Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 17.12.2021 w Komentarze w blogu
-
5 punktów
-
Wczoraj zachmurzenie. Ale nie takie, które istotnie utrudnia jeżdżenie, tylko takie, które zmniejsza kontrast i powoduje, że trzeba bardziej uważać na nieznanym sobie terenie. Z uwagi na to brak zdjęć, za to dzisiaj:... Seceda. Trudno nie wpaść pod tę górę jeśli mieszka się kawałek od niej, zwłaszcza, że było się u niej w gościach latem😀. Zgodnie z tym co pisał @laryzbyszkobyło słońce i było południowotyrolskie jedzenie (poza włoskim😀). Na ten masyw można się dostać zasadniczo na dwa sposoby. Pierwszy to dwusekcyjna gondola (pierwsza sekcja gondola typu diamond 10-osobowa i potem przesiadka do dużego funifora na samą górę 2518 m. n.p.m.). Start w Ortisei. Jeżeli ktoś mieszka w tym miejscu to ma jeszcze do dyspozycji Alpe di Siusi. Jeżeli natomiast ktoś chciałby po przedpołudniowym hasaniu na Fermedzie, czy La Longii na Secedzie doznać niebieskich rozkoszy łatwych tras, to spod dolnej stacji gondoli na Secedę wychodzą ruchome chodniki (takie jak na lotniskach) i później zostaje około 10 minutowy marsz pod stacje gondoli na Alpe di Siusi i już. Drugą możliwością transportu jest podziemny wagonik z Santa Caterina, którego dolna stacja mieści się tuż przy wybiegu Saslonga (w cenie skipassu). Górna jego stacja (plan da Tieja) przylega do dolnej stacji gondoli Col Raiser, dzięki której osiągamy szczyt o tej samej nazwie 2103 m. n.p.m. W tle Saslong, zawody PŚ za kilka dni: Możemy zjechać w dół do dolnej stacji trasą czerwono/niebieską, albo krótką przecinką dostać się do krzesła Fermeda, które obsługuje dwa, łączące się ze sobą w połowie warianty Fermeda V1 i V2. Długo, szeroko, o tej porze roku pusto, odpowiednio stromo. Fantastyczne miejsce do narciarstwa: Jak zwykle w tej części świata nie można narzekać na brak barów, knajpek, rifugio itd. Latem gościliśmy w Huette Daniel. Leży również w zimowej scenerii koło trasy, a więc nie można nie odwiedzić: W tle Sassolungo i Gruppo di Sella: Z góry Fermedy krótki łącznik do górnej stacji dużej gondoli z Ortisei i znowu widoki, od których robi się gorąco: Pozostaje już tylko (AŻ!!!) La Longia. Najdłuższa trasa zjazdowa Dolomitów- 10,5 km. Czerwona, przy czym bez przesady, są wypłaszczenia, jak i są krótkie ścianki. Całość smakowita jak jedzenie, które przed pół godziną zjedliśmy. Otóż nie mam żadnego swojego zdjęcia z tej trasy. Dlatego, że żal było się zatrzymywać. Korzystałem z niewielkiej ilości narciarzy i nie zrobiłem przystanku. Byłem pewien, że moje towarzystwo nie odpuści wykonania dokumentacji zdjęciowej, tymczasem na okazało się, że cały czas siedzieli mi na ogonie. Też było im żal stracić choćby ułamka tej przyjemności. Polecam z całego serca. W sumie mógłbym zrobić tę trasę 4-5 razy od rana i iść do domu wyjeżdżony po sufit. Ośrodek nadaje się do jednodniowej eksploracji dla narciarskich wojażerów. Ale jeżeli mówimy o treningu pod gigant... to zupełnie inna bajka. A jeżeli ktoś planuje występ w Gardenissimie, czyli najdłuższym gigancie z samej góry Fermedy do dolnej stacji Col Raiser- 6 kilometrów, to tym bardziej. pozdrawiam Waldek2 punkty
-
@waldek71 świetna fotorelacja - dużo pożytecznych informacji i piękne zdjęcia. Doskonale się czyta 👌1 punkt
-
Z Santa Cristiny dojazd do Ortisei (gondola na Secedę albo na Alpe di Siusi) samochodem 5 minut (diesel nie zdąży się dobrze rozgrzać), ski-busem 15 minut. Dojazd skibusem do Selvy pod krzesło Costabella (wjazd na pomarańczowy obrót sellarondy) 20 minut, do Ciampoinoi (wjazd "zielony") 18 minut. Teoretycznie samochodem z Santa Cristiny z ValGardeny do Alta Badii (Corvara) albo do Val di Fassa (Campitello) zajęłoby to jakieś 45 minut do godziny. Przy czym po to się mieszka blisko SellaRondy żeby jej używać jako środek transportu. Do Val di Fiemme (Obereggen, Alpe Cermis) nie ma sensu się stąd pchać. Przez Sellarondę można spokojnie eksplorować (poza samymi jej wierzchołłkami) Val di Fassa (Ciampac, od biedy Catinaccio), okolice Arabby za przełęczą Padon, Alta Badię co juz pisałem (niestety duża część przełęczy Falzarego jeszcze nie otwarta). Ogólnie życia nie starczy żeby wszystko zobaczyć i przejeździć.1 punkt
