Mega miejsce; gratuluję wjazdu na Fedaia - ja z racji pewnego wydarzenia - fota poniżej - wjechałem od strony Canazei (nieporównywalnie prostsza sprawa); a podczas Giro (bo o to wydarzenie chodziło), serpentyny na których się tak cierpi wyglądają tak:
Słabo to widać, ale właśnie w tym na zdjęciu to chwila, w której Jay Hindley (Bora-Hansgrohe) skutecznie "zaatakował" Richarda Carapaza (wtedy Ineos), co zdecydowało o losach klasyfikacji generalnej podczas Giro 2022.
A tu jeszcze mój rowerek z jeziorkiem:
@Chertan Pellegrino od strony Alleghe, też było robione (na tym wyjeździe) - fakt, łatwy i krótki podjazd to nie jest.
Robiłem to z Jackiem, we dwóch z wariantem innej przełęczy... ale to już kolejna, krótka opowieść na bloga
my jechaliśmy pętlę od strony Vigo di Fassa przez Pellegrino i wybory były 2, Fedaia od Cannazzei i powrót przez Pellegrino, czy odwrotnie. Pojechaliśmy pierwszym wariantem, łatwiejszym dla Fedaia, ale Pellegrino dało w dupkę za to, bo podjazd długi i spory wznios. Kiedyś trzeba powtórzyć odwrotnie.