Narty - skionline.pl
Jump to content

waldek71

Registered VIP Users
  • Posts

    380
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    8

waldek71 last won the day on November 12 2021

waldek71 had the most liked content!

About waldek71

  • Birthday June 25

Personal Information

  • Imię
    Waldemar
  • Miejscowość
    Opole

Ski equipment

  • Narty marka
    Fischer RC4 WC SC, Fischer RC4 WC RC, Elan SCX, Nordica Fire Arrow
  • Buty marka
    Tecnica MACH1
  • Gogle
    Smith

Skills

  • Poziom umiejętności
    6
  • Dni na nartach
    42

Recent Profile Visitors

2,658 profile views

waldek71's Achievements

Średnio zaawansowany

Średnio zaawansowany (3/6)

709

Reputation

  1. O, to dobra wiadomość. Ostatni raz jeździłem tam na początku 2020 roku. W tym sezonie przejeżdżając pod wyciągiem widziałem żółte krzesła, takie jak dawniej, myślałem, że zostało po staremu. Catinaccio, napisałem wyżej, to nie jest ośrodek tak dobry, jak widoki, których można tam doświadczyć. Po chwili refleksji jednak, musze oddać prawdę, że jest tam trasa Thöni biegnąca na sam dół gondoli w Vigo. Tylko pod koniec dnia zwykle jest zdegradowana i miejscami wąska. Jest również trasa Alberto Tomby, czarna, ale króciutka. Natomiast podtrzymuję opinię na temat słabej trasy pod wyciągiem do Pera. Widoki ze starego krzesła: Baita Pra Martin, szczerze polecam:
  2. https://www.bergfex.pl/drei-zinnen-dolomiten/videos/9986/
  3. Z Campitello bez dojazdów jest tylko wjazd gondolą na Col Rodella , gdzie ląduje się już na Sellarondzie. Jest tam głównie czerwono. Można podjechać na Belvedere, gdzie jest dużo różnego jeżdżenia, albo jeszcze dalej do Arabby, ale tam raczej dominuje AC Milan, czyli czerwono i czarno. Można podjechać do Val Gardeny w okolice Comici i okolicznych krzeseł i tam dobrze pojeździć. Natomiast samochodem można podjechać do Canazei i stamtąd wciągnąć się na Belvedere. Można podjechać do Pozza di Fassa i objeździc Ciampac, ale to raczej dla dobrze i bardzo dobrze jeżdżących. Obok Pozza jest Pera, skąd można wjechać strasznie wolnym krzesłem do Catinaccio- widoki wspaniałe, narciarsko raczej nie. Trochę dalej jest Carezza, Alpe Lusia, SanPellegrino, Latemar i AlpeCermis. Wszystkie te ośrodki godne polecenia. Jeżeli grupa nie jest nastawiona na wyczyn i ważną sprawą jest Sellaronda, to z tego punktu widzenia optymalne jest mieszkanie w Alta Badia i jeżdżenie w AltaBadia Plus wycieczki na SellaRondę. Jeżeli zależy Wam do dostępie do infrastruktury wyciągowej bez auta czy skibusu to w grę wchodzą: Colfosco, Corvara, LaVilla, SanCassiano, przełęcz Campolongo. Wchodzi też w rachubę Badia (trochę więcej wyciągów do Sellarondy). Jeżeli dopuszczacie samochód i skibusy, to: n.p.: LaVal, Antermoia. Dalej za to taniej, podobny standard mieszkania w LaVal i Corvarze w tym ostatnim znacząco droższy. Przykładowy dojazd z Badia (na nartach) do dolnej stacji gondoli Boe (50-60 minut). Można oczywiście dojeżdżać do AltaBadia z każdego zakąta SellaRondy n.p.: z parkingu Canazei do AltaBadia (restauracja Bec de Roces nad Passo Campolongo) to ok. 40 minut nieleniwej jazdy. Ale prawdę mówiąc jak na pierwszy raz, to wszędzie jest dobrze. Chociaż Arabbę zostawiłbym na koniec z uwagi na skalę trudności zjazdów.
  4. Jestem tu niedaleko w Völs am Schlern. Wczoraj zanotowano rekord temperatury w stacji pomiarowej na lodowcu: +10 stopni. Pięć ofiar śmiertelnych, osiem rannych (dwie ciężko)- informacje na 17:50. W tut. mediach elektronicznych dużo szumu informacyjnego. Na razie wiadomo, że zeszła lawina.
