Ziemowit
Użytkownik forum-
Liczba zawartości
1 785 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
6
Zawartość dodana przez Ziemowit
-
Będzie, dlatego napisałem "TYLKO" z dużej litery. Chciałem podkreślić, że sama izolacja domowa to jak leczenie poważnie kontuzjowanych kolan ketonalem i siedzeniem w domu, tak ich nie naprawisz.
-
Czytałem już artykuł, gdzie ktoś liczył i wyliczył, że stosując TYLKO domową izolację i zamykanie czego się da możemy czekać nawet 17 lat na koniec obecnej epidemii, bo przez ten czas będzie mnóstwo nawrotów i nowych ognisk z którymi trzeba będzie najbliższe 17 lat walczyć. Wytrzymamy tyle?
-
Szansa, że nie przekroczy jest bardzo mała. Od niedawna wprowadzone ograniczeanie wymagają czasu aby wzrost na wykresach przestał być chaotyczny i niekontrolowany.
-
Restrykcje są bo nad epidemią nie da się inaczej zapanować. Spodziewasz się, że w 2020/2021 domowa izolacja społeczeństwa nadal będzie najskuteczniejszą obroną? Wyobrażasz sobie co stałoby się z ogromną większością biznesów w Europie jeśli będziemy siedzieć rok na pupie?
-
Zalecenie WHO przełożyłem na statystykę. Gdyby testów przesiewowych było tak dużo, że wykrywalibyśmy każdego nowego zarażonego, to wirus bardzo szybko by skapitulował.
-
Mogę się zgodzić. Jednak dla mnie manipulacje nie są dużym problmem. Właściwie to się nią nie zbyt przejmuję. Czy słusznie? Znacznie większym problemem jest niska wykrywalność, nieprzygotowanie i improwizacja. To jest moim zdaniem o wiele, wiele większym problemem. Moja teza: Gdyby oficjalne dane dokładnie odpowiadały rzeczywistej liczbie zarażonych to pokonalibyśmy wirusa błyskawicznie. kto się z tą tezą nie zgadza i jeśli tak to dlaczego?
-
To jest temat bardziej złożony. Nie zaryzykuję stwierdzenia, że nikt nie manipuluje liczbami - lekarz tego raczej się nie dopuści, ale niejeden polityk może (i moim zdaniem zechce) mieszać, np. na konferencji prasowej nie wliczać pewnych grup osób. Z drugiej strony nie mam zamiaru podciągać to pod światowy wirusowy spisek. Nie popadam ze skrajności w skrajność. Uważam, że oficjalnie podane liczby są dalekie od faktycznej liczby zarażonych. Dowodem są statystyki zgonów Niemcy vs Włochy. Jednak moim zdaniem wynika to bardziej z niedoskonałości systemu, który jest dziurawy jak sito niż z manipulowania danymi. Oby został jak najszybciej uszczelniony!
-
Tez uważam, że to krok milowy. Do trampka nawiązałem bo firma jest z usa.
-
@fredek321 Mam nadzieję, że takie coś za jakiś czas trafi do polskich szpitali: https://www.businessinsider.com/fda-approved-abbott-laboratories-coronavirus-test-delivers-results-5-minutes-2020-3 https://www.abbott.com/corpnewsroom/product-and-innovation/detect-covid-19-in-as-little-as-5-minutes.html Chodzi o bardzo podobne rozwiązanie do firmy Bosch, o czym pisałem wcześniej. Jednak tu test trwa kilka minut, a nie 2.5 godziny, a urządzenie jest 2-3 razy mniejsze. Abbott chce w Kwietniu produkować 50 000 urządzeń dziennie, co pozwoli na wykonywanie olbrzymią liczbę testów przesiewowych. Bardzo się cieszę i nie cieszę. Cieszę, że coś się dzieje i różne firmy na świecie potrafią stworzyć coś skutecznego w walce z wirusem. A nie cieszę, bo Trampek działający wg. zasady "Only America! Let others die!" będzie próbował zablokować dostępność tego w Europie. Już próbował blokować dostępność europejskich badań w Europie. Co o tym sądzisz?
-
Niemcy robią już 300 000 testów tygodniowo i planują zwiększyć tę liczbę do 1 500 000 tygodniowo! https://wyborcza.pl/7,75399,25827935,koronawirus-w-niemczech-rzad-chce-wiecej-testow.html
-
We wrocławskim szpitalu podobna sytuacja: https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,173952,25828200,trudna-sytuacja-szpitala-we-wroclawiu-41-przypadkow-koronawirusa.html#s=BoxMMtImg3
-
Jak pisałem @Sariensis był moim jedynym kolegą. Myślałem, że podobna sytuacja jest po drugiej stronie!! A on ma jeszcze 4000 kolegów tylko w samym Madrycie!!! Muszę trochę zastopować z forum bo już nie mam o czym pisać, bez sensu tak cisnąć średnio śmiesznym żartami.
