Problem z kaskiem?
Dlaczego go jeszcze niemam: to wszystko co piszecie o bespieczeńswie itd, to do tego mnie nie trzeba przekonywać, bo ja to wszystko wiem. Mam zresztą parkę mikrusów(5 i 9 lat) i niewyobrażam sobie i oni sami też żeby wyszli na stok bez kasku. Niewidzę też problemu gdy mam go na głowie, a czy w nim wyglądam tak czy siak, to mam to w d....e. Prblem dopiero widzę po zdjęciu kasku bo wtedy to jest kolejny grat do pilnowania, bo do kieszeni się już nie zmieści jak czapka(nawet z pomponem).
Ktoś tu kiedyś napisał jeszcze o kasku, niepamiętam kto, że jest mu w nim ciepło i sucho - też przekonywujący element tym razem praktyczny, bo przeważnie podawane są tu walory kasku od strony bezpieczeństwa, a te praktyczne są już pomijane. Dlatego też wnoszę teraz o ukierunkowanie dyskusji o kasku tym razem pod kontem walorów praktycznych. JC już w sumie zaczoł że w lecie ziemniaki ze sklepu nosi, a w międzyczasie dziecią za nocnik służy, czt tak jakoś?/