Chciałem kiedyś na forumie napisać o takim fajnym, polskim lekarzu, ale on "tylko" przyszywa ręce , a Robertowi na szczęście tego nie trzeba. Uff!
Facet jeździ na nartach, wspina się, jeździ do szpitala na motocyklu, a na operacjach słucha Pink Floyd . No fajny gość po prostu - mało u nas takich.