Ja dzisiaj wybrałem się do Witowa. Rano pogoda była nie zachęcająca, ale koło południa pokazało się słońce i tak było przez resztę dnia. Trochę wiało u góry, ale nie przeszkadzało to w jeździe.
Podczas, gdy w Zakopanem jeszcze wciąż bardzo dużo ludzi na stokach, w Witowie pełen luz, bez kolejek, całkiem sympatycznie. Stok "trzymał się" do ok. 15 tej. Później już była kaszana i pojawiły się przetarcia. Z tym, że nie było ich dużo i spoko można było ich unikać podczas jazdy.
Był też gigant Żywca - wystartowałem sobie, a jakże i zająłem ochnaste miejsce. Ale warto było. Startowe wynosiło 100 zł, w tym był 7 dniowy karnet na Koziniec i ubezpieczenie w razie wzięcia tyczki między nogi To taki żart apropos opłat startowych.
A i żeby nie było tak wszystko cacy - na parkingu błoto, także było trochę czyszczenia butów po powrocie.
Tutaj filmik (sorry za słabą jakość)
[YOUTUBE]fzcj6Qe3InM[/YOUTUBE]