-
Nie zapędziłem się do 5 Torri, bo trasa z Falzarego do Armentaroli zamknięta. Natomiast gondola do Pocol z 5 Torri miała być otwarta 27. listopada. wg serwisu DolomitiSuperski nie jest uruchomiona. Co się tyczy spraw epidemicznych. Zakrycie twarzy jest obligatoryjne w środkach transportu, w tym gondolach. Te sprawy są ewidentnie pilnowane. Zakrycie twarzy to maska FFP2 w teorii raczej. Około połowa ma FFP2, niektórzy mają zwykłe chirurgiczne, inni mają maseczki z rozmaitych tkanin (pewnie bez atestów). Sprawa kominów jest dyskusyjna. Sam widziałem takie przypadki, ale 2 tygodnie temu w MasoCorto byłem świadkiem sytuacji, gdy ktoś w kominie został poproszony o założenie właściwej maseczki. Dzisiaj w skibusie kilkoro Włochów zostało wyproszonych z autobusu za brak właściwych, było ostro, głośno i dobitnie. Dzisiaj morale ekipy mi spadło i skończyliśmy po 15.00😀. Zadecydował zjazd z Dantercepies do Selvy. O tej porze miejscami bardzo twardo, drobna ilość odsypów, trochę w cieniu, miejscami trochę wąsko. SellaRonda sprawdzona do passo Campolongo i reszta czasu w AltaBadia. Rano warunki super, dopiero po 14.00 w okolicach Boe pojawiły się nierówności. Na mniej uczęszczanych trasach twardo i równo aż do końca. Jeszcze a'propos codziennej walidacji skipassów. Aplikacja DolomitiSuperski ma dwie opcję: skanowanie zapisanego w zdjęciach QR lub skanowanie wydruku. Tę czynność trzeba powtarzać codziennie rano od godziny 6:00. Rano zeskanowałem swój QR z wydruku, aplikacja na zielono uaktywniła skipass i pojechaliśmy. Na Costabelli w Selvie bramka mnie puściła, ale do gondoli Dantercepies już nie. Zainteresował się mną pan techniczny. Pokazałem mu jak apka czyta zapisany QR w zdjęciach, po czym zamigała na czerwono. Tę czynność powtórzyłem kilka razy i to samo. Pan zasugerował usunąć z apki karnet i wpisać go ponownie. Tak zrobiłem i znowu apka świeciła na czwerwono. Poszedłem do kasy i tam w ciągu 20 milisekund sczytano mój QR i mogłem wejść. Wynika z tego, że mechanizm skanowania QR w aplikacji DS jest chyba nie do końca dopracowany. Rada jest taka, żeby mieć QR w zdjęciach w komórce bez żadnych obwódek, tylko kod i żeby w kieszeni mieć papierowy dokument z wydrukiem. Potem już tylko czysta przyjemność: Pozdrawiam Waldek1 punkt
-
Udało się rozpocząć sezon również na zjazdówkach. Gondola w Świeradowie już działa po wczorajszej awarii napędu. Ponoć wczoraj stanęła na pół godziny ok. 13.00, aby ruszyć tylko w celu ewakuacji pasażerów. Kupiliśmy z Darkiem skipass na 3 godziny. 85 zł (cena w niskim sezonie), do tego płatny parking, nawet WC tej zimy płatne . Temperatura +3 na dole, +1 na górze i niskie chmury spowijające w 2/3 Stóg Izerski, więc widoczność słaba.. Ale warunki na trasie bez zarzutu - rano twardo, jeszcze przymarznięte. Z czasem stok puścił, ale ponieważ ludzi nie było zbyt wiele, to lekkie odsypy zaczęły się pojawiać dopiero koło południa. Jazda góra-dół, obróciliśmy dziesięć razy. Zdjęć dużo nie robiłam - kilka wrzuciłam do wątku z aktualnymi warunkami narciarskimi, więc tutaj parę innych: W powrotnej drodze zajechaliśmy jeszcze do Jeleniej Góry kupić i zamontować wiązania do starych biegówek Darka, które będą nam służyć jako żwirówki do latania koło domu. Pod warunkiem, że znów spadnie śnieg. I tego sobie życzmy!1 punkt