  5. Marmolada kurczy się dramatycznie. W ciągu ostatnich 100 lat o 50%, a między 2021, a 2020 cofnęła się o 6 metrów. Nie mogę znaleźć artykułu, który czytałem rok temu, a w którym podano datę całkowitego zniknięcia Marmolady; miałoby to być około 2050 roku. Zgroza. https://greenreport.it/news/clima/la-regina-delle-dolomiti-si-sta-sciogliendo-il-ghiacciaio-della-marmolada-ridotto-del-90/
  6. Miło, że jest miejsce gdzie można symbolicznie zamknąć sezon i podzielić się z innymi. Dla mnie już się skończył, ponieważ jednak trzeba być trochę w pracy. Poza tym sezon biegów ulicznych już na dobre się rozpoczął, więc trzeba więcej i trochę inaczej biegać, niż zimą; na biegi trzeba też dojechać, tam zwykle nocować itd. Z żalem przystępuję zatem do zabezpieczenia nart na okres letni. Natomiast sezon był bardzo dobry. 42 dni na śniegu. Początek 22. października (Kitz), koniec 26. marzec Andalo. 35 dni w warunkach alpejskich. Najważniejszym jednak było pierwszych w moim życiu 10 dni na bramkach. Szkoła życia i budowanie techniki. Teraz wiem co chciałbym robić w przyszłym sezonie... czyli dokładnie to, co w poprzednim tylko więcej tyczek. Z uwagi na powyższe drugą połowę sezonu spędziłem na GS i master. Jeszcze rok temu brzmiałoby to jak wiadomość z kosmosu. Jest to o tyle abstrakcyjne, bo na tym forum jakieś półtora roku temu napisałem w trakcie jakieś dyskusji, ze technikę użytkową mam jaką mam i to mi wystarcza, i tak mogę jeździć do końca życia... Z planów turowych nic nie wyszło. Twarde nawierzchnie na razie rządzą i niespecjalnie są widoki na zmianę trendu. Odkryciem jest dla mnie nocna jazda w Koprivnej w Czechach, gdzie byłem pięć razy. Nie będę się rozpisywał dlaczego. Te osoby, które wiedzą to wiedzą. Inni będą mieli okazję do sprawdzenia. Za skierowanie mojej uwagi na tą trasę (w zasadzie dwie) podziękować pragnę ponownie @sstar. To był strzał w dziesiątkę. Pozdrawiam
  7. Też jestem amatorem i nie mam pewności, czy moje przypuszczenia są właściwe. Na RTM 78 jeździłem jeden dzień w dobrze znanym mi ośrodku po nocnym opadzie i w jego trakcie. Była zabawa i jeździło się super, ale znałem dobrze trasy. Nie mam z nimi doświadczeń w twardych warunkach. To narty raczej z segmentu AM, więc nie będziesz na nich jeździł agresywnie i szybko, bo nie są do tego. Ale do doskonalenia techniki owszem. Poza tym z uwagi na nieprzesadną szerokość pod butem charakterystyczną dla AM, ta narta może nawet być traktowana jak uniwersalna (jeżeli należysz do tej grupy, która istnienie takiej narty dopuszcza; ja raczej nie).
  8. Ja dzisiaj Marmolada. O godz. 10.40 trasa praktycznie pusta i równa. Na samej SR ludzi już dużo. Jaki ruch na AlpeLusia? Jeżeli nie pojadę jutro na Lagazuoi, to albo ruszam do SanPe, albo Alpe Cermis.
  9. Do przyszłej niedzieli słońce... we Włoszech.
  10. Koprivna dzisiaj wieczorem. Ludzi bardzo mało (mniej było tylko tydzień temu jak lał deszcz). Na początku miękko, ale cały czas równo. Potem zrobiło się zimniej (do ok. -2 st. C) i zrobiło się bardziej twardo (wtedy doceniłem, że zabrałem gigantki). Cały czas równiutko, śnieg na górze pomimo to trochę hamujący, na dole cukier. Kolejek do krzesła nie było, ruch na bieżąco.
  11. Tez stawiam na AlpeLusia. Tam jest wszystko, co może interesować każdego narciarza. Długie niebieskie i szerokie, czerwone urozmaicone oraz czarne (w zasadzie jedna z nich, po której mam tętno z sufitu i bolące, rozdygotane uda, ale WARTO).
