Tak ja od kilku lat. Podsumowanie... tak jak bieliznę zaliczam je do najlepszych na rynku.
A ja przeciwnie, skarpety posiadam od końcówki zeszłego sezonu i dokuczały mi już na WST, jednak w tym sezonie postanowiłem dać im szansę w tym sezonie, po 2 dniach jazdy musiałem je odstawić bo jak nie zrobił bym tego to chyba bym nie dał rady już jeździć bo by mi skóra z nóg zlazła:eek:. Normalnie mnie gniotą i mi obcierają golenie i podbicie w szczególności:mad::.
Już jak je kupowałem to mi się na dotyk nie podobały, twarde i szorstkie, nieprzyjemne po prostu, no ale pomyślałem że tak ma być:tongue:, Figo świadkiem że po nartach miałem nogi czerwone jak by wrzątkiem polane:eek:.