-
Jest jeszcze jedna rzecz którą można robić w tej grze. Możemy bić kijami innych komputerowych narciarzy na stoku i po wywrotce żaden się już nie podnosi. Co więcej lać kijem można sarny w lecie i każda trafiona się również nie podnosi. Niestety po opuszczeniu danego obszaru wszyscy się resetują, a myślałem, że wytłukę cały ośrodek.
- 5 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Sprawdziłem Grand Mountain Adventure bo wygląda najładniej i jest freride. Z dolnej stacji na szczyt każdej góry da się wjechać z pominięciem wyciągów, wystarczy energicznie odpychać się kijami i ciśniesz pod górę między drzewami, skałami i innymi przeszkodami w głębokim puchu.
- 5 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Ja nie znam nikogo, jedynym moim kolegą byłeś Ty, a przynajmniej tak myślałem bo ja zawsze chciałem mieć kolegę, a ty zarażony nie jesteś, to skąd mam ci zarażonego wziąć? Ku...a kończę oddziałowa idzie! A tak serio, nie znam nikogo zarażonego, ale to jest tylko jedna cegiełka. Żeby wiedzieć, że to spisek, potrzebujesz ich tyle, żeby zbudować dom.
-
@Sariensis jest szansa, że to wszystko to spisek, kłamstwo, kontrola umysłów, manipulacja i tak dalej. Jednak ilość tekstów, reportaży, vlogów, filmików, doniesień, badań, doświadczeń zwykłych ludzi, doświadczeń sportowców, doświadczeń celebrytów o których możesz przeczytać i obejrzeć w internecie jak i w telewizji jest tak duża i wypuszczanie tego wymaga takiej ilości pracy i koordynacji że chyba tylko superzaawansowana kosmiczna broń obcych jest w stanie tak to koordynować, aby w wała dzień w dzień robić cały świat miesiącami. Co ty na to?
-
Nie no, jak ktoś pokroju ciebie zmienia front (ktoś kto od początku wszystko rozumie), to zaczynam chyba wątpić w ludzkość... albo zostałem skutecznie strollowany.
-
Ty serio zmieniasz front i od teraz sądzisz że to wszystko to wielki spisek?
-
Sądzę, że takie rękawiczki powleczone porowatym materiałem nasącząnym substancją dezynfekującą by się sprawdziły. Nie zostawiasz wirusa na żadnych poręczach, klamkach, krawędziach, produktach, pułkach i inni się nie zarażą dotykając coś po nas.
-
@fredek321 Czy rękawiczki powleczone substancją dezynfekującą sprawdziłyby się?
-
U nas jeszcze rośnie w trybie wykładniczym ale sądzę, że za parę dni przekształci się to we wzrost stały tak jak we Włoszech jest od tygodnia. Problem pozostaje jeden i to olbrzymi: surowe restrykcje co do izolacji nie powodują ograniczenia epidemii, lecz zatrzymanie gwałtownej ekspansji. Robimy wciąż za mało aby wygrać z epidemią. Może w ciągu 60 dni naprodukują szybkich testów lub znajdą skuteczny i łatwy w produkcji lek.
-
Atmosfera w takich klubach jest zazwyczaj bardzo dobra i dalej bym tam siedział gdyby nie to, że w temacie sportów outdoorowych nie miałem o czym i z kim pogadać. Stwierdziłem, że to nie moja bajka.
-
Jak zechcesz spróbować to, powiem ci czego się spodziewać w klubie dorosłych ludzi spędzających wolny czas w ten sposób co drugi wieczór: (1.) Niemal na pewno zostaniesz po przyjacielsku powitany mimo, że nikt cię nie zna i nikogo tam nie znasz. (2.) Większość to ciężko pracujący ludzie posiadający nie tani sprzęt komputerowy, audio i tak dalej. (4.) Którzy niestety w większości są niezainteresowani sportem, górami, integracją w realu.
-
To jesteś daty "przedkomputerowej", skoro "sieciowowideokonferencyjne" imprezy cię zadziwiają. Takie coś funkcjonuje od 10-15 lat i jest bardzo powszechnym zjawiskiem, również w Polsce. Codziennie wieczorem dziesiątki tysięcy osób (a w weekend setki tysięcy) w PL siedzą na Discord, TeamSpeak lub innych pogaduchowych programach, oglądają live-y z różnych targów lub trzaskają w gry online i przy okazji niekiedy piwkują oraz drinkują. Ja od kilku lat nie mam na to ochoty - wystarczy mi, że w pracy ciągle siedzę przed monitorem. Oceniam, że w wyniku epidemii ten sposób spędzania wolnego czasu będzie tylko zyskiwał na popularności.
-
Odpiszą, że lekarze wzięli kasę za podpis na akcie zgonu. Zostaniesz ostatecznie pokonany pytaniem: "Jak to żyje? Przecież się przyznał, że nie!".







