kozia Przełęcz Wyżna 2240 m npm Kozi Wierch 2291 m npm Przełączka nad Buczynową Dolinką 2225 m npm Zadnia Sieczkowa Przełączka 2194 m npm Zadni Granat 2240 m npm Pośredni Granat 2234 m npm Skrajny Granat 2225 m npm Graniacka Przełęcz 2145 m npm Orla Baszta 2177 m npm Przełęcz Nowickiego 2105 m npm Wielka Buczynowa Turnia (przy szczycie) 2184 m npm Mała Buczynowa 2172 m npm Krzyżne (przełęcz) 2112 m npm Kultowe miejsce, jedno z najpiękniejszych miejsc w Polsce. I co?... ponad 80 zdjęć w fotorelacji 😮 Mapka wyprawy: I lecimy... Poranek: Zbliżamy się do siklawicy - piękne kwiaty dookoła! Wodospad: Marboru Paula Wielki Staw Polski: Nasz cel w oddali... Jaszczur Pewnie jakiś chroniony Ptaszydła się nie bał Cudnie!!! Tam idziemy... Potok: Widok w stronę Tatr Słowackich, na dole Czarny Staw Polski: Idziemy na Zawrat... w tle Świnica: Chwila przerwy: Wejście na Zawrat od Murowańca: Zawrat... ...widziany z góry: No to zaczynamy Orlą Perć: W oddali ludzie na Kościelcu (byliśmy ) No i się zaczyna... Zmarzły Staw Gąsienicowy: Łańcuchy... Na pionowej drabince: Któraś z Przełęczy... ZSG z bliska: Czerwony szlak... Paula wędrowniczka Kozi Wierch: Na szczycie... ...na Kozim jestem i ja Lecimy dalej... Coraz ciekawiej: Walka!!! Panorama: Kasprowy Wierch: Granaty: Gdzieś tam Rysy... Raz w górę, raz w dół Poleciał na Szpiglasową Przełęcz Orla z Granatu Skrajny: Na dole Zakopane Idziemy dalej... Oswojona z trudnościami Radość Potęga gór! Niczym w Dolomitach: Wspinamy się dalej... Kolejny szczyt zaliczony: Dolina 5 Stawów Polskich...również z widokiem na Siklawę Powoli kończymy szlak... Krzyżne: Schronisko w D5SP: Modelka na szlaku żółtym, na zejściu do D5SP: I jeszcze raz: Kończymy naszą wędrówkę... ...w bonusie kilka fotosów z GoPro 8 Czerwony, orli... Selfik Mały wspinacz I jeszcze raz Gdzieś na zejściu... Cudnie!!!! To miejsce ma jakąś nazwę? Osławiona drabinka... Klamerki Drabinka z oddali - kolejni wędrowcy na szlaku: Można godzinami patrzeć... Z cyklu marboru na trakcie I kolejne... Magicznie!!! Atak szczytowy I walczymy dalej... Dla takich widoków... ...i szczytów! Warto zmęczyć nogi!!! Miny, bomby...jak to było? Osławiony krok na Orlej... można obejść No to w górę... ...w bok... ...po czym znowu w górę ...zejście, wejście i tak bardzo długo i fajnie!!! Można się napatrzeć? Nie... Koniec Orlej Perci I co można by rzec w podsumowaniu tej wyprawy?... NOGI BOLO Pozdrawiamy marboru i Paula1 punkt