  12. Cena jest taka sama. Kupno w necie ułatwia wiele rzeczy, ale... W styczniu w Campitello próbowałem odebrać bilet w takim automacie na podstawie QR po zakupie w internecie. Były problemy, w efekcie i tak odstałem swoje w kolejce do kasy. Pan w kasie nie wyglądał na specjalnie zdziwionego tym faktem.
  13. Pozdrawiam🙂. Jaki plan?
  14. Jeżeli będzie wiało, to SellaRonda będzie zamknięta, głównie wyciągi w Arabbie i Sas Bece koło Passo Pordoi (są najwyżej). Piszę o SellaRondzie, bo dzięki niej można dość szybko przemieszczać się po wielu ośrodkach. Na przełomie stycznia i lutego byłem w ValdiFassa, gdy wiał fen. Przez trzy dni wiało konkretnie, ale zamknięte były tylko niektóre wyciągi (j/w). Poza tym wszystko było otwarte. Pytanie czy będzie wiało aż tak, że będą zamykać. Ale jeżeli będzie faktycznie mocno, to ciężko stwierdzić. Jakieś trzy lata temu podczas ostrego wiania, jednego dnia było zamknięte całe ValdiFassa i ValdiFiemme (SanPe, Moena, Latemar, Cermis, Ciampac) i wszyscy zwalili się do Catinaccio, które jako jedyne było otwarte. Ośrodek sam z siebie niewielki plus ci wszyscy goście... jak w Szczyrku w niedzielę. Ośrodki maja aplikacje, Dolomitisuperski tez ma swoją. Szukaj tam informacji jaka będzie siła wiatru. Mieszkając w SMdC najbliżej masz SanPellegrino i AlpeLusia. To nie powinny być miejsca szczególnie wrażliwe na wiatr, chociaż wjazd funiforem na ColMargherita bywa kapryśny.
  15. Kolej rzeczy ustala się chyba sama w ciągu życia, w miarę postępów technicznych, objeżdżenia i nabywania świadomości, albo jak kto woli ogarnięcia narciarskiego. Przynajmniej w grupie amatorów. Przez pierwsze lata jeździłem na tym, co można było kupić w PL, ew. na tym co się przywoziło przypadkowo z zagranicy. Potem już w dojrzałym wieku kupiłem SL i katowałem się nimi przez 10 lat. Dopiero potem odkryłem, to co każde dziecko uczące się jeździć na nartach wie, że długa narta z większym radiusem to inny świat, a i nauka na niej układa pewne rzeczy w rozsądny sposób. Mam SL, ale przestałem w zasadzie na niej jeździć. Hybryda z grubsza załatwia wszystkie warunki, z grubsza, a tak naprawdę, to nie załatwia. Po kupnie takiej hybrydy i po pierwszy zachłyśnięciu przyszła refleksja, że jak w nocy spadnie trochę świeżego śniegu, to taka hybryda jeździ gorzej niż AM 80, a jak na twardym chce się pojechać ostro i bardzo ostro, to nagle dzioby zachowują się niestabilnie i w ogóle poczucie pewności spada. I że ten długi skręt to nie jest taki długi itd. Dlatego dokupiłem GS sklepowego i to było to. Jak zacząłem pobierać jakieś nauki na bramkach, to się okazało, że nie do końca. Poza tym przez pierwsze dni użytkowania GS nie mogłem się nadziwić z jaką łatwością można zacieśnić skręt, no przecież R 18, a ja tutaj prawie slalom. No to master... trochę krótki, ale master. Znowu ta sama historia... Znowu coś, co przewraca moje pojęcie o narciarstwie. Nie wiem nic na temat kolei rzeczy doboru nart, wiem jedno, że jedna grupa mówi o tym, że nieważne na czym jeździsz i jest druga grupa, która rozróżnia nartę na poniedziałek godzina 9:00-12:00 i wtorek od rana do obiadu. Ja, amator, może ambitny, ale amator, jestem gdzieś po środku i mam 4 pary nart, a niedługo pięć. SL, GS skl, AM, hybryda. Dojdzie master... Kolejność? Ja przebyłem drogę od krótkich do długich, szkoleniowo pewnie powinno się odwrotnie... Najchętniej miałbym ich z dwadzieścia, uwielbiam mieć narty, patrzeć na nie, myśleć o nich (wtedy kiedy akurat nie mogę na nich jeździć, bo jestem w pracy, z psem u weterynarza, na wywiadówce i robię tysiąc innych rzeczy).
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2021
×
×
  • Create New...