come on Bode!
uwielbiam te jego nonszalancje na stoku, wygląda jakby mu w ogole nie zalezalo, jak by se jechal ot tak, a potem laduje na podium:)
najbardziej wyrazne to jest na starcie, gdzie wszyscy odpychaja sie na maksa, zeby zacisniete, wszystkie miesnie napiete, a Bode tak po luzaku jak od niechcenia wytacza sie z budki startowej:)